Napisano 16.09.2004 - |20:58|
Mamy za sobą już dziewięć odcinków ósmego sezonu, w którym nastąpiło wiele zmian. Serial ewoluował w kreowanie postaci jednoodcinkowych (odcinkami po koleji: Weir, nowa pani doktor, asystent generała, opiekunka Daniela, naukowiec, Krista, Colson, Ishta). Brakuje mi tak naprawdę dobrych postaci drugoplanowych które wracałyby co odcinek, które by uzupełniały drużynę, w tym przede wszystkim Hammond'a. Właśnie George i Janet uzupełniali czteroosobowe SG1. Te osoby akurat razem odeszły zeszłego roku. A teraz? Trzyosobowe SG-1 uzupełnia tylko Jack który odszedł. Nie ma już ukazania tej rodziny która powstała w serialu, która powstała w przeciągu pierwszych pięciu, a nawet sześciu lat razem.
Jak bym odpowiedział na pytanie? Najchętniej NIE, ponieważ nie chcę sezonu dziewiątego. Ciężko byłoby teraz wytłumaczyć powrót do dynamiki która istniała wcześniej. Serial ewoluował i wątpię by to był dobrze obrany kierunek, nieważne jak dobre byłyby pojedyńcze odcinki.
Log65: Happy camper