Dobrze mi sie ten odcinek ogladalo.. Kilka uwag:
Jak sie Carter zeganala z McKayem,to myslalem, ze jakies buzi bedzie miedzy nimi.. No ale padlo na inna pania w wersji blond - mimo wszystko Rodney dobry ma gust

Jak zobaczyłem hologram Rodneya, to mi się wspomniał doktorek z ST Voyager, szczegolnie, ze nazwisko aktora pojawila sie na poczatku - po czolowce jako guest star czy cos:)
No rzeczywiscie - Woolsey wyglada tragicznie w tym wdzianku. Hehe. Strasznie widac, jaki z niego cherlak.

Feniks - ciekawe. Jak ginela Sam - to mi sie wspomniala scena z dowodca Prometeusza, ktory tez nie opuscil swojego statku tuz przed ostatnim strzalem tej satelity ORI. Wzruszajaca scena, no i wybuch Hiperdrive niszczacy inne HS'y. Miodzio.
W zasadzie nie dowiedzielismy sie, jak zginal/zmarł Rodney. Doslownie tego nie powiedzial Johonowi. Można przyjac jedynie, ze starość nie radosc
Generał Lorne był dla mnie zaskozeniem. Nie spodziewalem sie tam wlasnie jego.
Co do wygladu SGC. Zgodze sie, ze nie zrobili nic nowego - ale z drugiej strony w zasadzie juz od roku nie ogladamy tego miejsca. Jedynie incydentalnie, jak w odcinku Midway, wiec milo bylo popatrzec na stare lokacje. Ciekawe tez, ze nie ujawnili programu SG - no chyba, ze dowodctwo zostalo w starym miejscu.
To tyle. Ciekawe tylko jakim cudownym sposobem przetrwaja zawalenie im sie fabryki na glowe.
Użytkownik DonBolano edytował ten post 08.03.2008 - |23:04|