Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 194 - S09E20 - Camelot


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
324 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (280 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (107 głosów [43.50%])

    Procent z głosów: 43.50%

  2. 9.5 (58 głosów [23.58%])

    Procent z głosów: 23.58%

  3. 9 (41 głosów [16.67%])

    Procent z głosów: 16.67%

  4. 8.5 (9 głosów [3.66%])

    Procent z głosów: 3.66%

  5. 8 (8 głosów [3.25%])

    Procent z głosów: 3.25%

  6. 7.5 (3 głosów [1.22%])

    Procent z głosów: 1.22%

  7. 7 (11 głosów [4.47%])

    Procent z głosów: 4.47%

  8. 6.5 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

  9. 6 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

  10. 5.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  11. 5 (3 głosów [1.22%])

    Procent z głosów: 1.22%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  14. 3.5 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

  15. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  16. 2.5 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

  17. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  18. 1.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

  21. 0 (1 głosów [0.41%])

    Procent z głosów: 0.41%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#281 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 20.04.2006 - |21:51|

ale mówimy tu o walce z Ori, a ich statki sa tak duze i słabo zwrotne że strzał prosto w niego raczej nie będzie chybiony ;)
  • 0

#282 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 20.04.2006 - |21:54|

Shalom bardzo się mylisz, prosto w kosmosie, to można w próźnie strzalać, wszystkie inne strzały niekierowane na 95% będą chybione...

#283 rahl

rahl

    Kapral

  • VIP
  • 162 postów

Napisano 20.04.2006 - |22:55|

Nie widzę żadnego problemu związanego ze sterowaniem dronami - wystarczy zamontować systemy ze "skoczka kałużowego :))"

W gruncie rzeczy nigdzie nie jest powiedziane, że superwrota z Camelot mają taką samą średnicę jak te z Beachhead.

Obejrzałem ostatni odcinek w lepszej wersji (jakiś hdtv) i faktycznie wrota są większe - doliczyłem się 90 segmentów i przyjżałem się jeszcze raz Carter pojawiającej się na tle segmentu - ma on około 50-60 m szerokości - to daje po przeliczeniu ~5000 m obwodu, czyli jakieś ~1600 m średnicy no to teraz by wszystko lepiej pasowało

No i jeszcze a propo proporcji w odcinku 9x16 okręt klasy dedal wydaje się znacznie mniejszy (przynajmniej tak wygląda pomimo, że jest bliżej obserwatora niż 3 jednostki hatak) od jednostek lucian, a tu nagle w odcinku 9x20 ziemskie jednostki są większe (widać to ładnie na ujęciu z boku w momencie rozpoczęcia ostrzału) - no chyba, że hatak to określenie w stylu naszego "krążownika" - definiujące okręty raczej według zastosowń - ale wtedy należałoby zaprzestać używania sformułowania "okręt klasy hatak"

Użytkownik rahl edytował ten post 20.04.2006 - |23:26|

  • 0

#284 pastor

pastor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 17.05.2006 - |10:17|

Ostatni odcinek jak dla mnie to całkiem fajny trochę lepszy od ostatniego Atlantis ale bez cudów.Wcześniej wiele osób wspomniało o niedociągnięciach i rzeczach które im się nie podobały i zgodzę się z niektórymi.Napewno to co denerwuje to jest to że bohaterowie znów w jakiś cudowny sposób ocaleją .Uważam że twórcą serialu wydaje sie chyba że każdy bedzie czekał z niecierpliwościa drżeniem rąk i całego ciała czy bohaterowie przeżyją a tak wiadomo że tak.denerwuje mnie to troszkę .To też co dziwne Ori robia inwazję a tu jak dobrze pamiętam tylko 10 statków dziwne.Wydawać by się mogło że ludzie zamiast słowa inwazja zrozumieli słowo wycieczka turystyczna Ori do naszej galaktyki.W tym punkcie autorzy sie nie postarali.No bo przecież wiadomo że jak cię ktos atakuje i jest to jeden punkt tylko to łatwo go zniszczyć przy odpowiedniej sile ognia. Powtórze się w tym co pisali inni czemu nie użyto mniejszych statków i nie atakowano częścia dużych od tyło skoro broń Ori jest tylko z przodu.Wydaje się mi to logiczne zwłaszcza że z tego co zauważyłem nasze statki i reszty obrońców były zwrotniejszei mogły atakowac od tyłu lub boku pozostając po za zasiegiem broni Ori.I czemu nie zniszczono wrót.Ogólnie odcinek jak dla mnie troche przynudnawy za to końcówka ciekawa ale trochę za krutka dlatego 8.5.
  • 0

#285 Cthulhu

Cthulhu

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • MiastoKórnik

Napisano 17.05.2006 - |10:38|

Ostatni odcinek jak dla mnie to całkiem fajny trochę lepszy od ostatniego Atlantis ale bez cudów.Wcześniej wiele osób wspomniało o niedociągnięciach i rzeczach które im się nie podobały i zgodzę się z niektórymi.Napewno to co denerwuje to jest to że bohaterowie znów w jakiś cudowny sposób ocaleją .Uważam że twórcą serialu wydaje sie chyba że każdy bedzie czekał z niecierpliwościa drżeniem rąk i całego ciała czy bohaterowie przeżyją a tak wiadomo że tak.denerwuje mnie to troszkę .To też co dziwne Ori robia inwazję a tu jak dobrze pamiętam tylko 10 statków dziwne.Wydawać by się mogło że ludzie zamiast słowa inwazja zrozumieli słowo wycieczka turystyczna Ori do naszej galaktyki.W tym punkcie autorzy sie nie postarali.No bo przecież wiadomo że jak cię ktos atakuje i jest to jeden punkt tylko to łatwo go zniszczyć przy odpowiedniej sile ognia. Powtórze się w tym co pisali inni czemu nie użyto mniejszych statków i nie atakowano częścia dużych od tyło skoro broń Ori jest tylko z przodu.Wydaje się mi to logiczne zwłaszcza że z tego co zauważyłem nasze statki i reszty obrońców były zwrotniejszei mogły atakowac od tyłu lub boku pozostając po za zasiegiem broni Ori.I czemu nie zniszczono wrót.Ogólnie odcinek jak dla mnie troche przynudnawy za to końcówka ciekawa ale trochę za krutka dlatego 8.5.


Masz racje co do "cudowności" ocalenia - zaczyna to być już trochę nudne - w odcinku z robalami masa robactwa zbliżająca się do butów SG-1 budzi już tylko ciekawość - jak scenarzysta zrobi z tego tramwaj...

Twierdzenie, że okręty Ori uzbrojenie ofensywne mają tylko od dziobu jest IMHO naiwnością.
  • 0

#286 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 17.05.2006 - |22:14|

mają też mniejsze działka. Jest pokazane jak Hatak pada pod ich ostrzałem a Oneil wytrzymuje seryjke :)
Co nie zmienia faktu ze strzału z głównej broni Hatak nie wytrzymywał, a kilka strzałów z tych mniejszych tak :)
  • 0

#287 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 02.06.2006 - |21:01|

Zastanowmy sie neico nad wazna rzecza czy ta flota ktora przybyla miala na celu bronic galaktyki przed prybyciem Ori - otoz nie wydaje mi sie sadze ze ta flota ktora bybyla to byla flota ktora miala nadzorowac zniszczenie superwrot i w ekstremalnym wypadku podiac walke. To byla flota ktora byla w stanie przybyc na czas. I tak nalezy sobie to wytlumaczyc aby to bylo logiczne bo w innym przypadku jak pomyslimy o 1 stadku Asgardu to miech an sali. Na pomoc Thorowi 4 przybyly tu zas jeden nijako na doczepke ze Asgard tez sie interesuje. Ze wszyskich ras to chyba wlasnie Asgard zdaje sobie najlepiej sprawe z zagrozenia Ori poniewaz ma najwieksza wiedze o Pradawnych.

Znalezienie broni przeciw Ori nie zmienilo by samej wali bo problemem byly stadki jako mazyny a nie Ori - watpie aby choc 1 Ori byl na pokladzie jesli w ogole mozna mowic o istotach ktore przeszy w inny stan przemiany ze gdzies sa.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#288 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 03.06.2006 - |23:15|

po pierwsze - pisze sie STATKI :)
po drugie - ciezko sie czytalo tego posta, bo wiele w nim bledow :)
po trzecie - zgadzam sie, ich podstawowym zadaniem bylo zniszczenie wrot, i mimo ze wiedzieli ze ori moga przybyc w kazdej chwili, to nie spodziewali sie, ze ori przybeda juz podczas ich proby sabotazu :)
  • 0

#289 leviathan

leviathan

    Starszy kapral

  • VIP
  • 282 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.06.2006 - |23:35|

Odcinek świetny. Dałem 9,5

O wiele lepszy od Atlantis, ale jednak trochę gorszy od finału BSG. Na słowa uznania zasługuje muzyka w ostatniej partii odcinka. To utwierdza mnie w przekonaniu, że 9 sezon jest dla mnie najlepszym sezonem ze wszystkich do tej pory.
  • 0

#290 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.06.2006 - |20:42|

Po drugim obejrzeniu odcinka na chłodno, zastanawiam się jak scenarzyści mają zamiar wybrnąć z tej bitwy. W takiej sytuacji sg1 jeszcze nie było, czyżby Vala miałaby coś zrobić?? Bo sg1 sobie chyba nie poradzi, zwłaszcza, że Sam lata sobie gdzieś przy Superwrotach. Czekam z utęsknieniem na 14 lipca i mam nadzieję, że twórcy jakoś z tej sytuaji sensownie wybrną.
Pozrdo :)
  • 0

#291 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 01.07.2006 - |21:11|

Bardzo dobry finał sezonu, chociaż mógł być troszeczkę lepszy. Kontynuacja poprzednich wątków plus realizacja zagrożenia o którym mowa od dłuższego czasu to rzeczy warte uwagi w tym odcinku, owszem są minusy, ale o wiele ważniejsze są niezaprzeczalne plusy Camelotu.

Ocena: 10

PLUSY:

+ szybko faktycznie, ale widzimy już statek kosmiczny Rosjan pod sympatyczną nazwą Korolev na czele z płk Chekovem
+ bardzo dobrze, że scenarzyści wrócili do Przymierza Lucjan i dobrze sie stalo, że udało się Tealc'owi ich przekonać do pomocy
+ wreszcie pojawia się Asgard i nawet wspolnie z nami staje do boju z Ori w obronie naszej galaktyki
+ dynamiczna i trzymająca w napięciu walka Mitchella z Czarnym Rycerzem
+ za Super Wrota, moment jak się uaktywniły i przejście 4 ogromnych statków Ori do naszej galaktyki. Naprawdę pięknie to wyglądało :hyhy:
+ mimo, że w poprzednim odcinku trochę nieciekawie wyglądały z oddali te statki Ori, to teraz w kosmosie w czasie walki z "obrońcami Drogi Mlecznej" wyglądają imponująco: ogromne, bardzo wytrzymałe, z niszczycielską bronią, i nietypowym wyglądem robią wrazenie
+ pełen dramatyzmu koniec odcinka ukazujący nadaremną walkę mini-floty mlecznej kontra 4 statki Ori, tracimy nasze statki, bohaterowie są bezradni, plan obrony naszej galaktyki sie rozsypał, Jackson nie znalazł super broni, Carter zostaje sama w kosmosie tylko w skafandrze, nasz statek zostaje zniszczony (zapewne Odyseja) a z resztą bohaterów to niewiadomo co się dzieje no i ten wspaniały moment gdy widzimy SG1 w spowolnieniu
+ fajnei było zobaczyć naszych dostającyh po [beeep]e :hyhy: Mam nadzieję, że właśnie 10 sezon będzie utrzymany w trochę mrocznym klimacie beznadziei, czyli Ori rosną w potęgę, zdobywają kolejne planety, przekupują np. Lucjan, unieszkodliwiają Asgard, ktoś z naszych ginie, SG1 poszukuje broni, brak perspektyw, ogolny pesymizm. Takie zestawienie dodało by takiego dojrzałego smaczku, ale zapewne nic z tego, o ważniejsza jest przecież młoda widownia

MINUSY:

- strasznie mało okrętów wojennych sprowadzili Lucjanie, Asgard i Jaffa :/ Spodziewałem sie, jakiejś większej bitwy z większą liczbą obrońców naszej galaktyki
- szkoda, ze nasz BC304 został zniszczony (zapewne Odyseja, jeśłi tak, to teraz wiadomo, czemu na dowódce wybrano tak niemrawego faceta), ledwie od paru odcinków go widzimy, a już go straciliśmy
- oglądając bitwe, zastanawiałem sie, czemu ziemskie statki nie używają broni atomowej tak jak Dedal. Przecież można na 2 sposoby jej użyć przeciwko tym statkom :wacko: Nie rozumiem czemu nie skorzystali z tej opcji.
  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#292 Vala

