Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ascendowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
348 odpowiedzi w tym temacie

#341 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.11.2007 - |09:45|

Cóż Seth Angel, to już jest jedynie kwestia oprogramowania.


niekoniecznie; w hardwarze też występują; niektórzy ludzie mają większą gęstość upakowania neuronów, niektórzy więcej połączeń, niektórzy mają większe niektóre partie mózgu(np. słyszałem, że niektórzy wybitni muzycy mieli większy obszar odpowiedzialny za słuch-nie wiem czy to prawda); różnice mogą być również w połączeniach; inne rodzaje połączeń(tzn. połączeń, które zazwyczaj nie występują u przeciętnych ludzi) mogą skutkować zupełnie nową jakością(np. bardzo inteligentni ludzie, których mózgi wyglądają zupełnie zwyczajnie etc.);

teraz chwila słabości z mojej strony(proszę nie wykorzystujcie tego przeciwko mnie) ;) ;

absolutnie nie wierzę w telepatię, telekinezę, jasnowidzenie etc.; uważam to za pierdoły i nie zaprzątam sobie tym głowy, ale....

mózg ludzki jest absolutnie terra incognita; każdy kto twierdzi inaczej jest albo ignorantem albo kłamie; nie wiemy jak działa, nie wiemy jak jest zorganizowany i IMHO długo nie będziemy wiedzieć; szansa na to, że gdzieś tam u jakiegoś procenta ludzi jakaś forma supernaturalnych może się wykształcić, istnieje; nie mamy wystarczającej wiedzy, żeby absolutnie coś takiego wykluczyć; i choć osobiście uważam, że to mało prawdopodobne, skłamałbym, gdybym powiedział, że to niemożliwe;


dobra koniec szczerości :P ; pamiętajcie nie ma czegoś jak ukryte zdolności mózgu, o mózgu wiemy juz prawie wszystko, hej :lol: ;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#342 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.11.2007 - |10:18|

Mówiąc o oprogramowaniu w kontekście mózgu chodzi raczej o to, że pod wpływem różnych bodźców wykształcają się pewne połączenia w mózgu. Mózg programuje się jak pamięć ROM pod wpływem doświadczeń. Jedne połączenia się wzmacniają, inne osłabiają. Niektóre neurony łączą się z kilkoma sąsiednimi, inne z kilkudziesięcioma. Najczęściej jednak ilość połączeń wynika z "programowania". Faktem jest, że w pewnych aspektach mózgi mogą się, rozwojowo, od siebie różnić. Ponoć psychopaci mają mniejszy czy większy, nie pamiętam, któryś obszar mózgu. Może nie chodzi tu o wielkość a raczej o jego aktywność spowodowaną specyfiką połączeń między neuronami. Takie rzeczy mogą być wynikiem mutacji w DNA i być wrodzone, mogą też wystąpić na skutek urazu, kiedy część mózgu przejmuje funkcje uszkodzonego fragmentu. Od wieków geniusze po śmierci nie mieli spokoju, bo "lekarze" cieli ich na kawałki, zwłaszcza mózgi, żeby zobaczyć czym różniły się od "standardowych".
Jak napisałeś Inwe, nie można wykluczyć, że pewnego dnia urodzi się człowiek potrafiący świadomie używać telekinezy, ale w takim wypadku na pewno będzie się to wiązało z obecnością jakiegoś charakterystycznego organu, który byłby za tę funkcję odpowiedzialny. Może będzie się on mieścił w głowie, ale na pewno będzie wyraźnie rozpoznawalny, tak jak rozpoznawalne są wszystkie inne organy. Nie ma możliwości żeby mózg wyglądający "normalnie" miał jakieś "ponadstandardowe" umiejętności. Z tego powodu nie zjawiska telekinezy, telepatii i inne pierdoły, to tylko wymysły ludzi, albo sprytne sztuczki oszustów. Póki komuś na głowie nie wyrośnie dziwny organ do telepatii, nie uwierzę, że jest ona możliwa, bo nic jej nie potwierdza.

Zgadzam się, że nasze mózgi nie mają żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Nasze mózgi są zbudowane jako zwarta całość służącą jednemu celowi, zarządzaniu całym tym ustrojstwem. Nie mają żadnych niewykorzystanych elementów, które można sobie włączyć czy wyłączyć. Mózg działa cały i nie ma żadnego fragmentu nieaktywnego.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#343 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.11.2007 - |13:41|

@Lucas_Alfa

zakładasz, że za każdy rodzaj aktywności odpowiada ściśle określony obszar mózgu, co niekoniecznie jest prawdą; zauważ, że w przypadku uszkodzenia pewnych obszarów mózgu inne przyjmują jego funkcje, co znaczy, że mózg nie jest z góry preprogramowany(idąc za Twoją analogią to nie ROM, ale raczej EEPROM); dla naszej dyskusji oznacza to, że obszar mózgu, wcześniej służący do czegoś innego w wyniku jakiegoś zbiegu okoliczności może zostać przeprogramowany na funkcje ascendencyjne ;) ;

niektóre hipotezy o tym jak mózg działa i przetwarza informacje mówią, że za świadomość odpowiadają pewne sieci neuronów tworzone w pewien sposób ad hoc(nie jestem specjalistą i nie wiem jak to dokładnie opisać, ale chyba było o tym w ostatnim "Świecie Nauki"); może za zdolności ascendencyjne też odpowiada jakaś sieć tego typu(tworzona w obrębie istniejącego mózgu), która powstaje po spełnieniu określonych warunków;

oczywiście sam w to nie wierzę, jednak wydaje mi się, że z powodu naszej ignorancji(jako ludzkości) w tym zakresie nie możemy stwierdzić jednoznacznie czy do telepatii etc.(jakkolwiek mało byłoby to prawdopodobne) wymagany jest dodatkowy organ/obszar mózgu;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#344 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.11.2007 - |15:16|

niektóre hipotezy o tym jak mózg działa i przetwarza informacje mówią, że za świadomość odpowiadają pewne sieci neuronów tworzone w pewien sposób ad hoc(nie jestem specjalistą i nie wiem jak to dokładnie opisać, ale chyba było o tym w ostatnim "Świecie Nauki"); może za zdolności ascendencyjne też odpowiada jakaś sieć tego typu(tworzona w obrębie istniejącego mózgu), która powstaje po spełnieniu określonych warunków;

oczywiście sam w to nie wierzę, jednak wydaje mi się, że z powodu naszej ignorancji(jako ludzkości) w tym zakresie nie możemy stwierdzić jednoznacznie czy do telepatii etc.(jakkolwiek mało byłoby to prawdopodobne) wymagany jest dodatkowy organ/obszar mózgu;

Zauważ także, że neuron sam z siebie jest każdy taki sam. Różnica polega na tym w jaki sposób ten neuron łączy się z innymi. Skoro sieci neuronowe podczas swojej pracy wydzielają tak znikome pole elektromagnetyczne, że aby je odebrać trzeba założyć bezpośrednio na skórę głowy elektrody a następnie impulsy te znacznie wzmocnić. Przy takiej "konfiguracji sprzętowej" mózgu nie ma mowy o przesłaniu żadnej informacji komuś innemu w sposób telepatyczny. Jeśli mamy mieć ku temu jakieś możliwości, to musimy posiadać coś, co te słabe impulsy nerwowe wzmocni i wyemituje w przestrzeń. Gadanie, że telepatia jest niemierzalna, jest robieniem sobie jaj z ludzi. Jeśli coś można zaobserwować, powiedzmy ktoś odebrał przekaz myślowy od drugiej osoby, to musi dać się to zmierzyć. Można oczywiście założyć, że telepaci używają jakiejś bliżej niesprecyzowanej energii do przesyłania swoich myśli, ale to nie zmienia faktu, że tę energię też powinno dać się zaobserwować. Dużo można mówić o telepatii, ale mózg tak jak komputer sam z siebie za telefon komórkowy robić nie będzie. Potrzebuje do tego odpowiedniego sprzętu.

Jeden obszar mózgu może przejąć od części uszkodzonej jej funkcje, ale nie odbędzie się to w sposób automatyczny a jedynie przez adaptację. Po uszkodzeniu ośrodka mowy mózg nie przełącza się na system awaryjny, tylko zaczyna procedurę przekształcania innej części tak, żeby mogła przejąć funkcje oryginału. Jest to niestety sposób powolny i najczęściej trzeba się uczyć mówić od nowa, choć nauka idzie już szybciej niż w dzieciństwie ponieważ inne obszary mózgu są już wykształcone.

Jak by się uprzeć, to można do dwóch mózgów wbudować urządzenia nadawczo-odbiorcze i zasymilować je z organami tak, żeby mogły się ze sobą komunikować. Można by wtedy mówić o swego rodzaju telepatii.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#345 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.11.2007 - |15:57|

Gadanie, że telepatia jest niemierzalna, jest robieniem sobie jaj z ludzi. Jeśli coś można zaobserwować, powiedzmy ktoś odebrał przekaz myślowy od drugiej osoby, to musi dać się to zmierzyć.


hmm, a dlaczego musi się dać zmierzyć??; w MK występuje coś takiego jak kolaps funkcji falowej; najpierw jest, a po oddziaływaniu jej nie ma; można twierdzić, że to błędność ujmowania przez nasze zmysły natury świata mikroskopowego; jednak coś się dzieje i nie wiem jak to się dzieje; nigdy takowego kolapsu nie zaobserwowano; tylko skutki;

przyjęcie, że wszystko jest mierzalne jest b. mocnym założeniem filozoficznym, a te z reguły są nie do udowodnienia;
jeśli w wyniku eksperymentu dojdzie do przesłania jakiejś informacji i wyeliminujemy wszystkie inne drogi transmisji tej informacji to nawet jeśli nie będę w stanie ustalić medium transmisji czy też go zmierzyć, empirycznie dowiodę telepatii;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#346 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.11.2007 - |19:22|

Jak dla mnie jeśli mózg może coś odebrać, logiczne jest, że my też powinniśmy móc to zmierzyć. Jeśli nie tą tajemniczą falę bezpośrednio, to chociażby sposób w jaki zareaguje na nią mózg. Mózg jakoś tę falę może odebrać i zaanalizować, więc musi być ona namacalna. Oczywiście wszystko w teorii, jeśli założyć, ze takie zjawiska jak telepatia istnieje.

przyjęcie, że wszystko jest mierzalne jest b. mocnym założeniem filozoficznym, a te z reguły są nie do udowodnienia;
jeśli w wyniku eksperymentu dojdzie do przesłania jakiejś informacji i wyeliminujemy wszystkie inne drogi transmisji tej informacji to nawet jeśli nie będę w stanie ustalić medium transmisji czy też go zmierzyć, empirycznie dowiodę telepatii;

No to może ja przytoczę pewne stwierdzenie, które oczywiście znasz: To dowodzący musi przedstawić dowody ZA a nie strona przecząca dowody PRZECIW. Samo zdarzenie telepatii, którego nie możesz zmierzyć nie określa jej automatycznie jako nadprzyrodzonej, a jedynie pokazuje, że twój przyrząd pomiarowy jest niedoskonały.

W teorii fizycy kwantowi tworzą modele matematyczne jak chociażby zwinięte wymiary w kształt Calabiego-Yau. Powinno też być w teorii możliwe zmierzenie czegoś takiego jak telepatia, bo zakładam, że jest ona, jeśli istnieje, zjawiskiem bardziej materialnym niż kwantowym.

Tak na marginesie teorii kwantowej, to są także pomysły, że o naszych "wolnych wyborach" decydują zjawiska kwantowe, które wpływają na pracę neuronów. Oznacza to, że na przykład ja myśląc o lodach pistacjowych mam wpływ na to, że ktoś pójdzie w sobotę na kręgle :). W teorii istnieje nieskończenie małe, ale mierzalne prawdopodobieństwo, że te dwa zdarzenia będą miały ze sobą związek. Mówiąc inaczej wolna wola nie istnieje i jest jedynie wypadkową stanów kwantowych Wszechświata.

Ktoś myślał o lodach pistacjowych?
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#347 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.11.2007 - |21:14|

No to może ja przytoczę pewne stwierdzenie, które oczywiście znasz: To dowodzący musi przedstawić dowody ZA a nie strona przecząca dowody PRZECIW.


absolutna racja; mi chodzi o to, że podobnie jak w przypadku niewidzialnych krasnoludków etc. nie możemy niezbicie wykazać, że nasz mózg do telepatii nie jest zdolny; nie jest to oczywiście argument za telepatią; ja na pewno nie biorę jej(telepatii) poważnie;

Użytkownik inwe edytował ten post 09.11.2007 - |21:14|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#348 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.11.2007 - |22:43|

absolutna racja; mi chodzi o to, że podobnie jak w przypadku niewidzialnych krasnoludków etc. nie możemy niezbicie wykazać, że nasz mózg do telepatii nie jest zdolny; nie jest to oczywiście argument za telepatią; ja na pewno nie biorę jej(telepatii) poważnie;


O ile to też nie jest podpucha, to telepatię i inne nadprzyrodzone moce były całkiem serio brane pod uwagę w trakcie zimnej wojny.
Zaczęli Rosjanie, a jak tylko w Ameryce się o tym dowiedzieli zaczęli własny program. Oczywiście może to była dezinformacja, a papiery świadczące o projektach to tylko pozostałości tego puszczania w maliny.
Zresztą aktualnie prowadzi się badania (dwie osoby w oddzielnych pokojach, jedna ma przesłać treść obrazka do drugiej) nad tymi zjawiskami, tylko że wyniki mieszczą się w statystyce.

To jeszcze się odniosę do rozwijania się mózgu. Lucas trochę przesadził z tym rozwijaniem się w okresie dzieciństwa. Owszem ma to wpływ głównie na osobowość dorosłego. Natomiast sprawność umysłowa jest całkowicie do wyćwiczenia.
Podam jako przykład badania nad londyńskimi taksówkarzami. Zauważono u nich znaczący "rozrost" obszarów mózgu odpowiedzialnych za orientację w terenie. ( Zgodnie z chlubna tradycją aby zostać taksówkarzem w Londynie należy poruszać się po mieście bez pomocy mapy).
  • 0

#349 hollow540

hollow540

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 19.07.2008 - |00:12|

ascendacja jest niepotrzebna, pradawnym ascendacja była potrzebna aby mogli przechować(pamiętać) swoją wiedze.
Tollanie zrobili wrota i bez tego.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych