Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 178 - S09E04 - The Ties That Bind


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (125 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (9 głosów [7.76%])

    Procent z głosów: 7.76%

  2. 9.5 (6 głosów [5.17%])

    Procent z głosów: 5.17%

  3. 9 (16 głosów [13.79%])

    Procent z głosów: 13.79%

  4. 8.5 (8 głosów [6.90%])

    Procent z głosów: 6.90%

  5. 8 (19 głosów [16.38%])

    Procent z głosów: 16.38%

  6. 7.5 (11 głosów [9.48%])

    Procent z głosów: 9.48%

  7. 7 (15 głosów [12.93%])

    Procent z głosów: 12.93%

  8. 6.5 (8 głosów [6.90%])

    Procent z głosów: 6.90%

  9. 6 (10 głosów [8.62%])

    Procent z głosów: 8.62%

  10. 5.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  11. 5 (3 głosów [2.59%])

    Procent z głosów: 2.59%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (4 głosów [3.45%])

    Procent z głosów: 3.45%

  14. 3.5 (1 głosów [0.86%])

    Procent z głosów: 0.86%

  15. 3 (3 głosów [2.59%])

    Procent z głosów: 2.59%

  16. 2.5 (1 głosów [0.86%])

    Procent z głosów: 0.86%

  17. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  18. 1.5 (1 głosów [0.86%])

    Procent z głosów: 0.86%

  19. 1 (1 głosów [0.86%])

    Procent z głosów: 0.86%

  20. 0.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  21. 0 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#21 friki

friki

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 08.08.2005 - |21:07|

:wacko: poprostu syf jusz nie majom co wymyslac :P :( :( :( :( :( :(
  • 0

#22 Michał

Michał

    Sierżant

  • VIP
  • 765 postów
  • Miastoz Wormhole (Kraków)

Napisano 08.08.2005 - |22:30|

Hmmm odcinekv słaby :mellow: daje 7
Cóz to było do przewidzenia,po 3 genialnych jak dla mnei odcinkach,musiał przyjść słabszy
Własciwie ten odcinek to troche zapchaj-dziura :) bo Sam jeszcze wrócic nie moze to musieli jakos zostawic Vale
Przejde do plusów:
-Vala
-Vala
-Vala :P ---dla mnie ona jest super,jej zachowanie,humor jest fantastycznie,i napewno nie gra tak jak w Farku,nie wiem co za geniusz to napisał na forum :blink:
-Scena gdy Leży w łózku Daniela :hyhy: --ech szkoda ze nie byłem wtedy nim :lol:
-Fabuła przypominała mi troszke RPG,przynies to zebys dostał co innego :)

Minusy:
Własciwe nie był nic o Ori,moze poza mała wzmianka


Eee co wy chcecie od Twarzy Aeryn <_< ??? Mnie sie podoba :)

Użytkownik Michał edytował ten post 08.08.2005 - |22:36|

  • 0
WISŁA KRAKÓW

Dołączona grafika


NIE dla Spoilerów !!!!

Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler]	Text  [/spoiler]

#23 Kanurwa

Kanurwa

    Szeregowy

  • Email
  • 50 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 09.08.2005 - |06:57|

Ja na przekór wiekszości w pełni popieram wypowiedź kolegi ULANa gdyż mnie sie 9 seria podoba. Z zalozenia wiedząc o roszadach personalnych i wyczerpaniu sie watku Gouldów zdawałem sobie sprawe iż wiele musi sie zmienic w nowym sezonie. Motyw ORI bardzo mi sie podoba chociaz oczywiscie wolałbym aby szybcie sie rozwijał. Co do Valii jestem bardzo zadowolony po jej pojawieniu sie i chcialbym by predko nie odeszła. Natomiast załuję ze Tealc tak malo sie pojawia bo jakby brak RDA i SC jest poki co wkalkulowany aczkolwiek brak mi ich nie powiem. Zgadzam sie rowniez iz klimat SG-1 zmienił sie i muszę sie "przestawic" aczkolwiek jak dla mnie nie jest źle i z niecierpliwościa czekam na rozwoj wypadkow.
Pozdrawiam wszystkich malkontentow. Co do humoru to akurat mnie bardzo odpowiada i nie uwazam SG-1 za smętna serie.

Użytkownik Kanurwa edytował ten post 09.08.2005 - |06:58|

  • 0

#24 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 09.08.2005 - |18:39|

1.
Nowy wielki wróg odkrył istnienie Ziemi, dlatego też scenarzyści by ochłonąć po dość sennym polegającym na przedstawieniu suchych faktów trzyodcinkowy pilocie postanowili sielankowo jeszcze troszeczkę bardziej odsłonić Vale i zarzucić humorem.

2. Humor – „masz jedną z tych kart kredytowych?” (+)
Śmiech to jedyne, co nam pozostaje w tej sytuacji. W odcinku przewijało się wiele scen, które wywołały uśmiech na ustach. Jak na przykład Vala narzucająca się Danielowi i próbująca oderwać go od pracy niszcząc mu okulary, czy też jej odzywka do senatora podczas posiedzenia. Przyjemna i ciekawa była tak rozmówka generała z sierżantem Harimanem, który się najwyraźniej przeraził możliwością awansu. Spotykając też swoją córeczkę z Mitchelem wychodzących z windy Landry dziwnie się do nich uśmiechał. Jednak niektóre żarty po prostu mi się przejadły. Jakoś śmieszne mi się już nie wydawało że po raz setny Vala coś chce ze sobą zabrać. Oczywiście jak zwykle ma ona niesamowite zdolności potajemnego przechodzenia. Mimo strażników potrafi zwędzić różne urządzenia, a nawet dostać się do sypialni Daniela.

2a. Daniel
Ciekawe jak to jest z Danielm. Przeszedł on sporo. Stracił Sha’re, jednak uratował Sarę od Ozyrysa. To że ja chcę zapomnieć o „Chimerze” nie oznacza że scenarzyści mają zapomnieć o wątkach które tam rozwinęli w pewnym kierunku. Co z Sarą? Mieszka na Ziemi? Pracuje w SGC? Chodzi z Danielem? Najwyraźniej nie, bo tego znowu fascynuje wyprawa do Atlantis, której opuszczenie pomimo odkrycia książki z historią Alteran której zawartości nie możemy poznać. Wyraźnie z interakcji z Valą wynikało, że nie jest zaciekawiony jakimś związkiem, nawet przespaniem się w łóżku...

3. Vala (+)
Daniel wchodzi do pokoju, Vala czeka na niego w łóżku. Vala wstaje na odprawie i siada w odpowiedni sposób na stole. Postać stałaby się chyba już niemal całkowicie maskotką serialu na którą można byłoby tylko patrzeć, szczęśliwie w pewnym momencie coś ją tknęło, aż tak bardzo że się przekrzywiłem ze zdziwienia. Jednak jej wyznanie okazało się ostatecznie tak płytkie że bardziej jej charakter oddaje radość że tylko na sumieniu ma jej leżeć to że zdradziła tego staruszka.

4. Przeszliśmy przez to wszystko po nic (-)
Denerwujący jest fakt, że pomimo tak wielkiego zagrożenia w tym odcinku naprawdę nic się nie dzieje. Nowa lekarka, mimo że ładna to chyba głupia jest. Logiczne jest, że skoro opaski w jakiś sposób obezwładniały organizm to wstrzykiwały do niego jakąś substancję. Wniosek taki, że jeżeli się je zdejmie to tę substancję przez jakiś czas organizm sam się musi pozbyć. Nawet nie wiem, czemu połączona para zgłosiła się do osoby odpowiedzialnej za technologie, a nie lekarza. To naprawdę z pogranicza czarnego humoru, że staruszek potrafił wykiwać pseudo najlepszych specjalistów z SG-1 i wiedzą przebił doświadczenie ziemskich naukowców. Co więcej, czemu Carter nie przybyła by pomóc Danielowi wyjść z opresji? Skoro już mierzyli z broni do tego gościa i tak szybko cwaniaczek doszedł do ugody ja bym powiedział by od razu dawał ten naszyjnik. A jeżeli już tacy honorowi jesteśmy, to bym po niego wrócił kilka dni później, gdy się okazało że nie mogą zdobyć tego teltaka. W tym odcinku największe znaczenie miały chyba tylko słowa generała, że będzie jakiś nowy cywil asystował w sprawowaniu władzy! Reszta to bezcelowa i pochłaniające pieniądze wycieczka krajoznawcza po lunaparku galaktycznym, całe szczęście, że za pomocą wrót.

5. Wpadki i inne gratki (-)
Gdy była okazja do zmiany koloru tunelu czasoprzestrzennego gdy SGC wysłało do wszystkich DHD własny program wybierający to nie zrobiono tego myśląc chyba że skoro na Ziemi mamy rok 2005 to tunele czasoprzestrzenne same się zmieniają i na dodatek bardzo się upodabniają do tych z galaktyki Pegaza. Nie zdziwie się kiedyś jak nagle w SGC pojawi się nowa wersja wrót. Także krajobrazy planet zaczerpnięte z przeszłości. Jedna to kopia krainy światła druga piramidy z odcinka „Need”. Problem mamy też z obsadą lub jest to czysta niejasność. Gdzie nasz stary łącznik z Pentagonem – major Davis? Awansował czy co? Co to za nowa pani major i na dodatek jakaś taka sztywna. Ten senator jest chyba głupi mówiąc łaskawie że programu SGC nie zamkną. Precyzyjnie mówiąc SGC to także załoga BC-303 bo mają ich naszywki, to po pierwsze, a po drugie jeżeli chodzi o możliwość zamknięcia bazy SGC to ciekawe niby skąd ten „nowy Kinsey” weźmie trinium i naquda na swoje duże statki!

6. Źle
Pierwsze odczucia są złe. Może za rok gdy przyzwyczaję się do tego poziomu zmienię zdanie. Znaczenie wydarzeń w tym odcinku było znikome i na dodatek dziwne nie wyjaśnione rzeczy się dzieją. Odcinek powinien był zostać uratowany przez humor, jednak najwyraźniej był on za małego kalibru. 6,5/10. Może jak obejrzę z 20 razy jeszcze to zmienię zdanie


ja dalam 10 za sprawne i zabawne dialogi i chocby za gre Daniela, fenomenalne miny. To prawda, ze SGA staje sie ciekawsze od SG1, [...] Mimo ogolnej biedy odcinek 4 zaskoczyl mnie na plus

Sorki za czepianie się oceny. Skoro SGA staje się ciekawsze od SG-1 to jaką ocenę dasz SGA skoro tu dałeś 10? I skoro ogólnie jest biednie to aż 10?

Ja dałem 1.

Hoho.... Ja 1/10 to daję czemuś najgorszemu... no nie wiem.... obrady komisji śledzczej... Tu aż tak źle nie jest....

Przejde do plusów:
-Vala
-Vala
-Vala.

Hmmm, można to tak streścić :>

Z zalozenia wiedząc o roszadach personalnych i wyczerpaniu sie watku Gouldów zdawałem sobie sprawe iż wiele musi sie zmienic w nowym sezonie.

Osobiście wiem to. Jednak to nie usprawiedliwia niekomentencje nowej pielęgniarki. Podejmowanie przez Daniela pościgu za informacją wspólnie z Valą po galaktyce niż spokojnych badań w SGC! Że Mitcheal do tego dołącza...
Log65: Happy camper

#25 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 09.08.2005 - |19:31|

A ja tam dałem 9,a co podobało mi się. :clap: :clap: :clap:
Przede wszystkim za Vale(ach te miny i długie włosy) :D :D :D i też za lekki luzik w tym docinku.Rzecz jasna nie jest to narazie klimat SG jaki znamy i kochamy :( :( ale czego można wymagac po 9 sezonach jak odchodzi gwiazda tego serialu a nowi narazie się aklimatyzują.Pożyjemy zobaczymy.A zresztą jak pamiętam początki to RDA też nie wszystkim pasował do roli Jacka Pułkownika po wyczynach Macgayvera. :clap: :clap:
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#26 harcerzyk123

harcerzyk123

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoWhitestock

Napisano 09.08.2005 - |21:40|

Odcinek taki luzacki :)
Historia zaczerpnieta bez mala z basni braci Grimm (lub z prostych przygodowek) ale jednak spelnia swoje zadanie. A zakonczenie przypadlo mi do gustu, po dlugich bojach i zalatwianiu spraw dowiedzieli sie, ze efekt sam minie po jakims czasie.
Duzo humoru wniosla Vala (oby jak najdluzej zostala w serialu) i nie wiem czemu sie ludzie czepiacie jej twarzy, nie ma wygladu supermodelki z okladek magazynow ale przez to jest bardziej realna i latwiej mi sie akceptuja taka postac.
Ogolnie odcinek ocenilem na 7.
Pozdro.
  • 0
"Ambassador Kosh has been a busy boy today."
"They say God works in mysterious ways."
"Maybe so, but He's a con-man compared to the Vorlon."
-- Garibaldi and Sinclair in Babylon 5:"Deathwalker"

#27 Bunio

Bunio

    Kapral

  • Użytkownik
  • 191 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 10.08.2005 - |00:48|

hmm wlasnie tez mnie troche zastanawia czemu zmienili wyglad tunelu? kim bedzie ten cywil w SGC?

i szczerze powiem ze Vali mam juz dosc, jej dowcipy byly smieszne w pierwszym odcinku.

no i jeszcze jedno: troche mi sie nie podoba ze SG-1 sie rozpadlo od tak sobie. byli w zespole przez 8 lat, przezyli wiele, a tu nagle pyk...i jack odchodzi bez slowa, daniel mowi ze NA RESZCZIE dostal przeniesienie, carter tak samo, o teal'cu nie wspomne bo w kazdym odcinku mowi ze nie wraca. Mogli by rozszerzyc ten watek rozpadu sg-1, bo tak wyglada to troche smiesznie.
  • 0

#28 Gaj

Gaj

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 708 postów

Napisano 10.08.2005 - |03:56|

Faktem jest, że scnarzyści SG-1 chyba już całkiem się gubią. Jak zawsze wspaniały materiał jakim jest SG-1 jest kopany i psuty całą masą niekonsekwencji i przedziwnych zwrotów/pomysłów. Mie chce mi się tego rozwijać - jak ktoś to czuje to się rozumiemy, a jak nie to trudno. Dałem odcinkowi 8.

Moim zdaniem Claucia vel Vala przeszła w tym odcinku samą siebie i jest jedynym powodem dla którego dałem wysoką w swoim odczuciu ocenę. Grała naprawdę kapitalnie. WIele scen były po prostu wspaniałych. Wjazd na komisji na biurku senatora - pomijąć głupiość i taniość dowcipu o męskości, był super. Świetne ruchy, mimika i głos. Więcej takich akcji jak choćby z okularami, czy w włóżku Daniela czy na statku (gdy Daniek zakreślił pole dla jej pomocy - huh).

Dziwne to wszystko, ale i tak mi się taki humnor bardziej podoba niż McCay gadający w 2 osobach. Mimo wielu tu narzekań wydaje mi się, że SG-1 rozkręca się i jak na nieboszczyka ma się całkiem dobrze. Mi przynajmniej po odcinkach 3-4 powoli uwaga przestawia się z SGA na SG-1. Obaczym co dalej.

Aha i jeszcze jedna rzecz. Koledzy, którzy tak radośnie postękują za jakimś mitycznym "starym" klimatem SG-1 i potrafią obecnej odsłonie dawać 1-3 pkt to radziłbym się nie maltretować i męczyć siebie oglądaniem oraz nas komentowaniem. A jak już komentować to wypadałoby to jakoś uargumentować.
Jakoś tak nie spodobał mi się dysonans między kilkoma bardzo ciekawymi i pogłębionymi komentarzami starych wyjadaczy, a płytkimi kilkoma głosami krytycznymi - raczej nowicjuszy.
Panowie spojrzcie na sezon troszkę głębiej, a jak już coś piszecie bardzo krytycznie to rozwińcie to. Jeśli ktoś chce ciągle starego SG-1 to musi oglądać stare sezony i tyle. Tam jest stare SG-1. Jeśli kolejne sezony nie będą inne to serial upadnioe właśnie ze względu na wtórność i powtarzalną nudność. Zresztą jak chcecie mieć stare klimaty bez Goauld czy nawet replikatorków? Musi być inaczej i warto na to spojrzeć przychylnie choćby dlatego że ciągle mamy kontynuację świata SG-1 - alternatywa to koniec i to na pewno na zawsze.
  • 0

#29 Popo

Popo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 61 postów
  • MiastoSopot

Napisano 10.08.2005 - |09:34|

Muszę powiedzieć, że według mnie również SG1 coraz bardziej się rozkręca. Vala wprowadza specyficzny humor, który bardzo mi pasuje. Po raz pierwszy SG1 obejrzałem z większym zainteresowaniem od Atlantis. Sceny w odcinku malinka, dlatego oceniłem go na 9,5
  • 0

#30 Jazon

Jazon

    Szeregowy

  • Email
  • 23 postów
  • MiastoPuławy

Napisano 10.08.2005 - |14:17|

Blee! Zero klimatu i nudna fabuła. W tym tygodniu SG- Atlantis zdecydowanie przoduje. Myślałem, że znowu będą Ori a tu taka bieda. W sumie całe to ich latanie za przedmiotami przypominało jakąś grę RPG :lol: Mimo tego odcinek uważam za słaby. Rozumiem, że humor też jest ważny ale przecież to jest Stargate! Tutaj powinni dominować faceci ze świecącymi oczami i eksploracja obcych światów. W sumie cały ten odcinek nastawiony był na Valę i maksymalne eksponowanie ( dosłownie i w przenośni ) jej postaci. Przyznam, że trochę mi się już przejadła. Zaczynam tęsknić za starą dobrą Sam. Denerwują mnie te sceny w łóżkach i całe te brednie o seksualności. Jakbym chciał coś takiego oglądać to włączyłbym sobie pornola, tam przynajmniej takie rozmowy przynoszą jakieś efekty :hyhy: Dobrze, że to tylko jeden słaby odcinek. Gdyby cała 9 seria tak wyglądała to stwierdziłbym wez wahania, że stary dobry klimat SG-1 bezpowrotnie zginął.


W sumie jestem tym odcinkiem zniesmaczony dlatego przyznałem mu zaszczytną ocenę 3.5
  • 0
Głupiec który jest świadom swojej głupoty wcale nie jest taki głupi
---------------------------------------------------------

Niektóre kobiety są bezcenne. Za wszystkie inne zapłacisz kartą Master Card.
[/FONT]

#31 Daniel Jackson

Daniel Jackson

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 78 postów
  • MiastoRzeszów

Napisano 11.08.2005 - |18:58|

Mi się odcinek podobał. Dałem 8,5. Można było się pośmiać. Warto odnotować również to, że dużo lepiej poznajemy "interseującą" przeszłośc Vali.
  • 0
STAR WARS + STARGATE = ?

#32 Chavo

Chavo

    Kapral

  • Użytkownik
  • 162 postów
  • MiastoMazowieckie

Napisano 14.08.2005 - |13:11|

Oceniłem na 8.
Ogólnie odcinek niezły, było trochę humoru i rozrywki (Vala) ale niestety nie bardzo przypominał to do czego przyzwyczaił nas serial Stargate SG-1 :> ale zobaczymy mam nadzieję, że jednak się rozkręci.
Pozdrawiam
  • 0
Jeśli nie będziecie używać oczu waszych po to, aby widzieć, to będziecie używać ich po to, aby płakać.

#33 Tomciak

Tomciak

    Organizator

  • VIP
  • 398 postów
  • MiastoWszechświat - Nasza galaktyka - Układ słoneczny - Ziemia - Europa - Polska - Śląsk - Gliwice - mój fotel

Napisano 23.08.2005 - |21:03|

Jak dla mnie to był najlepszy odcinek 9 sezonu (a miał być tylko przerywnikiem...). (Jakoś zabawne były tegotygodniowe odcinki). Sporo humoru, o Ori tylko wspominali (męczy mnie po cholerę temu Jaffa była potrzebna ta stara cewka...), innymi słowy lekko, łatwo i przyjemnie. Klimatu pierwszych serii już nie ma, ale można się było tego spodziewać.
A to, że wyszli na głupców? Cóż jak dla mnie to plus, w końcu w życiu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli...
Dałem 9
  • 0
Tom

T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing

Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...

#34 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 29.08.2005 - |10:53|

Epizodzik ciutkę lepszy od poprzedniego odcinka,ale tylko dlatego,że....Mitchell bawi się w O'neilla :] Niepotrzebnie !! Po co nam drugi O'neill ?? Po co go grać na siłe ?? Abyśmy nie odczuwali jego braku ?? To nie tak miało być :/ Dobrze,że przynajmniej pojawił się na końcu odcinka :)

Wracając do sedna sprawy.Przyjaciel Vali przypomina mi jakiegoś innego bohatera,który już był w SG-1 :> Być może gra inną postać.Mało tego,ta zakręcona opowieść miała chyba na celu zaoszczędzić troszkę pieniędzy z budżetu,bo tak naprawdę nic do serialu nie wnosiła.No może poza tym,że tak szybko się Vali nie pozbędziemy :)

Nota:6 koma 5 :) :afro:
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#35 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 12.09.2005 - |12:03|

Za dużo kręcenia. Widać, że nasza nowa członkini SG w swoim życiu bardzooo dużo miała ciekawej roboty. NIEzła jest jak na kogoś kto był kiedyć goauldem. Ma niezłe pomysły,. A koniec zaskakujący: cała robota na nic. W każdym razie niezła zabawa
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#36 Grace

Grace

    Szeregowy

  • Email
  • 67 postów
  • MiastoOlsztyn

Napisano 07.03.2006 - |00:28|

Ja daję 7 za humor i chyba tylko za to. Vala była świetna :D Wniosła trochę świeżości do serialu. Daniel też był dobry, oni poprostu świetnie razem grają. Ale w sumie to by było na tyle. Oprócz humoru w odcinku nie ma kompletnie niczego więcej co by mogło przykuć uwagę. Strasznie wkurzyło mnie to, że Vala niby już odchodzi a tu nagle okazuje się, że samo zdjęcie bransoletek nie wystarczyło i musi wracać. Tak jakby scenarzyści nie mieli czego wymyślić, więc zaczeli bezcelowo drążyć poprzedni wątek byle tylko czymś zapchać serial. Myślałam, że ta sprawa z połączeniem Daniela i Vali jest już dawno zamknięta, na co wskazywał poprzedni odcinek. Ogólnie nic się nie działo a humor miał chyba tylko odwrócić od tego uwagę.

Kurczę, to czemu dałam aż 7? Może to był tylko humor, ale naprawdę mi się podobał :D Może nie było tu jakiejś wciągającej akcji ale rozrywka była. Sama nie wiem, mimo wszystko podobało mi się :) Pewnie, że takie odcinki powinny być później jak się już coś rozkręci, ale myślę, że chcieli poprostu wykorzystać obecność Vali do "komediowej" części i poczekać z prawdziwą akcją na Carter...

P.S. To co mi się strasznie rzuca w oczy już od początku to "nieobecnośc" Teal'ca. Jego rola ogranicza się do powiedzenia czasem paru słów i tyle. Tak jakby był tam, bo musi być, ale nikt by nie zauważył jakby go nie było...
  • 0

#37 Sancho

Sancho

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 09.05.2006 - |12:22|

Lipa troche bez Jacka ale Vala jest po prostu boska. Wyzywający strój i zachowanie. Dziwie sie Danielowi ze jak ona wpadła do jego pokoju wieczorem to on sie powstrzymał i nie wydymał. Podziwiam :D
  • 0

#38 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 20.05.2006 - |21:30|

Jak na stand-alone to był całkiem sympatyczny ten odcinek. Owszem nie był to klimat Stargate SG-1 ale było miło, łatwo i przyjemnie :D

Ocena: 7,5

PLUSY:

+ Vala, Vala - ta kobieta to jeden wielki powiew świeżości w serialu. Jej humor, stroje, kleptomania, kłopotliwa przeszłość i podteksty seksualne to wyśmienita mieszanka wybuchowa :) Powaliła mnie jak potraktowała szefa komisji senackiej, jak udawała skruchę przed tm ekspertem-naukowcem z tej planety, jak się narzucala Danielowi. Szkoda, że jeszcze tylko 2 epizody z nią :(
+ owszem nie mieliśmy w tym odcinku do czynienia ze Stargate SG-1,ale plus należy się za bardzo fajny klimat niczym połączenie Indiany Jonesa, Star Wars i gry RPG. Bo gdy wszystko okazuje sie zakonczone między Valą i Danielem, nagle pojawia się "nierozerwalny" problem który doprowadzi ich do misji przez kilka planet i wykonywanie zadań (czy też questów ;) ). Fajne to było, chociaż nie dała to im absolutnie nic (jedynie pozwiedzali sobie trochę galaktykę) i nie było to zbyt Stargejtowe
+ "Nowa formacja: komandos-kowboj"- uśmiałem się z etgo. Ale należą się brawa dla ludzi odpowiedzialnych za kostiumy, bo nowe SG1 wyglądało super w tych kowbojskich ciuchach
+ plus za ciekawą "Valowską" muzyczkę na początku, w scenie przy wrotach. Jeśłi dobrze pamiętam, to była ona równeiż (chociaż krótsza) w 1 odcinku tego sezonu
+ za śmieszną scenkę, gdy ekspert-naukowiec opowiadał historię jego znajomosci z Valą

MINUSY:

-

P.S. To co mi się strasznie rzuca w oczy już od początku to "nieobecnośc" Teal'ca. Jego rola ogranicza się do powiedzenia czasem paru słów i tyle. Tak jakby był tam, bo musi być, ale nikt by nie zauważył jakby go nie było...

no własnie :] Teal'c w tych 4 odcinkach, a szczególnie w tym jest już osobą drugorzędną. On mial chyba tylko 3 linijki tekstu do nauczenia :/ To już chyba Walter i pani doktor mają wiecej tekstu niż on. Ja rozumiem, ze pan T był zawsze małowmówny, ale teraz to już przesada. Jest naprawdę źle, bo już nawet nie mówi "Indeed"

-

Ten senator jest chyba głupi mówiąc łaskawie że programu SGC nie zamkną. Precyzyjnie mówiąc SGC to także załoga BC-303 bo mają ich naszywki, to po pierwsze, a po drugie jeżeli chodzi o możliwość zamknięcia bazy SGC to ciekawe niby skąd ten „nowy Kinsey” weźmie trinium i naquda na swoje duże statki!


słuszna uwaga. Coś faktycznie, albo tą scenkę w komisji nie dopracowali albo ten przewodniczący tej komisji był debilem

- z tym kolorem tunelu to przegięli. Ciekawe czemu się zmienił? Czyżby to była zasługa uzdolnionego shevron-mena Waltera? :> Może za to właśnie, generał Landry chce go awansować? :P
  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#39 marka_ragnos

marka_ragnos

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów
  • MiastoLuboń

Napisano 18.08.2006 - |18:42|

Odcinek cos jak podroz sentymentalna, takie male zglebienie postaci Vali.
Gigantyczny plus dla Vali w bieliznie.
Teal'c troche posmetnial.
Daniel moglby sie wreszcie ogolic.
Poza tym wszystko OK dla mnie 8,5.Czekam na nastepny odcinek .
  • 0

#40 Darth Paula

Darth Paula

    Kapral

  • Użytkownik
  • 179 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.09.2006 - |14:22|

Ejejej, co wy macie do jego zarostu! Lepiej w nim wygląda i to o niebo! :P

Wszystkie odcinki z Valą są ściśle powiązane z Danielem, począwszy od trylogii, a skończywszy na szóstym odcinku 9 sezonu (ale nie będę spoilerować), co oczywiście działa na korzyść serialu :).

Odcinek na luzie, zabawny i ogólnie git. Dałam 9 albo 10, już nie pamiętam :P. Co wy macie do starego klimatu SG-1? Ludzie, ludziska, Tau'ri! Stare SG-1 nie żyje! I całe szczęście, bo coraz bardziej się pogrążało... Rozumiem - byliście przyzwyczajeni do starego składu, starych wrogów i fabuły, ale nadchodzi czas na zmiany (np. zarost Daniela ^^). I całe szczęście, że jest tak jak jest!
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych