Hmm.. Przeczytałem topic aspekt wojskowy.., i nie ma w nim mowy o użyciu techniki nadprzestrzeni do niszczenia Ha’taków. Może na poprzednim forum, niestety wtedy jeszcze go nie czytałem.
Punkt 1 jest niepraktyczny
– oczywiście, to miał być coś jakby żart.
Punkt 2 - to juz bardziej sensowne
– miała to być ewolucja Punktu 1.
Punk 3 mógłby być bronią ostateczną
– przecież o to chodzi. „Zagłada gould’ów” tym razem skuteczna.
Poza tym zakladasz brak reakcji ze strony wezykow i kopletny brak ich aktywnosci - a przeciez pamietajmy iz na jednym Ha'taku miesci sie wiele Gliderow i co najmniej kilka Al'kesh'ow - jak myslisz Goa'uld'dowie beda sie spokojnie przygladac jak niszczymy im po kolei statki??
Chodziło mi raczej o broń, którą moglibyśmy wykorzystać do obrony Ziemi. Mówimy o kilku – kilkunastu rakietach, wyposażonych w silniki nadprzestrzeni które mogły by być użyte w razie ataku Ha’taków na Ziemię.
„Jakiś gould atakuje mniej rozwiniętą Zimię

, wysyła 10 Ha’taków czyli znacznie więcej niż jest potrzebne do zniszczenia Ziemian. Ha’taki zajmują pozycję do ostrzału z orbity największych miast ziemi i w tym momencie odpalane są rakiety które przechodzą na ułamek sekundy w nadprzestrzeń pojawiają się w wewnątrz pola, statku i eksplodują. Ciekawe czy zdążyłby się zorientować co zniszczyło jego flotę.