Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH
#261
Napisano 03.02.2006 - |11:28|
O fazerach (recznych) wiadomo 3 rzeczy - ze maja w sobie jakis element podprzestrzenny, ze sa bronia czasteczkowa i ze wiazka emitowania jest z predkosciami podswietlnymi. Wiadomo tez w jakich wrunkach fazery dzialaja sprawnie i silne pola grawitacyjne sa jednym z nich.
Nieprzebijalnosc ekranu to mniej wiecej tak samo jak nierwazliwosc okretow GF na lasery.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#262
Napisano 03.02.2006 - |11:43|
Co do mocy antymateri trekowej , 650 Tt to żdziebko za dużo - wynika z tego że pojedyńcza torpeda fotnowa ma jakieś 975 Pt , a Osłony okretów min. ~ 2925 Pt moc - skoro wiele razy widać jak okrety wytrzymują po 2-3 trafienia , czasami więcej .
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#263
Napisano 03.02.2006 - |12:03|
Definicja zniszczenia moze byc rozna, zaloze ze po prostu rozbija ja na kawalki jak w ataku 8472.
Najmniejsza znana obecnie planeta jest Pluton. Najprawdopodobniej jest lodowa planeta z granitowym jadrem, wiec dla ulatwienia - caly z lodu. Zeby rozerwac go na kawalki potrzeba jakichs 250Pt.
Dalej:
250 Pt - 54 izotony
x - 6,25 izotony
x = ~29 Pt
A i to zakladajac ze w torpedach mieszcza sie jakies gigantyczne ilosci antymaterii. Wiadomo ze 1 uncja (24 gramy chyba) to wg TOS olbrzymia ilosc antymaterii wiec w torpedach standardowo najprawdopodobniej miesci sie znaczenie mniej.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#265
Napisano 03.02.2006 - |14:10|
Skad ty wziołeś te 6,25 izotony?? , jedyne co pamiętam na temat mocy topred Voyagera to 200 izoton powiedziane w Scorpionie .
A ta torpeda 54 izotonowa była podrasowana do 80 izoton .
Wracając do antymateri - dane te pocodza z TOS-a , w TNG i puźniejszych serialach juz jest co innego , pare razy było pokazane ze antymateria reaguje ze wszystkim ( odcinek TNG z Bynarami - tytułem jest kod binarny ) .
Również wiele taktyk i sposoby działania urzadzeń zostały pozmieniane ( nowa skala WARP , brak ataków z WARP .
Różnice można wyjaśnić tym ze w czasach kręcenia TOS-a , o antymaterii wiedziano mniej niż w latach 80 kiedy zaczęto kręcić TNG .
Użytkownik reyden edytował ten post 03.02.2006 - |14:18|
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#266
Napisano 03.02.2006 - |15:11|
6,25 izotony: Voyager ma zapas 32 torped o mocy 200 izoton. Biorac pod uwage ze 50 izotonowa torpeda moze rozp.. planete to 200 izotonowe torpedy jako standardowy ekwipunek nie brzmi rozsadnie. Co innego 32 torpedy o LACZNEJ mocy 200 izoton (6,25 na torpede).
TOSowa antymateria tez reaguje ze wszystkim. ale zeby moc jej uzyc jako paliwa potrzebne sa szczeglne warunki.
W TNG byl co najmniej 1 atak z warp do podswietlnej a w ENT, TNG i VOY (DS9 chyba tez) pare walk warp-warp.
Nowa skala nie jest niczym dziwnym, w TNG takze ja zmieniono jeszcze raz (All good things i warp 13).
TOS jest taka sama czescia kanonu jak DS9, TNG czy VOY. W zadnym z seriali poza TOS za wiele (o ile wogole) o wlasciwosciach antymaterii sie nie wspomina wiec TOS pozostaje aktualny.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#267
Napisano 03.02.2006 - |20:26|
Wiele razy były pokazane różne emisje z deflektora , moze nawet modyfikacje takie jak w TNG Best of Both World by wystarczyły .
Ciekawe czy torpedy mogły by przenośić minilance ??
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#268
Napisano 03.02.2006 - |20:45|
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#270
Napisano 03.02.2006 - |21:56|
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#271
Napisano 04.02.2006 - |01:23|
po pierwsze to co było w opowiadaniu to nie była lanca tylko jakieś zakłucenie harmoniczne które było generowane przez ekran atakującego
po drugie trzeba je było zastosować z bliska bardzo bliska
po trzecie ani troche nie działało na okręty wojenne
raczej nie sądze ekran to coś więcej niż tylko pole grawitacyjne
#272
Napisano 04.02.2006 - |09:30|
Takie 'polko' bo polem tego nie nazwe nie mialoby zadnego wplywu na standardowa bron ST.
Bron z bardzo wczesnego TOS, gdzie uzywano laserow - tak. Ale z pozniejszego TOS i dalej juz nie.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#273
Napisano 04.02.2006 - |14:58|
już 85 kg pocisk rozpędzony do 1/4 c przy trafieniu wyzwoli energię ok. 239 062 TJ - ~ 57 MT .
przy wzroście V do 125 000 km/s Ek rośnie do ponad 150 MT ( ~ 664 062 TJ ) .
Już nie mówiąc o pociskach 500 kg+ i V bliskiej C ( Energia rzędu 21 EJ - 5 Gt ) .
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#274
Napisano 04.02.2006 - |15:15|
Bo strzelałbyś w miejsce gdzie byś sobie życzył aby ten statek się znalazł . Gauss miałby tylko i wyłącznie sens jako broń pościgowa .Zastanawiam się dlaczego w HH niama wogóle bronii typu Gauss .
A drugą wadą Gaussa jest długość (wielkosć ) akcelelatora jak i jego apetyt na moc .
#275
Napisano 12.02.2006 - |22:21|
Czytając poprzednie posty można odnieść wrażenie, że B5 jest raczej tym "słabszym". Moim zdaniem niekoniecznie. Walka w przestrzeni ma dwa wyznaczniki - manewrowość i sposób ataku. Chyba że przyjmiemy, że broń z jednego uniwersum nie przebija pancerza/pola siłowego/osłony z drugiego - wtedy porównanie traci sens.
W B5 w walce sporadycznie używane są rakiety czy torpedy, ponieważ musiałyby mieć napęd wydajniejszy niż statki - co przekłada się na fakt, że byłyby po prostu szybsze i docierały wogóle do celu. Stąd też, główną bronią jest przekaz energetyczny - obojętnie czy nazwiemy go laserem czy jeszcze inaczej. B5 ma też najbardziej wydajny system określania położenia nadprzestrzeni do przestrzeni, stąd skoki mogą się dokonywać tuż przy wrogich statkach. Szczytem możliwości jest fading Cieni, co zupełnie stawia na głowie namierzanie. Nawet najwięcej, najpotężniejszych i o nadłuższym zasięgu rakiet czy torped nie jest w stanie zagrozić okrętowi, którego nie ma w miejscu ataku.
I sposób ataku - większość dużych jednostek w B5 używa strumienia energii, który ma za zadanie przeciąć kadłub wrogiej jednostki lub możliwie głęboko go spenetrować /najlepiej przebić na wylot/. Natomiast impulsy zadają raczej powierzchowne, acz rozległe uszkodzenia. Jeżeli przyjmiemy, że większość ras nie potrafi egzystować w otwartej przestrzeni, wnioski nasuwają się same.
#276
Napisano 13.02.2006 - |10:49|
A skoki z nadprzestrzeni do rzeczywistj przestrzeni wcale nie sa takie dokladne- popatrz na wszystki wielkie bitwy z B5 - Bitwa o Linie, atak na Gorash, Coriana, walka Armii Swiatla z flota Cieni, atak Sheridana na okrety blokujace Proxime, atak Sheridana na Ziemie, walka Centauri z Drazi, atak Vorlonow na Cienie - okrety ZAWSZE wychodza z nadprzestrzeni w pewnej (najczesciej sporej) odleglosci od celu i leca spokojnie na siebie. O ile w wypadku mlodych ras ma to sens (brak albo kiepskie sensory nadprzestrze/rzeczywista przestrzen) o tyle w wypadku Pierwszych jest to kompletnie bez sensu. A jednak tak sie robi. Widocznie wychodzenie z nadprzestrzeni blisko okretow przeciwnika jest niemozliwe.
Co do broni - okrety uzywaja rakiet (Warlock, Hyperion dla przykladu), ale glownym uzbrojeniem jest bron czasteczkowa. W niej nie konczy sie amunicja - wiec sie ja bardziej oplaca zamontowac niz rakiety, nawet jezeli rakiet sa silniejsze.
Poza tym bron B5 bazuje niemal w 100% na energii rozrywajacej/topiacej cel. Nie bardzo da sie stopic pola oslonne z ST czy SW. Ekranu grawitacyjnego HH to juz inna innosc, ale tu z kolei bron czasteczkowa, majaca wieksza mase niz swiatlo, powinna przejsc przez burtowe oslony z latowoscia i zostanie kadlub do pokonania.
Wyjatkiem sa ty jak zwykle Pierwsi. tutaj okrety HH czy B5 mlodych ras ida do piachu. I HH nie uratuje nawet ekran. Technologie oslonne wiekszosci Pierwszych bazuja na polach grawitacyjnych a widac bylo na ekranie jak wiazka tnaca lekkiego Battlecraba przebija sie przez pola pancernika Vorlonow.
Bez pol oslonnych okret ST ida do piachu w starci z bronia B5 czy rakietami fuzyjnymi HH (lasery i podobne zostana zanegowane przez deflektory). To samo z SW, tyle ze ci beda wrazlwi takze na lasery/grasery i co tam jeszcze. Z polami oslonnymi ST i SW moga sobie w sumie siedziec i czekac az B5 znudzi sie strzelanie
Starcie HH vs B5 wygladalo by bardzo ciekawie (bron czasteczkowa + interceptory + ucieczka w nadprzestrzen przed rakietami B5 kontra spam rakietowy i lepszy naped nadswietlny HH. Zakladajac ze nie wmieszaja sie w to Pierwsi.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#277
Napisano 13.02.2006 - |21:24|
Co do osłon... zdaje się że moc osłon zależy od ilości energii dostraczanej do generatorów pola, a każde trafienie w osłony powodje ubytek pola. A więc im wieksza ilość energii uderzająca w pole, tym szybciej jest ono niwelowane. Przy czym określenie "energia" jest ogólne, bez podziałów na lasery, fazery i inne. Stąd, nie da się stopić pola osłony, ale można je zniwelować.
I wreszcie określanie położenia nadprzestrzeń-przestrzeń. Zupełnie tu nie zgadzam się z Zarathosem. Wychodzenie flot z nadprzestrzeni w sporej odległosci od siebie i bitwa podczas zbliżania się jest bardzo efektowna wizualnie. I tyle. Jednak w potrzebie jest inaczej - przykłąd z odcinka "Endgame" kiedy Biała Gwiazda wychodzi z nadprzestrzeni dokładnie nad instalacjami na Marsie praktycznie na zerowym pułapie. Drugi przykład to wyjście "Apolla" na satelitę obronnego na orbicie Ziemi i uratowanie Sheridana przed atakiem kamikadze, też w tym samym odcinku. Chciałbym też zwrócić uwagę na fakt, iż w B5 walka przebiega na minimalnych dystansach - często w kabinach myśliwców rozlega się alarm kolizyjny.
#278
Napisano 13.02.2006 - |21:42|
Podobnie Apollo - mial do wykonania krotki skok niemal w linii prostej. To nie to samo co dzialania Flot.
A co do ladnego wygladu - moze, ale tak to widac i niestety tak trzeba rozptrywac dzialania flot w przegladach takich jak ten.
Pol nie niweluje kazdy rodzaj energii. Np niektore rodzaje promieniowania nie oslabiaja pol, tylko sie przez nie 'przeciskaja'. Zaloga okretu z pelnymi polami moze byc narazowan na te promieniowanie. Co prawda zazwyczaj to dosc egzotyczne promieniowanie, zwyczajna skala EM specjalnie okretow nie wzrusza.
Z kolei pola SW, mimo ze odporne, tak jak ST, na wiekszosc spektrum EM, sa wrazliwe na promieniowanie z wysokoenergetycznych gwiazd (takich jak Nkklon).
Promieniowanie EM to energia (lasery to promieniowanie EM), a mimo to dziala roznie. W ST swiatlo (co za tym idzie lasery) nie dzialaja na pola oslonne. Dlaczego - nie wiem, ale nie dzialaja. Bron fuzyjna na pewno zadziala, ale jak bedzie skuteczna - nie wiem (rakiety fuzyjne Lysian byly uwazane za 'niegrozne' dla E-D mimo ze okret mial walczyc z centrum dowodzenia tej rasy. Swoja droga - do zniszczenia stacji tak na oko ze 1000 razy masywniejszej niz E-D miala wystarczyc jedna (1) torpeda fotonowa. Okrety HH i B5 by wyparowaly po pierwszym trafieniu torpeda.
http://memory-alpha....alaxy_class.jpg
Ten okret to Enterprise D. Ta stacja zostalaby zniszczona 1 torpeda fotonowa.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#279
Napisano 13.02.2006 - |22:29|
Co do pola ochronnego... nadal uważam, że przebicie osłon to kwestia wielkości przyłożonej energii. Nie tyle chodzi o "przeźroczystość" co o wyczerpywanie pola, które musi być kompensowane, to z kolei pociąga za soba zwiększony pobór mocy, w którymś momencie musi być punkt krytyczny, w którym zapotrzebowanie przerośnie możliwości kompensacji. Oczywiście jest możliwe tylko przy założeniu, że traktujemy energię tak samo w każdym uniwersum.
Koordynaty nadprzestrzeń-przestrzeń, podam inny przykład - grupa pięciu Białych Gwiazd pod Delenn przy starciu z statkami Drakhów - wyjście z nadprzestrzeni wręcz idealne. Podobnie blokada Pierwszej Centauri - rozstawienie cąłej floty Białych Gwiazd na orbicie...
#280
Napisano 13.02.2006 - |23:01|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










