Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Last Samurai (2003)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 Robin75

Robin75

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 14.08.2004 - |18:27|

Witam

Zgadzem się z przedmówcami że film jest wart oglądniecia.
Jest nawet troszke cliwych scen ale dzieki temu podobało się mojej zonie ( Co prawie nigdy sie nie zdaża dla filmów tego typu )

podsumowując obowiązkowa pozycja do ogladniecia....
  • 0
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie to położysz?"
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

#22 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 19.08.2004 - |10:42|

Obejrzałam RAZ. To dla mnie za mało, żeby sklecić porządną recenzję. Wprawdzie "Budojo" dał OS doskonałą recenzję, a mnie - gdzież się równać ze specjalistami, ale w największym skrócie:
1. Przejście z szabli europejskiej do katany wydaje mi się grubo przesadzone. To całkiem inny sposób walki, całkiem inna broń (począwszy od faktu, że szabla europejska jest jednoręczna, a katana dwu- a w najgorszym razie półtoraręczna). Wpojone przez ileś tam lat odruchy nie dają się tak łatwo zmienić. Niewiarygodne.
2. Finałowa bitwa nie jest japońska, tylko amerykańska. W rozwalający sposób przypomina pacyfikację indiańskich wiosek...
3. Tom Cruise chwilami wygląda jak Faramir. :hyhy:
4. Ale i tak film mi się podobał. Jak obejrzę jeszcze ze 2-3 razy, to się wypowiem dokładniej. Na razie obserwowałam głównie pojedynki.
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#23 VinIc

VinIc

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 147 postów

Napisano 02.10.2004 - |23:08|

Zgodzę się z Grinchem, jest to najlepszy film 2004 roku. Chociaż nie darzę zbyt duzą sympatią Toma Cruise'a, to jednak w tym filmie przekroczył moje najśmielsze oczekiwania.
Ostatni Samrujaj jest filmem pouczającym, skłaniającym nas do refleksji. Możemy zaobserwować pijaka przemieniającego się w honorowego człowieka. Widzimy wartości jakimi kierowali się samurajowie i dla których zginęli, jednakże ich śmierć nie poszła na marne.
  • 0

#24 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 04.10.2004 - |12:35|

Możemy zaobserwować pijaka przemieniającego się w honorowego człowieka.

Hmmm... sądzę, że raczej osobnika, który wreszcie znalazł taki sposób życia, żeby NIE musieć go topić w alkoholu... :unsure:
Muszę obejrzeć jeszcze raz!
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#25 VinIc

VinIc

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 147 postów

Napisano 04.10.2004 - |18:34|

Hmmm... sądzę, że raczej osobnika, który wreszcie znalazł taki sposób życia, żeby NIE musieć go topić w alkoholu...

Praktycznie na jedno wychodzi :)
  • 0

#26 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 21.10.2004 - |06:51|

Praktycznie na jedno wychodzi :)

No, nie całkiem.

Wydaje mi się, że facet, choć zdołowany tym, co musiał robić z Indianami, mimo wszystko miał "to" w sobie. Honor, empatię itp. ale nie miał dość siły, żeby się przeciwstawić (i zarobić kulkę w łeb). Potrzeba mu było środowiska o takim twardym kodeksie honorowym, jakim jest bushido. I przyjaciół.

NB - przepięknie pokazana rodząca się przyjaźń, poczucie przynależności i lojalność.

Ale co do szermierki - nie ustąpię :lol:
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#27 VinIc

VinIc

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 147 postów

Napisano 21.10.2004 - |19:17|

No, nie całkiem.

Wydaje mi się, że facet, choć zdołowany tym, co musiał robić z Indianami, mimo wszystko miał "to" w sobie. Honor, empatię itp. ale nie miał dość siły, żeby się przeciwstawić (i zarobić kulkę w łeb). Potrzeba mu było środowiska o takim twardym kodeksie honorowym, jakim jest bushido. I przyjaciół.

Ja przecież napisałem, że stał się honorowym człowiekiem, a odnośnie tego jaki był wcześniej to nie wiemy, nie wiemy czy (jak napisałaś) miał to wszytko w sobie.
  • 0

#28 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 21.10.2004 - |19:21|

Myślę, że miał...
Nie tak łatwo się zmienić, nawet pod wpływem samuraja. Gdyby był zły i znajdował przyjemność w zabijaniu, chyba by tak traumatycznie nie reagował...

A tam, domorosły ze mnie psycholog ;)
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#29 VinIc

VinIc

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 147 postów

Napisano 21.10.2004 - |19:47|

Myślę, że miał...
Nie tak łatwo się zmienić, nawet pod wpływem samuraja.

Ja nigdy żadnego samuraja nie znałem, ale jeśli ty tak ...to kłaniam się nisko :D :P
  • 0

#30 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 21.10.2004 - |20:09|

Ja nigdy żadnego samuraja nie znałem, ale jeśli ty tak ...to kłaniam się nisko :D :P

Samuraja nie, ale Japończyków i mistrzów sztuk walki - tak. Szczególnie ci ostatni roztaczają sporą charyzmę. Oczywiście, mówię o takich z prawdziwego zdarzenia, nie podwórkowych Bruce'ach Lee.

O ile niektórzy na tę charyzmę reagują instynktownie, o tyle dla ludzi naprawdę nieuporządkowanych psychicznie stanowią obiekt całkowicie niezrozumiały.
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#31 VinIc

VinIc

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 147 postów

Napisano 21.10.2004 - |20:56|

Różni ludzie mogą się zmieniać w różny sposób. U jednych taka zmiana będzie następować szybko u innych wolniej, nawet jeśli są otaczani przez ludzi z silną osobowością. Możliwe, że główny bohater "miał to coś" wcześniej lub nie, lub możliwe, że miał jakieś zalążki, które w znaczącym stopniu rozwinęły się. W sumie nigdy nie dowiemy się prawdy. Pozostaje to więc w kwestii rozważań.
  • 0

#32 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 21.10.2004 - |20:59|

Różni ludzie mogą się zmieniać w różny sposób. U jednych taka zmiana będzie następować szybko u innych wolniej, nawet jeśli są otaczani przez ludzi z silną osobowością. Możliwe, że główny bohater "miał to coś" wcześniej lub nie, lub możliwe, że miał jakieś zalążki, które w znaczącym stopniu rozwinęły się. W sumie nigdy nie dowiemy się prawdy. Pozostaje to więc w kwestii rozważań.

Oczywiście, ale ja wolę myśleć, że był "po jasnej stronie". ;)
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#33 Sawyer

Sawyer

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 384 postów

Napisano 26.08.2006 - |12:39|

Uwielbiam Japońcie i historie Samurajów, do tego świetna muzyka Hansa Zimmer'a, poprostu nic więcej nie potrzeba. Dlamnie "Filmowa Perełka"
  • 0
Whatever happens, happens !!!

#34 waski

waski

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 685 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 02.09.2006 - |18:34|

Dla mnie bomba, film już sobie leży na zasłużonym miejscu w pułce z innymi DVD, jest wart wydania tych pieniędzy.
  • 0

#35 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 03.09.2006 - |18:26|

Ja też lubię ten film, choć zdaje sobie sprawę, że zrobiono go na sposób amerykański.

Co do kawalerii USA to byli to w większości dragoni czyli konna piechota. Starali się walczyć pieszo za pomocą karabinów i rewolwerów. Nie zaprzeczam,że choć cześć znała walkę szermierczą - oficerowie na pewno. W końcu w West Point tego uczyli. Pozostali zapewne ćwiczyli jak nasi ułani podstawowe ciosy szablą z konia, ścinanie łóz.

Są jednak ludzie "urodzeni do szabli" i takim mógł być główny bohater. Dlatego szybko się przestawił na miecz samurajski, który notabene ma wiele wspólnego z polską szablą.
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych