Odcinek 194 - S09E20 - Camelot
#281
Napisano 20.04.2006 - |21:51|
#282
Napisano 20.04.2006 - |21:54|
#283
Napisano 20.04.2006 - |22:55|
Obejrzałem ostatni odcinek w lepszej wersji (jakiś hdtv) i faktycznie wrota są większe - doliczyłem się 90 segmentów i przyjżałem się jeszcze raz Carter pojawiającej się na tle segmentu - ma on około 50-60 m szerokości - to daje po przeliczeniu ~5000 m obwodu, czyli jakieś ~1600 m średnicy no to teraz by wszystko lepiej pasowałoW gruncie rzeczy nigdzie nie jest powiedziane, że superwrota z Camelot mają taką samą średnicę jak te z Beachhead.
No i jeszcze a propo proporcji w odcinku 9x16 okręt klasy dedal wydaje się znacznie mniejszy (przynajmniej tak wygląda pomimo, że jest bliżej obserwatora niż 3 jednostki hatak) od jednostek lucian, a tu nagle w odcinku 9x20 ziemskie jednostki są większe (widać to ładnie na ujęciu z boku w momencie rozpoczęcia ostrzału) - no chyba, że hatak to określenie w stylu naszego "krążownika" - definiujące okręty raczej według zastosowń - ale wtedy należałoby zaprzestać używania sformułowania "okręt klasy hatak"
Użytkownik rahl edytował ten post 20.04.2006 - |23:26|
#284
Napisano 17.05.2006 - |10:17|
#285
Napisano 17.05.2006 - |10:38|
Ostatni odcinek jak dla mnie to całkiem fajny trochę lepszy od ostatniego Atlantis ale bez cudów.Wcześniej wiele osób wspomniało o niedociągnięciach i rzeczach które im się nie podobały i zgodzę się z niektórymi.Napewno to co denerwuje to jest to że bohaterowie znów w jakiś cudowny sposób ocaleją .Uważam że twórcą serialu wydaje sie chyba że każdy bedzie czekał z niecierpliwościa drżeniem rąk i całego ciała czy bohaterowie przeżyją a tak wiadomo że tak.denerwuje mnie to troszkę .To też co dziwne Ori robia inwazję a tu jak dobrze pamiętam tylko 10 statków dziwne.Wydawać by się mogło że ludzie zamiast słowa inwazja zrozumieli słowo wycieczka turystyczna Ori do naszej galaktyki.W tym punkcie autorzy sie nie postarali.No bo przecież wiadomo że jak cię ktos atakuje i jest to jeden punkt tylko to łatwo go zniszczyć przy odpowiedniej sile ognia. Powtórze się w tym co pisali inni czemu nie użyto mniejszych statków i nie atakowano częścia dużych od tyło skoro broń Ori jest tylko z przodu.Wydaje się mi to logiczne zwłaszcza że z tego co zauważyłem nasze statki i reszty obrońców były zwrotniejszei mogły atakowac od tyłu lub boku pozostając po za zasiegiem broni Ori.I czemu nie zniszczono wrót.Ogólnie odcinek jak dla mnie troche przynudnawy za to końcówka ciekawa ale trochę za krutka dlatego 8.5.
Masz racje co do "cudowności" ocalenia - zaczyna to być już trochę nudne - w odcinku z robalami masa robactwa zbliżająca się do butów SG-1 budzi już tylko ciekawość - jak scenarzysta zrobi z tego tramwaj...
Twierdzenie, że okręty Ori uzbrojenie ofensywne mają tylko od dziobu jest IMHO naiwnością.
#286
Napisano 17.05.2006 - |22:14|
Co nie zmienia faktu ze strzału z głównej broni Hatak nie wytrzymywał, a kilka strzałów z tych mniejszych tak
#287
Napisano 02.06.2006 - |21:01|
Znalezienie broni przeciw Ori nie zmienilo by samej wali bo problemem byly stadki jako mazyny a nie Ori - watpie aby choc 1 Ori byl na pokladzie jesli w ogole mozna mowic o istotach ktore przeszy w inny stan przemiany ze gdzies sa.
A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.
#288
Napisano 03.06.2006 - |23:15|
po drugie - ciezko sie czytalo tego posta, bo wiele w nim bledow
po trzecie - zgadzam sie, ich podstawowym zadaniem bylo zniszczenie wrot, i mimo ze wiedzieli ze ori moga przybyc w kazdej chwili, to nie spodziewali sie, ze ori przybeda juz podczas ich proby sabotazu
#289
Napisano 09.06.2006 - |23:35|
O wiele lepszy od Atlantis, ale jednak trochę gorszy od finału BSG. Na słowa uznania zasługuje muzyka w ostatniej partii odcinka. To utwierdza mnie w przekonaniu, że 9 sezon jest dla mnie najlepszym sezonem ze wszystkich do tej pory.
#290
Napisano 26.06.2006 - |20:42|
Pozrdo
#291
Napisano 01.07.2006 - |21:11|
Ocena: 10
PLUSY:
+ szybko faktycznie, ale widzimy już statek kosmiczny Rosjan pod sympatyczną nazwą Korolev na czele z płk Chekovem
+ bardzo dobrze, że scenarzyści wrócili do Przymierza Lucjan i dobrze sie stalo, że udało się Tealc'owi ich przekonać do pomocy
+ wreszcie pojawia się Asgard i nawet wspolnie z nami staje do boju z Ori w obronie naszej galaktyki
+ dynamiczna i trzymająca w napięciu walka Mitchella z Czarnym Rycerzem
+ za Super Wrota, moment jak się uaktywniły i przejście 4 ogromnych statków Ori do naszej galaktyki. Naprawdę pięknie to wyglądało :hyhy:
+ mimo, że w poprzednim odcinku trochę nieciekawie wyglądały z oddali te statki Ori, to teraz w kosmosie w czasie walki z "obrońcami Drogi Mlecznej" wyglądają imponująco: ogromne, bardzo wytrzymałe, z niszczycielską bronią, i nietypowym wyglądem robią wrazenie
+ pełen dramatyzmu koniec odcinka ukazujący nadaremną walkę mini-floty mlecznej kontra 4 statki Ori, tracimy nasze statki, bohaterowie są bezradni, plan obrony naszej galaktyki sie rozsypał, Jackson nie znalazł super broni, Carter zostaje sama w kosmosie tylko w skafandrze, nasz statek zostaje zniszczony (zapewne Odyseja) a z resztą bohaterów to niewiadomo co się dzieje no i ten wspaniały moment gdy widzimy SG1 w spowolnieniu
+ fajnei było zobaczyć naszych dostającyh po [beeep]e :hyhy: Mam nadzieję, że właśnie 10 sezon będzie utrzymany w trochę mrocznym klimacie beznadziei, czyli Ori rosną w potęgę, zdobywają kolejne planety, przekupują np. Lucjan, unieszkodliwiają Asgard, ktoś z naszych ginie, SG1 poszukuje broni, brak perspektyw, ogolny pesymizm. Takie zestawienie dodało by takiego dojrzałego smaczku, ale zapewne nic z tego, o ważniejsza jest przecież młoda widownia
MINUSY:
- strasznie mało okrętów wojennych sprowadzili Lucjanie, Asgard i Jaffa :/ Spodziewałem sie, jakiejś większej bitwy z większą liczbą obrońców naszej galaktyki
- szkoda, ze nasz BC304 został zniszczony (zapewne Odyseja, jeśłi tak, to teraz wiadomo, czemu na dowódce wybrano tak niemrawego faceta), ledwie od paru odcinków go widzimy, a już go straciliśmy
- oglądając bitwe, zastanawiałem sie, czemu ziemskie statki nie używają broni atomowej tak jak Dedal. Przecież można na 2 sposoby jej użyć przeciwko tym statkom
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#292
Napisano 01.07.2006 - |23:12|
dramatycznie ucięta bitwa - jedna z wielu mam nadzieję- choć nie lubię tak odchodzić od kompa nie wiedząc CO DALEJ to jednak dobre zakończenie bo tym tęskniej będę wyczekiwać 10 sezonu. mam nadzieję że nie zawioda nas bohaterowie i ich poczynania będą tak samo (prawie) zaskakujące i z dużą dawką dobrego humoru.
dałam 9.5 a nie 10 bo to niestety koniec a tak nie może być!!!
no to tyle:)
#293
Napisano 02.07.2006 - |08:56|
Może dlatego, że statki Ori wyposażone są w potężne osłony, które uniemożliwiają przesłanie czegokolwiek na ich pokład za pomocą transportera Asgardu. W ogóle za pomocą jakiegokolwiek transportera, no chyba że takiego roboty ori. Hive-shipy Wraith jak łatwo zauważyć nie mają osłon i łatwo możnabyło przesłać im na pokład atomówkę. Co po drugim sezonie nie jest już tak proste, bo Wraith nauczyli się zagłuszać nasz sygnał.- oglądając bitwe, zastanawiałem sie, czemu ziemskie statki nie używają broni atomowej tak jak Dedal. Przecież można na 2 sposoby jej użyć przeciwko tym statkom
Nie rozumiem czemu nie skorzystali z tej opcji.
#294
Napisano 02.07.2006 - |09:15|
W zasadzie masz rację, tylko, że nikt tego nie próbował. Przecież dopiero pierwszy raz chyba w historii ludzie z Ziemi, Jaffa i Asgard napotykają okręty Ori więc nie wiedzą jak działają i jak odporne są osłony i czy możliwe jest przesłanie na pokład bomby atomowej. Mi się wydaje, że sensowne by było pokazanie w odcinku, jak z Korelova lub Odyseii wysyłają atomówkę, a dopiero po ewentualnym niepowodzeniu zacząc myśleć o planie B. A tak to a priori nie skorzystali z możliwości uzycia broni atomowej.Może dlatego, że statki Ori wyposażone są w potężne osłony, które uniemożliwiają przesłanie czegokolwiek na ich pokład za pomocą transportera Asgardu. W ogóle za pomocą jakiegokolwiek transportera, no chyba że takiego roboty ori. Hive-shipy Wraith jak łatwo zauważyć nie mają osłon i łatwo możnabyło przesłać im na pokład atomówkę. Co po drugim sezonie nie jest już tak proste, bo Wraith nauczyli się zagłuszać nasz sygnał.
No chyba, że na pokładzie obu statków takiej broni nie było, a to by było duże niedopatrzenie.
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#295
Napisano 18.08.2006 - |13:48|
Finał sezonu w którym siłą Ori w końcu udaje się w kroczyć do naszej galaktyki, gdzie na dzień dobry przeprowadziły wielkie lanie naszym oddziałom. Zakończenie godne końca sezonu ze wspaniałymi efektami aczkolwiek mimo wszystko nie wciąga tak mocno jak prawdziwe perełki serialu.
Poszukiwanie Grala
Zgodnie z zapowiedzią z ostatniego odcinka, SG-1 wyrusza na poszukiwania broni która mogłaby zniszczyć Ori. Poszukiwania te doprowadzają drużynę do wioski z otoczką mitologii arturiańskiej. Uzyskujemy nowe informacje na temat działalności Merlina, króla Artura oraz ponownie spotykamy się z czarnym rycerzem. Wstawienie w serial legendy o świętym Gralu zostało elegancko przeprowadzone. Skarb ten powraca w różny sposób w wielu filmach i książkach. W Stargate wstawianie tej historii w wydarzenia serialu przebiegło bardzo dobrze. Podsumowując cały sezon wprowadzenie nowej mitologii w serialu wyszło producentom bardzo sprawnie i ciekawie.
Wioska króla Artura
Mieszkańcy wioski wydają się bardzo wyraziści, aż do bólu. Mamy lidera wioski który życzliwie wita i jednocześnie jest nieufny względem przybyszy ze względu na zatroskanie względem swoich poddanych. Mamy historyka który oczywiście skuszony prostą argumentacją pomaga naszym bohaterom. I mamy córeczkę wodza, której udaje się wyciągnąć miecz nie wiadomo co udowadniając. Jednocześnie poziom rozwoju na poziomie średniowiecza wywołuje śmiech gdy mieszkańcy dziwią się podczas użycia teleportera co jest pozytywem tego wszystkiego. Nie wiem dobrze czy czepianie się prostoty w końcu prostego społeczeństwa jest dobra, aczkolwiek tym razem w moim odbierze ta wioska nie wypadła najlepiej.
Bitwa z rycerzem
Zmagania Mitchell’a z czarnym rycerzem były interesujące. Szczególnie finalny moment gdy Daniel trochę nie w swoim stylu w celu uratowania Mitchella wykonuje demolkę urządzenia sterującego. Walka jak to walka, była akcja i sporo ruchu co ożywia sytuację i od razu odcinek bardziej w ciąga. Nie ma spektakularnego zwycięstwa, tylko cwane uniknięcie śmierci dzięki Danielowi co jest całkiem trafnym rozwiązaniem bo przedstawia realne sposoby osiągania celów i walkę o przetrwanie przez bohaterów.
Wokół superwrót
Oczywiście trzeba pochwalić kosmiczny finał odcinka. Był rewelacyjny i tylko te upadanie pod wpływem ostrzału na statkach wydawało się sztuczne. Oprócz tego podczas oglądania można było całkowicie zatracić świadomość śledząc wydarzenia w których siły przeciwne Ori zostały doszczętnie zniszczone. Muzyka całkowicie pochłaniała, a efekty były rewelacyjne czyli takie jakich można było oczekiwać biorąc pod uwagę fakt że to finał sezonu i że minął kolejny rok rozwoju technologicznego. Otwierające się superwrota, przechodząca przez nie flota, a potem sama potyczka różnorodnych statków Ziemi, Asgardu, Goa’uld’ów… czysta rewelacja. Wokół superwrót spotykają się główne siły biorące udział w grze galaktycznej, nie jest to na dodatek taka stabilna koalicja sił, a grupa oddziałów którym prześwięca wspólny cel. Pojawiła się tutaj koncentracja różnych sił we wspólnej potyczce której jeszcze nigdy nie było.
Urwany film…
Wątek Ori jest w apogeum. I to apogeum aż się odczuwa. Dramatyczność sytuacja aż wisi w powietrzu. Ziemski statek zostaje zniszczony, oddziały przeciwstawiające się Ori dostały sporego kopniaka i nie wiadomo czy ktokolwiek przeżyje. Na dodatek Carter pozostaje sama w przestrzeni kosmicznej niemal potrącona przez statki wychodzące z superwrót. Los Daniela i Mitchela też jest nie pewny. Na koniec okazuje się że na pokładzie jednego ze statków znajduje się Vala. Jest więc wiele ważnych pytań na których odpowiedzi trzeba czekać.
Zakończenie
Odcinek bardzo dobry w którym mamy do czynienia z pierwszą fizyczną konfrontacją z nowym wrogiem. Została ona oprawiona wspaniałymi efektami. Do ostatniej chwili SG-1 poszukiwało broni która dałaby im przewagę w tej konfrontacji, który to motyw także został wciągnięty w wątek Pradawnych, a ten ostatnio powiązany jest także z mitologią arturiańską. Odcinek na ocenę bdb czyli 9/10
DYSKUSJA
BITWA
Czemu Asgardu było tak mało. Nie jest to oczywiście wyjaśnione. Tylko możemy przypuszczać że mają jakieś problemy na własnym podwórku. Może ponownie próbują się rozlokować na kilku planetach i każda musi być obstawiona przez przynajmniej jeden statek. I standardowo wysłali nam jeden statek. Może to być też problem polityczny polegający na tym że najwyższa rada ma opory by nam pomóc i Thor mocno lobuje tam na miejscu za nami. Bądź co bądź wysłali oni swoje przedstawicielstwo na miejsce.
Czemu ogólnie Hataków tak mało od Jaffa. Jak to było powiedziane na miejsce próbowano ściągnąć jak najwięcej oddziałów w dość krótkim czasie i te które dały radę to dotarły. W końcu wcześniej po całej galaktyce poszukiwano tych wrót. Hataki natomiast mają bardzo powolny hipernapęd, nie to co Ziemianie i ich współpraca z Asgardem w tej sprawie. Jeszcze w innym miejscu dyskusji wytykano Jaffa czemu tak nie zaangażowali się w walkę z Ori, a ja chciałbym jeszcze przypomnieć że oni prawie przyjęli ich religię. Chciałbym odnotować też że wspomniano o pojawieniu się Tok’Ra, ale nie wiadomo czy dotarli.
Czemu przymierze się tak nielicznie wstawiło? Pewnie podobny powód. Teal’c najwyraźniej wiedział że w pobliżu znajduje się jakieś ich terytorium i wyruszył poszukiwać pomocy. Dziwne też było gdyby przymierze wysłało wszystkie swoje siły. Rozegrali to raczej ostrożnie. Przy okazji też było narzekanie że Teal’c zdobył tak mało sojuszników, a co to posłannik. Już wcześniej do wszystkich sojuszników została wysłana prośba o pomoc w poszukiwaniu wrót, kto pomógł ten pomógł, reszta siedzi cicho dalej najwyraźniej.
Gdzie Tolanie? No to pytanie mnie naprawdę od paru lat rozwala. Trzeba się pogodzić że formalnie zostali oni zniszczeni. Może pojedynczym przypadkom udało się uciec, ale wątpie. Pewnie Glider’y Anubisa wybiły wszystkie transportowce Tolan, która są powolne i nie miały zapewne hipernapędu, patrz urwana rozmowa z Narimem na koniec Beetween two Fires.
Inna sprawa to musimy mieć świadomość o co chodziło na początku. Najpierw były poszukiwania wrót, potem próba ich zniszczenia tymi siłami co przybędą zanim zostaną otwarte. Gdy zjawił się Asgard wypracowano plan próby ich uruchomienia, jednak wtedy było już za późno. Wszyscy pewnie przeczuwali że dojdzie do tego ostatniego czyli planu C jednak wszyscy mieli chyba nadzieje że się uda powstrzymać Ori. Dlaczego od początku nie pomyślano o planie z 7x01, może dlatego że mieli nadzieje że zniszczą wrota. Pewnie też działka szybko by pozbyły się stateczku.
Postawienie przesłony byłoby niewykonalne na superwrotach, po pierwsze dokładność po drugi brak czasu.
Ciekawe też był w dyskusji postulat by strzelać od razu. Wątpię by to poskutkowało, a na dodatek jakby wtedy wyglądał wizerunek. Armii wyznawców Ori łatwiej byłoby jeszcze wmówić że to my jesteśmy tymi złymi, co chcą zniszczenia.
Wykorzystanie myśliwców, a właściwie ich brak. Czasy na hatakach się trochę zmieniły i przeszło do formuły takiej że mała grupka steruje całym statkiem tak jak często to SG-1 robiło. Nie ma już wielkich armii. Jaffa budują nowe społeczeństwo na Dakarze. Natomiast co do ziemskich myśliwców, cóż zanim ktokolwiek zdążył dobiec do nich i wystartować było po zawodach. Większy pomysł to wykorzystanie Alkeshy uzsadniając że w 4x22 zrobił spory łomot hatakowi, ale przypomnę, że wtedy nie miał on włączonej osłony. Jednak co z tego że mogli wykorzystać myśliwce, nawet gdyby cena jednego pilota jest ogromna.
W bitwie nie wykorzystywaliśmy tylko rakiet, w użyciu były też działka, pewnie te nad którymi między innymi Felger pracował.
Zarzucano Ziemianiom pudłowanie, a przypominam że statki Ori też manewrowały, przypominam że jeżeli żadna osoba ze statku Ori nie mówi by wykonywać manewry nie oznacza, że ich nie widać.
WIELKOŚC STATKÓW
Dyskusja na temat wielkości statków. Wydaje mi się że w tym odcinku sprawa została bardzo elegancko przedstawiona i takie są rzeczywiste wielkości. Odyseja jest trochę dłuższa od Hataka i oczywiście węższa. Statek Asgard jest natomiast ciut mniejszy od Odysei ale gabaryty ma podobne. Nie było zestawienia chyba Prometeusza i Odysei, ale wydaje się że wielkości powinny być podobne, chociaż bym stawiał że był mimo wszystko mniejszy. Teraz odnośnie zdjęcia z 6x12 obejrzałem tę scenkę i wydaje mi się że Prometeusz stoi już w oddali za tyłem O’Neill’a. W 6x11 pokazane jest jak Asgard wychodzi z nadprzestrzeni tuż nad nami z przodu i statki stanęły do siebie tyłem. W ujęciu z 6x12 jest perspektywa gdzie nasz statek nie pokrywa się ze statkiem Asgardu i znajduje się w oddali. Specjalnie przyjrzałem się całej scenie. Aczkolwiek jeżeli ktoś chce się upierać inaczej to raczej wersje wielkości z tego odcinka są prawidłowe, no bo po co jednemu szarakowi ogromny statek, chodzi tylko o to by pomieścił generatory i urządzenia od broni, przesłon i silników.
BUDOWA STATKÓW
Ciekawym swego rodzaju bug’iem jest miejsce budowy statków. Pomijamy szybkość budowy. Może jednocześnie budowali kilka, nie wiem. Ale miejsce i ich start z powiedzmy ziemskiej stoczni musi intrygować. Wolałbym myśleć że miejsce budowy przenieśli już na inną planetę, gdzie od razu wydobywają tam trinium i budują nowe egzemplarze.
San-rall określił furlingów krwiożerczą rasą, no LOL, to po im był ten raj z Paradise Lost.
UWAGI
- Toudi uważa że się nie powinno mieszkać mitologii Celtyckiej z Chrześcijańskiej, ale przecież kultury się mieszają i jak było mówione same Chrześćjaństwo czerpie garściami z mitologii i innych wierzeń.
- Sprawa braku próby wyciągnięcia miecza, chyba nikt nie chciał uruchamiać żadnego mechanizmu ani bawić się w bitwę z czarnym rycerzem, jak się ma do obadania całą bibliotekę Merlina.
- Nie podoba się wielu motyw teleportowania wszystkich w ostatniej chwili. Cóż, mając taką technologię w rzeczywistości trudno byłoby jej nie wykorzystywać by nie rozwiązywać trudnych sytuacji.
- Dlaczego serie stały się krótsze? Stało się tak od czasu pojawienia się Atlantis. Ekipa musi robić dwa seriale jednocześnie.
- Była opinia że po tym finale (9x20) nie ciągnie do dalszego oglądania. No to niby jak było po 8x20 gdzie serial w sumie się skończył, bo wszystko było jasne. Replikatory i Goa’uld’y pokonane, Jaffa wolni.
- Thor’s Hammer: Tylko w telenowelach giną główni bohaterowie. To w takim razie 24H i Lost to telenowele?
- Istniały krzyki by użyć broni z Dakary, ale przecież została zniszczona.
- Scenarzyści nie czytają forum! Ależ czytają zagraniczne regularnie i nawet przynajmniej w kwietniu regularnie się na nim wypowiadali. Głównie chodzi o Joe z SG-1 i jednego z Atlantisa.
- Heru’ur jeśli nawet miał osłony w 4x14 to zostały one przebite natychmiastowo przez siłę broni statku flagowego Apofisa.
- Gdzieś jeszcze wyczytałem fajne teksty że Baal mógłby dać nam plany do super statków, nawet że zginął (jakby wszyscy zapomnieli że wśród klonów można się pogubić).
- Termin „destylacja czasu” mi się podobał. Tylko gdyby ta dylatacja podziałała na Ori tak samo jak na Replikatory, to ja dziękuje.
- Padł pomysł by uaktywnić Replikatory, gdyśmy to my zrobili wydaje mi się że byłoby to zbyt wielkie ryzko tego że ponownie mogą się wymknąć spod kontroli.
#296
Napisano 23.08.2006 - |17:18|
-akcja
-Kavasir
-Przymierze Lucjan
-Dramatyzm
-Walka w przestrzeni kosmicznej
-Okrety Ori
-Efekty specjalne(Supergate)
#297
Napisano 18.11.2006 - |11:08|
Ocena:9-th
#298
Napisano 05.05.2007 - |19:20|
No cóż - wrażenia mieszane. Z jednej strony zachwyt wątkiem Ori i bitwą przy superwrotach, ta część powala. Z drugiej czuję się lekko zniesmaczony tym, że za daleko poszli scenarzyści z wątkiem legend arturiańskich. Ok - Merlin był Pradawnym - to jeszcze bym przełknął, gdyby pokazać go jako pradawnego, a nie czarownika. Lepiej zrobiliby, gdyby przedstawić tę postać jako zwykłego Pradawnego - jednego z tych, którzy jako ostatni opuścili Atlantydę, powiedzieć, że był przez pewien czas związany z tym władcą, który dał początek legendom o królu Arturze, ale całą resztę zrzucić na karb średniowiecznej fantazji... Po co spiczasta czapka i księgi pergaminowe PRADAWNEMU? Całe to miasteczko "Camelot" zalatuje Xeną z lekka i nawet fajnie wyglądająca walka z czarnym rycerzem niczego nie zmienia. Moim zdaniem za daleko przesunięto granicę między tym, co powinno być mitem, a tym co w serialu okazuje się prawdą.
Szkoda, że nie odważą się nigdy na wątek w którym Jezusa pokazaliby jako Pradawnego. Lekko co prawda zasugerowali to odcinek wcześniej podczas przesłuchania Vali (był jeden przypadek) ale zaraz zatuszowali wtrąceniem się Mitchela.
Użytkownik Atlantis edytował ten post 05.05.2007 - |19:25|
#299
Napisano 13.05.2007 - |22:36|
8,5.
Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |15:58|
#300
Napisano 11.06.2007 - |15:49|
Ocena : 9
Dodatkowo, tworcy przesadzaja z sila technologii Ori. Sorry, ale skoro Tollanie byli o niebo mniej rozwinieci od Asgardu a mieli technologie przenikania przez wszytko to tym bardziej Asgard powinien miec technologie pomijania wszelkiej defensywy. Wczesniej myslalem ze ludziom jej nie daja by sie stali niepokonani, ale tu przybyli wlasnym statkiem. I jakim cudem sredniowieczni "wiesniacy" zbudowali takie statki? To sie wszytko kupy nie trzyma.
foe (małpa) cinet (kropa) pl
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







