Skocz do zawartości

Zdjęcie

Nowa misja :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#21 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 15.04.2010 - |14:06|

:) świetnie jak zwykle :)
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#22 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 04.07.2010 - |20:09|

Proszę :rolleyes:

W tym samym czasie na statku władców systemów.
-Panie nie mogę się skontaktować z posiłkami, Tauri musieli nam zakłócić komunikację- zameldował kapitan Hat’aka, pierwszy przyboczny Seth’a.
-Jakie mamy uszkodzenia?- zapytał Seth.
-Osłony mają 65% mocy, ostrzelali nam napęd podświetlny tym ostatnim atakiem, brak łączności i jeszcze oni mają przewagę liczebną- odpowiedział Jaffa.
-Gdzie jest Yu? Sprowadź go tu natychmiast –warknął Goa’uld.
Żołnierz nie chcąc się narażać szybko wyszedł. Wróciwszy z Lordem Yu z powrotem stanął przy sterach.
Seth powtórzył Yu raport o ich sytuacji. Zaczęli się zastanawiać co mogą teraz zrobić, odwrót nie wchodził w grę, ponieważ musieli zdobyć Trinium. Musieli wymyślić jak skłonić Tauri do przekazania im planety. Rozmowy nie były łatwe i trwały bardzo długo ale w końcu doszli do porozumienia. Teraz zostało zależć sposób skontaktowania się z wrogami, ale to zlecili pierwszym przybocznym.
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#23 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 07.07.2010 - |21:48|

Podobało mi się :)
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#24 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 27.12.2010 - |18:31|

Bardzo ciekawe...będzie kontynuacja?
  • 2

#25 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 27.12.2010 - |18:41|

Zakończenie "się pisze" ale mam chwilowy brak weny :)
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#26 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 27.02.2011 - |12:31|

Kurcze ciekawa jestem jak to wszystko się skończy - może przekażę ci trochę weny telepatycznie ;P.

Pozdrawiam - igut214 :)
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#27 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 04.03.2011 - |18:14|

Proszę bardzo :)

- Sir, przygotowują sie do ataku – zameldowała major - ładują uzbrojenie.
- Wszyscy na stanowiska, Teal’c szykuj broń – polecił pułkownik – trzeba powiadomić drugi statek.
Strzały padły gdy Carter połączyła się z ojcem. Dwa pociski trafiły dokładnie w przestrzeń pomiędzy Hat’akami jedynki.
- Jaka sytuacja, jakie uszkodzenia?- zapytał Jack.
- To dziwne, oni nie trafili, mało tego nawet nie celowali w nas – powiedziała Sam – a wszystkie systemy poza napędem mają sprawne. W tym momencie wystrzelili drugą salwę.
- Jack może oni chcą się skontaktować? – rozległ się głos Daniela z komunikatora.
- Też tak myślę sir – powiedziała – myślę że zdołam połączyć się z nimi tym samym sposobem co z ojcem, żeby przypadkiem nikt nas nie podsłuchał na podprzestrzeni. Nie powiedziawszy nic więcej major skupiła się na pracy i całkowicie odcięła.
- Jackob twoja córka jest nieobecna duchem, ale chyba się nie obrazi jak ustalimy jakiś plan – zapytał O’Neill.
- Zgadzam się, powinniśmy coś ustalić zanim skończy i chyba mam pomysł. Zaczęli dyskusje nad planem Tok’ra, trwała ona ponad godzinę tyle czasu potrzebowała Samantha na skalibrowanie systemów, Goa’uld wystrzeliwali swoje salwy regularnie co 10 min.
- Halo, halo tu pułkownik Jack O’Neill, chciałbym mówić z kierowcą statku który stoi nam na drodze.
-Tu Seth władca systemów, chcielibyśmy się spotkać i omówić warunki przejęcia planety.
- Ale że jakiego przejęcia, możemy jedynie omówić warunki waszej kapitulacji – powiedział pułkownik.
- W takim razie zapraszamy na nasz statek na rozmowy – zaproponował Seth.
- Czy on ma nas za idiotów? - zapytał Daniel.
- Jest Goa’uldem, wydaje mu się że wszystko wie – wtrącił Teal’c.
- Proponuję spotkanie w świątyni na planecie za godzinę ziemskiego czasu – zakomunikował O’Neill .
- Zgoda, będziemy czekać .
- Carter zerwij połączenie, lądujemy z drugiej strony planety, musimy się naradzić, przekaż ojcu – rozkazał Jack.


Ps. chyba powinnam pozbierać te mini kawałki w całość?

Użytkownik Palek21 edytował ten post 04.03.2011 - |18:16|

  • 2

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#28 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 04.03.2011 - |18:22|

Spotkanie z Sethem :) czekam na dalszy rozwój wydarzeń :)

co do pozbierania kawałków w części... nie jest to konieczne...
PS. mam nadzieję, że kolejna część będzie dłuższa :)

Użytkownik Madi edytował ten post 04.03.2011 - |18:22|

  • 2

#29 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 05.03.2011 - |19:48|

Ding dung ding - t-r-a-n-s-f-e-r działa ;P. Zaowocował kolejnym fragmentem opowiadania sci fi - bardzo się z tego powodu cieszę ^^.

"- Sir, przygotowują sie do ataku – zameldowała major. - Ładują uzbrojenie."
"- Wszyscy na stanowiska, Teal’c szykuj broń – polecił pułkownik.Trzeba powiadomić drugi statek."
"- Jacob twoja córka jest nieobecna duchem, ale chyba się nie obrazi jak ustalimy jakiś plan – zapytał O’Neill." - sprawdziłam w słowniku imion i w języku angielskim imię to piszemy bez "k".
"Zaczęli dyskusję nad planem Tok’ra, trwała ona ponad godzinę tyle czasu potrzebowała Samantha na skalibrowanie systemów, Goa’uld wystrzeliwali swoje salwy regularnie co 10 min." - jeśli dobrze rozumiem, to zaczęli oni jedną dyskusję.

Cztery błędy znalazłam - teraz wszystkich nimi męczę ;).
Krótki ten fragment. Ciekawa jestem tego spotkania z Sethem :). Wyobrażałam sobie Jacka rozwalającego tego wężowatego :P hehehe. Czekam na ciąg dalszy :).

Pozdrawiam - igut214 ;P

Użytkownik igut214 edytował ten post 05.03.2011 - |19:49|

  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#30 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 11.06.2011 - |22:08|

Jak zwykle kiepskie samopoczucie zaowocowało kolejnym fragmentem. Miłego czytania :rolleyes:


Zaparkowali, zamknęli Jaffa w luku bagażowym w jednym Hat’aku, w drugim urządzili centrum dowodzenia. Jack pojawił się jako ostatni.
- Sprawa wygląda tak: mamy dwóch władców systemów którzy chcą załatwić sprawę „pokojowo” i jednego węża którego musimy złapać i ukarać z oszustwo.
Odpakował baton energetyczny, usiadł na podłodze i zaczął żuć.
- Rozumiem że chcesz ścigać Nabu, ale to będzie wymagało pomocy moich Jaffa i Tok’ra i musi zaczekać do naszego powrotu na Ziemię – wydedukował Teal’c.
-Zostawmy Nabu w spokoju i skupmy się na spotkaniu z Sethem i Yu, Mamy jakiś plan czy idziemy na żywioł? – Zapytał archeolog.
- Trochę nad tym myślałam i musimy zostawić tu Jaffa, bo nie będziemy mieli jak ich pilnować. Mogę tak skalibrować osłony statku żeby utworzyły pole siłowe wokół ładowni. Będę musiała co prawda skalibrować nośniki energii w hipernapędzie, następnie całą moc przekierować do kondensatorów pola siłowego i napisać program żeby móc to odwrócić. Potrzebne mi będą …
- Aaaaa stop, widzimy że pani nad tym myślała ale niekoniecznie chcemy znać szczegóły – wykrztusił pułkownik na jednym wdechu.
- Przepraszam sir.
- Skoro wiesz co musisz zrobić , to bierz się do pracy. Mamy mało czasu – powiedział Jackob.
Major wstała i podeszła do panelu kontrolnego hipernapędu. Podłączyła laptop i zaczęła przekładać kryształy kontrole według komputera.
- Wszyscy nieprzytomni – oznajmił Teal’c wychodząc z ładowni.
- Świetnie jeden problem z głowy, Carter ile to pani jeszcze zajmie? – spytał pułkownik zaglądając ponad jej ramieniem na ekran komputera.
- Jakieś 20-25 minut, sir.
- Czyli mamy tyle czasu żeby wymyślić jakiś plan. Ma ktoś jakieś pomysły? – pytanie było głupie i Jack o tym wiedział ale nic sensownego nie przychodziło mu do głowy.
- O’Neill musimy wziąć pod uwagę że możemy zostać zaatakowani .
- Coś ty, im zależy na tym żeby się dobrać do złóż na tej planecie a nie na nas – odpowiedział wyraźnie rozbawiony.
- On ma rację Jack, wiesz jaki to byłby dla nich sukces pojmać wielka jedynkę i zdobyć tak bogatą planetę za jednym zamachem? Seth już się szaro gęsi, a gdyby jeszcze mu się to udało to Ziemianie mają przerąbane – Daniel zamilkł i zaczął się na czymś intensywnie zastanawiać .
- Mam pomysł, podlecimy sprawnym okrętem jak najbliżej świątyni. Zostawimy go w lesie z kimś na pokładzie, reszta pójdzie na spotkanie. W razie czego będziemy mieć odsiecz w pogotowiu – zaproponował Tok’ra.
- To się nazywa plan, trzeba dopracować szczegóły ale jest dobry. Tylko ty i Teal’c potraficie pilotować to ustrojstwo, wiec do was należy decyzja. Sam musi jeszcze poprzestawiać krótkofalówki, ale chyba zrobi to w drodze. Mamy plan, mamy broń jeszcze tylko go wykonać i do domu – powiedział dowódca zapinając pas z bronią i szukając swojej kamizelki. Ruszyli na spotkanie z losem, major siedziała w ładowni statku i zestrajała krótkofalówki.
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#31 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 12.06.2011 - |13:19|

no to czekam na wykonanie planu, ciekawe co jeszcze wymyślą :) pozdrawiam
  • 2

#32 cooky

cooky

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 718 postów
  • MiastoPolska centralna

Napisano 12.06.2011 - |19:30|

Carter rządzi!
I tak ma być. Co panowie by bez niej zrobili? <_<
Nie rozumiem tylko dlaczego Jaffa w ładowni stracili przytomność. Coś im podali? Ale Teal`c też tam był i nic mu się nie stało?
pozdrawiam
  • 2

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.

F. Nietzsche


#33 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 13.06.2011 - |15:25|

Teal'c miał zata :)
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#34 cooky

cooky

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 718 postów
  • MiastoPolska centralna

Napisano 13.06.2011 - |19:11|

No tak. Najbardziej oczywista odpowiedź!
A ja wymyślam niestworzone rzeczy... :D
  • 2

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.

F. Nietzsche


#35 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 13.06.2011 - |20:23|

"Sprawa wygląda tak: mamy dwóch władców systemów, którzy chcą załatwić sprawę „pokojowo” i jednego węża, którego musimy złapać i ukarać z oszustwo." - przed słowem "który" zawsze dajemy przecinek.
"Mogę tak skalibrować osłony statku, żeby utworzyły pole siłowe wokół ładowni." - przed "żeby" zawsze dajemy przecinek.
"Zostawmy Nabu w spokoju i skupmy się na spotkaniu z Sethem i Yu. Mamy jakiś plan czy idziemy na żywioł?"
"Aaaaa stop, widzimy że pani nad tym myślała, ale niekoniecznie chcemy znać szczegóły – wykrztusił pułkownik na jednym wdechu."
"Skoro wiesz co musisz zrobić, to bierz się do pracy."
"- Wszyscy nieprzytomni – oznajmił Teal’c, wychodząc z ładowni.
- Świetnie jeden problem z głowy, Carter ile to pani jeszcze zajmie? – spytał pułkownik, zaglądając ponad jej ramieniem na ekran komputera."
"- O’Neill musimy wziąć pod uwagę, że możemy zostać zaatakowani .
- Coś ty, im zależy na tym, żeby się dobrać do złóż na tej planecie, a nie na nas – odpowiedział wyraźnie rozbawiony.
- On ma rację Jack, wiesz jaki to byłby dla nich sukces, pojmać wielka jedynkę i zdobyć tak bogatą planetę za jednym zamachem? Seth już się szarogęsi, a gdyby jeszcze mu się to udało, to Ziemianie mają przerąbane. – Daniel zamilkł i zaczął się na czymś intensywnie zastanawiać."
"- To się nazywa plan, trzeba dopracować szczegóły, ale jest dobry. Tylko ty i Teal’c potraficie pilotować to ustrojstwo, więc do was należy decyzja. Sam musi jeszcze poprzestawiać krótkofalówki, ale chyba zrobi to w drodze. Mamy plan, mamy broń, jeszcze tylko go wykonać i do domu – powiedział dowódca, zapinając pas z bronią i szukając swojej kamizelki."

Tyle błędów znalazłam. Najczęstsze to brak przecinka przed "ale" i "żeby". Więcej błędów nie znalazłam.
Ciekawa jestem, czy im się powiedzie ;). Mam nadzieję, że tak. Oczywiste było, że Teal'c ogłuszył ich zatem. Jaffa mają za swoje :). Cooky to, że wymyślałam niestworzone rzeczy oznacza, że mam bardzo rozwiniętą wyobraźnię, która jest potrzebna w tych czasach. Możesz być z siebie dumna :). Palek, ta część bardzo mi się podobała i nie mogę się doczekać następnej. Przesyłam ci fluidy twórcze, aby działały dobrze na twoją wenę i zaowocowały kolejnym świetnym fragmentem.

P.S.
Ostatnio mam strasznie mało czasu, ale wakacje zbliżają się chóalnym krokiem i trochę mi go przybywa:). Sorki wszystkim, że tak długo mnie nie było, ale od poniedziałku do piątku byłam na wycieczcie na Ukrainę. Powiem tyle: mają tam okropne drogi (gorsze od polskich).
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#36 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 14.06.2011 - |12:31|

A ja już myślałam że porwali Cię Goa'uld. :D Nieładnie tak długo się nie odzywać.
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#37 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 14.06.2011 - |15:12|

Nom, wim niestety :ph34r:
Już przeprosiłam, prędzej ja bym porwała Goa'ulda niż on mnie. Sam w końcu zapłaciłby za siebie okup, bo nie mógłby ze mną wytrzymać ;).
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#38 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 14.06.2011 - |21:45|

Wiem, na szczęście jesteś i chyba się nigdzie nie wybierasz.
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#39 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 25.06.2011 - |15:15|

Taki przedsmak walki :D

Wylądowali pół kilometra od świątyni, zostawili zbędny bagaż w ładowni, w tym notatniki Daniela czego on nie mógł przeboleć, ale potrzebowali go skupionego na rozmowach a nie na kopiowaniu symboli. Teal’c został w ramach odsieczy, strasznie z tego powodu niezadowolony, aczkolwiek Jackob mógł się im bardziej przydać. Dotarłszy do świątyni, wspięli się po schodach, przeszli przez hol dosłownie ciągnąc Daniela za sobą i weszli do głównej sali. Zastali obu „bogów” siedzących na podwyższeniu, przyboczni czekali na dole na rozkazy. Gdy znaleźli się w połowie drogi, wszystkie wyjścia zostały zablokowane, a oni otoczeni przez odział Jaffa.
Dlaczego ja nigdy nie mogę mieć racji? Pomyślał zirytowany pułkownik.
Zostali odeskortowani do władców i zmuszeni do uklęknięicia. O’Neill uniósł hardo głowę i posłał nienawistne spojrzenie władcą.
- Kto z was dowodzi? – zapytał Seth.
- Pułkownik Jack O’Neill, do usług. To miały być negocjacje a nie zamach.
- To nie zamach pułkowniku, z naszej strony to zabezpieczenie.
- Zabezpieczenie? Przed czym? Nasza broń nie jest w stanie nic ci zrobić i dobrze o tym wiesz.
- Ale moim ludziom tak.
- Od kiedy przejmujesz się losem Jaffa? Zresztą nieważne, nie będę klęczał, mam chore kolana – powiedział Jack i wstał.
Jaffa natychmiast rzucili się aby powalić go z powrotem, ale Goa’uld powstrzymał ich gestem.
- Dobrze, skoro wolisz stać, proszę bardzo.
- Może przejdźmy do konkretów, trochę mi się spieszy. Będzie tak, weźmiecie sobie tyle trinium ile zdołacie załadować na statek i wszystkich swoich ludzi, i odlećcie. Macie na to, powiedzmy pięć godzin.
- NIE, wydaje mi się że się nie zrozumieliśmy. My byśmy bardzo chcieli żebyście polecieli z nami.
- Jesteś śmieszny, nasza technologia rozwali ci te twoje stateczki na miliardy kawałków i będziesz je zbierać po całej galaktyce.
  • 0

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#40 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 26.06.2011 - |20:43|

Ech, PALEK! Jak mogłaś przerwać w takim momencie! Akcja zaczyna się rozwijać i zapowiada się naprawdę ciekawie. Dochodzę do punktu kulminacyjnego, a tu się okazuje, że to koniec postu! To powinno być zakazane ;). Ze zniecierpliwieniem czekam na następną część i mam nadzieję, że dodasz ją szybciej niż poprzednio. Życzę pomyślnej weny i fluidów twórczych ;).
Powinnaś była napisać WŁADCOM, a nie WŁADCĄ. Przypadki i liczby się kłaniają ;). Przed A zawsze dajemy przecinek. Te błędy bardzo rzucały się w oczy, choć przyznaję, że twoja gramatyka i styl są coraz lepsze ;).
Pozdrawiam - igut214 :)

Użytkownik igut214 edytował ten post 26.06.2011 - |20:44|

  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych