Sorry ze dwa posty po sobie - zmieniam koncepcje informowania

Ponizej prezenutje drabinke cwiercfinalowa - post bedzie aktualizowany sukcesywnie - jak tylko beda pojawiac sie wyniki spotkan

- fotki sie pojawia

Koleny post pojawi sie dla polfinalow i kolejny dla finalu

Kolor zielony oznacza wygrana zas czerwony przegrana.
a wiec:
Mark Williams 5
Paul Hunter 6 Mecz przebiegal spokojnie - obaj zawodnicy pokazali prawdziwa klase. Przebieg spotkania. Pierwszy frame dla Williamsa. Drugi, trzeci i czwarty dla Huntera. Na przerwe 20 minutowa zawodnicy udali sie wiec przy wyniku 1 - 3. Po przerwie trzy kolejne frame'y wygral Williams (4 - 3). Potem zawodnicy wygrywali na przemian. Ostatni frame byl takze bardzo emocjonujacy - Williams mial dobry poczatek ale pomylil sie na bili i paleczka przeszla do Huntera. Ten zaczal czyszczenie stolu i przy rezultacie 16 - 63 pomylil sie na czerwonej bili (notabene wcale nie latwej - miala do pokonania caly stol do "zielonej kieszeni"). Do stolu podszedl Williams - zaliczyl dwie czerwone i dwa kolory lecz ponownie pomylil sie na czerwonej i w koncu frame'a zakonczyl Hunter wygrywajac spotkanie. Na marginesie dodam ze ostatni frame byl takze gra nerwow - Hunterowi drzaly rece strasznie gdy podnosil sie po wykonanych uderzeniach - widac to bylo bardzo wyraznie. Mecz stal na wysokim poziomie - bledow bylo jakby mniej - chyba wszyscy zaczynaja sie wczuwac w koncu i gra zaczyna lepiej wygladac. Padly tutaj kolejne setki - obie 101 punktow (raz Wiliams, raz Hunter) Rywala Paula Huntera poznamy jeszcze dzisiaj - trwa wlasnie kolejny mecz.
Stephen Lee 4
John Higgins 6I tak znapy pierwsza pare polfinalowa - o przebiegu spotkania napisze po obejrzeniu relacji - wynik znam dzieki pewnej stronce ktora pozwala na podziwanie w trybie rzeczywistym nawet poszczegolnych frame'ow

No wiec slow kilka - mecz na bardzo wyrownanym poziomie - niestety duzo bledow i pomylek i to w sytuacjach gdzie nawet amatorzy sie nie myla - bila na wprost kieszeni. Wygral lepszy - chyba -

Mnie osobiscie podobalo sie kilka zagran - lecz ogolnie rzec mozna - strasznie przecietnie to wypadlo. Higgins popelnil minimalnie mniej bledow i to jego bedziemy podziwiac w finale.
Ronnie O'Sullivan 6
Ken Doherty 3
Peter Ebdon 4
Jimmy White 6 Mecz ten uwazam za najlepszy jesli chodzi o poziom

Padly w nim 4 breaki poyzej 100 pkt. Swiadczy to o poziomie gry - obaj zawodnicy zaliczyli po dwa. Wygral White - moim zdaniem zasluzenie. Nie obylo sie bez drobnych incydentow ze strony publicznosci - nie wylaczony telefon, kaszlniecia podczas podejsc do stolu Ebdona. Ale na szczescie wystarczylo jedno slowo sedziego i karcace spojrzenie White'a aby sytuacja sie uspokoila.
Użytkownik Katharn edytował ten post 07.02.2004 - |10:59|