Vala

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Miastohellworld

Napisano 01.07.2006 - |23:12|

tak, odcinek jako zwieńczenie 9 sezonu dość udany, zostawiający nas w niepewności...
dramatycznie ucięta bitwa - jedna z wielu mam nadzieję- choć nie lubię tak odchodzić od kompa nie wiedząc CO DALEJ to jednak dobre zakończenie bo tym tęskniej będę wyczekiwać 10 sezonu. mam nadzieję że nie zawioda nas bohaterowie i ich poczynania będą tak samo (prawie) zaskakujące i z dużą dawką dobrego humoru.

dałam 9.5 a nie 10 bo to niestety koniec a tak nie może być!!!

no to tyle:)
  • 0
"ZASADY MOZNA ŁAMNAĆ TAK JAK .. . LUDZI" | PIŁA III

#293 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 02.07.2006 - |08:56|

- oglądając bitwe, zastanawiałem sie, czemu ziemskie statki nie używają broni atomowej tak jak Dedal. Przecież można na 2 sposoby jej użyć przeciwko tym statkom :wacko: Nie rozumiem czemu nie skorzystali z tej opcji.

Może dlatego, że statki Ori wyposażone są w potężne osłony, które uniemożliwiają przesłanie czegokolwiek na ich pokład za pomocą transportera Asgardu. W ogóle za pomocą jakiegokolwiek transportera, no chyba że takiego roboty ori. Hive-shipy Wraith jak łatwo zauważyć nie mają osłon i łatwo możnabyło przesłać im na pokład atomówkę. Co po drugim sezonie nie jest już tak proste, bo Wraith nauczyli się zagłuszać nasz sygnał.
  • 0

#294 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 02.07.2006 - |09:15|

Może dlatego, że statki Ori wyposażone są w potężne osłony, które uniemożliwiają przesłanie czegokolwiek na ich pokład za pomocą transportera Asgardu. W ogóle za pomocą jakiegokolwiek transportera, no chyba że takiego roboty ori. Hive-shipy Wraith jak łatwo zauważyć nie mają osłon i łatwo możnabyło przesłać im na pokład atomówkę. Co po drugim sezonie nie jest już tak proste, bo Wraith nauczyli się zagłuszać nasz sygnał.

W zasadzie masz rację, tylko, że nikt tego nie próbował. Przecież dopiero pierwszy raz chyba w historii ludzie z Ziemi, Jaffa i Asgard napotykają okręty Ori więc nie wiedzą jak działają i jak odporne są osłony i czy możliwe jest przesłanie na pokład bomby atomowej. Mi się wydaje, że sensowne by było pokazanie w odcinku, jak z Korelova lub Odyseii wysyłają atomówkę, a dopiero po ewentualnym niepowodzeniu zacząc myśleć o planie B. A tak to a priori nie skorzystali z możliwości uzycia broni atomowej.
No chyba, że na pokładzie obu statków takiej broni nie było, a to by było duże niedopatrzenie.
  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#295 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 18.08.2006 - |13:48|

Wstęp

Finał sezonu w którym siłą Ori w końcu udaje się w kroczyć do naszej galaktyki, gdzie na dzień dobry przeprowadziły wielkie lanie naszym oddziałom. Zakończenie godne końca sezonu ze wspaniałymi efektami aczkolwiek mimo wszystko nie wciąga tak mocno jak prawdziwe perełki serialu.

Poszukiwanie Grala
Zgodnie z zapowiedzią z ostatniego odcinka, SG-1 wyrusza na poszukiwania broni która mogłaby zniszczyć Ori. Poszukiwania te doprowadzają drużynę do wioski z otoczką mitologii arturiańskiej. Uzyskujemy nowe informacje na temat działalności Merlina, króla Artura oraz ponownie spotykamy się z czarnym rycerzem. Wstawienie w serial legendy o świętym Gralu zostało elegancko przeprowadzone. Skarb ten powraca w różny sposób w wielu filmach i książkach. W Stargate wstawianie tej historii w wydarzenia serialu przebiegło bardzo dobrze. Podsumowując cały sezon wprowadzenie nowej mitologii w serialu wyszło producentom bardzo sprawnie i ciekawie.

Wioska króla Artura
Mieszkańcy wioski wydają się bardzo wyraziści, aż do bólu. Mamy lidera wioski który życzliwie wita i jednocześnie jest nieufny względem przybyszy ze względu na zatroskanie względem swoich poddanych. Mamy historyka który oczywiście skuszony prostą argumentacją pomaga naszym bohaterom. I mamy córeczkę wodza, której udaje się wyciągnąć miecz nie wiadomo co udowadniając. Jednocześnie poziom rozwoju na poziomie średniowiecza wywołuje śmiech gdy mieszkańcy dziwią się podczas użycia teleportera co jest pozytywem tego wszystkiego. Nie wiem dobrze czy czepianie się prostoty w końcu prostego społeczeństwa jest dobra, aczkolwiek tym razem w moim odbierze ta wioska nie wypadła najlepiej.

Bitwa z rycerzem
Zmagania Mitchell’a z czarnym rycerzem były interesujące. Szczególnie finalny moment gdy Daniel trochę nie w swoim stylu w celu uratowania Mitchella wykonuje demolkę urządzenia sterującego. Walka jak to walka, była akcja i sporo ruchu co ożywia sytuację i od razu odcinek bardziej w ciąga. Nie ma spektakularnego zwycięstwa, tylko cwane uniknięcie śmierci dzięki Danielowi co jest całkiem trafnym rozwiązaniem bo przedstawia realne sposoby osiągania celów i walkę o przetrwanie przez bohaterów.

Wokół superwrót
Oczywiście trzeba pochwalić kosmiczny finał odcinka. Był rewelacyjny i tylko te upadanie pod wpływem ostrzału na statkach wydawało się sztuczne. Oprócz tego podczas oglądania można było całkowicie zatracić świadomość śledząc wydarzenia w których siły przeciwne Ori zostały doszczętnie zniszczone. Muzyka całkowicie pochłaniała, a efekty były rewelacyjne czyli takie jakich można było oczekiwać biorąc pod uwagę fakt że to finał sezonu i że minął kolejny rok rozwoju technologicznego. Otwierające się superwrota, przechodząca przez nie flota, a potem sama potyczka różnorodnych statków Ziemi, Asgardu, Goa’uld’ów… czysta rewelacja. Wokół superwrót spotykają się główne siły biorące udział w grze galaktycznej, nie jest to na dodatek taka stabilna koalicja sił, a grupa oddziałów którym prześwięca wspólny cel. Pojawiła się tutaj koncentracja różnych sił we wspólnej potyczce której jeszcze nigdy nie było.

Urwany film…
Wątek Ori jest w apogeum. I to apogeum aż się odczuwa. Dramatyczność sytuacja aż wisi w powietrzu. Ziemski statek zostaje zniszczony, oddziały przeciwstawiające się Ori dostały sporego kopniaka i nie wiadomo czy ktokolwiek przeżyje. Na dodatek Carter pozostaje sama w przestrzeni kosmicznej niemal potrącona przez statki wychodzące z superwrót. Los Daniela i Mitchela też jest nie pewny. Na koniec okazuje się że na pokładzie jednego ze statków znajduje się Vala. Jest więc wiele ważnych pytań na których odpowiedzi trzeba czekać.

Zakończenie
Odcinek bardzo dobry w którym mamy do czynienia z pierwszą fizyczną konfrontacją z nowym wrogiem. Została ona oprawiona wspaniałymi efektami. Do ostatniej chwili SG-1 poszukiwało broni która dałaby im przewagę w tej konfrontacji, który to motyw także został wciągnięty w wątek Pradawnych, a ten ostatnio powiązany jest także z mitologią arturiańską. Odcinek na ocenę bdb czyli 9/10



DYSKUSJA


BITWA

Czemu Asgardu było tak mało. Nie jest to oczywiście wyjaśnione. Tylko możemy przypuszczać że mają jakieś problemy na własnym podwórku. Może ponownie próbują się rozlokować na kilku planetach i każda musi być obstawiona przez przynajmniej jeden statek. I standardowo wysłali nam jeden statek. Może to być też problem polityczny polegający na tym że najwyższa rada ma opory by nam pomóc i Thor mocno lobuje tam na miejscu za nami. Bądź co bądź wysłali oni swoje przedstawicielstwo na miejsce.

Czemu ogólnie Hataków tak mało od Jaffa. Jak to było powiedziane na miejsce próbowano ściągnąć jak najwięcej oddziałów w dość krótkim czasie i te które dały radę to dotarły. W końcu wcześniej po całej galaktyce poszukiwano tych wrót. Hataki natomiast mają bardzo powolny hipernapęd, nie to co Ziemianie i ich współpraca z Asgardem w tej sprawie. Jeszcze w innym miejscu dyskusji wytykano Jaffa czemu tak nie zaangażowali się w walkę z Ori, a ja chciałbym jeszcze przypomnieć że oni prawie przyjęli ich religię. Chciałbym odnotować też że wspomniano o pojawieniu się Tok’Ra, ale nie wiadomo czy dotarli.

Czemu przymierze się tak nielicznie wstawiło? Pewnie podobny powód. Teal’c najwyraźniej wiedział że w pobliżu znajduje się jakieś ich terytorium i wyruszył poszukiwać pomocy. Dziwne też było gdyby przymierze wysłało wszystkie swoje siły. Rozegrali to raczej ostrożnie. Przy okazji też było narzekanie że Teal’c zdobył tak mało sojuszników, a co to posłannik. Już wcześniej do wszystkich sojuszników została wysłana prośba o pomoc w poszukiwaniu wrót, kto pomógł ten pomógł, reszta siedzi cicho dalej najwyraźniej.

Gdzie Tolanie? No to pytanie mnie naprawdę od paru lat rozwala. Trzeba się pogodzić że formalnie zostali oni zniszczeni. Może pojedynczym przypadkom udało się uciec, ale wątpie. Pewnie Glider’y Anubisa wybiły wszystkie transportowce Tolan, która są powolne i nie miały zapewne hipernapędu, patrz urwana rozmowa z Narimem na koniec Beetween two Fires.

Inna sprawa to musimy mieć świadomość o co chodziło na początku. Najpierw były poszukiwania wrót, potem próba ich zniszczenia tymi siłami co przybędą zanim zostaną otwarte. Gdy zjawił się Asgard wypracowano plan próby ich uruchomienia, jednak wtedy było już za późno. Wszyscy pewnie przeczuwali że dojdzie do tego ostatniego czyli planu C jednak wszyscy mieli chyba nadzieje że się uda powstrzymać Ori. Dlaczego od początku nie pomyślano o planie z 7x01, może dlatego że mieli nadzieje że zniszczą wrota. Pewnie też działka szybko by pozbyły się stateczku.
Postawienie przesłony byłoby niewykonalne na superwrotach, po pierwsze dokładność po drugi brak czasu.

Ciekawe też był w dyskusji postulat by strzelać od razu. Wątpię by to poskutkowało, a na dodatek jakby wtedy wyglądał wizerunek. Armii wyznawców Ori łatwiej byłoby jeszcze wmówić że to my jesteśmy tymi złymi, co chcą zniszczenia.

Wykorzystanie myśliwców, a właściwie ich brak. Czasy na hatakach się trochę zmieniły i przeszło do formuły takiej że mała grupka steruje całym statkiem tak jak często to SG-1 robiło. Nie ma już wielkich armii. Jaffa budują nowe społeczeństwo na Dakarze. Natomiast co do ziemskich myśliwców, cóż zanim ktokolwiek zdążył dobiec do nich i wystartować było po zawodach. Większy pomysł to wykorzystanie Alkeshy uzsadniając że w 4x22 zrobił spory łomot hatakowi, ale przypomnę, że wtedy nie miał on włączonej osłony. Jednak co z tego że mogli wykorzystać myśliwce, nawet gdyby cena jednego pilota jest ogromna.
W bitwie nie wykorzystywaliśmy tylko rakiet, w użyciu były też działka, pewnie te nad którymi między innymi Felger pracował.
Zarzucano Ziemianiom pudłowanie, a przypominam że statki Ori też manewrowały, przypominam że jeżeli żadna osoba ze statku Ori nie mówi by wykonywać manewry nie oznacza, że ich nie widać.



WIELKOŚC STATKÓW
Dyskusja na temat wielkości statków. Wydaje mi się że w tym odcinku sprawa została bardzo elegancko przedstawiona i takie są rzeczywiste wielkości. Odyseja jest trochę dłuższa od Hataka i oczywiście węższa. Statek Asgard jest natomiast ciut mniejszy od Odysei ale gabaryty ma podobne. Nie było zestawienia chyba Prometeusza i Odysei, ale wydaje się że wielkości powinny być podobne, chociaż bym stawiał że był mimo wszystko mniejszy. Teraz odnośnie zdjęcia z 6x12 obejrzałem tę scenkę i wydaje mi się że Prometeusz stoi już w oddali za tyłem O’Neill’a. W 6x11 pokazane jest jak Asgard wychodzi z nadprzestrzeni tuż nad nami z przodu i statki stanęły do siebie tyłem. W ujęciu z 6x12 jest perspektywa gdzie nasz statek nie pokrywa się ze statkiem Asgardu i znajduje się w oddali. Specjalnie przyjrzałem się całej scenie. Aczkolwiek jeżeli ktoś chce się upierać inaczej to raczej wersje wielkości z tego odcinka są prawidłowe, no bo po co jednemu szarakowi ogromny statek, chodzi tylko o to by pomieścił generatory i urządzenia od broni, przesłon i silników.

BUDOWA STATKÓW
Ciekawym swego rodzaju bug’iem jest miejsce budowy statków. Pomijamy szybkość budowy. Może jednocześnie budowali kilka, nie wiem. Ale miejsce i ich start z powiedzmy ziemskiej stoczni musi intrygować. Wolałbym myśleć że miejsce budowy przenieśli już na inną planetę, gdzie od razu wydobywają tam trinium i budują nowe egzemplarze.
San-rall określił furlingów krwiożerczą rasą, no LOL, to po im był ten raj z Paradise Lost.


UWAGI
- Toudi uważa że się nie powinno mieszkać mitologii Celtyckiej z Chrześcijańskiej, ale przecież kultury się mieszają i jak było mówione same Chrześćjaństwo czerpie garściami z mitologii i innych wierzeń.
- Sprawa braku próby wyciągnięcia miecza, chyba nikt nie chciał uruchamiać żadnego mechanizmu ani bawić się w bitwę z czarnym rycerzem, jak się ma do obadania całą bibliotekę Merlina.
- Nie podoba się wielu motyw teleportowania wszystkich w ostatniej chwili. Cóż, mając taką technologię w rzeczywistości trudno byłoby jej nie wykorzystywać by nie rozwiązywać trudnych sytuacji.
- Dlaczego serie stały się krótsze? Stało się tak od czasu pojawienia się Atlantis. Ekipa musi robić dwa seriale jednocześnie.
- Była opinia że po tym finale (9x20) nie ciągnie do dalszego oglądania. No to niby jak było po 8x20 gdzie serial w sumie się skończył, bo wszystko było jasne. Replikatory i Goa’uld’y pokonane, Jaffa wolni.
- Thor’s Hammer: Tylko w telenowelach giną główni bohaterowie. To w takim razie 24H i Lost to telenowele?
- Istniały krzyki by użyć broni z Dakary, ale przecież została zniszczona.
- Scenarzyści nie czytają forum! Ależ czytają zagraniczne regularnie i nawet przynajmniej w kwietniu regularnie się na nim wypowiadali. Głównie chodzi o Joe z SG-1 i jednego z Atlantisa.
- Heru’ur jeśli nawet miał osłony w 4x14 to zostały one przebite natychmiastowo przez siłę broni statku flagowego Apofisa.
- Gdzieś jeszcze wyczytałem fajne teksty że Baal mógłby dać nam plany do super statków, nawet że zginął (jakby wszyscy zapomnieli że wśród klonów można się pogubić).
- Termin „destylacja czasu” mi się podobał. Tylko gdyby ta dylatacja podziałała na Ori tak samo jak na Replikatory, to ja dziękuje.
- Padł pomysł by uaktywnić Replikatory, gdyśmy to my zrobili wydaje mi się że byłoby to zbyt wielkie ryzko tego że ponownie mogą się wymknąć spod kontroli.
Log65: Happy camper

#296 marka_ragnos

marka_ragnos

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów
  • MiastoLuboń

Napisano 23.08.2006 - |17:18|

Odcinaek jak najbardziej zaslugujacy na maksymalna note.Wszystko mi sie w nim podobalo:
-akcja
-Kavasir
-Przymierze Lucjan
-Dramatyzm
-Walka w przestrzeni kosmicznej
-Okrety Ori
-Efekty specjalne(Supergate)
  • 0

#297 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 18.11.2006 - |11:08|

Jakoś nie przekonuje mnie motyw z tym Merlinem,Arturem i Camelotem.Psuje to cały obraz StarGate !! Niedługo dowiemy się,że Jezus jest gouldem !! To jest chore :(( Nie mniej oglądając końcowy odcinek 9 sezonu nie zwracałem na to uwagi,lecz na to,czy efekty walki w przestrzeni ko(s)micznej uratują honor serii.Było na czym oko zawiesić,niby znowu wszyscy zgineli i niby znowu przegraliśmy...ogólnie źle nie było...

Ocena:9-th
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#298 Atlantis

Atlantis

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • MiastoKraków

Napisano 05.05.2007 - |19:20|

No cóż - spóźniłem się, żeby komentować kolejny odcinek zaraz po emisji (czy wrzuceniu na torrenta :P) wraz z innymi fanami. SG-1 się skończyło a mi pozostało nadrabianie zaległości co właśnie czynię i niniejszym oznajmiam, że ten odcinek obejrzałem wczoraj - pod koniec pięcioodcinkowego maratonu, który skończył się po północy. :)
No cóż - wrażenia mieszane. Z jednej strony zachwyt wątkiem Ori i bitwą przy superwrotach, ta część powala. Z drugiej czuję się lekko zniesmaczony tym, że za daleko poszli scenarzyści z wątkiem legend arturiańskich. Ok - Merlin był Pradawnym - to jeszcze bym przełknął, gdyby pokazać go jako pradawnego, a nie czarownika. Lepiej zrobiliby, gdyby przedstawić tę postać jako zwykłego Pradawnego - jednego z tych, którzy jako ostatni opuścili Atlantydę, powiedzieć, że był przez pewien czas związany z tym władcą, który dał początek legendom o królu Arturze, ale całą resztę zrzucić na karb średniowiecznej fantazji... Po co spiczasta czapka i księgi pergaminowe PRADAWNEMU? Całe to miasteczko "Camelot" zalatuje Xeną z lekka i nawet fajnie wyglądająca walka z czarnym rycerzem niczego nie zmienia. Moim zdaniem za daleko przesunięto granicę między tym, co powinno być mitem, a tym co w serialu okazuje się prawdą. ;) Jak dotąd całkiem znośnie balansowali na tej wąskiej granicy. :) W całym Calelot chyba na plus jedynie ta dziewczynka (a może młoda dziewczyna powinienem powiedzieć) która wyciągnęła miecz ze skały. Cała reszta drętwa, jedynie mówią wyuczone teksty i tyle. :)

Szkoda, że nie odważą się nigdy na wątek w którym Jezusa pokazaliby jako Pradawnego. Lekko co prawda zasugerowali to odcinek wcześniej podczas przesłuchania Vali (był jeden przypadek) ale zaraz zatuszowali wtrąceniem się Mitchela. :) Jezus Goa'uldem? Nie... On mi właśnie na Pradawnego bardziej pasuje - przed ascendencją posiadał pewne niezwykłe zdolności, a czy wątku ze zmartwychwstaniem i wniebowstąpienien nie dałoby się pięknie wkręcić w Stargateowe realia? ;) Oczywiście scenarzyści nigdy się nie odważą na to...

Użytkownik Atlantis edytował ten post 05.05.2007 - |19:25|

  • 0
Dołączona grafika
"Władza to nie środek do celu; władza to cel"
/George Orwell - Rok 1984/

#299 kefir

kefir

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 318 postów
  • Miastoz Łodzi

Napisano 13.05.2007 - |22:36|

Powiem tak - bitwa genialna, cudowny cliffhanger, świetne sceny pod koniec odcinka (a w szczególności nie-efekty-specjalne, czyli Carter obserwująca wszystko będąc w próżni i Vala - również patrząca na całą rozpie*duchę, tyle, że ze statku Ori - jakoś ze Star Wars mi się to skojarzyło^^), ale... no właśnie - odcinek jako całość na jakąś bardzo wysoką ocenę nie zasługuje, a nie dam przecież dziesiątki za samą końcówkę. Wcześniej było nudnawo, wręcz momentami denerwująco (cały ten Camelot) - dlatego też tylko:

8,5.

Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |15:58|

  • 0

#300 the_foe

the_foe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 276 postów
  • Miastodolnośląskie

Napisano 11.06.2007 - |15:49|

Podobnie jak kefir: ocena wysoka za koncowke, ale bylo tez duzo denerwujacych monetow - te cale fantasy z Arturem mnie denerwuje.
Ocena : 9
Dodatkowo, tworcy przesadzaja z sila technologii Ori. Sorry, ale skoro Tollanie byli o niebo mniej rozwinieci od Asgardu a mieli technologie przenikania przez wszytko to tym bardziej Asgard powinien miec technologie pomijania wszelkiej defensywy. Wczesniej myslalem ze ludziom jej nie daja by sie stali niepokonani, ale tu przybyli wlasnym statkiem. I jakim cudem sredniowieczni "wiesniacy" zbudowali takie statki? To sie wszytko kupy nie trzyma.
  • 0
..::THE_FOE::..
foe (małpa) cinet (kropa) pl




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych