Plusy:
-Destiny-poprostu piękna/y
-nowy statek Hammond (w pełni zasłużona nazwa)
-Dr.Rush- niewiem czemu ale odrazu mi się spodobał
-atak na bazę Ikar jest bardzo szczegółowo i doskonale przedstawiony
-miło znów zobczyc Jack'a, Sam, Daniela i spółke
minusy:
-wygląd nowych wrót jakoś mi do gustu nie przypadł
-Greer to dla mnie chodząca katasrofa i troche za bardzo podobny do Forda
Ogólnie:
Podoba mi się sposób w jaki jest zrobiony odcinek. Takie "co chwila przeskakiwanie" ze scen z Destiny do scen z Ziemi bardzo mi przypadł do gustu. Na początku sądziłam, ze SGU to będzie typowy zapychacz, źle zrobiony z kiepską fabułą. Narazie pozytywnie mnie zaskoczył pierwszy odcinek. Zobaczymy co będzie dalej. Co do obsady to mam zastrzeżenia. Oczywiście podba mi pułkownik Everett Young - widac, że będzie dobrym dowódcą ( jakoś odrazu przyszło mi na myśl, że mógł by byc z Tamarą ale przecież ma żonę, ehhh), Matthew Scott - wszystko fajnie ale po co ta akcja w składziku?Camile Wray - odrazu mi się nie spodobała, może przez ten jej "charakter" a może przez to, że poprostu nie przepadam za tą aktorką. No i został jeszcze Eli Wallace. Na początku mnie irytował ale z czasem zaczął mi sie podbac.
Podsumowując odcinek bardzo realistycznie przedstawiony, atak na bazę bardzo spektakularny. Pozostaje iśc i oglądac następne odcinki.

Logowanie »
Rejestracja









