Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ascendowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
348 odpowiedzi w tym temacie

#301 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |18:51|

@quisatz

heh; chodzi nam o to samo, ale inaczej :biggrin2:; energia Pradawnych ulegałaby rozproszeniu(zwiększałą się entropia), muszą czerpać z zewnątrz, aby ją uzupełnić; jeśli nie mogliby czerpać energii z zewnątrz po pewnym czasie umarliby;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#302 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |18:59|

@quisatz

heh; chodzi nam o to samo, ale inaczej :biggrin2:; energia Pradawnych ulegałaby rozproszeniu(zwiększałą się entropia), muszą czerpać z zewnątrz, aby ją uzupełnić; jeśli nie mogliby czerpać energii z zewnątrz po pewnym czasie umarliby;


Yhym tylko jeszcze pytanie czy ta energia z ktorej sa stworzenie jest jest unikalna cecha ich jak nasz kod DNA i moga sobie zapozyczac ja aby sie uzupelnic jak by pozyczyc sobie lancuch DNA? Wydeje mi sie ze ta energia ktora tworza jest unikalna i to ona tworzy ich pradawnymi a nie zjawami. W tej energi musza byc zapisane informacje ich wiedza i doswiadczenie kazdej z osobna osoby* wiec ta energia musi byc takim kondensatorem. Hmm ciekza sprawa :>

Chyba ze istota A jest przemiana w uniwersalny nosnik danych czyli sa takim Frankejnszajnem.

Użytkownik quisatz edytował ten post 09.07.2007 - |19:02|

  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#303 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |19:11|

@quisatz

jesz świńskie/krowie/pomidorowe DNA, ale jak podejrzewam nie przechodzisz metamorfozy w ww. organizmy :cool4:; IMHO z P. i spożywaną przez nich energią podobnie;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#304 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 09.07.2007 - |19:23|

wszystko wskazuje na to, że wszechświat nie będzie miał końca, więc na ich miejscu bym się tym za bardzo nie przejmował; :cool4:

Też tak słyszałem. Do niedawna naukowcy twierdzili że wszechświat najpierw sie rozpedzał a teraz zaczał zwalniac po to aby wkońcu mógł zacząć sie kurczyć. Natomiast ostatnio twierdza że wszechświat nie tylko nie zwalnia ale przyśpiesza i za kilka miliardów lat bedzie taki duży że odległość pomiedzy najblizszymi obecnie galaktykami będzie duża. Na niebie nie bedzie widać odległych gwiazd i galaktyk. Taka rozcieczona zupa.

A co działania na Ascendentów sił to tak naprawde nie wiemy jakie siły oddziaływuja w ich płaszczyżnie życiowej :rolleyes7: :rolleyes7:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#305 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |20:12|

Też tak słyszałem. Do niedawna naukowcy twierdzili że wszechświat najpierw sie rozpedzał a teraz zaczał zwalniac po to aby wkońcu mógł zacząć sie kurczyć. Natomiast ostatnio twierdza że wszechświat nie tylko nie zwalnia ale przyśpiesza i za kilka miliardów lat bedzie taki duży że odległość pomiedzy najblizszymi obecnie galaktykami będzie duża. Na niebie nie bedzie widać odległych gwiazd i galaktyk. Taka rozcieczona zupa.

A co działania na Ascendentów sił to tak naprawde nie wiemy jakie siły oddziaływuja w ich płaszczyżnie życiowej :rolleyes7: :rolleyes7:


Ja slyszalem teorie ktorej nadal do konca nie porzetworzylem.
Na poczatku byl 10 wymiarowy wszechsiat ktory sie podzielil na 4 i 6 4 sie rozszeza 6 maleje ale do maximom a pozniej role sie odwroca. Wiecie co ale ja bym sie skupial jednak nad tym ze za 5miliardow lat nasze skonce zgasnie i tzreba cos z tym zrobic :P
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#306 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |20:20|

Na poczatku byl 10 wymiarowy wszechsiat ktory sie podzielil na 4 i 6 4 sie rozszeza 6 maleje ale do maximom a pozniej role sie odwroca.


to z teorii strun, nie przejmowałbym się zbytnio; na razie to warte tyle co rozważnie o ilości aniołów na czubku szpilki;

Wiecie co ale ja bym sie skupial jednak nad tym ze za 5miliardow lat nasze skonce zgasnie i tzreba cos z tym zrobic :P


myślisz strasznie krótkoterminowo :cool4: ; trzeba już teraz myśleć co z końcem wszechświata, bo przeżyjemy koniec Słońca, a potem jak przyjdzie koniec wszechświata to się z ręką w nocniku obudzimy :cool4: ;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#307 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 10.07.2007 - |20:08|

trzeba już teraz myśleć co z końcem wszechświata, bo przeżyjemy koniec Słońca, a potem jak przyjdzie koniec wszechświata to się z ręką w nocniku obudzimy :cool4: ;

Końca naszego słońca raczej nie przeżyjemy. Jak nam pod koniec swojego życia spuchnie słoneczko to Ziemi jaka znamy na napewno przestanie istnieć - przeniesiemy się na Marsa i tam poczekamy do końca wszechświata. :biggrin2:

P.S. Chyba że Ascendujemy to nam bedzie rybka co się dzieje ze słońcem :biggrin2: :biggrin2:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#308 Glock

Glock

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 90 postów

Napisano 10.07.2007 - |20:49|

Końca naszego słońca raczej nie przeżyjemy. Jak nam pod koniec swojego życia spuchnie słoneczko to Ziemi jaka znamy na napewno przestanie istnieć - przeniesiemy się na Marsa i tam poczekamy do końca wszechświata. :biggrin2:

P.S. Chyba że Ascendujemy to nam bedzie rybka co się dzieje ze słońcem :biggrin2: :biggrin2:

Chyba przeceniasz Marsa...najbliżej na Tytana(księżyc Saturna).
  • 0
Dołączona grafika

#309 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 11.07.2007 - |12:08|

Nie wiem czym się tu przejmować.
Zanim nasze Słonko zgaśnie będziemy mieli dość czasu żeby opanować technologię podróży międzygwiezdnych i uciec na jakąś miłą planetkę krążącą wokół jakiejś miłej gwiazdy :).
Gorzej byłoby gdyby nasz wszechświat umierał. Wtedy pozostaje ucieczka do innego, choć nawet jeśli się to uda jest wielce prawdopodobne, że warunki w nim panujące, prawa fizyczne, nie pozwolą nam żyć czy, tym bardziej, istnieć materii takiej jaką znamy.
Nie ma się co bać. SGC i Carter z McKey'em i Zelenką na pewno coś wymyślą.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#310 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 11.07.2007 - |12:34|

Nie wiem czym się tu przejmować.
Zanim nasze Słonko zgaśnie będziemy mieli dość czasu żeby opanować technologię podróży międzygwiezdnych i uciec na jakąś miłą planetkę krążącą wokół jakiejś miłej gwiazdy :).

O ile taką planetke znajdziemy :biggrin2: :biggrin2: To już postanowione Ascendujemy :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2:

P.S. Jak myślicie co stało się z Adria po tym jak dokonała Ascendacji. Przecież ascendowała w drodze mlecznej a to zpewne nie pasowało Pradawnym????

Użytkownik Seth Angel edytował ten post 12.07.2007 - |18:26|

  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#311 yareczek

yareczek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 12.07.2007 - |18:44|

Hah znajac pradawnych mieli na to zlew :P no bo co to ich ona obchodzi byle teraz siedziala miedzy nimi i nie wtracala sie w zycie "reszty" ^^
  • 0

#312 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 13.07.2007 - |10:10|

Hah znajac pradawnych mieli na to zlew :P no bo co to ich ona obchodzi byle teraz siedziala miedzy nimi i nie wtracala sie w zycie "reszty" ^^

Wątpie aby od tak pozwolili jej żyć wśród nich. Chociąż teraz skoro jest na tej samej płaszczyźnie mogą interweniować. Kto wie może w filmie zobaczymy Adrie tylko juz nie ORI ale Pradawną. Kto wie może w jakis sposób ją nawrócą :biggrin2:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#313 kamkaw

kamkaw

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoTrzebinia

Napisano 13.07.2007 - |23:31|

No Anubisa nie nawrócili :P to nie w ich stylu... Myśle że pozwolili jej odejść a ona sobie buduje nową armię w swojej galaktyce... ale to już temat filmu...

PS niezły OT z tymi 'końcami' zrobiliście :P jeśli wieżyć S. Hawkingowi to może znajdą sposób żeby 'przetunelować' do podobnego wszechświata co nasz tylko dużo młodszego....
  • 0
████████████████████████
Rip SG-1

#314 michal_zxc

michal_zxc

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 382 postów

Napisano 23.07.2007 - |17:00|

No Anubisa nie nawrócili :P to nie w ich stylu... Myśle że pozwolili jej odejść a ona sobie buduje nową armię w swojej galaktyce...

Pradawni nie ukrócili zabaw Ori w ich galaktyce, bo bali się otwartej konfrontacji. Wydaje mi się że teraz (po zniszczeniu Ori) zasada nieinterwencji na niższych płaszczyznach niema wyjątków terytorialnych:) Jedyne co Adria może zrobić to chyba tylko przybrać z powrotem cielesną postać (pewnie jeszcze jej wspomnienia wymażą kompletnie) :) - ciekawe by mogło być jakby kiedyś spotkali Adrię na jakiejś agrarnej planecie:P
  • 0

"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam


#315 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 21.08.2007 - |06:43|

Pradawni nie ukrócili zabaw Ori w ich galaktyce, bo bali się otwartej konfrontacji. Wydaje mi się że teraz (po zniszczeniu Ori) zasada nieinterwencji na niższych płaszczyznach niema wyjątków terytorialnych:) Jedyne co Adria może zrobić to chyba tylko przybrać z powrotem cielesną postać (pewnie jeszcze jej wspomnienia wymażą kompletnie) :) - ciekawe by mogło być jakby kiedyś spotkali Adrię na jakiejś agrarnej planecie:P


Jasne i to jeszcze nagą .....jak Daniela :P :P :P

A jeśli chodzi o Anubisa to jest spora róznica w nawróceniu Jego a Adrii. Anubis od niewiado jak dawna niewolił ludzi, gardził nimi i wogóle był tak przesiąknięty złem że w jego przypadku próba nawracania mijała by się z celem. Natomias z Adrią to inna bajka. Jak by mogło się wydawać nie była wcale zła. Jej błąd polegał na naiwności. Wierzyła że to co wmawiaja jej ORI to prawda więc jej umysł był zamknięty na inny punkt widzenia. Mimo to nigdy osobiści nikogo nie skrzywdziła - miał tyle okazji aby zabić SG-1 i nic. Wiec jeśli prawdą jest że ORI "poszli lulać" to Adria ascendując na płaszczyzne Pradawnych mogła zostać przez nich oświecona :rolleyes: :rolleyes:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#316 Czarownik

Czarownik

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 04.11.2007 - |22:24|

Tak na prawdę... temat ten nie musi być tabu. Ascendowanie (z tego co zrozumiałem oglądając SGS i SGA) w pewien sposób przypomina "oświecenie"... może bardziej "zrozumienie" tego, czym na prawdę jesteśmy, po co jesteśmy.
Mocną pozycję przy tym zajmuje fizyka kwantowa. Ogólny zarys możliwości bycia "świadomym obserwatorem" (tzn zobaczeniem cząsteczek zanim ułożą się w jedną z nieskończonej liczby możliwości - samemu wybierając tą możliwość) jest bardzo podobna do postaci osoby ascendowanej - moim zdaniem.
Połączenie między osobami ascendowanymi, świadome istnienie w superpozycji...
Sądzę, że całkowite zrozumienie fizyki kwantowej na takim etapie, w którym sami będziemy potrafili kreować rzeczywistość, być może nie potrzebować przy tym nawet ciał... jest to niewątpliwie wkroczenie na wyższy poziom egzystencji - podobnie jak ascendowanie.
Nie ma tu jednak nic o tym, że ascendować może tylko inny ascendowany - ale to mały szczegół ;)
"Pomyślcie nad tym przez chwilę." :)
  • 0
„Wyjaśnienia powinny być tak proste jak jest to możliwe, ale nie prostsze” A. E.

#317 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 05.11.2007 - |06:30|

Tak na prawdę... temat ten nie musi być tabu. Ascendowanie (z tego co zrozumiałem oglądając SGS i SGA) w pewien sposób przypomina "oświecenie"... może bardziej "zrozumienie" tego, czym na prawdę jesteśmy, po co jesteśmy.

Nie do końca, to raczej uboczny efekt tego, skutek ideologiczny.

Mocną pozycję przy tym zajmuje fizyka kwantowa. Ogólny zarys możliwości bycia "świadomym obserwatorem" (tzn zobaczeniem cząsteczek zanim ułożą się w jedną z nieskończonej liczby możliwości - samemu wybierając tą możliwość) jest bardzo podobna do postaci osoby ascendowanej

A to jest naprawdę niezłe. Interesująca rzecz, tym bardziej, że nie oznacza ona automatycznie, że ascendaci są 'niewszystkowiedzący" i "wszystko potrafiący". Oni po prostu w pipkę do wiedzą :P I mają możliwość zebrania dostatecznych danych, by przewidzieć efekty każdej akcji i po prostu wybrać najlepszą.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#318 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 05.11.2007 - |13:54|

Mocną pozycję przy tym zajmuje fizyka kwantowa. Ogólny zarys możliwości bycia "świadomym obserwatorem" (tzn zobaczeniem cząsteczek zanim ułożą się w jedną z nieskończonej liczby możliwości - samemu wybierając tą możliwość) jest bardzo podobna do postaci osoby ascendowanej - moim zdaniem.
Połączenie między osobami ascendowanymi, świadome istnienie w superpozycji...
Sądzę, że całkowite zrozumienie fizyki kwantowej na takim etapie, w którym sami będziemy potrafili kreować rzeczywistość, być może nie potrzebować przy tym nawet ciał... jest to niewątpliwie wkroczenie na wyższy poziom egzystencji - podobnie jak ascendowanie.


lol, a od kiedy to "świadomy obserwator" ma udział w kreowaniu rzeczywistości(w MK oczywiście)?;
świadomość nie jest wcale konieczna do redukcji wektora stanu(RWS) to raz(vide dekoherencja)-bo jak rozumiem RWS masz na myśli;
a dwa nawet gdyby świadomość miała fundamentalne znaczenie dla RWS to dalej nie ma możliwości wyboru stanu do którego układ wpadnie po pomiarze;

I mają możliwość zebrania dostatecznych danych, by przewidzieć efekty każdej akcji i po prostu wybrać najlepszą


wg. MK nie ma możliwości przewidzenia tego co się stanie; są tylko prawdopodobieństwa; więc każda akcja z ich strony da tylko pewne prawdopodobieństwo uzyskania najlepszego efektu; co chyba nie bardzo różni ich od nas;

Użytkownik inwe edytował ten post 05.11.2007 - |13:55|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#319 Czarownik

Czarownik

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 05.11.2007 - |14:43|

OK, jeśli ktoś swoje życie opiera na tym co MK powiedział w swojej kwestii ;)
  • 0
„Wyjaśnienia powinny być tak proste jak jest to możliwe, ale nie prostsze” A. E.

#320 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 05.11.2007 - |15:28|

@Czarownik

MK=mechanika kwantowa;

skoro swoją interpretację Ascendentów opierasz na istniejącej teorii fizycznej, może warto poświęcić trochę uwagi jak ta teoria w rzeczywistości wygląda;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych