Wyjaśnia to przy okazji pytanie Abaddona "czy oni żyją?" - czyli jest ktoś (anioł śmierci?) kto podejrzewa spisek.
JohnDee, zdaje się dobrze kombinujesz

Oni muszą milczeć o tym, co stało się na Wyspie, zwłaszcza, że najprawdopodobniej w grę będzie wchodziło posługiwanie się jej tajemniczą "Mocą". Wcale mnie nie zdziwi, gdy się okaże, że na Wyspę dopiero teraz przybędzie ktoś, co naprawdę potrafi się tym posługiwać, i przed kim chroniono Wyspę przez lata [czy z ekipą Naomi, czy na własnym statku - to się okaże, choć trochę mało odcinków zostało, by wprowadzać wątek z kolejnym statkiem - ewentualnie wyskoczą z czymś mega-hardcorowym, bo po wyczynach Naomi, to już mnie chyba nic nie zdziwi, nawet teleportacja na Wyspę, prosto ze Stanów]. Zwłaszcza, że na razie w serialu spotkaliśmy tylko jedną taką osobę, co posługuje się energią takich miejsc, co potrafi ujarzmiać energię takich miejsc [i potrafi dokładnie to samo, co nasza Wyspa

]. I co najweselsze, nie jest to Jacob, który choć rozkazuje Benowi, siedząc w chatce, to panicznie się boi białego światła latarki.
Oni od lat najwyraźniej poszukują kogoś, co stanie z Lostzillą "twarzą w twarz" i... weźmie ją na smycz. Ale jednocześnie będzie słuchał ich rozkazów. Myśleli, że będzie to Ben, myślą, że to Locke... Bo, chyba to jak obecnie wygląda Jacob, jest efektem "bliskich spotkań 3 stopnia" z Cerberusem, w którym to starciu Lostzilla była stroną wygrana.
To tylko moje przypuszczenie, ale jak połączysz fb z 02x19 i 03x17, to kwestia trzymania "pyska na kłódkę" może mieć mocne uzasadnienie.
Dla mnie Abaddon jest pracownikiem HansoFoundation, być może to element "nowego image" firmy, który Alvar Hanso zapowiada w oświadczeniu kończącym The Lost Experience. Murzyn to ładna "przykrywka" do prawdziwych celów, czyli szukania "ludzi bez skazy"

Tym razem już poza Wyspą, z której zostali wywaleni.
Użytkownik Tajemnicza_Wyspa edytował ten post 06.02.2008 - |07:48|