Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
299 odpowiedzi w tym temacie

#281 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 14.02.2006 - |00:07|

@simkin

Tyle tylko że WS to hybryda Minarsko-Vorlońska - wiadomo że ma osłony i pancerz Vorlonów , możliwe że też napęd STL/FTL , skanery mogą być Minbarskie ; Minbari ą najpoteżniejsi i najbardziej zaawansowani z młodszych ras .

Może takie możliwości mają tylko Minbari albo WS skanery Vorlonśkie ; Minbari mają też dośyc dokładne skanery - w filmie In the Begining jest mowa o tym że Sharliny są w stanie wyskoczyć w środku formacji okrętów ziemskich .

Co do mocy torped - zalezy jak ropatrywać - czy w oparciu o TOS czy TNG/DS9/VOY , w tym pierwszym wypadku pojedyńcza torpeda miała by zdolność niszczenia całych ukąłdów planetarnych ( planet na pewno ).

Różnica jeden okręt czy cała flota była minimalna - i to i to ulega zniczeniu od razu .

Bazując na TNG/DS9/B5 moc torped wacha się od 64 do 500 MT , wiadomo zę Sharlina jest wstanie poważnie uszkodzić kilkumegatonowa ekspozja , nawet okręty Cienii i Vorlonów są dosyć wrażliwe na ekspozje rzędu 200 MT ( Finalna bitwa z Cieniami - ładunku umieszczone w asteroidach ) - a nie dostały bezpośrednio .

Z młodszych ras tylko Minbari mają jakieś tam osłony - praktycznie tylko oni byli by wstanie przetrwac małe ekspozje torped ( mikrotorpedy czy torpedy Kardazjan ) .

co innego Pierwsi - na Vorlonów potrzeba conajmiej 200 MT głowic , podbnie wygląda sprawa z Cieniami - ale z tego co wiem okręty walczące z młodszymi rasami były tylko ułamkiem tego co mają Cienie , zniczenie orginalnych okretów Cienii mogłoby okazać się trudniejsze .

Wracając do mocy uzbrojnenia , Zarathos - kiedyś powiedziałeś że jednym odcinku Data powidział gdyby moc fazera E-D różniła by się o 0,06 Tw to ugotowała by atmosferę planety.

Planeta była chyba klasy M - 78 % jej atmosfery to Azot , 21 % to tlen - do zagotowania 1 kg azotu potrzeba jakieś 65 kj energii , do zagotowania 1 kg tlenu ok. 46 kj , atmosfera ziemska ma masę ok. 5.24 x 10^18 kg

Masa Azotu to jakieś 4.0872 x 10^18 kg , masa tlenu to ok. 1.52 x 10^18 kg - do zagotowania takiej masy potrzeba odpowdnio 2.65 x 10^11 TJ ( ~ 63 Tt ) [Azot] i 6.992 x10^10 TJ ( ~16 Tt ) - wynika z tego ze pojedyńczy fazer Galaxy ma moc ~ 79 Tt - to prawie 80 x tyle co ty wcześniej podałeś .

Co taki fazer możę zdziałąć - dość dużo - 79 Tt to jakieś 79 000 000 MT i ok. 27 816 901 isoton - ponad 5 razy wiecej niż mina multikinetyczna Borg zdolna znisczyć cały układ planetarny - okręty z SW,B5 ,HH czy innego universum musiały by mieć gignatyczną wrecz moc osłon ( min. ~ 7 x `10^11 TJ ) - wg. ciebie najwieksza zaobserowowana moc osłon w SW to 10^12 TJ - czyli ok. 100 wiecej niż moc fazera Galaxy .

w B5 chyba tylko Cienie i Wolkersi/Triada mają tak poteżne osłony , HH odpada , nawet 1/1 000 takiej mocy jest po za zasiegiem jakiejkowiek rasy z tego universum , nie wiem jak to wygląda w SG

Użytkownik reyden edytował ten post 14.02.2006 - |01:01|

  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#282 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 14.02.2006 - |13:18|

Wachania mocy rzedu 0,06 TW wygotowalyby atmosfere.

gdyby fazery mialy taka moc jak sugerujesz, to efekty uboczne strałów (że o trafieniu w powierzchnie nie wspomne), nawet bez przekraczania wielkosci krytycznej, spowodowaloby olbrzymie zniszczenia na planecie. fazery moga stanowic ekwiwalent tych Tt, ale same takiej mocy nie maja (reakcja NDF rulez) - fazery maja (kanonicznie) pare kilo/megawatow mocy wejsciowej, wyjsciowa pewnie znacznie mniejsza. Nie popadaj w samoowielbienie Rayden.

A tak swoja droga - skad wiesz ile wynosi jedna izotona :D

Simkin - by sie zgadzalo, ale tylko zakladajac ze energia dostarczana do pol przez bron przekroczy moc wyjsciowa reaktorow. Inaczej strzelaj tatka latka.

Użytkownik Zarathos edytował ten post 14.02.2006 - |13:20|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#283 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 14.02.2006 - |16:32|

Zaloga okretu z pelnymi polami moze byc narazowan na te promieniowanie. Co prawda zazwyczaj to dosc egzotyczne promieniowanie, zwyczajna skala EM specjalnie okretow nie wzrusza.

Własnie jestem na etapie oglądanie TNG i niestety , co drugie pole , które przedziera sie przez ich osłony i deflektor nawigacyjny to zwykłe promieniowanie EM (w 80 % przypatków to promieniowanie rengenowskie )
Więc jestem jakoś dziwnie sceptycznie nastawiony do pól z ST .

Wracając do mocy uzbrojnenia , Zarathos - kiedyś powiedziałeś że jednym odcinku Data powidział gdyby moc fazera E-D różniła by się o 0,06 Tw to ugotowała by atmosferę planety

Rayden , Obejżyj raz jeszcze ten odcinek . A dopiero potem pisz . Bo z wiekszosci twojich wypowiedzi wynika że coś gdzieś widziałeś lub słyszałeś i na tej podctawie bazujesz . I nie ugotowało by atmosfery , tylko by ją za bardzo zjonizowało .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#284 simkin

simkin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 14.02.2006 - |19:54|

Toudi-> uważam, że takim punktm nawigacyjnym może być dowolny punkt w normalnej przestrzeni, także statek przeciwnika. Mówię tu o powtórnym skoku podczas walki, kiedy pozycja przeciwnika została ustalona.

reyden-> przywołany przykład Białych Gwiazd jest, jak sądzę, na miejscu. Patrząc na stronę techniczną, te statki są jednymi z najbardziej zaawansowanych w dyspozycji Młodszych Ras. Poza tym nie zauważyłem, żeby ktoś porównywał z ST statki Pakledów czy nawet Ferengi, a Federacja było, nie było do mało zaawansowanych nie należy.

Zarathos-> a więc w założeniu się zgadzamy, jednak, jeżeli moc broni a więc kompensacja pola przekroczy moc wyjściową reaktorów, to statek przez chwilę będzie całkowicie pozbawiony energii - chyba że chodziło Ci o maksymalną moc przydzieloną do zasilania osłon.

I jeszcze pytanie, w ST First Contact Picard prezentując kobiecie z XX wieku Ziemię przez okno w pomieszczeniu transportera/teleportera wysuwa rękę i natrafia na niebieskawą płaszczyznę. Czy to jest pole integralności okrętu ? Gdzieś na necie czytałem o czymś takim. Pomijam tłumaczenie, ale w oryginale też nie bardzo wiem jak to określił.
  • 0

#285 Jinn

Jinn

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 319 postów

Napisano 14.02.2006 - |20:01|

To chyba było pole siłowe.
Ale nie pytaj jak to działa :D

Czy to jest pole integralności okrętu ? Gdzieś na necie czytałem o czymś takim. Pomijam tłumaczenie, ale w oryginale też nie bardzo wiem jak to określił.

Pewnie chodziło o Structural Integrity Field czyli SIF.
  • 0

#286 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 14.02.2006 - |20:22|

co do kompensacji mocy osłon mocą reaktorów - w ST 1 gram antymaterii wydziela ok. 2,79*10^24 J ( TOS:Obsession) - to jest ok. 2,79 x 10^12 TJ ( 650 132 275 MT ) .

Maxymalna zaobserowana moc broni w B5 to ok. 1 000 000 TJ ( ~ 239 MT ) - okręt Cieni niszczący kolonię Narn na Gorash VII .

Sharlin Minbari ma ok. 446 947 TJ mocy na jedno działo fuzyjne (~ 106.4 MT ) , a ma ich 18 co daje ok. 8 045 046 TJ ( 1.91 GT - 1 915 MT )

Okręty zięmskie mają broń o mocy od 12 000 TJ ( Lasery rentgenowskie na Omedze ) do ponad 42 000 TJ ( działa plazmowe B5 ) ( ~ 10 MT).

W takiej sytuacji potrzeba ok. 2 720 218 strzałów ( Cienie ) / 6 110 265 strzałów (Minbari) / ponad 65 mln strzałów ( EA) .

Wiec zniwelownie osłon typowego okrętu GF w walce 1 na 1 może się okazać nie możliwe - wiadomo że okrety moga miec ekstremalnie mocne osłony .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#287 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 14.02.2006 - |20:57|

Nie chodzilo o jonizacje atmosfery, tylko o wywolanie reakcji ktora wypalila by atmosfere.

To nie byl SIF, tylko raczej zwyczajne pole silowe chroniace. SIF wzmacnia kadlub, nie robi a okno :D

Okrety Ferengi tez do malo zaawansowanych nie naleza - sa po prostu okretami bardziej handlowymi niz wojennymi. zreszta Federacja ma 3 okrety wojenne z ery TNG i wyzej: Defianta, Prometheusa i Sovereigna. Mozna porownywac te 3 okrety z okretami z B5, HH czy SW.
Defiant to fregata/eskortowiec
Prometheus to niszczyciel/lekki krazownik
Sovereign to krazownik liniowy/pancernik

Defiant - Biala Gwiazda - Lancer - HH?
Prometheus - Sharlin - SW?? (Victory Star Destroyer?) - HH?
Sovereign - Victory - ISD/SSD - HH?

