Napisano 16.04.2006 - |17:49|
Wcale nie chodzi mi tu o Keanu. Jestem tak bardzo cięty na ten film, gdyż mimo wszystko spodziewałem się czegoś znacznie, znacznie lepszego i ciekawszego (kierowałem się czytanymi recenzjami, wywiadami z twórcami i oczywiście opiniami znajomych).
Filmy, na które czekam i spodziewam się po nich wiele, a które zawodzą moje oczekiwania, skazane są na największą krytykę z mojej strony. (można powiedzieć, że czuję sie bardzo oszukany)
Mimo wszystko - John był spoko, Gabriel nawet lepiej; ale film ogolnie do bani i tego zdania trzymać się będe!
Ja już dawno się nauczyłem ,że czasami zbyt wielka wiedza =recenzje, opinie potrafią strasznie "zjechać" film.

Robimy sobie w głowie swoje wyobrażenie jakiegoś filmu i NAJCZESCIEJ różni się ono od tego co widzimy na ekranie i CZEGO się spodziewamy.I zawód gotowy i potem mamy "pretensje" :] Wypróbowałem przed oglądnięciem SG-A [ i nie tylko ] ,niewiele czytałem poza głównym zarysem i serial mi się podobał oczywiście z wyjątkami. Powracając do Constantina to miał swoje nierówności w "tempie" akcji/historii/ narracji jednak uważam go za przyzwoitą produkcję którą dającą się spokojnie obejrzeć bez męczarni. No i fajnie zobaczyc w roli Lucyfera Abruzziego z Prison Breaka i jego szatański uśmieszek.Dodam do tego niezły obraz piekła warto zobaczyć.
Użytkownik biku1 edytował ten post 23.04.2006 - |13:21|
Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT