Napisano 21.08.2009 - |17:05|
Moja lista (kolejność ma znaczenie):
1. Twin Peaks - Serial był genialny i zdecydowanie zasługiwał na dłuższy żywot. Ogromna szkoda, że nie powstał choćby drugi film kinowy zamykający najważniejsze wątki.
2. Carnivale - Skończyłem oglądać dosłownie kilka tygodni temu. Produkcja została zaplanowana na 6 sezonów, a skończyła się niestety po zaledwie dwóch zostawiając widzów z mnóstwem pytań i domysłów. Serial ma niesamowity klimat, a twórcy mieli znakomity pomysł na dalsze odcinki. Kasacja to ogromny błąd HBO.
3. Earth 2 - Nie rozumiem, jak można było ubić jeden z najciekawszych, najoryginalniejszych seriali science-fiction w historii telewizji. Oglądałem go chyba cztery razy i z chęcią obejrzałbym znów.Praktycznie każdy odcinek to dla mnie małe dzieło sztuki.
4. Primeval - 4 sezonu nie będzie. Wystarczyłyby dwa odcinki dokręcone do 3 sezonu lub film telewizyjny, żeby wszystko sensownie skończyć. Niestety są małe szanse. Kolejny serial, który mimo dobrych wyników oglądalności zostaje skasowany.
5. Vanished - Bardzo niedoceniona produkcja. Gdyby dostał pełny sezon (lub choćby 3 odcinki więcej) stworzona zostałaby zapewne zamknięta historia. Co prawda urwano bez sensownego zakończenia, ale mimo wszystko warto zobaczyć, jeśli ktoś nie miał okazji. Mialo być zakończenie w jednym z odcinków serialu Bones, ale strajk scenarzystów w 2007 popsuł te plany.
6. Traveler - Było nieźle, ale stacji Fox nie pasowały wyniki oglądalności. 8 odcinków niewiele wyjaśnia, a i kończy się tak, że szkoda gadać. Spokojnie można było to pociągnąć dalej.
7. Invasion - Kolejny sezon był w zasadzie pewny. Niestety oglądalność w trakcie trwania pierwszego sezonu (po kilku słabszych odcinkach) zaczęła spadać i wyszło tak jak wyszło. Wielka szkoda.
8. Jericho - W zasadzie historia jest zamknięta (przynajmniej najważniejsze wątki), ale po bardzo dobrym drugim sezonie chciałoby się więcej. Maja niby być jakieś komiksy, ale to chyba raczej tylko ciekawostka dla najwierniejszych fanów.
9. Drive - 6 odcinków to bardzo mało. Nie była to produkcja wybitna, ale na pewno oryginała i przyjemna w odbiorze.
10. The Lost Room - Znakomity mini-serial. Z tego co wiem wyniki oglądalności zadecydowały o braku ciągu dalszego.
11. Nowhere Man (Człowiek, którego nie ma lub Bez przeszłości) - Produkcja konczy sie jednym wielkim "Co do...?" jeden z najciekawszych cliffhangerów jakie widziałem. Szkoda, że nie doczekał się kontynuacji.
12. Millennium - Serial z bardzo mrocznym klimatem niestety nie przypadł do gustu amerykańskim widzom, wolącym lekka i przyjemną papkę.
13. The Odyssey - Znakomita produkcja. Niecodzienny pomysł, ciekawy świat i bohaterowie. Do tego niesamowity klimat tajemniczości. Ogląda się świetnie nawet dzisiaj. Niestety nie ma odpowiedniego zakończenia.
14. Sliders - Ostatni sezon był bardzo słaby - to prawda. Serial jako całość wypada jednak bardzo dobrze i dlatego szkoda, że kończy się w takim momencie. Gdyby tak nakręcić zakończenie w postaci miniseri (jak w Farscape)...
15. 4400 - Nie oglądałem jeszcze 4 sezonu, ale z tego co czytałem kończy się cliffhangarem. Kilka tygodni temu wyszła książka kontynuująca wątki z serialu, ale to nie to samo co zobaczyć dane wydarzenia na ekranie TV.
16. Pretender - W zasadzie dłuższy żywot serialu nie miał większego sensu, tym niemniej szkoda, że kończący go film pozostawia więcej pytań niż przynosi odpowiedzi. Gdyby tak zrobić jeszcze jedną pełnometrażowa produkcję...
17. Ekipa - Różnie pisze się o tej polskiej produkcji. Mi akurat się podobał. Miał być drugi sezon, ale coś cisza w tym temacie. O kontynuacji raczej trzeba zapomnieć.
18. Miracles - Dobry serial (szczególnie pierwsze odcinki), który zdecydowanie zasługiwał na więcej odcinków
19. Dark Angel - Nie było to jakieś dzieło sztuki, ale mogli dokręcić kilka epizodów kończących całą historię.
PS. Nie uwzględniłem seriali, króre zostały skasowane, ale miały sensowne zakończenie (np. znakomity Day Break).