To chyba ludzka natura, że "widzi się" rzeczy, których nie widać. Obecnie jest jakaś moda na podejrzewanie każdego rządu o dosłownie wszystko. Od spisku rządu USA na temat WTC po spisek NASA w celu ukrycia istnienia kosmitów. Najlepsze jest to, że ukrywanie istnienia życia pozaziemskiego jest ostatnią rzeczą, która jest w interesie NASA, którego budżet z roku na rok topnieje. Mimo tego w sieci można znaleźć mnóstwo "dowodów" na to, że NASA ukrywa istnienie kosmitów. Co ciekawe najmądrzejsi są w tym temacie ludzie, którzy nie znają podstawowych rzeczy związanych z fizyką czy obróbką zdjęć. Na pewnej stronie znalazłem "dowody" na to, że lądowanie na Księżycu to fikcja. Jednym z "dowodów" było zdjęcie orbitera na tle ciemnego nieba. Zdjęcie, jak zdjęcie. Autor strony - domorosły laborant fotograficzny, podkręcił kontrast zdjęcia do takiego poziomu, że stały się widoczne artefakty powstające podczas kompresji jpg. Wokół orbitera pojawiła się obwódka w innym odcieniu niż całość tła i to według niego jest dowodem na to, że orbiter został tam wklejony. Nie wiem co powiedzieć. Kiedy ja "fałszuję" zdjęcia, to osoba zainteresowana nawet nie zauważa, że ją nieznacznie odchudziłem czy wręcz przeniosłem na inne zdjęcie. Jedna z koleżanek nawet nie zauważyła, że ma uszy jak Elf dopóki jej nie pokazałem palcem, a druga stwierdziła, że całkiem dobrze wygląda, bo myślała, że jest "szersza". Trudno wyobrazić sobie to, że zdjęcie z tak ważnego wydarzenia jak lądowanie na Księżycu zostałoby tak źle, nawet nie amatorsko, tylko debilnie, podrobione. Wyjaśnienie jest jak zwykle najprostsze, to nie żadna mistyfikacja, tylko akceptowalna niedoskonałość kompresji zdjęcia.
Pod poniższym
linkiem znajduje się filmik, który ponoć ma być dowodem tego, że NASA ukrywa kosmitów latających wokół Ziemi. Powiem szczerze, że ja jakoś nie potrafię zmusić się do tego żeby zobaczyć tam UFOKÓW. Pytanie zasadnicze, które się pojawia, to takie, że skoro ten film jest takim poważnym dowodem na istnienie kosmitów i robi NASA koło pióra, to co on robi w Internecie? Koncerny medialne potrafią wymusić na serwisach typu youtube.com usunięcie swoich materiałów a NASA pozwala, żeby jej filmy tam się poniewierały. Bardzo dziwne.
Ja mam swoją teorię spiskową. Rządy wszystkich państw w porozumieniu między sobą ustaliły, że będą puszczać plotki i pozwalać im żyć własnym życiem po to, żeby wszelkiej maści "entuzjaści" zajęli się tropieniem nieistniejących spisów i nie przeszkadzali w spokojnym rządzeniu społeczeństwem, ale to przecież kolejna teoria spiskowa - fuj.
Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 24.09.2008 - |13:02|