Skocz do zawartości

Zdjęcie

Układ sił w galaktyce


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
211 odpowiedzi w tym temacie

#21 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 06.09.2003 - |18:36|

[quote]Załozenie ze Władcy systmu kontorlują wiekszy obszar glaktyki - jest dal mnie błędne.[/quote]
Kiedy ja tak powiedziałem?
[quote name='M.M napisał]Inne obszary to te' date=' gdzie lokalny Władca został pokonany lub te, gdzie Gauldowie nie mogą jeszcze dotrzeć.[/quote']
Staraj się czytać dokładniej.
[quote]a wrot moze prowadzą do zaledwie 1/10 z nich.[/quote]
Zgadza się, Wrota prowadzą do światów, gdzie są warunki atmosferyczne odpowiednie dla form życia oddychających tlenem i azotem. Nie ma powodu, aby planety z inną atmosferą nie mogły rozwinąć życia. Dopóki używamy tylko Wrót nie możemy ich znaleźć. (Tylko niech nikt mi nie wyskakuje tutaj z Prometeuszem. Jestem świadom jego istnienia)
[quote]Przypomnijcie sobie pierwszy odcinek o Tolanach. Ich druga planeta (drugi dom) leżała daleko poza sytemem wrót , a jednak w naszej galktyce.[/quote]
A tutaj sobie troszkę zaprzeczasz. :) Niby daleko, a jednak Gauldowie dotarli.
[quote]Dlczego inne rasy nie walczą z guldzikami[/quote]
[quote name='mathix' date='6.09.2003 |16:25|']Asgardczycy nie prowadzą z nimi walk tylko się układają[/quote]
[quote]Dlaczego Asgard wpieprza się do naszej glaktyki - o co im naprawde chodz[/quote]
A ładnie to tak na każdego narzekać? <_< Azgard jest w stanie wojny z Gauldami (Młot Thora) Jak ktoś ma z nimi kłopoty to przylatują i sprzątają niczego w zamian nie chcąc. No chyba, że mają z nimi jakiś układ. Poza tym ostatnio są bardzo zajęci. To dla tego Ziemia została zaliczona do planet chronionych. W przeciwnym razie zdaje się zaczekali by sobie na nich. Pozostałe rasy są tak pokojowe, że ograniczają się tylko do własnego podwórka, a Noxsowie to już w ogóle.
[quote]Dlaczego opór głównie stawiją ci słabiej rozwinięci. Dlaczego Tok'Ra zawarli sojusz z Taur'i a z innymi rasami[/quote]
Bo Gauldowie głównie dla słabszych stanowią zagrożenie. :) A silniejsi nie potrzebyją pomocy ;) Podstawą sojuszu Tok'Ra z Taur'i było dostarczanie im nosicieli. Poza tym mieli chyba jeszcze sojusz z Tollanami.
[quote]Dlaczego wiekszoś spotkanych ras to humanoidy (Unas i Reatu to wyjatki)[/quote]
Ej... Unas nie jest humanoidem? :blink: Proponuję, abyś dokładniej zapoznał się z tym słowem. :P A odpowiedź będzie dalej.
[quote]Pytania można mnożyć[/quote]
To prawda. A odpowiedz jest prosta. :D Scenarzyści poszli na łatwiznę.
[quote]Otóż możliwe jest istnienie rasy bardzo zaawansowanej, która na całe te wojny prowadzone z Goa'uld patrzy jak na rozrywkę. A poza tym to mają to gdzieś, bo są tak zaawansowani, że nawet im się walczyć nie chce. Coś jak ludzie jak widzą parę walczących owadów[/quote]
Tollanie już tego próbowali. :D :( :( A Azgard też się prawie na tym przejechał. Jak dla mnie jest to dowód na to, że są oni pokojową cywilizacją. Tylko w przeciwieństwie do innych takich, nie pilnują tylko własnego nosa. Ja ich właśnie za to lubię.
[quote]Galaktyka jest olbrzymia czego dowodem moze być wiele ras które nawet nie słyszały o "władcach galktyki"  co moze swiadczyc ,ze goauldowie są daleko od nich więc w rzeczywistoiści moze to nie oni są władcami galaktyki tylko jeszcze inna rasa nie napotkana?[/quote]
N.p. Ashenowie? :) ' Władcy Galaktyki? A może systemu? To zależy od tłumaczenia.
Ale poniewarz nie znam angielskiego, to może kto inny to wyjaśni? Inna rasa Władcami Galaktyki? No to Gauldowie na pewno by onich usłyszeli. :D :D :D

Użytkownik M.M edytował ten post 06.09.2003 - |20:58|

  • 0

#22 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 06.09.2003 - |19:08|

Małe sprostowanie do posta M.M

Załozenie ze Władcy systmu kontorlują wiekszy obszar glaktyki - jest dal mnie błędne.

Kiedy ja tak powiedziałem?


To ci przypomne co powiedziałeś

Według mnie system sił w Galaktyce wygląda tak: sporą częścią Galaktyki władają Gauldowie

Może ja mam omamy <_< albo jestem ślepy, albo to jest napisane w innym języku :lol:

:D Czyżbyś nie czytał tego co piszesz :D

Zgadza się, Wrota prowadzą do światów, gdzie są warunki atmosferyczne odpowiednie dla form życia oddychających tlenem i azotem.


Mijasz się z prawdą - wrota prowadzą do wybranych planet. Na niektórych z nich nie ma życia (ani tlenu ani azotu). Jest terz mnóstwo planet na których nie ma wrót a rozwineło się życie. W tym miejscu można przytoczyc wypowiedz Hedrazara i Daniela z 4x09 - SCORCHED EARTH "Odnaleźliśmy ojczystą planetę Enkaran...Była jedną z kilku milionów planet przebadanych przez statek" i nadodatek na tej planecie wrót nie ma. Już nie będe wspminał o cywilizacjach króre do życia wymagają innych warunków (dlaczego do życia potrzeby jest azot i tlen) np: rasa Gad-Meerów wymaga atmosfry siarkowej i wydaje się byc wysoce rozwiniętą - nawet bardziej niż Goa'uldowie.

A tutaj sobie troszkę zaprzeczasz.  Niby daleko, a jednak Gauldowie dotarli.

Niby w którym monecie. Chyba nie zrozumiałes o co mi chodzi. chciałem na tym przykładzie pokazac jak system wrót jest ograniczony - nie "rozlewa" sie po całej galktyce. To pewinen wąski obszar (pewna częśc naszej galktyki) a poza nim są dużo większe obszary niezbadane, obszary o któych Goa'uldowie niemają pojęcia i może nawet boją się tam zapuszczać. Dlatego kontrolują boszar w zasięgu wrót. wrazie zagrożenia mogą szybo się wesprzeć i porozumieć.

A ładnie to tak na każdego narzekać?  Azgard jest w stanie wojny z Gauldami (Młot Thora) Jak ktoś ma z nimi kłopoty to przylatują i sprzątają niczego w zamian nie chcąc. No chyba, że mają z nimi jakiś układ. Poza tym ostatnio są bardzo zajęci.


Narzkać nie narzekam - ale pytam dalczego. Może to oni ich wpuścili do naszej galktyki ,pozwolili zdominowac jej pewną część a teaz za to pokutuja - jakoś nie wierze w ich bezinteresowność

Ej... Unas nie jest humanoidem?


Fakt mój błąd :D
  • 0

#23 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 06.09.2003 - |20:16|

Może ja mam omamy  albo jestem ślepy, albo to jest napisane w innym języku 

Niestety nie masz. :D :) :( :o :lol: Rzeczywiście trochę się przejęzyczyłem. Właściwie nie wiemy jaki obszar Galaktyki Gauldowie kontrolują. Może jej większą część, a może nie. Ale na pewno nie całą.
(A tak wogóle, napisałem, że Gauldowie władają sporą częścią Galaktyki. Według mnie to nie oznacza większością)
Wrota prowadzą do planet tylko z" naszą" atmosferą. Sam mówiła ojcu, że ci co je zbudowali byli podobni do nas i oddychali tlenem i azotem. Oczywiście są planety, gdzie nie ma takiej atmosfery. Ale to skutek jakiegoś kataklizmu. Dlaczego na niektórych planetach nie ma Wrót? Nie mam pojęcia. Ale przez pewien czas na Ziemi też "nie było Wrót". Planeta Enkaran jest jednak troszeczkę inna. To mogło mieć jakieś znaczenie. A może Wrota przepadły. To się już często zdarzało. Druga planeta podobna do tej Enkaran, już miała Wrota.

Już nie będe wspminał o cywilizacjach króre do życia wymagają innych warunków (dlaczego do życia potrzeby jest azot i tlen) np: rasa Gad-Meerów wymaga atmosfery siarkowej i wydaje się byc wysoce rozwiniętą - nawet bardziej niż Goa'uldowie.

Hm...

Zgadza się, Wrota prowadzą do światów, gdzie są warunki atmosferyczne odpowiednie dla form życia oddychających tlenem i azotem. Nie ma powodu, aby planety z inną atmosferą nie mogły rozwinąć życia. Dopóki używamy tylko Wrót nie możemy ich znaleźć.

Gdzie tu pisze, że na planetach o innej atmosferze nie może powstać życie?
Z tym zaprzeczaniem chodziło mi o to, że raz Gauldowie są za daleko, aby gdzieś dotrzeć, a z durugiej strony dolecieli do Tollan, gdzieś na "odludziu".

Może to oni ich wpuścili do naszej galktyki ,pozwolili zdominować jej pewną część a tez za to pokutują - jakoś nie wierze w ich bezinteresowność

Kiedyś Thor powiedział, iż nie są dumni z tego, że pozwolili się tak rozpanoszyć Gauldom. Ale czy to ich wina? Może nie są aż tacy pacyfistyczni i jak Gauldowie im się tam kiedyś narazili, to postanowili nie pilnować tylko własnego interesu.
Chociaż tobie pewnie chodziło o to, że to oni przyczynili się do powstania cywilizacji technicznej Gauldów. Z tym bym się nie zgodził. Technologia Gauldów opiera się na kryształach, tak jak i Pradawnych i tu bym szukał związków.

Użytkownik M.M edytował ten post 08.09.2003 - |12:06|

  • 0

#24 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 06.09.2003 - |21:38|

A ładnie to tak na każdego narzekać? <_<  Azgard jest w stanie wojny z Gauldami (Młot Thora) Jak ktoś ma z nimi kłopoty to przylatują i sprzątają niczego w zamian nie chcąc. No chyba, że mają z nimi jakiś układ.

A przypomnij sobie, co zrobili Asgard jak Anubis zaatakowal Ziemie asteroida? Albo jak SG-1 narozrabialo w odcinku Red Sky? Co wtedy odpowiedzial Asgar? Oczywiscie, ze maja uklad z Goauld i to konkretny. Jest to cos w rodzaju ukladu o nieagresji. A czy czlowiek uklada sie z owadami? Dlatego supremacja Asgard nad Goauld nie jest taka oczywista. Maja oni co prawda ostatnio problemy z replikatorami, ale mogli te kwestie rozwiazac duzo wczesniej, gdyby byli w stanie.
  • 0
There is always a bigger fish.

#25 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 06.09.2003 - |23:05|

Jak wiemy SGC w swoim posiadaniu ma adresy układów z kartuszy z Abbys oraz to co znałazło sie. w głowie O`Nilla ( i tak pewnie nie wszystko ) . Dlatego można wyjść z załorzenia że Goa`uldowie nie mają kompletnych danych o systemie wrót i zadko kiedy zapuszczają się dalej niż wiedzą . O wielu planetach zagineła pamić wraz z Goa`uldem który tam panował ( niał prywatną kolonie i się niepodzielił informacjami z nikim , a trafił go szlag albo inny przypadek :D )
Dlatego uważam że Goa`uldowie działają w Naszym ramieniu galaktyki i ewetualnie na obrzeżach jądra galaktyki . Co powoduje że powstał taki niejasny układ sił i cały czas się zmienia z pomocą SG1 oraz i bez niej .
Asgardczycy raczej się nie wtrącają do spraw ras ohranianych dopuki niepojawisię Ha`tak albo inny okret wojenny w układzie którym się opiekują , Goa`uldowie naginają traktat tak jak uda się im - należy zwrucić uwage na to że nawet Anubis Bał się zatakować bezpośrednio Ziemie tylko używałdo tego innych (Tollana , Ateroid , Urzadzenie pradawnych do potrzymywannia tunelu )
Gdzieś tam znajdują się (chyba jeszcze ) Ashentowie z cichymi nadziejami na podbój galaktyki i jeszcze kilka ras które jak by mogło się okazać mają podobny lub przewyszający potecjał wojskowy w porównaiu do Goa`uldów .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#26 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 07.09.2003 - |19:05|

Dalczego albo rasa jest cholenie zawansowana albo na poziomie śregniowiecza.

Planeta Jonasa jest na poziomie technologiczny z naszego roku około 1960, planeta z The Cure ma też zbliżony poziom do nas.

Dlaczego inie ma konfliktów regionalnych

Asznowie opanowali jedną planetę. Planeta Jonasa ma własny konflikt. Reetou walczą na swoim własnym mały froncie, tak samo Tolanie to robili. Albo Ateniks (z 403), albo też wymarła rasa z 414. Wsyzstkie to są konflikty planet z danym władcą systemu. Nie prowadzili przecież oni w końcu wojny na całą skalę z Goauldami...
W skali galaktycznej konflikty to przed pojawieniem się Tauri było głównie: Tok'Ra-Goauld-Asgard
Teraz mamy: Tok'Ra & Asgard & Tauri & RebelianciJaffa vs Goauld

Wydaje mi sie że rozprawianie na temat rozkładu suł w naszej galaktyce oże być tylko czysto teoretyczne.

Rozprawianie nieteoretyczne prowadzi do tego że nie ma dyskusji, a byśmy tylko przedstawiali same fakty co w sumie byłoby tylko informowaniem, a nie dyskusją.

Nie wielka część Galaktyki została zdominowana przez Ashenów. Co

Raczej jeden układ planetarny (a dokładniej dwie planety). Teraz znają także współrzędne dwóch innych (razem cztery).

Przykład Ashenów jest tu chyba najlepszy - mają w swoim zasiegu dość spory kawałek galaktyki

Patrz wypowiedź wyżej

Dlczego inne rasy nie walczą z guldzikami

Boją się że mogą zostać pokonani przez Goauldów. Czemu Tolanie tego nie robili? Bo nie mieli dobrych szybkich statków i mieli to gdzieć :>

Dlaczego Asgard wpieprza się do naszej glaktyki - o co im naprawde chodzi (może cos spieprzyli i nie chcą sie teraz przyznać). 

Hmm to dobre... patrząc na to z jasnej strony to może próbują nam pomóc i utrzymać galaktykę która należała do Pradawnych, ale zajmują się własnym problemem.
Log65: Happy camper

#27 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 08.09.2003 - |01:06|

... a skąd wiadomo że Tolanie nie mieli statków...chyba że nie chcieli ich mieć...
  • 0

#28 ARES

ARES

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 08.09.2003 - |04:09|

... a skąd wiadomo że Tolanie nie mieli statków...chyba że nie chcieli ich mieć...

Witam wszystkich, jestem tu nowy ale SG oglądam odkąd pojawiły sie na TVN, potem te nowe też oglądałem i jestem na bieżąco :P , forum to często czytam ale nigdy nie chce mi sie nic pisac, moze jednak czasem cos napisze



co do statków Tolan to chyba mieli bo z tego co pamiętam gdy pierwszy raz SG-1 ich spotkało to czekali na ratunek w postaci statku kosmicznego który miał zabrac ich na nową planetę
  • 0

#29 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 08.09.2003 - |11:23|

Tollanie posiadali statki kosmiczne wraz z hypernapedem , tylko ich jednostki były najwolniejsze - zawsze jak SGC zwracało się z prośbą do Tollan o pomoc ci twierdzili że statek najszybciej dotsze tam za rok .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#30 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 08.09.2003 - |22:01|

...to była odpowiedż wynikająca z ich podejście do gorzej rozwiniętych...ja nie traktował bym tego jako informacji...
  • 0

#31 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 09.09.2003 - |08:00|

tolanie mieli statki nawet bardzo rozwinięte - jak pamiętamy z odcinka Enigma potrafili zaginać przestrzeń w celu szybkich komunikacji, to dlaczego by nie mogli wykorzystywac tegoż zjawiska przy podrózach?
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#32 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 09.09.2003 - |09:58|

Najpierw, co do ostatniego postu mmiska - szybka łączność nie oznacza szybkiego przemieszczania się. Spróbuj dostać się w ułamku sekundy do Australii.

Stosunki polityczno-międzyrasowe w serialu są skopane. Czytając posty forumowiczów utwierdzam się w przekonaniu, że nikt nie panuje nad serialem. Tak jakby poszczególne odcinki, ewnentualnie grupy odcinków, powstawały niezależnie od siebie. Brakuje superscenarzysty, który miałby wizję co do drogi, którą idzie cały serial. Początkowo mamy Ziemian. Od razu natykają się na wrogą rasę, Goauldów. Wszystko jest w porządku - początkowo jedynym zagrożeniem są Wrota. Larwy nie stanowią zagrożenia ogólnoplanetarnego - w końcu jedne Wrota można upilnować, ewentualnie unieruchomić, może i zniszczyć ( nie wiadomo, jak by się zachowały w epicentrum eksplozji nuklearnej, ostatecznie można je wystrzelić poza Ziemię ).
W pewnym momencie znudziło się scenarzystom obcowanie z dwiema rasami, pojawiają się pobratymcy Thora - nie pamiętam, czy już pierwszy kontakt z nimi mówi o ich pozagalaktycznym pochodzeniu ( odcinki w wypożyczeniu)? To sprawia wrażenie, jakby do pisania serialu zabrała się inna grupa scenarzystów - trzeba urozmaicić serial: dajmy nową rasę, a żeby było ciekawiej, sprowadźmy ją z innej galaktyki!!! Tylko, że nie ma w tym sensu. Czego Asgard szuka w naszej cząstce universum? Zaczynają pojawiać się Noxowie, Tollanie, Ashenowie, Pradawni i inni. Ujawnia się jakiś tajemnicza Rada Bezpieczeństwa Międzygalaktycznego w składzie Asgard, Pradawni, Nox i Furlingowie. Z serialu można wnioskować, że jest to jakaś rada mędrców, mająca za zadanie wymianę wiadomości. Nie ma słowa o wspólnej obornie, o ochronie młodszych cywilizacji, o walce z kimkolwiek.
Pokojowi, izolacjonistyczni Nox - to czemu biorą ich do negocjacji? Do rozsądzania sporów? Nie bierze się na sędziego kogoś, kto nie będzie później mógł wyegzekwować wyroku. Czyżby Nox to wilki w owczej skórze?
Po serialu włóczy się pełno dziwnych ras, o których nie wiemy , właściwie niczego, z liderem tajemniczości Furlingami. Albo są oni spoza naszej i Asgardu galaktyki, albo przestrzeń, w jakiej odbywa się serial, jest tak mała, że się na nich nie natknęliśmy, co jest dziwne, biorąc pod uwagę, że na innych członków Rady, już wpadliśmy. Co z innymi? Reetu siedzą spokojnie na swojej planecie. Olbrzymi z Crystal Skull - czy widzieliśmy ich, czy ich projekcje holograficzne?
Czemu nie słychać o jakiś, większych konfliktach międzyrasowych? Może jednak odległości pomiędzy światami są zbyt duże, by opłacało się atakować inne planety w celach kolonizacyjnych. Co innego jest wysłać jeden, czy dwa szybkie okręty w celu zniszczenia wrogiej planety, a co innego wysłać dziesiątki statków z wojskiem, by te planety podbić, ujarzmić, a później zasiedlić swoimi przedstawicielami. Goauldowie, na dobrą sprawę, walczą tylko między sobą.
Ktoś pisał o terytoriach neutralnych, które jako pierwsze winny by zajmowane - zgoda, ale nie sądzę, by tak agresywni konkwistadorzy, jak Larwy , zostawili w swoim pobliżu wolne tereny, do tego warte kolonizacji, rozbudowy.

Nie wiem, czy w jakimś, w miare krótkim poście potrafiłbym, wytłumaczyć o co mi chodzi, ale próbowałem.
Jako konkluzja: serial, jako całość nie ma zachowanej ciągłości, logiki.

gulus
  • 0

#33 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 09.09.2003 - |20:41|

... i dlatego jest bałagan, i może dlatego jest ciekawie...byłby nudno gdyby wszystko było przewidywalne...
  • 0

#34 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 09.09.2003 - |22:31|

... i dlatego jest bałagan, i może dlatego jest ciekawie...byłby nudno gdyby wszystko było przewidywalne...

No cóż na takie postawienie sprawy, mam tylką jedną odpowiedź: dziękuję wszystkim za prowadzone próby dyskusji. Teraz widzę, że to nie ma sensu, bo logika w serialu, filmie, książce jest niepotrzebna, bo jakież to byłoby wtedy nudne. Od początku do końca, działanie jakiegoś logicznego bohatera, byłoby do przewidzenia. Chyba byśmy poumierali z nudów.
hyba czas się przenieść na Pogaduszki i tam poszukać ciekwych tematów.

gulus zdziwiony jak ...
  • 0

#35 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 10.09.2003 - |09:18|

nie chce mi sie calego czytac :D wiec odniose sie do jednego fragmentu (moze cos dodam)

Dalczego albo rasa jest cholenie zawansowana albo na poziomie śregniowiecza. Dlaczego wógle may tak mało ras.

no wiec odnosnie tego mi to nie pasuje we wszystkich prawie serialach sci/fi - otoz tak na oko goauldowie sa bardziej rozwinieci od ludzi o jakies kilka tysiecy lat (tak na oko - skoro czesciowo potrafimy wykorzystac ich technologie). ale jakos nikt nie zwraca uwagi ze wszechswiat ma kilkanascie miliardow lat - jest wysoce nieprawdopodobne, zeby niezalezne cywilizacje rozwijaly sie na podobnym poziomie - przeciez kazda mogla powstac miliony albo miliardy lat wczesniej/pozniej. a nawet jesli by powstaly jednoczesnie - to marne szanse zeby sie rozwijaly jednakowo szybko (dla porownania - wystarczylo kilkadziesiat tysiecy lat izolacji ameryka-europa, zeby w europie cywilizacja techniczna wyprzedzila amerykanska o kilkaset lat). wiec jesli mialbym realnie interpretowac serial - to jesli istnieja dodatkowo inne cywilizacje, to sa tak fantastycznie bardziej rozwiniete (kilka-kilkaset milionow lat), ze nawet na nas uwagi nie zwracaja (moze cos jak pradawni po ascendacji). a nizej to raczej juz nie cywilizacje hehe. i moze przez to goauldowie nie wszedzie moga sobie latac.

Użytkownik Dag edytował ten post 10.09.2003 - |09:21|

  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#36 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 10.09.2003 - |11:51|

Dalczego albo rasa jest cholenie zawansowana albo na poziomie śregniowiecza. Dlaczego wógle may tak mało ras.

Prawdopodobnie Goa`uldowie też dbali o zatrzymanie rozwoju tych ras , tak aby przypadkiem nie dokonali jakiegoś odkrycia które mogło by im zaszkodzić . W końcu jak bywasz na planecie raz na jakieś 200 lat , to niechcesz aby ludność doszła do wynależienia jakieś broni albo do stwierdzenia że nie jesteś bogiem .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#37 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 10.09.2003 - |12:43|

czyli tak: fundamentalnym błedem jest nazywanie Goauldów Władcami Galaktyki a w rzeczywistości nie są nimi bo nawet pewnie nie kontrolują połowy galaktyki, skoro nie znają wielu ras.
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#38 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 10.09.2003 - |13:34|

czyli tak: fundamentalnym błedem jest nazywanie Goauldów Władcami Galaktyki a w rzeczywistości nie są nimi bo nawet pewnie nie kontrolują połowy galaktyki, skoro nie znają wielu ras.

Akurat nazywanie Goauldów Władcami Galaktyki nie jest błędem. Przecież, to nie ich tak nazwano, ale oni nadali, sami sobie to określenie. Bardzo ładnie tłumaczy charakter Goauldów, ich aspiracje, często na wyrost, do panowania nad wszystkimi i wszędzie.
Jako miłośnik Babilonu 5, pewnie pamiętasz, jak Centauri przedstawili się ziemianom, podczas pierwszego kontaktu?
Zapewne nikt nie nazywa Goaldów szczytnym mianem Władcy Galaktyki, poza nimi samymi.

gulus
  • 0

#39 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.09.2003 - |14:25|

Asznowie opanowali jedną planetę.(...)
Raczej jeden układ planetarny (a dokładniej dwie planety). Teraz znają także współrzędne dwóch innych (razem cztery).

A skąd ty to wiesz? Bo na pewno nie z odcinka pt. „2001” Tam się dowiadujemy o istnieniu konfederacji Ashenskiej, ale bez podania szczegółów.

czyli tak: fundamentalnym błedem jest nazywanie Goauldów Władcami Galaktyki a w rzeczywistości nie są nimi bo nawet pewnie nie kontrolują połowy galaktyki, skoro nie znają
wielu ras.

Wracam do tej sprawy, bo wciąż wywołuje kontrowersie. To teraz zacytuję swojego kawałek wcześniejszego posta.
„Zacznijmy od tego jak się określa tych najważniejszych. W zależności od tłumaczenia: Władcy Planet, Władcy Galaktyki, Władcy Układów lub Władcy Systemów. W oryginale mówiło się na nich chyba System Lord. A więc Władcy Układów lub Władcy Systemów.”
Wszyscy(?) znamy SG-1 z emisji serialu w TVN. Tam używano określenia Władcy Galaktyki, które stało się powszechne. Ale czy na pewno jest ono prawidłowe? Może ktoś, kto zna angielski wyjaśni tę sprawę? I zaczniemy ich tytułować prawidłowo.
  • 0

#40 Katharn

Katharn

    Ostatni Smok

  • Moderator
  • 1 341 postów
  • MiastoWarszawa / Częstochowa

Napisano 10.09.2003 - |15:06|

„Zacznijmy od tego jak się określa tych najważniejszych. W zależności od tłumaczenia: Władcy Planet, Władcy Galaktyki, Władcy Układów lub Władcy Systemów. W oryginale mówiło się na nich chyba System Lord. A więc Władcy Układów lub Władcy Systemów.”
Wszyscy(?) znamy SG-1 z emisji serialu w TVN. Tam używano określenia Władcy Galaktyki, które stało się powszechne. Ale czy na pewno jest ono prawidłowe? Może ktoś, kto zna angielski wyjaśni tę sprawę? I zaczniemy ich tytułować prawidłowo.

Tlumaczenie nazw, tytulow i wogole tlumaczenie w polskich stacjach pozostawia rzeczywiscie wiele do zyczenia. W serialu pojawia sie tylko jedno okreslenie (chybA]a) "System Lord" - a wiec Wladca Systemu, Pan Systemu - tak mozna to przetlumaczyc.
Gdybym mial niebios haftowane szaty,
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych