Skocz do zawartości

Zdjęcie

Nowy telewizyjny serial Star Trek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#21 Delphi

Delphi

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 02.10.2004 - |13:45|

Milo wspominam Picarda i pomimo tego, ze tamat jest juz dosc ograny gdzies tam marzy mi sie taki powtorkowy serial :D Powracajac do rzeczywistosci marzylby mi sie serial osadzony w swiecie ST, a oparty po czesci na zalozeniach SG. Powiazanie historii starozytnej z przyszloscia. W tym przypadku mogloby to byc odkrycie, ze na ziemi byla juz bardzo rowinieta rasa ludzi, ktora wyniosla sie daleko w space pozostawiajac wskazowki jak ich odnalezc. Motyw uzasadniajacy wyslanie eksedycji poszukiwawczej poza obrzeza galaktyki i dajacy spore mozliwosci na rozwoj scenarisza. W dodatku chyba malo ograny. Wszelkie wojny, opiekunowie , stacje to juz bylo. Tutaj bylby kolejny badawczy Entek-tropiciel szukajacy starozytnej ziemskiej cywilizacji w nieznanej galaktyce..................... a kapitanem bylby zasluzony dla Federacji..............niezastapiony ..........jedyny....Picard :D :P :wacko: ale sobie pofolgowalem :D ;)
  • 0

#22 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 02.10.2004 - |14:06|

W tym przypadku mogloby to byc odkrycie, ze na ziemi byla juz bardzo rowinieta rasa ludzi, ktora wyniosla sie daleko w space pozostawiajac wskazowki jak ich odnalezc. Motyw uzasadniajacy wyslanie eksedycji poszukiwawczej poza obrzeza galaktyki i dajacy spore mozliwosci na rozwoj scenarisza.

Polecam oglądnąć odcinek TNG 6x20 - The Chase. Jest tam już coś o pochodzeniu ludzi i innych humanoidalnych istot w galaktyce.

Użytkownik VeeDee edytował ten post 02.10.2004 - |14:08|

  • 0
VeeDee

#23 Delphi

Delphi

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 02.10.2004 - |18:55|

Widzialem. Z tego co pamietam chodzilo o pochodzenie wszelkich istot. Temat liczyl sie w miliardach lat i raczej ten odcinek nie wykluczylby ludzkiej cywilizacji, ktora rozwinelaby sie szybciej niz inne i powiedzialaby "dzieki za wszystko, ale my sobie juz polecimy" :hyhy: Raczej nie zlamaloby to kanonu ST.
  • 0

#24 psjodko

psjodko

    TIME LORD

  • Moderator
  • 2 337 postów
  • MiastoLeżajsk

Napisano 03.10.2004 - |14:30|

Żeby włożyc kij w mrowisko powiem, że ja chętnie oglądnąłbym serial przed Entkowy :rolleyes:
Zawsze interesowało mnie co spowodowało, że ludzkość się zjednoczyła tak jak to przedstawia Star Trek. Jaki był wynik III wojny swiatowej? Kto zaatakował? Jak się rozgrywała batalia?
Do momentu First Contakt sądziłem, że to wizyta Wolkanów spowodowała takie zmiany w umysłach ludzi. Jak się okazało było to błędne rozumowanie.
Dalej - z seriali dotychczasowych wynikało, że wojna była straszliwa i ludzkość stanęła na skaju biologicznej zagłady. Jednak Entek pokazuje Ziemię (na przykładzie Florydy) dość mocno zaludnioną. Nie widac już zniszczeń wojennych i degeneracji ludzi, która jest jeszcze widoczna w tle rozgrywającej się akcji FC czyli kilkadziesiąt lat wcześniej.
Zastanawiające są te czasy przed Cochrainem :look:

::. GRUPA TARDIS .::


#25 Gosiek

Gosiek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów
  • MiastoWarszawka

Napisano 03.10.2004 - |23:06|

Ale taki serial przedentkowy nie miałby, przynajmniej dla mnie, zbyt wiele wspólnego z trekiem, poza osadzeniem w jednej linii czasowej. Wojny XXI wieku toczące się na Ziemi i ew. zjednoczenie ludzkości, to nie jest coś, co ma związek z gwiazdami i wędrówką (a w końcu o to chodzi t nazwie ST ;)). Moim zdaniem to dobry temat na kilka odcinków typu retrospeckcja czy podróż w czasie, ale nie na cały serial.

Co do wizyty Wolkanów - dlaczego sądzisz, że ona nie była tym, co skłoniło ludzi do współpracy i zjednoczenia? Przecież w FC pokazano tylko sam moment pierwszego kontaktu i nie wiemy jak dalej układały się kontakty ludzkości z Wolkanami. Poza tym sam pierwszy kontakt i lot w warp pokazały ludziom, że nie są we wszechświecie sami (a żeby współpracować z innymi rasami trzeba coś sobą reprezentować i mieć coś do zaoferowania) oraz, że mogą podróżować poza swój układ słoneczny i sami spotykać inne rasy. Ale żeby to robić muszą działać wspólnie.

Co do zniszczeń i późniejszego zaludnienia zrujnowanych terenów, to ja nie traktuję entka jako wiarygodnego źródła informacji, ale da się to w miarę logicznie wytłumaczyć - między pierwszym kontaktem (rok 2063) a czasami entka (rok 2151) upłynęło prawie 90 lat - wystarczająco długi okres, żeby odbudować i zasiedlić zniszczone tereny.
  • 0
Blood is life
Blood is the truth...


Interesuje Cię Star Trek? Zapraszam na: www.trek.pl

#26 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 10.10.2004 - |11:56|

Ja uważam, że grzebanie się w przeszłości Treka to zbyt odpowiedzialne zadanie dla takich cieciów jak B&B. Jak widać, oni się do tego nie nadają. Enterprise to nic innego jak nastęony Voyager, tyle że z inną scenografia. Reszta jest taka sama. Skoro już robimy serial retro, to dlaczego nie robimy go zgodnie z prawidłami-tzn, że wszystko jest tretro? Ale to szczegół. Oczywiście, seriale przed Federacjowe to kusząca myśl-broń nuklearna, rzezie III wojny, pierwsze kontakty z innymi rasami, wojna z Romulanami toczona za pomoca prymitywnych (ale jakże widowiskowych! ) broni... Ale to trzeba umieć wykorzystać, trzeba to umieć przedstawić... Trzeba mieć wyobraźnię. A tej panom B&B po prostu brakuje.

Popieram myśl o serialu po Nemesis. Bo to gernialny okres! Spójrzcie, jakie nowe możliwości się otworzyły-Cardassianie to przydupasy Federacji,ale kto zaręczy, że nie dojdzie do puczu, jakiejś secesji? Tak sobie myślę, że wtedy Fedracja mogłaby do "odwiecznego przyajciela":P posłać siły porządkowe. Wyobrażacie sobie, jakie to nowe możliwości otwiera? Niewiele wiemy o problemach Unii-bądź co badż ten "kraj" został pokonany, osłabiony. Na pewno zniewolone rasy to zauważyły... poza tym co jest za przestrzeniami Unii? Inne rasy, inne państwa. Można wymyślić tego full i stworzyć takie mini-bajorko polityczne. Coś jak pomniejszona wersja trójkątu Klingoni-UFP-Romulanie. Nowe, zaborcze rasy, potężne imperium ostrzące zęby an konającą Unię, rozłam w tejże Unii... poza tym może tak trochę "mrocznej rzezi"? Np. rasa uciekająca przed Borg zatrzymuje się w pobliżu-kilka sześcianów Borg atakuje ich. Ścigani są zaawansowani techniczne, radzą sobie jako tako z Borgiem. Rozwalają forcesy pościgowe, przylatują większe, Borg zaczyna asymilację okolicznych planet, by rozpocząc prawdziwy atak z zaplecza... Na nowy, serialowy okręcik traifa Seven of Nine jako specjalistka od Borg... Temat w sam raz na jakieś 2 sezony. W tle-konflikt innych ras z Unią, pogorszenie się stosunków z Romulanami... A z ta wyprawą do innej galaktyki to całkiem niezły pomysł-może efekt konfliktu przymierza zaawansowanych ras z Borg? Możliwości jest wiele.

Sam nie raz zastanawiałem sie nad takim serialem i msm już skrystalizowane pomysły na odcinki, wątki i bohaterów, a także nowe rasy w rękawie, nowe imperia i nowe problemy... Po krótce wygląda to tak: Unia się rozpada. Lojalny w stosunku do UFP rząd prosi o pomoc-kilku wojskowych zbuntowało się i oddzieliło spory kawałek Unii dla siebie. Chcą walczyć z Federacją, ale na razie-przejąć kontrolę nad całością Unii. Nasz stateczek (proponuję nie wymysalć niczego nowego-raczej zaskoczyć widza i... Dać Nebulę! ) jest częścią wydzielonej floty 30-40 statków, które wyruszyły z misją pokojową (taaa ;) ). Tymczasem na granicy od strony kwadrantu alfa Unia ma same problemy. Dotąd w miarę spokojne Cesarstwo Arkesiańskie urosło nagle w siłę i planuje przyszłe podboje. Unia to dla niego łakomy kąsek, ale ciągła obecność sił UFP zapobiega konfliktowi. Cesarstwo na gwałt szuka nowych atutów tehcnologicznych, gdyż jeszcze do niedawna mieli niższy poziom cywilizacyjny (obecny potencjał zawdzęczaja pokonaniu odwiecznego wroga-Gord oraz planowi Wielkiej Odbudowy, w wyniku czego nawiązano szerokie stosunki handlowe z Ferengi, którzy opchnęli im sporo ciekawych rzeczy. Przy okazji można sprawnie wyjaśnić, czemu o Arkesianach nie słyszelismy do tej pory-bo byli zajęci własnymi sprawami-walka z Gord a potem konsolidacją państwa). Dlatego (by zdobyć nowe technologie) np. porywają romulańskiego warbirda... Nasz stateczek wyrusza z misja do Cesarstwa, w okolicy szuka sojuszników. Znajduje go w postaci Trójunii-związku trzech ras, które od 100 lat są w satnie nieformalnej wojny z gadopodobną , wojowniczą rasą (nazwa do wymyślenia). Ta sama rasa pomaga jednocześnie Cardassiańskiemu rządowi, dając nowe tehcnologie wojenne, które oni wykorzystują przeciwko juncie. Unia znów jest zjednoczona, ale z powrotem wybucha wrogość między nią a Federacją... Cesarstwo Arkes, czując się zagrożone, rozpoczyna wojnę... Federacja postanawia się początkowo nie mieszać, ale... no ćóż, na wojence bywa różnie... Tym bardziej, kiedy okazuje sie, że niedawny sojusznik to wróg, który stał się dosyć potężny, by nam zagrozić... Do tego wmieszać mogą się Romulanie, którzy maja za złe Cesarstwu kradzież tehcnologii maskowanaia (nieudaną, ale jadnak). Wykorzystują to jako pretekst, by poprzeć Cardassię-w planach mają wymuszenie na Federacji ustępstw w czasie rozmów pokojowych, które toczą sie (z różnym skutkirm) od czadów Shinzona. Ewentualnie uda im sie wygrać wojnę-wtedy narzucą Federacji swoje warunki. Klingoni nie moga pozostać wobec tego bierni... Tymczasem nasz kapitan z nazsego stateczku wplątuje sie w szlacheckie porachunki w Trójunii, w wyniku czego pewien lord zaczyna go ścigać, pragnąc satysfakcji za przypadkowo popełniony afront... W końcu wynajmuje do tego celu kilka okrętów Konsorcjum-twóru politycznego, którego podstawą egzystencji są kontrakty z innymi rasami-za pewne korzyści dają im np. ochronę, technologię, surowce... Albo członkowstwo w samym Konsorcjum (są różne stopnie teogoż czzłonkowstwa)... Tymczasem do wojny Arkesiańsko-Cardassiańskiej mieszają się odwieczni adwersarze Arkesian-Gord. Rasa, z którą nikt jeszcze nie nawiązał kontaktu ni jej nie zrozumiał. Rasa o tak odrębnym sposobie myślenia, że wszelkie tego próby są bezskuteczne... Gord, w imienui Matematyki Życia rozpoczynają eksterminację wszystkiego wg. swojego Planu, chcąc stworzyć martwe sfery, bedące matematycznymi buforami...Estetyki... :D Skosntruowali wielkie machiny bojowe, które niczym sześciany Borg wydają się niepokonane. Poza tym maja broń telaronową... Przy okazji dowiadujemy się, skąd wytrzasnęli ja tak szybko Romulanie... od Gord oczywiście! Połączone przymierze Arkesian, Federacji i Trójunii niszczy to zagrożenie, Federacja dokonuje pierwszego kontaktu z Gord... Tymczasowo zostaje podpisany rozejm i Cesarstwo Arkes zaprzestaje wojny z Cardassią... I w tym momencie przybywają Borg, ścigając rasę, która już od wielu lat opiera się asymilacji. Federacja zostaje wplątana w miedzygalaktyczny konflikt miedzy potęgami daleko wykraczającymi swoim poziomem techniki ponad to, do czego przywykła... W dodatkuy nowi sojusznicy zdają się działać na zasadzie "cel uświęca środki" i uważają, że pokonanie Borg usprawiedliwia każde działanie...

Ja mogę tak jeszcze długo :) Dodam tylko jeszcze, że rozgrzewkę serialu-2 sezony-u mnie rozgrywa się w przezsłości i opisuje karierę kilku głównych psotaci, które razem służyły na kilku okrętach, walczyły z Dominium... a dopiero potem wchodzi jaśniejąca Nebula i rozpoczyna główna linia fabularna, którą na górze przedstawiłem. Aha-w miedzyczasie można stateczek wyposażyć w weapon pod'a... Poza tym Picard mógłby sie przewinąć parę razy przez serial, by potem-w czasie walki z Borg-zginąć chwalebną śmiercią... No i naturalnie powinny pokazać się także pozostałe słynne postacie Treka. Np. wspomnianą Nebulą mógłby dowodzić Riker. A Nebula nazywałaby się...Titan :D

Jak widać-multum pomysłów. Jakby tak usiąść wszyscy razem w jednym pokoju i urządzić burzę mózgóff, to naprawdę można i wymyślić fajne rzeczy...

Chciałbym przeprosić za to, że ten post czekał aż 2 h na edycję :P Ale naprawdę nie mogłem wcześniej :D

Użytkownik Zarrow edytował ten post 10.10.2004 - |14:18|

  • 0

#27 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 01.03.2005 - |15:42|

Jakiego nastepce ENTka i jednoczesnie kontynuatora nowozytniej trylogii trekowej pragnelibyscie ujrzec w kolejnym wydaniu kanonicznym ? - w jakiej czasoprzestrzeni zyczylibyscie sobie zobaczyc przyszla zaloge gwiezdnej floty i z jakimi wydarzeniami/cywilizacjami sie zmagajaca ?... bardzo mnie interesuje Wasza wizja przyszlych pokolen Star Treka, wiec prosze nie szczedzic mi tu swoich refleksji na te nature rzeczy, tylko bez zadnych oporow postarac sie ja reszcie mozliwie wymownie zobrazowac ^_^

Post przeniesiony do istniejącego tematu
PSJODKO

Użytkownik psjodko edytował ten post 01.03.2005 - |22:34|

  • 0

#28 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 02.03.2005 - |09:48|

A gdyby tak umieścić akcje po ojnie z Dominium gdy federacja jest osłabiona a na granicy poznanego układu pojawia się bca rasa która ma tylko jeden cel podbój innych cywilizacji, można by było ukazać wojne na pograniczu federacji, dołożyć do tego zniszczenie kilku planet i federacje bliską swgo końca.
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#29 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 02.03.2005 - |11:22|

Też chętnie bym zobaczył upadek Federacji, jej ideałów... czy w obliczu zniszczenia przetrwają ich ideały... pięknie można by rozwinąć charaktery, ukazać dramat, poświęcenie itp. W pilocie widziałbym 10 minutową dla kontrastu retrospekcje wydarzeń od dnia dzisiejszego do 2378.Pokazującą jak ludzie sie rozwineli przez co przeszli i co osiągneli... itp i to zderza sie z ludzką tragedią , walką o przetrwanie i upadkiem Federacji :)

Użytkownik BST edytował ten post 02.03.2005 - |11:51|

  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#30 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 02.03.2005 - |11:40|

Hmmm... a wyobrazacie sobie takiego Star Treka w stylu BSG, czyli bardzo realistycznego, bo kreconego kamera z reki, w ciaglym napieciu bojowym i mocno zaakcentowana psychologia postaci ? - dla mnie wowczas bez watpienia bylaby to wowczas saga trekowa wszechczasow :)
  • 0

#31 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 02.03.2005 - |13:48|

Dobry pomysł, gdyż oglądający mógłby się poczuć jak by to on uczestniczył w wydarzeniach na ekranie.
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#32 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2 929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 02.03.2005 - |13:58|

Ja wiem....O ile bardzo podoba mi się BSG o czym każdy chyba może zaświadczyć :] to uważam, że w Treku mogłoby to trochę nie wyjść. To nie jest serial, przynajmniej do tej pory, w którym tego typu "realizm" jest na miejscu. Można by go oczywiście próbować zmienić, ale z tego co widziałem (TNG) to takie coś tam nie pasuje. Walki kosmiczne w ST mają raczej w sobie więcej "dostojeństwa" (może złe słowo ale innego nie mogę znaleść). Tam nie odbywa się to na zasadzie, szybkich uników, tak przynajmniej to wygląda. Jest możliwość przyjmowania trafiń na osłony więc można z tego korzystać.
No a pozatym to nie wiem jak wygląda sprawa z myśliwcami, jak na razie widziałem tylko te którymi posługują się Maqui (ci "terroryści" na terytorium Kardazji), bo tu można by to wykorzystać.

No i takie działanie kamerą nie sprawdza się przy odcinkach "naukowych", a przecież o to chodzi w ST.
  • 0

->1019<-


#33 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 02.03.2005 - |14:19|

Zauwaz tylko Neoo, ze praktycznie kazda z tych sag jakby nie bylo jest klimatycznie zauwazalnie inna, bo krecona na miare swoich czasow, dlatego uwazam, ze w dzisiejszej dobie nic tak widza nie przyciaga jak realizm sytuacyjny i raczej juz od cukierkowatosci bedzie sie na rzecz niego wlasnie odchodzilo, by z prostac wymagania konkurencji B)

Użytkownik cosmo edytował ten post 02.03.2005 - |14:19|

  • 0

#34 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 02.03.2005 - |21:56|

A gdyby zastosować ujęcia takie jakie zostały użyte we "Władcy Pierścieni", takie obroty wokuł postaci wyglądają bardzo efektownie zwłaszcza w scenach batalistycznych. Coś rakiego poprawiło by oglądalność ST. :afro:
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#35 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 02.03.2005 - |22:53|

Na otwartych przestrzeniach sie to sprawdzilo, ale na ciasnych mostkach dowodzacych juz chyba jednak ta chyboczaca kemerka z reki by byla najodpowiedniejszym panaceum na realistycznosc akcji, uzupelniana tym fantastycznym gubieniem i zalapywaniem ostrosci, zapewniajacym dodatkowe unikalne wrazenia namacalnego uczestnictwa w przebiegu zdarzen na planie filmowym ^_^

Użytkownik cosmo edytował ten post 02.03.2005 - |23:00|

  • 0

#36 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 03.03.2005 - |16:29|

Takie są dobre i ealistyczne ale w ST dobrze by to wyglądało w kluczowych momentach, a nagręcenie całego filmu czy serialu mogło by się odbić na oglądalności więz nie przewiduje zastosowania takich ujęć w ST. :afro:
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#37 psjodko

psjodko

    TIME LORD

  • Moderator
  • 2 337 postów
  • MiastoLeżajsk

Napisano 04.03.2005 - |08:07|

Musze przyznać, że "kręcenie z ręki" zaczyna mnie już denerwoweać.
coraz więcej seriali stosuję tą tęchnikę.
Ba nawet filmy pełnometrażowe!
To może byc dopuszczalne w czasie bardzo dynamicznych ujęć (walka itp) ale
sytuacje statyczne, rozmowa - tym bardziej rozmowa "pseudonaukowa"
kręcona z reki... brrr

::. GRUPA TARDIS .::


#38 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 06.03.2005 - |18:51|

A mi cos ostatnimi czasy takie rozwiazania szczegolnie podchodza i jesli sie nie myle, to wlasnie ten slawetny pochod w dziale sci-fi w tej realistycznej metodzie z wielkim powodzeniem zostal juz wykorzystany w "Zolnierzach kosmosu", choc znacznie na mniejsza skale niz w BSG - mi tych klimatow ciagle brak i jak mowie pragnalbym ich zastosowania, choc w scenach batalistycznych w najblizszej sadze Treka, tak chociaz na przetarcie dla kolejnych produkcji w tym kanonie osadzonych, a noz sie przyjmnie na szersza skale i trafi w gusta fanow klasyki sci-fi ^_^
  • 0

#39 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 08.03.2005 - |07:59|

Tak sobie piszemy o technice kręcenia scen w ST a to nie jest przecież wszystko, ciągle jest aktualne pytanie jaka mam być fabuła i gdzie ma się toczyć. Ja najchętniej obejrzał serial dziejący się na granicy przestrzeni federacji tak jak to było w DS9 albo historie statku kolonistów który opuszcza przestrzeń federacji aby kolonizować nowe światy. :afro:
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#40 Gość_cosmo_*

Gość_cosmo_*
  • Gość

Napisano 08.03.2005 - |18:50|

Heh... statek z kolonistami zawieszony w nowym niezbadanym kwadrancie i na dobitke jeszcze z ta realistyczna technika obrazu juz chyba az za bardzo przywodzil by na mysl dzieje z Battlestar Galactica, a ja jednak wolalbym na przyszlosc unikac takich doslownych przerysowan jak to bylo np. w przypadku sagi Deep Space Nine, nawiazujacej bezposrednio klimatycznie do Babylon 5 - dlatego najchetniej bylbym sklonny do opowiedzenia sie za historia przedstawiona dla milej odmiany z punktu widzenia jakiejs typowo ekspedycyjnej jednostki badawczo-bojowej na prawde dalekiego (sic!) zasiegu do najodleglejszych zakatkow wszechswiata, ktorej nieobce byly by tez podroze w czasie, gdyz za cel glowny obralaby sobie nie tyle podboj kosmosu co bezgraniczna jego eksploracje na znacznie wieksza skale niz to bylo mozliwe dotychczas, bowiem technika stalaby juz po Naszej stronie ku zgryzocie wrogich Nam ras ^_^


Nie chcialbym na pewno by nastepca Enterprise poruszal kwestie np. odbudowy zrujnowanego w wyniku wojny "Imperium", czy tez opisywal losy Gwiezdnej Floty z punktu widzenia innych ras, a juz szczegolnie nie zyczylbym sobie przygladaniu sie sielskiemu zyciu kadetow na tle akademii wojskowych, bo to wszystko juz bylo poruszane w innych tego typu produkcjach - najwieksza sila Trekow drzemie w odkrywaniu zagadek niezliczonych galaktyk, wiec wszelkiego typu zabiegi te wyprawy rozpoznawcze ograniczajace powinny zostac zaniechane :>

Użytkownik cosmo edytował ten post 08.03.2005 - |18:55|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych