Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ascendowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
348 odpowiedzi w tym temacie

#281 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 30.01.2007 - |12:59|

Ja jakies 10 postów temu przestałe kojarzyć o czym wy woogle piszecie :D :D :D :D
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#282 kamkaw

kamkaw

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoTrzebinia

Napisano 30.01.2007 - |15:26|

w rzeczywistej fizyce są rozłączne i nie można do nich podróżować, ich zniszczenie nie wpływa na naszą rzeczywistość itp. itd.; w fizyce "stargejtowej" można podróżować między alternatywnymi rzeczywistościami; pozostaje pytanie: czy zniszczenie alternatywnego wszechświata będzie pociągało za sobą skutki dla naszego?;

IMHO odpowiedź brzmi: NIE;

czemu tak uważam?;

ponieważ zniszczenie jednego z alternatywnych wszechświatów pociągałoby za sobą całą resztę(gdyby Twoja teza była prawdziwa); ponieważ jest ich nieskończenie wiele i zostaje spełniona każda możliwość to znaczy, że przynajmniej jeden przeszedł już kolaps; jako, że w świecie SG-1 dalej toczy się akcja uważam tezę o "wzajemnym zniszczeniu" za nieprawdziwą;

Ja jeszcze wprowadze małą dygresje :D
mianowicie prof. Hawking teoretyzuje, że pomiędzy alternatywnymi wszechświatami istnieją bardzo małe tunele łączące je i twierdzi, że wyznaczając funkcje falową wszechświata można obliczyć skończone prawdopodobieństwo "przetunelowania" wszechświata w inny :D
Teoretycznie mając możliwość manipulowania Energią Plancka, która jest 100 miliardów miliardów razy większa od energi zamkniętej w protonie, można zbadać te wszechświaty z którymi nasz jest połączony, a nawet zbadać wyższe wymiary :D

A i również uważam, że śmierć alternatywnego wszechświata (nawet połączonego), nie zniszczy naszego, tu zgadzam sie z argumentacją inwe.
  • 0
████████████████████████
Rip SG-1

#283 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 31.01.2007 - |13:29|

No dobra, ale z tą ucieczką w inny świat jest mały problem, o którym zapomniano np. w "Ripple Effect"-te same osoby w alternatywnym wszechświiece w końcu rozpadaja się, jeśli w nowym środowisku istnieje natywny odpowiednik.
  • 0

#284 pitrozo

pitrozo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 31.01.2007 - |14:27|

Zarrow raczej nie było by problemu bo rozpadnie się materia a nie energia.
  • 0

#285 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 31.01.2007 - |14:55|

Zarrow raczej nie było by problemu bo rozpadnie się materia a nie energia.


Zarrow podniósł ciekawy problem; może niekoniecznie rozpad, ale jakaś forma interferencji podobna do skutków działania broni Merlina??;

w takim razie mam pomysł otwieramy przejście do alternatywnego wszechświata za pomocą wabika(tu istnieje pewien problem, bo nie wiem czy przysłowiowa kiełbasa zadziała :) ) wprowadzamy alternatywnych Ori do naszej rzeczywistości; 2 bandy Ori sobie interferują, a my mamy 2 piecze.. znaczy wszechświaty na jednym ogniu :D

Użytkownik inwe edytował ten post 31.01.2007 - |14:56|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#286 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.01.2007 - |14:56|

Zarrow:
Scenarzyści co chwilę o czymś zapominają a potem robi się bałagan.

pitrozo:
Z punktu widzenia nowoczesnej fizyki materia i energia to jedno i to samo. Jeśli więc w alternatywnej rzeczywistości jedno może istnieć a drugie nie, to znaczy, że scenarzyści popełnili błąd myślowy.

Inwe:
Interferencja fal ma dwie strony medalu. Przy takiej samej częstotliwości ale odwrotnych fazach fale się nawzajem zniosą. Jeżeli jednak nawet minimalnie ich częstotliwości będą się różnić powstaną tak zwane dudnienia, kiedy grzbiety dwóch fal w pewnym momencie się nałożą i powstanie trzecia fala o mniejszej częstotliwości ale o amplitudzie równej sumie dwóch składowych.
Jeśli odnieść to do ORI a ich do swego rodzaju fali, to skutków takich dudnień nie można przewidzieć. Może ORI by zniknęli ale nowa fala mogłaby mieć niszczący wpływ na czasoprzestrzeń.
Jeżeli natomiast twoim sposobem wprowadzimy ORI z innego wszechświata i nie będą w przeciwnej fazie lub, co gorsza, w tej samej co nasi to możemy oczekiwać znacznego wzrostu potęgi ORI wynikającej z nałożenia się grzbietów fal.

Nawet Carter z Rodneyem nie wyliczą tego, co się może stać. :)

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 31.01.2007 - |15:06|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#287 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 31.01.2007 - |17:02|

Inwe:
Interferencja fal ma dwie strony medalu. Przy takiej samej częstotliwości ale odwrotnych fazach fale się nawzajem zniosą. Jeżeli jednak nawet minimalnie ich częstotliwości będą się różnić powstaną tak zwane dudnienia, kiedy grzbiety dwóch fal w pewnym momencie się nałożą i powstanie trzecia fala o mniejszej częstotliwości ale o amplitudzie równej sumie dwóch składowych.


hehe można i tak się zagłebiać; jako, że materia z innego wszechświata ulega zniszczeniu w naszym wszechświecie przyjąłem, że energia też; po co sobie życie komplikować? :)

jako żart :P :
jeśli przyjmiemy, że obie częstotliwości są te same i rozkład różnicy faz między różnymi ori jest dany rozkładem jednostajnym dla (0;2*Pi) to wartość oczekiwana wynosi Pi (liczymy całkę(od 0 do 2*Pi) z xf(x)dx;f(x)-funkcja gęstości prawdopodobieństwa, czyli dla jednostajnego f(x)=1/(b-a);a,b-granice przedziału,czyli w naszym przypadku 1/(2*Pi)), zatem fale się najprawdopodobniej wygaszą lub będą temu bliskie :D :D :D ;
przekonany? :P :P

Użytkownik inwe edytował ten post 31.01.2007 - |17:11|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#288 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.01.2007 - |22:43|

He he. Ty się bawisz całkami a ja odnoszę falową naturę ascendentów do natury fal dźwiękowych. Fala to fala, zasada taka sama :-) Nie wiemy jaką "falą" są ascendenci, jaka jest jej natura, dlatego pozwoliłem sobie
puścić wodze fantazji i zasugerować, że nałożenie się dwóch różnych fal o zbliżonych częstotliwościach może prowadzić do nieprzewidywalnych skutków w naszym kontinuum. Oddziaływania fal o przeciwnych fazach nie trzeba wyliczać bo logika podpowiada, że się zniosą. Pod warunkiem oczywiście, że będą miały tą samą amplitudę.
Widzę, że ty jesteś typem empirysty a ja teoretyka.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#289 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 31.01.2007 - |22:53|

a propos natury ascendentów: czy myślicie, że mogą się starzeć?
tzn są jakąś formą energii, jako, że nie ma perpetuum mobile, a Pradawni nie mają dopływu energii z zewnątrz jak Ori myślicie, że mogą jednak w jakiś sposób się zestarzeć? :huh:
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#290 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.01.2007 - |23:46|

A na jakiej podstawie założyłeś, że ascedancji to nie perpetum mobile. Może to właśnie to, łapiesz takiego ascedanta do puszki po ananasach i mamy zimną fuzje :sam6:

Chyba należałoby zacząć stwierdzenia "pure energy"- uwielbiam to (właśnie znalazłem niedawno też w B5).
Energia ogólnie nie lubi być stłoczona, woli się rozproszyć- no więc co trzyma takiego ascedanta w jednym kawałku (pewnie puszka po ananasach).
Dalej ascedant coś zrobi w naszym wymiarze, powinnien więc stracić część własnej energii, ciekawe jak ją odzyskują (logicznie ktoś musiał zjeść ananasy wcześniej, skoro mamy pustą puszkę, jedzenie- energia)
Nawet jeśli nie wykorzystują własnej energii bezpośrednio, tylko do przetwarzania jej innych form, też powinni słabnąć, nie ma procesów idealnych- no chyba, że jednak perpetum ascedantum
Powinni się starzeć, słabnąć, ale żaden scenarzysta pewnie nawet o tym nie pomyślał.

Tylko nie czepiać, śię puszki po ananasach. Mam właśnie sesję, więc człowiek musi błysnąć głupotą w ramach wyluzowania.

Acha, nikt nie udowodnił, że druga zasada termodynamiki obowiązuje w skali świata, wszechświata, więc inny wymiar też się pod to łapie. Jedyna pseudonaukawa odpowiedź na jaką wpadłem.
  • 0

#291 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 01.02.2007 - |00:14|

Odpowiedź jest banalna i nie wymaga zbyt dużych kombinacji. Wiemy, że wg. Stargate ascendaci spokojnie żyją od 10 tysiecy lat (a może i dłużej). Jeśli spojrzymy na np. wychładzającego się białego karła to się okaże, że pomimo statusu umarłej gwiazdy draństwo tak szybko się nie ochłodzi z pwoodu wysokiej gestości, małych rozmiarów a przez to skumulowanej masy w małej objętości. By stać się całkiem zimne będzie musiało się ochładzac przez wiele miliardów lat-ponoć dłużej niż obecny wiek wszechświata. Myślę, że sprawa może być podobna z ascendatami-to energia tak "sprasowana", że jej rozproszenie zajmie długi okres czasu. Pi razy drzwi oceniam go na milion lat. A opieram to na absolutnie niczym ;P
  • 0

#292 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 01.02.2007 - |11:39|

Czort wie może w wymiarze w którym żyja Ascendenci czas płynie jakos inaczej, albo sami Ascendenci sprawiaja ze tak sie dzieje.

Moze potrafia storzyć coś na podobieństwo bąbla czasoprzestrzennego - taka mała dylatacja czasu. Nasz miliard lat u nich milion :) :)
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#293 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 07.02.2007 - |13:33|

A jak myslicie jakie kary stosuja ascendenci wobec tych którzy nie stosuja sie do ich kodeksu. Wiemy ze :
Daniel wybrał ponowne zesłanie do "niższej płaszczyzny",
Oma nie mogła ingerować w sprawie Anubisa,
Orlin miał sprawować piecze nad bronia do budowy której się przyczynił,
Chaya Sar nie mogła opuścic planety którą obroniła.

Jak myślicie jaka kara spotkała Morgan La Fay?? Jakie kary mogą jeszcze stosować Pradawni
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#294 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 07.02.2007 - |15:43|

Jak myślicie jaka kara spotkała Morgan La Fay?? Jakie kary mogą jeszcze stosować Pradawni


izolacja; zamykamy ascendenta na jakieś 10 tys. lat w jakiejś energetycznej pułapce ewentualnie chłosta :D ;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#295 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 08.02.2007 - |10:30|

izolacja; zamykamy ascendenta na jakieś 10 tys. lat w jakiejś energetycznej pułapce ewentualnie chłosta :D ;


Jasne może jeszcze dyby :D . Albo oficjalne przeprosiny w gazecie Ascendentów. :D

I jeszcze jedno. W odcinku w którym Orlin zjawia się w SGC pod postacia chłopca oznajmia że część ascendentów uważała iż trzeba co nieco wyjaśnić ludziom w sprawie ORI. - Czyżby jakiś rozłam w szeregach Pradawnych :unsure: :unsure:

Użytkownik Seth Angel edytował ten post 23.02.2007 - |11:49|

  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#296 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |16:18|

Hmm nim sie odpowie na to pytanie trzeba rozmozyc na skadowe pytanie.
Ewolucja i Ascendowanie.
Ewolucja z Ascendowaniem moze miec ale raczej najprawdopodobniej ma bardzo maly zwiazek.
Ascendowanie to proces technologiczny zmiany naszego ciala w energie dzieki czemu mozemy byc niesmiertelni albo prawie niesmiertelni. I fakt ewoluwoania ludzi wcale nie musi zwikszac szans na Ascendowanie poniewaz zeby cos wymyslic a pozniej zrealizowac nie trzeba miec 5lancuchow DNA.
W serialu zspominali cos po ~95% wykozystania mozgu ale to tez jest proces technologiczny.
Zreszta poznajac wiedze Asgardu juz mamy technologie poniewaz wspominali ze ze wgledu na modyfikacje genetyczne nie sa w stanie A co uwazam za bzdure serialowa.

Raczej ewolucja nie ebdzie miala nic z tym wspolnego zas ewolucjonizm jak nabardziej tak.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#297 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 09.07.2007 - |17:09|

Jeśli chodzi o nieśmiertelność Ascendentów to podejrzewam że są niesmiertelni i zarazem nie są.
Jako czysta energia nie starzeja sie ani nic podobnego więc taka istota nie musi po jakimś czasie przestać istnieć - nie umrze z naturalnego powodu natomiast atakująć Ascendenta taka bronia Merlina następuje zniesienie sie energi broni i energii Ascendenta co doprowadza do jego unicestwienia.
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#298 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |17:20|

Jeśli chodzi o nieśmiertelność Ascendentów to podejrzewam że są niesmiertelni i zarazem nie są.
Jako czysta energia nie starzeja sie ani nic podobnego więc taka istota nie musi po jakimś czasie przestać istnieć - nie umrze z naturalnego powodu natomiast atakująć Ascendenta taka bronia Merlina następuje zniesienie sie energi broni i energii Ascendenta co doprowadza do jego unicestwienia.

Szczeze to wydaje sie ze sama energia musi ulegac degradaci pod wplywem czynnikow zewnetrznych chodzby przyciaganiu badz sil o ktorych nie mamy pojecia. Dodatkowo nie przezyli by konca czasu kosmosu kiedy albo by wybuchl albo by sie zaczol kurczyc na rzecz 6wymiarowego choc moze by sie przeniesli jak to mowil Mcfly "ciezka sprawa";p

Użytkownik quisatz edytował ten post 09.07.2007 - |17:21|

  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#299 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |18:40|

Szczeze to wydaje sie ze sama energia musi ulegac degradaci pod wplywem czynnikow zewnetrznych chodzby przyciaganiu badz sil o ktorych nie mamy pojecia


a dlaczegóż to musi ulec degeneracji? :blink1: ; musi być dopływ energii z zewnątrz(vide entropia), ale sami z siebie(jeśli istnieją zewnętrzne źródła energii) mogą żyć w nieskończoność;

Dodatkowo nie przezyli by konca czasu kosmosu kiedy albo by wybuchl albo by sie zaczol kurczyc na rzecz 6wymiarowego


wszystko wskazuje na to, że wszechświat nie będzie miał końca, więc na ich miejscu bym się tym za bardzo nie przejmował; :cool4:
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#300 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |18:47|

a dlaczegóż to musi ulec degeneracji? :blink1: ; musi być dopływ energii z zewnątrz(vide entropia), ale sami z siebie(jeśli istnieją zewnętrzne źródła energii) mogą żyć w nieskończoność;
wszystko wskazuje na to, że wszechświat nie będzie miał końca, więc na ich miejscu bym się tym za bardzo nie przejmował; :cool4:


Chodzi mi otoze sily dzialaja i wywieraja na wszysko. Energia takze jest materialna rzecza podleglajaca prawa fizyki. Np jesli pradawny zblizy sie za blisko czarnej dziury to go wessie :)

Szceze aby dobrze kontynuowac temat musial bym poczytac o energi ale na logike wszysko co jest materialne musi poldegac wplywa zewnetrzych czynnikow ktore z czasem modyfikuja az do korozi hmm ale moze bzudry gadam a nielubie ich gadac wiec moze pujde do lektury aby wiedziec a nie sadzic ;)
Pozdrawiam
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych