A tu mamy coś nowego, artyzm w sumie. Mi się podobała.
Odcinek 001 - S01E01 - Winter Is Coming
#21
Napisano 18.04.2011 - |23:04|
A tu mamy coś nowego, artyzm w sumie. Mi się podobała.
#22
Napisano 18.04.2011 - |23:05|
Dobry klimat, nie rozumiem narzekania na intro. Co tam mialo niby byc, bo nie rozumiem? Ogladamy serial czy intro do niego? Jest odpewidnio artsy-fartsy, nie prztylacza, jest pomyslowe, muzyka zapowiada ze oto stajemy przed wielka saga zmagan ludzkich. Wprowadza w atmosfere. I chyba o to chodzi?
Na razie to nie ma o czyms speocjalnie mowic, oprocz pochwal dla wykonania, aktorstwa i calej otoczki technicznej. Fabuly na razie za grosz, jeno jej zawiazanie. Poczatek to poczatek, trudno by urwal glowe. Ale faktycznie akcja przerwana w paskudnym momencie (a slyszalem ze autor cyklu jest w tym mistrzem). Ledow sie wczulem, zroiblo sie ciekawie-bach. Czekaj czlowieku tydzien.
Rozbroilo mnie za to wesele barbarzyncow. W glowie zaczely mi sie pojawiac teksty z klasykow takie jak "No to co z tego ze paru ludzi umarlo? Na imprezkach sie ginie-najlepsze to te z afterkami w Hadesie. To fakt!". Nie da sie nie zauwazyc ze Momoa przypakowal. Zas jego obecnosc podsuwac mi zaczela wizje takie jak-wyskakuje Sheppard i nachyla sie: "Fajna imprezka". A siedzacy obok niego McKay robi dziwne miny. Gdy zas Momoa odchodzi, zas jego zona jak na skazanie rusza za nim wyobrazilem sobie McKaya niesmialo rzucajacego "Gratuluje... zycze wam duzo dzieci... i dziekujemy za zaproszenia. bylo... bardzo milo". Echhh, jestem okrutny (swoja droga musi powstac jakis fanowksi zlepek scen z SGA, Gry o Tron i Conana, to sie samo prosi). Kontrast miedzy cywilizowanymi krainami (ktore dla nas to i tak wygladaja jak dzicz) a barbarzyncami z poludnia wydal mi sie jednak troche przesterowany. Kopulacja przed para, wypruwanie flakow i takie tam... z jednej strony czlowiek chce zakrzyknac "Niiiice!" ale jednak wyglada to na sztuczna przesade. Rozbawilo mnie to raczej. A tak przy okazji-jak ci barbarzyncy mieli zamiar te niewolncie (jak podjerzewam, bo czarne byly...ach ten rasizm w telewizji) tak bez sciagania spodni? Myslalem ze moze jednemu z napalonych cos sie pomylilo, ale patrze ze nie-to tak kazdy. No coz, co kraj to obyczaj. Pokazac kawalek piersi to owszem-od razu wszkystko jest dorosle, powazne i na poziomie, ale nalezy udawac ze genitalia nie istnieja a ludzie rozmnazaja sie porzez pocieranie czesci swojej garderoby. Oh well, mozna by powiedziec ze to taki sam wybor producencki jak angielski w kazdej wiosce w Stargate. Tylko czekam na racjonalizacje w stylu "mzoe to kulturowy zwyczaj" czy inne smiesznostki.
Na pewno bede regularnie ogladal, rzecz zaciekawila mnie. Widac wyraznie ze ma rys a'la serial historyczny-a przeciez pono Gra o Tron bardziej przypomina ksiazke historyczna, tyle ze w zmyslonym swiecie, niz pisarstwo fantasy. I tylko jedna rzecz mnie nurtuje-o co chodzi z tym powtarzaniem, ze zima idzie?
Winchell Chung
#23
Napisano 18.04.2011 - |23:10|
Na pewno bede regularnie ogladal, rzecz zaciekawila mnie. Widac wyraznie ze ma rys a'la serial historyczny-a przeciez pono Gra o Tron bardziej przypomina ksiazke historyczna, tyle ze w zmyslonym swiecie, niz pisarstwo fantasy. I tylko jedna rzecz mnie nurtuje-o co chodzi z tym powtarzaniem, ze zima idzie?
Motto Starków... ale tak naprawdę zrozumiesz później do czego się tak naprawdę odnosi.
BTW Jedno ale ktoś wspomniał że nie ma magi i potworów, bzdura są ale są traktowane z sensem i poważnie i nie pojawiają się od razu.
Użytkownik Krusty edytował ten post 18.04.2011 - |23:15|
#24
Napisano 18.04.2011 - |23:13|
I tylko jedna rzecz mnie nurtuje-o co chodzi z tym powtarzaniem, ze zima idzie?
Motto rodu Starków.
A poza tym tam zimy są raz na kilka lat i trwają również kilka lat. Tym samym podczas takich kilkuletnich mrozów możesz wyobrazić co się dzieje.
#25
Napisano 18.04.2011 - |23:19|
Motto rodu Starków.
A poza tym tam zimy są raz na kilka lat i trwają również kilka lat. Tym samym podczas takich kilkuletnich mrozów możesz wyobrazić co się dzieje.
Jest jeszcze inne znaczenie.
Tylko dla tych co czytali naprawdę nie psujcie sobie tego:
#26
Napisano 18.04.2011 - |23:48|
Krusty, nie chodzi o fanficka (a na pewno powstana) tylko o jakis filmik zskrojony pod YT dla smiechu. Albo stripy komiksowe. To sie az prosi, az piszczy, to ktos musi-i na pewno zrobi. To tylko kwestia czasu.
Winchell Chung
#27
Napisano 19.04.2011 - |02:00|
Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to fakt, iż jak ktoś nie zna książki mógł mieć problem kto jest kim, z kim jest spokrewniony, i jaka jego rola w tej całej historii.
Coś takiego znalazłem: http://cdn.screenran...teros-101-f.jpg
Nie jestem wielkim fanem fantasy/średniowiecza, więc nie planowałem ani czytać książki, ani nakręcać się jakoś na ten serial. Uznałem że po prostu obejrzę i przekonam się czy warto. Co dziwne, podoba mi się
Fabuła na razie nie wsysa, ale na pewno nie odrzuca. Póki co, oglądam dalej.
#28
Napisano 19.04.2011 - |05:46|
no ile jest magii w I tomie? raczej nie ma co liczyć na pojedynek na fireballe a i na smokach też nie śmigają po pieczywoBTW Jedno ale ktoś wspomniał że nie ma magi i potworów, bzdura są ale są traktowane z sensem i poważnie i nie pojawiają się od razu.
#29
Napisano 19.04.2011 - |07:48|
Dobry klimat, nie rozumiem narzekania na intro. Co tam mialo niby byc, bo nie rozumiem? Ogladamy serial czy intro do niego? Jest odpewidnio artsy-fartsy, nie prztylacza, jest pomyslowe, muzyka zapowiada ze oto stajemy przed wielka saga zmagan ludzkich. Wprowadza w atmosfere. I chyba o to chodzi?
LOL, no masz rację, dlaczego w ogóle należy wypowiadać się o dwóch [?] minutach będących integralną częścią materiału, ba, otwierających go. panowie mogli pojechać skromną planszą na ekranie trwającą parę sekund i wyświetlić nazwiska aktorów na właściwym materiale bądź w napisach końcowych; sporo seriali tak robi. zdecydowali się na stworzenie pełnej animacji, która po ich 15-minutowym sneak peaku była pierwszym kontaktem z naprawdę nowym dla widza-szperacza materiałem. co więcej, to trochę jak reklamy -- w telewizji nie da się przewinąć, a nawet gdyby się dało -- za pierwszym razem nie wypada.
Tylko dla tych co czytali naprawdę nie psujcie sobie tego:
ee, można mu wytłumaczyć bez spoilerowania, na podstawie samego info z pilota
zima nadchodzi = motto starków; starkowie mieszkają na północy [obejrz sobie czołówkę, skoro tak ci się podoba, i zapamiętaj rozkład na mapie]. jedyną rzeczą na północ od starków jest mur, będący granicą królestwa 'cywilizowanych' ludzi i zarazem barierą odgradzającą westeros od starożytnych istot z legend, w które dzisiaj już nikt nie wierzy. mimo wszystko, za murem mieszkają dzicy, ale ich próby przelezienia przez mur dość skutecznie hamuje nocna straż [czyli ci kolesie z prologu, którzy polowali na grupkę takich dzikusów, i wujek benjen].
motto zostało starkom z czarujących czasów przed wzniesieniem muru [parę tysięcy lat temu]. raz -- mieszkają na zimnej północy, gdzie późnym latem sypie już śnieg; mają więc nieporównywalnie gorzej pod względem trudów dnia codziennego. dwa -- pory roku mogą trwać po kilka, kilkanaście lat. w momencie rozpoczęcia akcji mamy końcówkę wyjątkowo długiego lata, więc wszyscy równo spodziewają się długiej i surowej zimy. trzy -- na północ od muru znajduje się kraina wiecznej zimy, w której według legend mieszkają mityczni inni aka biali wędrowcy.
BTW Jedno ale ktoś wspomniał że nie ma magi i potworów, bzdura są ale są traktowane z sensem i poważnie i nie pojawiają się od razu.
ha, pojawiają się już w prologu ;D
do tego ponoć [?] wyjaśnienie nienaturalnej długości pór roku jest magiczne.
wyjaśnienie z minimalną ilością spoilerów dla naprawdę ciekawych:
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#30
Napisano 19.04.2011 - |08:31|
#31
Napisano 19.04.2011 - |11:10|
Największą zaletą są świetnie dobrani aktorzy, a już w szczególności dzieci/młodzież. Z tymże na razie nie miały za wiele do roboty. W kolejnych odcinkach powinno być ich więcej, a wtedy się przekonamy czy udźwigną rolę (szczególnie Dany i Jon)
Słaba jest niestety muzyka. Słuchałem kilka razy motywu z intra, ale mnie do siebie nie przekonał. Zresztą samo intro też takie sobie. Dobrze, że chociaż jest mapa. Mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach te pola z herbami będą się przesuwać po mapie i pokazywać gdzie się toczy akcja. Przy okazji: w intrze są niekiedy złe znaki rodowe przy nazwiskach aktorów (Iain Glen nie powinien mieć lwa, Emilia Clarke ma lwa zamiast smoka, a Sophie Turner smoka zamiast wilka. W kilku innych przypadkach też bym dyskutował. Takie błędy nie powinny się zdarzać HBO)
Mam nadzieję, że za tydzień padnie słynne zdanie Catelyn Stark do Jona Snowa, bo na razie można odnieść wrażenie, że to ma być historia o dobrych/cnotliwych Starkach i złych/rozpustnych Lannisterach.
Nie spełniła się za to moja największa obawa:
#32
Napisano 19.04.2011 - |11:15|
Mam nadzieję, że za tydzień padnie słynne zdanie Catelyn Stark do Jona Snowa, bo na razie można odnieść wrażenie, że to ma być historia o dobrych/cnotliwych Starkach i złych/rozpustnych Lannisterach.
No przecież trzymają się wiernie książki, nie wszystko od razu. Zresztą już po paru odcinkach będzie wiadomo kto u Starków i Lanisterów jest w porzo a kto nie(to chyba nawet wiadomo już od pierwszego odcinka w dużym stopniu) ... żeby w następnym sezonach(miejmy nadzieje) zrobić dwa kompletny wzroty w przeciwną stronę.
Użytkownik Krusty edytował ten post 19.04.2011 - |11:22|
#33
Napisano 19.04.2011 - |11:57|
Co do zas motta Starkow. Naprawde. LUDZIE. Ja wiem ze ta ksiazka to dla was bozek, zloty cielec, ale nie robcie ze mnie kretyna. Moze was to zdziwi, ale podejrzewalem nawet to, ze zimy moga w tym swiecie trwac latami. Naprawde. To nie jest takie trudne do rozgryzniecia. Po prostu zastanwialem sie skad te slowa. OK, to motto Starkow-i przestancie juz. To nie jest skompolikowane. Nikt sie nie pogubi w watkach. A juz na pewno nie na samym poczatku.
Winchell Chung
#34
Napisano 19.04.2011 - |15:20|
#35
Napisano 19.04.2011 - |15:54|
Oczywiście Martin mógł w umowie zawrzeć zapis "żadnych zmian" i po dylemacie.
A czemu się zastanawiam? Z jednego głównego powodu. Serial robi wrażenie i podobają mi się krajobrazy, scenografia i nawet dobór aktorów o dziwo jest dobry / bardzo dobry (oprócz Cat i Jona, ale skoro postarzyli bohaterów względem książki to niech już będzie). Problem w tym, że oglądam to wszystko zupełnie bez emocji, bo czytałam książkę i wiem co będzie dalej. Do kitu. Zero efektu "o rety, tydzień czekania a ja przecież umrę zanim dowiem się co dalej"
Krótko mówiąc - jest do d. Nie tak miało być. I nie ma to nic wspólnego ze zbyt dużymi oczekiwaniami względem serialu.
#36
Napisano 19.04.2011 - |16:23|
#37
Napisano 19.04.2011 - |16:30|
Nigdy nie twierdzilem ze przeczytalem. I wystaw sobie, ze nie trzeba ksiazki znac, by wiedziec czy jest klasykiem czy nie jest. Zauwazylem wtedy, ze Gra o Tron klasykiem poki co nie jest (mozna ja zaliczyc za to jako sukces wydawniczy-Tolkien tez byl na poczatku po prostu popularny) i zwrocono mi wtedy uwage, ze bardzo szybciutko sie nim staje. Nie oponowalem przeciwko takiemu stwierdzeniu. Tak wiec nie wiem skad u ciebie takie wnioski.
Nie trzeba przeczytac zadnej sztuki Szekspira by wiedziec, ze to klasyk. Nie trzeba znac Tolkiena czy nawet lubiec i znac fantasy by wiedziec, ze to klasyk (Conan tez nim jest...choc to "innej klasy" klasyk). Poniewaz to pojecie oznacza, ze jest to cos, co mialo wplyw na kulture, co weszlo do jej obiegu i ja tak wspolksztaltowalo, ze jego echa sa slyszane przez dlugi czas, odbijajac sie tu i tam. Na przyklad nie przeczytalem "Frankensteina" Mary Shelly, ale niechybnie wiem ze jest klasykiem bo ta ksiazka ufundowala grunt pod SF. Tak wiec cos ci sie kolego chyba pomylilo.
To zas ze aby wypowiadac sie o samej ksiazce to trzeba ja znac to juz zupelnie inna bajka. Na przyklad nie moge powiedziec czy Gra o Tron to dobry czy zly cykl, bo go nie znam. Nie moge wiec tez powiedziec czy mi sie podoba czy nie. Natomiast moge orzec, czy jest klasykiem czy nie bez czytania cyklu. Wiem o nim na tyle by nie protestowac przed stwierdzeniem, ze staje sie klasykiem i ze moze byc klasykiem. Polemizowalbym czy jest nim obecnie. Bo np. cykl o Harrym Potterze tez mial ogromny wplyw na rynek, ludzi, pisarstwo itd. ale klasykiem bym go nie nazwal. Do tego trzeba glebi czasu by w pelni ocenic dany utwor, stad te 20 lat. Ale to juz szczegoly.
Tak wiec nie wiem jak doszedles do tezy, ze trolluje. Bo to wymaga bym dla wlasnej satysfakcji krytkowal bezpodstawnie i prowokowal do klotni. A gdzie to jest? Osmielilbym sie raczej stiwerdzic, ze ty zmierzasz w tym kierunku jako fanboy Martina. "Co?! Nie przeczytal a sie wypowada?! Powiesic za jaja!" co jest ot, niewyszukanym internetowym barbarzynstwem.
Nie wypieram sie przy tym slow z poprzedniego posta-podtrzymuje je. Ludzie, doprawdy, nikt sie nie pogubi w fabule po pierwszym odcinku, i nie potrzeba tlumaczen na piec akapitow o co chodzi z tekstem Starkow. Dziekuje za ta gotowosc do wyjasnien, ale chce to oceniac jako serial, nie jako ekranizacje (bo do tego nie mam prawa) i te informacje sa mi zbedne. Pojawia sie w serialu-to super. Nie to nie. I poki co naprawde nie bylo nic, co by wymagaalao troski o moj czy kogokolwiek innego mozg, ktorego podejrzewa sie o przegrzanie bo "Uo matko ile tutaj watkow, ludzie ktorzy nie czytali sobie nie poradza". Bez. Przesady. Jeski zas faktycznie sobie nie poradza to bedzie to ozanczalo ze scenariusz jest do [beeep].
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 19.04.2011 - |16:38|
Winchell Chung
#38
Napisano 19.04.2011 - |18:13|
Winchell Chung
#39
Napisano 19.04.2011 - |18:25|
Sprawa dyskusyjna. pojecie "klasyk" ma tyle definicji, ze dzielo Martina spelnia przynajmniej pare z nich. Tak wiec czy jest klasykiem, czy nie, zalezy od indywidualnego odczucia. Dla mnie tym absolutnie jest.
Nie trzeba przeczytac zadnej sztuki Szekspira by wiedziec, ze to klasyk. Nie trzeba znac Tolkiena czy nawet lubiec i znac fantasy by wiedziec, ze to klasyk (Conan tez nim jest...choc to "innej klasy" klasyk). Poniewaz to pojecie oznacza, ze jest to cos, co mialo wplyw na kulture, co weszlo do jej obiegu i ja tak wspolksztaltowalo, ze jego echa sa slyszane przez dlugi czas, odbijajac sie tu i tam. Na przyklad nie przeczytalem "Frankensteina" Mary Shelly, ale niechybnie wiem ze jest klasykiem bo ta ksiazka ufundowala grunt pod SF. Tak wiec cos ci sie kolego chyba pomylilo.
Oczywiscie dyskusja nie powinna przeradzac sie w "trollowani", choc nie jestem pewien, ze mielismy z trollowaniem tu doczynienia.
Genesis
#40
Napisano 19.04.2011 - |20:39|
Winchell Chung
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








