+nie znaleziono broni
+SG1 rozproszyła się - każdy robi to co umie najlepiej
+okręt Asgardu (i nawet strzela! :)
+cudowna scena jak Sam ogląda przelot okrętów Ori przez wrota prawie "zahaczając o lusterka" :)
-bitwa - panowie nie wiedzą co to taktyka - można było skupić się na pierwszym okręcie by spróbować go wyeliminować zmasowanym atakiem i tak po kolei... wspomniane glidery i F302 również mogły siać trochę zamętu
można było skokiem podprzestrzennym "ominąć" osłony okrętów Ori (jak z Anubisem) i je przerobić na wsad do huty...
i jeszcze trochę polemiki:
co do zakładania przesłony na superwrota - chyba zabrakło czasu - dopiero co zostały odkryte i to może też tłumaczyć ilość okrętów "komitetu powitalnego" - to miał być tylko dozór, a nie od razu intergalaktyczna wojna. druga rzecz, to precyzja - AFAIR potrzeba dokładności mikronowej by materia nie miała gdzie się reintegrować. Raczej łatwiej byłoby zablokować horyzont zdarzeń "zakopując" superwrota - zagruzować przestrzeń wewnątrz wrót i po krzyku.
Z innej beczki - czy nie można było spróbować czegoś podobnego do bomby z "Przyczółka"? Superwrota chyba też są z Naquadah, więc można było zafundować sobie ładne fajerwerki na koszt Ori :) (tych wrót nie pilnował kapłan by "przekierować moc" wybuchu... a teraz obalę własny pomysł: Orlin zbudował wrota bez Naquadah, więc pomysł z bombą niekoniecznie musiał - nomen-omen - wypalić :)
pomysł z dylatatorem czasu i ewentualnie z satelitą "made by Ori" jest świetny :)
neutralizacja Ori za pomocą broni Merlina nie "wyłączy" kapłanów, którzy są ludźmi zmodyfikowanymi (vide: ludzki klon Anubisa)
Co do strat, to łatwo sobie dośpiewać, że zniszczonym okrętem była Odyseja - nie było na pokładzie nikogo z SG-1 (Carter na wrotach, Teal'c u Lucjan, Mitchell w F-302, a Daniel na pokładzie Koroleva). No i przynajmniej przestaniecie narzekać na "hydrauliczną" fizjonomię jej kapitana... >:-P
W rzeczy samej przydałoby się trochę technologii, której używał Anubis, choć jej część mamy do dyspozycji - pancerze superżołnierzy.
Po usunięciu replikatorów Asgard został zmarginalizowany - podobnie jak Tok'Ra po eksterminacji władców systemu i nie liczyłbym na ich gremialny udział w dalszych zmaganiach (a co z Nox'ami i Ree-tou?), jednakowoż mam nadzieję, że jestem w gruuuubym błędzie :]
Użytkownik Cthulhu edytował ten post 23.03.2006 - |10:24|

Logowanie »
Rejestracja








