Robi wrażenie, nieprawdaż? Nie ma to jak technologia Asgardu, ziomkowie Thora wymiatają. Przypomnę tylko, że ponoć-jest to niebezpośrednie info-statki Asgardu potrzebują dwóch-trzech dni (tyle samo co Dedal na ZPM) by dotrzeć do Pegaza (Raz podrzucili Weir na Ziemię).
Najzabawniejsze jest jednak to, że w najlepszym razie galaktyka Asgardu to jeden z obłoków Magellana, a i tak podróż na Ziemię zajmuje im ułamki sekund-nie kłopoczą się często nawet wysyłaniem statków, wygląda na to, że potrafią się teleportować na takie odległości... 
Czyli co, Asgard jest/był bardziej zaawansowany od Pradawnych jeżeli chodzi o budowanie napędów? Z tego co pamiętam to statki klasy Aurora nie były tak szybkie, standardowy napęd Atlantydy też nie jest jakoś nadzwyczajnie szybki, oczywiście jeżeli Pradawni nie używali standardowo w jej przypadku napędu "tunelowego", w sumie chyba mieli dostęp do nieograniczonej ilości ZPM'ów więc nawet zużycie 2-3 z nich na natychmiastową podróż między galaktykami. Zakładając oczywiście że znali ten sposób podróży

.
Moje obliczenia oczywiście opierały się na tym, że Destiny po prostu leciała.
To że statek ma jakiś cel, a nie tylko sobie leci przez wszechświat i zbiera informacje od robotów jest oczywiście jak najbardziej możliwe, mógłby np. zajmować się rozsiewaniem życia po tych planetach. Dlatego też przyjmując że:
A. Statek ma jakąś konkretną misje i spędza wokół planet dosyć znaczną ilość czasu co sprawia, że czas jego lotu poprzez wszechświat wydłuża się od kilku nawet do kilkudziesięciu razy.
B. Statek jak widzieliśmy ma dosyć znaczne uszkodzenia, nie wiemy kiedy te uszkodzenia się pojawiły i jak wpływają one na wydajność statku. W zależności od tych czynników czas lotu statku również mógłby się wydłużyć od kilku do kilkudziesięciu razy.
Biorąc to pod uwagę napęd FTL może być równie szybki lub nawet szybszy niż hipernapęd w wersji międzygwiezdnej, ale raczej nie sądzę żeby dorównywał hipernapędowi w wersji międzygalaktycznej.
No tak, w sumie nie wiemy jeszcze dokładnie jaki cel czy zadanie ma Destiny ani jak dokłądnie spędza czas podróży. I tak jak napisałeś w pkt. B nie wiemy jak jego uszkodzenia wpłynęły na jego możliwości. Do tego w miarę kurczenia się dostępnej energii statek mógł zwalniach celem bardziej ekonomicznego lotu.
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale w serialu chyba nigdy nie było powiedziane jaka jest różnica w szybkości pomiędzy napędem międzygwiezdnym a międzygalaktycznym. Ja zakładam, że napęd międzygwiezdny jest przynajmniej 100x wolniejszy od międzygalaktycznego, bo taka różnica w prędkości byłaby wystarczająca do zatrzymania Goa'uld w naszej galaktyce (o ile na kilkumiesięczną czy nawet roczną podróż do najbliższej galaktyki mogliby sobie pozwolić to na pięcioletnią lub dłuższą już nie, chociażby dlatego że w tak długiej podróży zabrakloby im zaopatrzenia).
A to wogóle jest jakaś różnica w lotach wewnątrzgalaktycznych i miedzygalaktycznych? Bo mi się wydawało, że oba rodzaje korzystają z dokłądnie tych samych zasad i napędów, różnicą jest tylko dystans.
Chyba SAM w jednym z odcinków mówi o napędach jak lecą małym transportowcem (ze zmodyfikowanym napędem)aby poszukać Thora Tam coś mówi... i wspomina o różnicach (musiałby ktoś sprawdzić)
W tym odcinku (SG-1 8x01-02 "New Order") podczas lotu zmodyfikowanym przez Jacka scoutem Sam nic nie mówi o różnicach w napędach przy lotach wewnatrzgalaktycznych i miedzygalaktycznych tylko o problemie z obliczeniami przy tych drugich. Wspomina, że przy takich dystansach pomyłka nawet o 0,5% może skutkować zboczeniem z kursu o dziesiątki tysięcy lat świetlnych.