Świetny ocineczek, mimo iż nie należal do grona odkrywców wielkich tajemnic, to jednak ze względu na dramaturgię trzeba uznać go za bardzo dobrze zrobiony odcinek. :clap:
PLUSY:
+ no to chyba poznaliśmy ostatni juz bunkier na wyspie. Wielkiej niespodzianki nie było, gdyż już od czasów 2 sezonu spekulowano na temat podwodnego bunkru. Liczę na dobrą dawkę akcji w ostatnim odcinku na tym bunkrze. No i oczywiście jestem ciekaw, czy uda się Charliemu ujść z życiem ze Zwierciadła.
+ plus za płynną, szybką narrację, bez fajerwerków, po prostu bardzo dobre aktorstwo połączone ze przemyślanym scenariuszem. Fabuła zdecydowanie nabrała tempa w tym odcinku, ewidentnie widać, że fragmenty układanki zmierzają do finału (sezonu). Zapowiadany atak Innych na obóz wkracza w ostatnią fazę, Jack zdradza rozbitkom swoj od dawna przygotowywany plan, wreszcie pokazano ostatni bunkier no i wreszcie ktoś pomyślał, że ten kabel do czegoś może prowadzić. Czyżby znów finał w bunkrze? Hmm to już chyba tradycja Losta

+ 4 krótkie acz treściwe retrospekcje. Ciesze sie, że wspominki Charliego nie były dłuższe, gdyż nie przepadam za tą postacią, a poza tym zdecydowanie wiekszość jego historii poznaliśmy już wcześniej. Niebyło w zasadzie nic szczególnego, na co by można było czekać odnośnie. Te 4 krótkie historyjki były scisle związane z procesem przygotowania sie Charliego na śmierć, czyli były swego rodzaje przypomnieniem sobie najlepszych chwil w życiu, tytułowych "greatest hits". Zgrabnie to wyszło, i za to plus.
+ no i potwierdzono, po co Danielle potrzebowała dynamit z Black Rock. Tylko że ja myślałem, ze ona działa na własną rękę, a tutaj Jack oznajmia, że współpracowali od pewnego czasu nad przygotowaniem zasadzki na Innych. Zapowiada się ciekawa akcja
+ czy ta kobieta z alejki to była Nadia? Bo coś podobna była. Jeśli tak, to po raz kolejny mamy do czynienia z niesamowitym zbiegiem okoliczności. Tego samego dnia (zapewne) w Manchesterze Charlie śpiewa cover Oasis, widzi go Desmond, potem pada deszcz, a chwilę później Charlie zostaje "Hiro" i ratuje dziewczynę Sayida. A wszyscy trzej panowie potem lądują na małej wyspecje gdzieś na Pacyfiku.

Te połączenia między bohaterami w 3 sezonach są zdecydowanie zbyt duże, aby można je było wyjaśnić racjonalnie.
+ Ben ewidentnie sie wkurzył gdy wrocił do obozu. Jego złość, zdenerwowanie i utrata pewności siebie mogą doprowadzić do porażki akci Innych wymierzonych w obóz rozbitków. To chyba koniec dominacji Bena i spółki na tej wyspie :]
MINUSY:
- ja osobicie zawiodłem się na postaci Naomi. Myślałem, ze jej pojawienie się w obozie spowoduje wieksze zamieszanie, dojdzie do jakiś przetasowanń, odkrycia wielku tajemnic, a ona sama stanie sie znaczącą postacią. A wyszło na to, że jej postać sprowadziła się tylko i wyłącznie do roli listonosza, który obwieszcza rozbitkom dobrą (o statku ratunkowym), ale też i złą (o wraku samolotu, śmierci pasażeró, o pogrzebach itd) nowinę
- zastanawia mnie skąd niby Sayid ma plany bunkra Zwierciadło? Bo można przyjąć że ma je od Bakunina, ale skoro tak, to czmeu niby Sayid zachowywał się tak, jakby je zdobył niedawno. Przecież gdyby znał te plany od momentu powrotu do obozu, to by pracował nad nimi i powinien powiedzieć o nich komuś. A tutaj wyszło tak, że nagle przypomniano sobie o kablu i o planach. Wyszło to trochę sztucznie.
Użytkownik Halavar edytował ten post 28.05.2007 - |10:43|