Ciekawe czy Goauld byl by w stanie przejac kontrole nad Wraithem , a jak tak to co by z tego powstalo?
Ja też sądzę, że Wraith oparli by się Goa’uldom. W końcu w naszej Galaktyce jest jeden gatunek, nad którym wężyki nie mogą przejąć kontroli.
Ludziska, Wraiths są dużo starszą rasą od Goa'uld.
Ja myślę, że Wraith też są prastarą rasą, tak jak Pradawni. W końcu dorównują im technologią, a w kilka set lat nie da się takiego poziomu technicznego osiągnąć. Mam na myśli samodzielny rozwój.
pojawienie sie 3 miliony lat temu ludziopodobnych
nie wyklucza mozliwosci wymieszania sie ras.
Teoria, że Pradawni wymieszali się z ludźmi wydaje mi się ciekawa. To by jakoś tłumaczyło obecność tego genu.
Fakt, że Platon pisał o Atlantydzie (mam na myśli historię Ziemi wg serialu Stargate SG-1) świadczyłby o tym, że Pradawni żyli jeszcze w czasach antyku rasy ludzkiej, czyli mieli jeszcze cielesną postać jakieś góra 10 tys. lat temu. Przynajmniej ta część z nich, która wróciła na Ziemię. Czyżby do podziału na ascendentów i Pradawnych materialnych doszło dużo wcześniej? To miałoby o tyle sens, że "świecącym" Pradawnym Upiory mogłyby najwyżej nagwizdać
.
Czy do podziału na Pradawnych i Ascendent doszło przed wyruszeniem do galaktyki Pegaza, to bym się zastanawiał. O ile sobie przypominam, to na Ziemi jest opis jak osiągnąć stan Ascendent. Jest to powiązane z Buddyzmem. A więc Pradawni „wyemigrowali” już za czasów ludzkości.
Dziwne, że została na Ziemi wiedza o rasie Pradawnych i ich wspaniałej cywilizacji, ale nie o ich nemezis, Upiorach. Chyba, że wszechobecne ludzkie mity o wysysaczach życia nawiązywałyby do tej rasy. Ale to z kolei znaczyłoby, że Upiory odwiedziły Ziemię, ale już z niej nie wróciły. Upiory z galaktyki Pegaza nic nie wiedzą o tak bogatym żerowisku, jakim jest nasza planeta.
Nie wydaje mi się, żeby upiory z naszych legend to były Wraith. Sądzę, że mity o złych duchach są tak uniwersalne, że powstały w każdej społeczności. I to zupełnie niezależnie od siebie. Myślę, że takie mity istnieją też gdzieś tam na innych planetach.

A jak bardzo w nie wierzą ich mieszkańcy zależy już od ich światopoglądu i rozwoju.
No i żaden mit o Atlantydzie nie mówi, że jej mieszkańcy zostali zjedzeni przez jakieś wampiry. Atlantyda po prostu zatonęła.
Właśnie sobie przypomniałem. To była kara bogów za zbyt dużą pewność siebie. Więc może tak na siłę jest tu jakaś analogia.
Kolejną komplikacją jest zaraza, która praktycznie doprowadziła do zagłady Pradawnych. Z odcinka "Frozen" wiemy, że była to całkiem materialna plaga, jakis patogen działający jak wirus, w dodatku zdolny szybko przenieść się na całkiem obcy gatunek. Chorobą Ayany natychmiast się zaraziła cała ekipa z bazy na Antarktydzie. Upiory nie mogą więc być tą plagą, o której była mowa wcześniej. Nie bardzo ma sens również założenie, że Upiory stworzyły zarazę, żeby wytępić Pradawnych, bo w ten sposób podcinałyby gałąź na które same siedziały - po co zatruwać i niszczyć zródło pokarmu?
Są też inne rodzaje pokarmu. A to, ze względu na zaawansowaną technologię mogło się okazać dość niestrawne. Lepiej trochę przymierać głodem, niż się udławić.
A jak przetłumaczyć Nox? Szukałem togo w słowniku i różnych translatorach.