Co do filmu, to przyznam, że bardzo mi się podobał. Dziwne momenty odczuwałem podczas schizofrenicznych wizji i dialogów Sparrow'a. W moim odczuciu jakoś tak nie na miejscu był wątek Calipso. Był jakby wyrwany z kontekstu i upchnięty na siłę. Samo jego zakończenie było dość "zaskakujące". Zaskakujące dlatego, że wątek nagle się urwał. Człowiek spodziewał się jakiegoś zwrotu akcji, dylematu którą stronę wybrać i czy w ogóle wybierać, a nie wrzasku i chmary krabów. Moim zdaniem można było zakończyć ten wątek znacznie lepiej.
Nie odczuwałem podczas filmu tych 170 minut siedzenia.
Faktycznie pana "Elfa" było mało widać w tej części, za to prym wiodła panienka (tak na marginesie fajnie wyglądała w tym a'la mandaryńsko-samurajskim ubraniu). W czwartej części zapewne rozwiną wątek Holendra i jego kapitana oraz tragicznej miłości młodej pary. Końcówka filmu daje jasną wskazówkę o czym będzie czwarta część i jednocześnie podaje na tacy rozwiązanie problemu tragicznej miłości młodej pary.
Możemy więc spodziewać się kolejnej części z rozwiązaniem poprzedniej i zapewne furtką dla następnej historii.
Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 31.05.2007 - |21:46|

Logowanie »
Rejestracja