Defiant niszczy Biala Gwiazde bez problemu. Jest szybszy, ma lepsze uzbrojenie, pola oslonne których WS brakuje, i lepszy zasieg broni (300 000+).
Lancer to fregata, jest wieksza niz Defiant, co eliminuje problemy z celowaniem, ale ma lepszy pancerz i podejrzewam lepsze pola. Bron w SW zasiegiem przewyzsza ST (10 minut swietlnych), ale to bron propagujaca z predkoscia swiatla wiec na maks. zasiegu w nic nie trafi, bo celu tam od 10 minut nie bedzie :D
Lancer jest tez wolniejszy i mniej zwrotny niz Defiant, nadrabia to stanowiskami ogniowymi dookola kadluba. Defiant moze skoncentrowac 80% mocy ognia na jednym punkcie. 8 na 10 starc dla Defianta.
Co do HH nie wiem czy w HH sa okrety bedace odpowiednikiem Defianta. Ten okrecik z Basiliska by mi od biedy pasował. W takim wypadku Defian wygrywa w przedbiegach. Jest szybszy, zwrotniejszy, ma nieprzebijalne dla laserow oslony, ma uzbrojenie ktore moze przebijac oslony boczne HH bez wysilku (zakladajac ze ekrany sa nieprzebijalne).

Prometheus kontra Sharlin. Sharlin nawet by nie wiedzial co go zniszczylo. Promek bez rozdzielenia dysponuje wieksza sila ognia niz Sharlin, jest od niego wiekszy, posiada pola ktorych Sharlin nie ma, a sam Sharlin jest wyjatkowo krucha i pdatna na uszkodzenia konstrukcja.

VSD z Gwiezdnych Wojen to juz ciezszy orzech do zgryzienia. Ma z pewnoscia przewage ochrony (oslony+gruby pancerz) oraz mozliwosc koncentracji na Promku wiekszej czesci uzborjenia na okraglo. Promek ma przewage zwrotnosci i mozliwosc rozdzielenia ognia VSD (moze podzielic sie na 3 okrety). Korzystajac ze zwrotnosci moze wlesc VSD na ogon i wladowac mu torpede w wylot silnika - to miejsce jest niechronione przez pancerz ani oslony, a torpedy fotonowe sa w stanie przetrwac we wnetrzy gwiazdy. Tutaj daje 50-50 obu okretom - kwestia ktory kapitan bedzie lepszy.
Promek versus HH Zakladajac ze okretem HH bedzie standardowy pancernik - wynik jak wyzej. Nieprzenikalny ekran versus oslony negujace polowe uzbrojenia dalekiego zasiegu okretu HH i 100% bliskiego zasiegu. Lepsza predkosc, lepsza zwrotnosc, lepsze sensory i dalszy zasieg ich dzialania. Przewaga HH - mozliwosc przechwytywania torped (o ile okrety HH moga przechwycic pocisk lecacy z 0,75c). Ograniczaloby to zabawe do 300 000 km i zasiegu fazerow. Promek sie rozdziela i atakuje z 3 stron. Ekrany moga chronic okret tylko przed atakami z maks 2 stron. HH trup.

Sovereign versus Victory. Sovek ma, jak zwykle okrety ST, przewage predkosci i zwrotnosci, wiekszy zasieg uzbrojenia oraz oslony. Oraz wieksza ilosc tegoz uzbrojenia. Victory ma przewage w oslonie aktywnej - moze przechwytywac torpedy (co prawda paredziesiat/pareset megaton wybuchajace w twarz raczej by mu nie wyszlo na zdrowie, no ale). Ma tez mysliwce - co prawda ich bron nic na Sovka nie pomoze, ale od biedy moga probowac robic za dodatkowe interceptory. Wielkim atutem Sovka jest to big honking dzialo w nosie. Odpowiada 2-3 torpedom fotonowym. Co prawda potrzebowalby wielu trafien, ale poniewaz bazuje na technologii vorlonow zakladam ze mialoby jakies szanse przebic sie przez pola oslonne i naruszyc kadlub. Victory pada, chyba ze kapitan Sovka strzeli jakiegos gigantycznego baka.

Sovereign kontra ISD/SSD. pisze oba, bo to w sumie to samo. SSd jest wiekszy, ale nie widac jakiegos specjalnego wzmocnienia oslon w stosunku do ISD. Taktyka dla Sovka podobna jak dla Promka - zwrotnosc i walka na duzym zasiegu. 50-50 przy ISD i 40-60 dla SSD - okret ma po prostu DUZO broni ktora moze wycelowac w Sovka.

Sovereign kontra superpancernik HH. No na pewno HH moze probowac oslaniac sie ekranem przed Sovkiem. Tyle ze wtedy nie bardzo ma jak w niego strzelac. Jedyna szansa ybloby zalanie Sovka rakietami i liczenia na cud - czyli na to ze kapitan Sovka albo zglupieje i ie bedzie uciekal przed rakietami ktore z latwoscia przegoni i wymanewruje, albo ze mu cos nawali. Zakladajac calkowita nieprzenikalnosc ekranow walka tczylaby sie do momentu w ktorym kapitan okretu HH, albo ochrona przeciwrakietowa (torpedowa) popelnilli by blad.

HH, mimo ze przyjemnie sie czyta, nie jest w tej samej lidze co SW i ST. Starcie okretow HH i B5 to co innego.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#288 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 14.02.2006 - |21:00|

co do kompensacji mocy osłon mocą reaktorów - w ST 1 gram antymaterii wydziela ok. 2,79*10^24 J ( TOS:Obsession) - to jest ok. 2,79 x 10^12 TJ ( 650 132 275 MT ) .

A biorąc pod uwagę że ta wytwożona moc jest przedewszystkim używana do zasilania Gondoli warp , a pozostałe komponęty statku , takie jak broń , osłony i całą reszta jest zasilana z reaktorów fuzyjnych . Oczywiście , można przekierować zasilanie z rdzenia warp do osłon , ale to nie bedzie cała wytwożona moc i zajmuje to jakiś czas. Czyli te twoje 653 132 275 MT , to zasadniczo można potłuc o kant ..... .

Wiec zniwelownie osłon typowego okrętu GF w walce 1 na 1 może się okazać nie możliwe - wiadomo że okrety moga miec ekstremalnie mocne osłony .

Inną sprawą jest że w takiej walce , 1 na 1 , zasadniczo statki z B5 nie mają szans . Ale przy spotkaniu 5 na 1 może się okazać zupełnie innaczej .

Zarathos-> a więc w założeniu się zgadzamy, jednak, jeżeli moc broni a więc kompensacja pola przekroczy moc wyjściową reaktorów,

Niekoniecznie . Zawsze statki mogą posiadać zespół akmulatorów jako zapasowe zasilanie .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#289 simkin

simkin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 15.02.2006 - |19:57|

Dzięki za wyjasnienie "okna".

Jestem raczej sceptykiem jeżeli chodzi o wylicznia. Wsumie nie udało się ustalić wartości co do których wszyscy by się zgodzili. I jeszcze przytoczone wylicznie mocy osłon i broni a to co widać w filmiach (przewagą książki jest elastyczna wyobraźnia).

Obi podał, że max moc fazera w ST jest równa 1 Tt, z kolei reyden podał max broni dla B5 jako 239 MT. Jeżeli przyjmiemy zniszczenia na Gorash VII za podstawę, porównując moc broni tych dwóch wszechświatów jedno trafienie z fazera ST eliminuje dowolną planetę. Zastanawiam się, czy przy takich założeniach wojna w ST nie polegałaby na zasadzie "komu skończą się szybciej zamieszkałe planety".
Były też we wcześniejszych postach stwierdzenia, że jedna torpeda może wywołać podobny skutek... porządna salwa torped pewnie da radę dowolnej gwieździe, a ta kończąc żywot załatwi cały układ planetarny. Roziązanie może nieeleganckie, ale niezwykle skuteczne. No, może poza aspektem moralnym.

Poza tym jest jeszcze kwestia czasu broni. Torpeda czy rakieta ma moc X (dowlony parametr), bronie wiązkowe (dowolnego typu) także mają jakąś moc X1 (dowolny parametr), ale czy dla broni wiązkowej stały X1 jest zarówno przy wiązce trwającej 10 ns jak i przy wiązce trwającej 10 sek.?

I jeszcze jedna rzecz. Jeżeli 1g w reakcji materia-antymateria wyzwala (podaję za wcześniejszym postem) 650 132 275 MT energii, to zniszczenie okrętu posiadającego zapas "paliwa" byłoby wydarzeniem na dużą skalę, szczególnie dla innych uczestników zmagań w okolicy. Chyba że, antymateria w ST ma inne właściwości. Takze nie wszystkie wystrzelone torpedy trafiają, taka "wędrująca" o wspomnianej wyżej mocy może być sporą niespodzianką dla statku.
  • 0

#290 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 15.02.2006 - |20:52|

[quote]porządna salwa torped pewnie da radę dowolnej gwieździe[/quote]

No w sumie tak. W TNG:Half Life 2 salwy z Enterprise D wysadzily gwiazde w powietre, a strzał z fazera w powierzchnie gwiazdy wystarcza do wywolania DUZEJ erupcji po przeciwnej stronie gwiazdy.

Nie ma wedrujacych torped. Zgodnie z TNG: Evolution, wszystkie torpedy maja mechanizm samoniszczacy. Jak jedna podczas cwiczen nie wybuchla, to ja promem gonili zeby komus kuku nie zrobila.

Rezultat broni ST na planety najlepiej widac w DS9: The Die is Cast. Slawa z 10 (okolo) okretow zniszczyla 30% skorupy planetarneej. Usuniecie (znikniecie) skorupy i plaszcza kalkulowano na pare godzin. Biorac pod uwage, ze wachania mocy fazer rzedu 0,06 TW moga zniszczyc atmosfere planety a jeden krazownik (klingonska Vor'cha) jest w stanie zniszczyc cale zycie na planecie bez stosowania broni chemicznych czy biologicznych...

Okrety wybuchaja 'normalnie' przy destabilizacji rdzenia czy zaniku pol izolujacych antymaterie wiec raczej wielkiego bum ichnia antymateria nie produkuje. Kwestia tego dlaczego, widzialem pare prob wyjasnienia tego fenomenu, ale sobie daruje bo byly dziwne. Faktem jest, ze Trekowa antymaterie mozna dezaktywowac.

[quote]czy dla broni wiązkowej stały X1 jest zarówno przy wiązce trwającej 10 ns jak i przy wiązce trwającej 10 sek.?[quote]

Wszystko wskazuje na to, ze tak. Moc broni zmniejsza sie, bo wypalaja sie emitery promieni, nieuszkodzone beda emitowac caly czas wiazke na maksymalnej mocy.

Poza tym, fazery maja minimalna moc rzeczywista (pare megawatow to na skale kosmiczna niewiele). One generuja efekty odpowiendnie podawanym rezultatom, a i to nie w taki sposob w jaki zrobilby to 'normalny' laser czy bron kinetyczna/wybuchowa. Fazer trafiajacy w cos nie powoduje eksplozji celu, tylko jego 'znikniecie'. Fazer trafiajacy w planete nie powoduje topienia sie piasku, gotowania i parowania. Piasek znika. Dlatego trafienie bronia majaca rzeczywista moc 1 Tt a trafienie fazerem czy torpeda powodujaca zniszczenia identyczne z tymi co powyzsza bron to nie to samo.

Zaloz ze masz Battlecraba z B5. Moc wiazki (przykladowo) 250 MT. Strzela w powierzchnie, wytapia ladne jeziorko wrzacej lawy (ew ruje tunelik do plaszcza, lawa rozsadza sobie przejscie i robi sie duzy wulkan.)
Teraz w to samo miejsce strzela okret z ST, z fazrem ustawionym na identyczna moc, w trybie bojowym (bez skupienia/oslony wiazki). Efekty beda zupelnie inne. Kawalek planety zniknie. I nic wiecej. Nie bedzie jakichs wielkich polaci lawy, nie powstana wulkany, nie bedze ew efektow sejsmicznych. Efekt bezposredni ten sam (zniszczone tyle a tyle planety) ale skutki uboczne zupelnie inne.

Zreszta 1 okret z ST ma moc wystarczajaca do zniszczenia planety. Nazywa sie toto General Order 24 (o ile sie nie myle).
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#291 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 15.02.2006 - |21:11|

Co do zniszczenia dowolnej planety 1 strzałem z fazera - na obiekt wielkości Plutona potrzeba ok. 133 Tt mocy ( przy założeniu że jest zbudowany w 100% z żelaza i że nasepuje jego całkowite odparowanie - brak albo minimalna ilość szczątków ) , na planete o wielkosci Ziemii potrzeba już ~ 2 019 Tt ( założenia takie same jak przy Plutonie ) .

Więc 1 salwa z fazerów Galaxy ( ma ich 12 - ta 1 Tt to moze pochodzic z typu X na Galaxy ) powoduje ok. 12 Tt zniszczeń .

Co do parametru X , podejrzewam że przy 10 ns moc wiazki jest ok. 100 000 000 razy mniejsza niż przy 1 s , napewno przy wiąze trwajacej kilka sekund , zniszczenia są większe niż przy 1 s.

Swoją drogą pas fazerowy mozę chyba strzelac maxymalnie przez 4-5 s .

A ta moc AM jest z TOS-a , w TNG i puźniejszych wyrażnie widać że moc AM jest znacznie mniejsza , torpedy w TNG mają max. 500 MT , w głowicy musiało by się znajdować kilka mikrogramów AM , w TOS obudowa dla 1 grama AM była rozmiarów torpedy z TNG , przy ilości AM ok. 1 000 000 mniejszej , ta obudowa była by też sporo mniejsza ( mniejsza ilosc AM + ok. 100 lat postępu ) , a to oznacza że torpedy miały by sporo miejsca na inne układy ( silniki , komputery , czujniki etc. )
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#292 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 06.11.2006 - |21:35|

Wracając do Ekranu i jego (teoretycznej ) nieprzenikalności .

Znalazłem teoretyczny przepis na jego przebicie ( i to podany w samej sadze HH - konkretnie w tomie opowiadań pt. W Służbie Miecza , opowiadania nr. 2 - Za jednym Zamachem )

Otóż można przebić się przez ekran dostosowując częstotliowść fazera do częstotliwości ekranu .

Podejrzewam że czujniki GF odczytały by tą częstotliowość .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#293 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 06.11.2006 - |22:24|

Znalazłem teoretyczny przepis na jego przebicie ( i to podany w samej sadze HH - konkretnie w tomie opowiadań pt. W Służbie Miecza , opowiadania nr. 2 - Za jednym Zamachem )

Opowiadania są niedokonca zgodne z tym co było przectawione w książkach - można znlalesć w nich kilka bzdur - wiec zasadniczo nimi nie powinniśmy się kierować .

Otóż można przebić się przez ekran dostosowując częstotliowść fazera do częstotliwości ekranu .

Poczytaj dokładnie ksiązki . Otóz jednowarstwowy ekran mają tylko statki cywilne . W przypadku jednostek militarnych ekran składa sie z kilku "warstw" o róznych czestotliwościach .

Podejrzewam że czujniki GF odczytały by tą częstotliowość .

Jezeli nawet twoje podejzenia są słuszne , to przebije się przez pierwszą "warstwe" ekranu - a co dalej ?? Modulacja w toku ?? A jezeli jednak GF nie jest taka cudowna i nie bedzie potrafiła odczytac czestotliwości .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#294 Broken Fang

Broken Fang

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 10.11.2006 - |10:39|

Witam !

Ciekawi mnie takie zagadnienie - kto ma największe szanse w boju z trzech flot kosmicznych jakie znam z seriali/książek :

- Star Trek - Gwiezdna Flota - duże okręty o charakterystycznych kształtach, uzbrojone w fazery, torpedy protonowe, ewentualnie urządzenia maskujace. Myśliwce - brak, ewentualnie promy uzbrojone.Stosowane osłony z pól siłowych.

Lord Rayden


Nie protonowe acz fotonowe które zostały zastąpione przez torpedy kwantowe i jeszcze potężniejsze torpedy trikobaltowe.
Nie znam tego trzeciego serialu, wiec biorądz pod uwagę tylko SW i ST, to wygrywa star trek ogręty GWF są wiele mniejsze najwięrzy soveregin ma 700 metrów długości a sw mają pokilka kilometrów więc GWF zyskuje na zwrotności, a co do siły ognia już 23wieczny USS Enterprise mógł rozwalić planetę więc wszystko jasne :D

co do myśliwców są:D, obejrzyj szósty i siódmy sezon DS9 lub na youtobe wpisz star trek battles 1 lub po rostu star trek battles
  • 0
STOP DZIECIOM VOYAGERA

#295 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 17.12.2006 - |20:34|

@ Broken Fang

Lord Rayden się zwyczajnie przejęzyczył , nawet jeśli nie to już parę stron wcześniej zostało to poprawione .

A co do mocy torped i zastapień jednych przez drugie .

Torpedy kwantowe wcale nie zastapiły torped fotonowych , co wiecej z DS9 wynika ze są od tych pierwszych słabsze ( np. Galor oberwał 2 kwantówkami od Defa i latał dalej , a po trafieniu 1 fotonówką z DS9 czy Galaxy rozpadał się na kawałki ) .

Zaś torpedy trikobaltowe są skuteczne przeciwko celom pozbawionym osłon , w przypadku celu majacego osłony będą one nieskuteczne .

Spróbowałem policzyć jaką odporność kadłuba ma każda z klas w RMN

założyłem że minimalna odporność dla kazdej klasy to odporność Nike * różnica mas np :

BC ( Reliant - np. HMS Nike )

Kadłub: ~ 4 184 TJ ( ~ 1 Mt)



DN

Majestic

Kadłub: ~ 30 919 TJ ( ~ 7,39 Mt)

Bellerophon

Kadłub: ~ 33 262 TJ ( ~ 7,95 Mt)

SD

Manticore

Kadłub: ~ 38 074 TJ ( ~ 9,09 Mt)


Sphinx

Kadłub: ~ 39 945 TJ ( ~ 9,54 Mt)

Gryphon

Kadłub: ~ 40 459 TJ ( ~ 9,66 Mt)


Raczej wątpię aby wartość maxymalna to było wiecej jak 10-15x to co podałem .


A co do wykrycia okrętów SW/ST przez okręty HH - radar/lidar je wykryje , ale przy odległościach > 300 000 km informacje będą docierać z opużniemim 2 s na każdą sekundę swiętlną .

Zaś z tego co czytałem czujniki grawitacyjne wcale nie służą do wykrywania samych okrętów tylko zakłuceniń grawitacyjnych generowanych przez ich napędy ( stąd natymiastowe wykrycie odpalenia rakiet czy wyjścia z nadprzestrzeni ) .

W przypadku walki z flotą z ST te opóżnienia mogą być powodem klęski RMN czy innej floty z HH .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#296 Broken Fang

Broken Fang

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 04.01.2007 - |17:37|

do trikobaltowych masz racje, ale mylisz się co do kwantowek, bo patrząc ligicznie ( i na serwis Memory Alpha) po cholere tworzyć broń która jest słabsza od już istniejącej logiczne nie? Pozatym spoójrz na FC i zobacz jakich zniszczeń dokonują Kwantowe. Co do sił torped w DS9 raz widziałem tą sytuacje ktorą przectwiasz odcinek Defiant gdzie, uieruchomienie okrętu może wyikac z prosej żeczy torpedy nie były ustawione na max, a podczas bitwy o Ds9 fotonówki były na maxa, z resztą nie widziałeś co się działo wcześniej z tym okrętem mógł już naprzykład oberwać pare razy :P

PS nie wykluczam istnienia różnych klas torped fotonowych i Kwantowych

Użytkownik Broken Fang edytował ten post 04.01.2007 - |17:38|

  • 0
STOP DZIECIOM VOYAGERA

#297 Riince

Riince

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 05.02.2007 - |10:01|

@ Broken Fang

A co do wykrycia okrętów SW/ST przez okręty HH - radar/lidar je wykryje , ale przy odległościach > 300 000 km informacje będą docierać z opużniemim 2 s na każdą sekundę swiętlną .

Zaś z tego co czytałem czujniki grawitacyjne wcale nie służą do wykrywania samych okrętów tylko zakłuceniń grawitacyjnych generowanych przez ich napędy ( stąd natymiastowe wykrycie odpalenia rakiet czy wyjścia z nadprzestrzeni ) .

W przypadku walki z flotą z ST te opóżnienia mogą być powodem klęski RMN czy innej floty z HH .



Czytając nawiązania do uniwersum HH w tym wątku mam przemożne wrażenie, że zatrzymaliście się na lekturze w środku cyklu, gdzie dopiero wchodziła pierwsza, toporna generacja czujników grawitacyjnych i pocisków Ghost Rider (+maskowanie tejże technologii). Spieszę więc uzupełnić informacje o postępach R&D Królewskiej Marynarki z 11 tomu.

Czujniki grawitacyjne już dawno przestały być czujnikami, w sumie to chyba nigdy nimi nie były - na zasadzie: nie do wykrywania okrętów metodą grawitacyjną - to od początku była technologia komunikacji FTL, zupełnie ignorująca odległość. Sonda szpiegowska oparta o nadajniki grawitacyjne wykrywa okręty sobie znanymi metodami, ale to informacje o tym co albo czego nie wykryła są przesyłane na okręty za pomocą impulsów G. Opóźnienia nie ma afair, jedynie pewna obróbka informacji przez komputery.
Owszem, systemy grawitacyjne służą również do wykrywania okrętów, wejść/wyjść z nadprzestrzeni, ale wynika to z konstrukcji napędów w HH. Gdyby pojawiły się okręty innych ras oparte na napędach innej technologii zapewne wcześniej czy później ich wykrycie byłoby możliwe *jakimiś tam* metodami, natomiast informacje co sondy wykryły przekazywane byłyby standardowo: za pomocą nadajników grawitacyjnych.

A teraz zasięg i skuteczność rakiet. Jak można się domyślać technologia również poszła do przodu. Nowa klasa pocisków Apollo zaprezentowana w 11 tomie przez RMN właściwie wykreśliła odległość jako ograniczenie skuteczności rażenia. 17mln km czy 70mln km to już właściwie to samo, tylko z większym czasem dolotu. Żeby to łatwiej wytłumaczyć, opiszę najpierw standardową torpedę Ghost Rider.
Pociski są wystrzelone z okrętów i/lub zasobników okrętowych (celem zwiększenia salwy) i właściwie już chwilę po wystrzeleniu zdane są na siebie. W momencie oddalenia się od okrętów znają swoje cele, ale sposób żeby je osiągnąć jest ograniczony przez słabiutkie z definicji wielkości komputery głowic. Innymi słowy salwa zachowuje się na tyle inteligentnie, na ile została wcześniej zaprogramowana, jej adaptacja do systemów obronnych przeciwnika jest tak dobra jak algorytmy pokładowe. Dlatego większość rakiet nie trafiała (czasem nawet do 95% i więcej!) - systemy zakłócające okrętów są skuteczniejsze, sterowane przez inteligentnych z definicji żywych ludzi, a nie toporne AI. Odległość natomiast była ograniczona zapasem paliwa. Szybkość również. Salwa kilkunastu tysięcy rakiet mogła uderzyć w cele z prędkością około 0.5C czy więcej, ale z mniejszej odległości. Za cenę prędkości natomiast - większa odległość rażenia.
Wyłączenie napędów i lot inercyjny w 'środku' czasu dolotu do celu był niepraktyczny - po ponownym uruchomieniu napędów mogło się okazać, że wróg już dawno zmienił lokację na tyle, że nie starczy czasu na pokonanie bezwładności lotu w próżni i efektywne rażenie.

I tu wchodzi system Apollo, z (tadam!) niezawodnym systemem komunikacji grawitacyjnej. W 11 tomie cyklu sekcja R&D Floty była już w stanie upchnąć nadajniki w kadłub rakiety. Nie ważne jak wielka salwa - dzieli się ona na klastry, założmy : 7 rakiet Ghost Rider i 1 typu Apollo - bez głowicy, ale z nadajnikiem/odbiornikiem grawitacyjnym, czyli stałym i NATYCHMIASTOWYM kontaktem z flotą macierzystą.
Po prostu opiszę ostatnią salwę w ostatniej bitwie w 11 tomie. 38 okrętów klasy SD(P) wyszło przez wormhole i zaczęło stawiać zasobniki rakietowe. Po 3 minutach wystawiło 7776. Po czym wszystko: okręty i zasobniki - wystrzeliło w jednej, tylko jednej salwie. 7776 rakiet typu Apollo, kolejne 8000 rakiet bez głowic, ale z pełnym oprzyrządowaniem do walki elektronicznej. I mięso: 52,208 rakiet z głowicami bojowymi. Przez kilka minut leciały z przyspieszeniem 46,000g, po osiągnięciu prędkości 162,000km/s wyłączyły główne napędy. Różnica jednak była taka, że poprzez rakiety Apollo cała salwa miała natychmiastowy przepływ rozkazów od floty, bez opóźnień - wszelkie poprawki, korekty, uaktualnienia pozycji wrogich okrętów itd. W każdej chwili możliwa była dowolna zmiana w szyku, prędkości i kursie każdego jednego pocisku dzięki mocy komputerów floty, a nie słabych AI rakiet. Dzięki temu systemy walki elektronicznej wroga, zdolne kiedyś ogłupić jak pisałem ponad 90% wrogich pocisków, teraz zdały się psu na budę, bo nie mogły okłamać potężnych komputerów floty RMN, jak kiedyś prostych systemów naprowadzających samych rakiet. Okręty wroga zatrzymały różnymi sposobami 30% salwy. Reszta przeszła i uderzyła w 80 jednostek, po czym nie było już do czego strzelać, bo zgodnie z ideologią Kononowicza nie było już niczego.

Wiem doskonale, że do wygrania z Flotą ST to za mało, gdyż kwestia rozbija się zazwyczaj o moc głowicy bojowej. Tyle, że gdyby zmienić te głowice, a inżynierowie RMN już pokazali nie raz, że wszyscy co do jednego zawarli pakt z diabłem, dla ST nie byłoby już tak cukierkowo. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość pocisków którymi dysponuje superdreadnought rakietowy SD(P), o uzbrojeniu pokładowym/pancerzu/ekranach już nie wspominając. Bo na koniec należy tylko uzupełnić, że salwa circa 57tys. pocisków z 38 SD(P) nie wyczerpała zapasów tejże VIII Floty. Po prostu była wystarczająca żeby po dotarciu do celu nie było czego zbierać.
  • 0

#298 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 05.02.2007 - |12:37|

Czytając nawiązania do uniwersum HH w tym wątku mam przemożne wrażenie, że zatrzymaliście się na lekturze w środku cyklu, gdzie dopiero wchodziła pierwsza, toporna generacja czujników grawitacyjnych i pocisków Ghost Rider (+maskowanie tejże technologii). Spieszę więc uzupełnić informacje o postępach R&D Królewskiej Marynarki z 11 tomu.



Nie wiem jak reszta , ale ja mam za sobą przeczytaną Wojnę Honor (moja wiedza opiera się na tmoach I-X ), czekam na polskie wydanie AAC .

Mozliwe że Obi czytał już AAC .

Czujniki grawitacyjne już dawno przestały być czujnikami, w sumie to chyba nigdy nimi nie były - na zasadzie: nie do wykrywania okrętów metodą grawitacyjną - to od początku była technologia komunikacji FTL, zupełnie ignorująca odległość. Sonda szpiegowska oparta o nadajniki grawitacyjne wykrywa okręty sobie znanymi metodami, ale to informacje o tym co albo czego nie wykryła są przesyłane na okręty za pomocą impulsów G. Opóźnienia nie ma afair, jedynie pewna obróbka informacji przez komputery.
Owszem, systemy grawitacyjne służą również do wykrywania okrętów, wejść/wyjść z nadprzestrzeni, ale wynika to z konstrukcji napędów w HH. Gdyby pojawiły się okręty innych ras oparte na napędach innej technologii zapewne wcześniej czy później ich wykrycie byłoby możliwe *jakimiś tam* metodami, natomiast informacje co sondy wykryły przekazywane byłyby standardowo: za pomocą nadajników grawitacyjnych.



Komunikacja FTL - ma ona opóżnienia , mozę nie tak wielkie jak sygnał radiowy ale czasami są opóźnienia rzędy kilku minut ; może w AAC to się zmieniło .

A co do czujiników grawitacyjnych to chodziło mi własnie o wykrywanie wyjść z nadprzestrzenii czy odpalenia rakiet .

W normalnych warunkach RMN i każda inna flota polega na radarach i lidarach .

Co do *jakiś tam* sposobów wykrywania - to przypominam ci że w HH tylko te 2 sposoby były pokazane .

A radar czy lidar na dużych odległościach jest nieskuteczny .

Wiec i system Apollo jest do [beeep] , skoro bazuje na czujnikach zamontowanych na okrętach .

70 mln km to prawie 4 minuty świetlne , zaś czas lotu rakiet wynosi ponad 7 minut .

RMN potrzebują ok. 8 minut na aktualizację danych ( 4 minuty w jedną stronę i 4 minuty w drugą stronę leci impuls radarowy )

GF ma ponad 7 minut na reakcję - wystarczy że dowodzący zgrupwoaniem GF kazę lecieć z 1/3 impuslowej ( 25 000 km/s ) to i tak GF zmieni pozycję o jakieś 10 080 000 km .

Przy pełnej impulsowej to już 32 400 000 km .

A możliwe też jest latanie z V>0,25 c ( ST:TMP czy niektóre odcinki TNG ) a nawet lot z V>1c na silnikach impulsowych ( znowu TNG )

W TMP mamy lot Entka z 0,7 c i to bez zadnych efektów relatywistycznych .

A co do wytrzymałości/siły ognia SD/DN czy innego okretu z HH .

Tylko raz była podana wytrzymałość pancerza okrętu RMN - był to HMS Nike , mowa była o tym że jest wstanie wytrzymać trafienie głowicą o mocy 1 MT .

Nie wiadomo jak ma się do tego wytrzymałość innych okrętów HH .

Ale wątpię aby było to 10-15 razy wiecej niż odporność HMS Nike .

Kwestia uzbrojenia RMN , w tym samym tomie mamy pokazną teoretyczną moc salwy burtowej drednota RMN - w zależności od tego jak zinterpretować ten tekst :

Salwa burtowa HMS Bellerophon miała dość energii, by zniszczyć niewielki księżyc, toteż w ćwierć sekundy po tym, jak wiązki spolaryzowanego światła przemknęły przez otwarte na ten moment ambrazury w lewoburtowej osłonie, Sto Czterdziesty Pierwszy dywizjon krążowników liniowych Ludowej Marynarki Republiki Haven przestał istnieć.


Pojedyńcza bateria może mieć moc od kilkuset TJ do kilkunastu tysięcy TJ , osobiście przyjmuję tu liczbę 4-cyfrową z jako moc pojedyńczej baterii .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#299 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 06.02.2007 - |10:49|

Mozliwe że Obi czytał już AAC .

Jeszcze nie .

Komunikacja FTL - ma ona opóżnienia , mozę nie tak wielkie jak sygnał radiowy ale czasami są opóźnienia rzędy kilku minut ; może w AAC to się zmieniło .

Opuznienie zalezy od medium komunikacji .
W treku jest bez opuznien ,To dlaczego w HH , w oparciu o fale grawitacyjną mają być duze opużnienią?

Co do *jakiś tam* sposobów wykrywania - to przypominam ci że w HH tylko te 2 sposoby były pokazane .

A zapomniałes o sensorach grawitacyjnych ?? W HH kazdy statek poruszajacy sie na włączonych silnikach , emituje "zakłucenie" grawitacyjne . Zasadniczo Lidery i radary służą juz do gotowania farby przed ostrzałem energetycznym :D. O ile w nastepnych ksiązkach beda jeszcze potrzebne .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#300 Maxell76

Maxell76

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 04.04.2007 - |11:47|

A propo konfrontacji SWvs.ST znalazłem taki oto filmik ciekawie zmontowany.
http://www.youtube.c...4...ted&search=
oraz
Battlestar Galactica Vs Star Wars Vs Star Trek Vs Babylon 5
http://www.youtube.c...8...ted&search=

Użytkownik Maxell76 edytował ten post 04.04.2007 - |11:53|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych