:/ No i jestem juz po 7 odcinku. Oczywiscie jak zwykle z opóźnieniem bo oglądam na AXN.
Bardzo czekałam na ten odcinek, po tej 2-tygodniowej przerwie, myslałąm ze bedzie sie duzo działo. Wypadł tak srednio. Najlepsza byłą jazda jak Sayer, kate i alex weszli do tego pokoju 23 (oczywiscie znana nam wszystkim liczba

), a tam ten wielki ekran, ten okropny hałąs i zahipnotyzowany karl :hehe: Przeraziłąm sie. co oni robią z ludzmi. Chyba tam włąsnie robili te eksperymenty, a karla akurat umiescili tam za kare bo chciał uciec.
No i ben jest ojcem alex!

a wiadomo ze jej matką jest Russo. Wiec jak to mozliwe.... To znaczy ze russo musiaął skłąmac lostowiczom ze przypłynełą tu z mezem juz w ciąży i pózniej go kropnełą.

Wiec moze jest po stronie others. Stawiam ze naprawde sie tu rozbiłą, spotkałą othersów, wpadka z benem i oddałą im alex bo wiedziałą ze oni zapewnia jej lepsze warunki.
Fajne retrospekcje Juliet. Załoze sie ze za kierownicą tego busa to siedział albo ethan albi trn godtek drugi. A tak przy okazji, gdyby w Polsce były tak szybkie autobusy! :hyhy: Ciekawe co sie dzieje z jej siostrą. Ona chyba ma raka. Moze juz nie zyc, albo wystąpiłyt jakies powikłąnia z ciążą. To co ona wstrzykiwaął tej siorce strzykawka skojarzyło mi sie z tym co ethan dawał claire. Ethan musiał sie tefo nauczyc od juliet albo był z tej samej branzy

I jezeli dobrze zrozumiaąłm juliet zapłodniął SAMCA myszy!!!

:sma1: :looser:
Zapomniałam juz o czym chciałąm pisac!

O juz mam! Jak ben poprosił zeby przyprowadzic mu juliet to zrobił to takim głosem, ze myslałąm ze jak ją tylko zobaczy to ją zadxga skalpelem! :hehe:
Kompletnie zaskoczyło mnie ze juliet tak po prostu zabiłą dannego. Nie zebym go lubiłą (moze dołączyc do żony

), ale tak z zimną krwią. Widac bardzo jej zalezy na opuszczeniu wyspy i sie nie dziwie. Ale postac juliet z wyspy kompletnie kontrastowałą z juliet z retrospekcji. Widac bnardzo sie przez te 3 lata zmieniłą
To chyba wszystko. No i oczywiscie wzruszająca scena alex z carlem. Wzruszyłąm sie! W koncu cos innego niz trójkąt jack-kate-sayer! Pozdro dla wszystkich fanów Alex!
Musze cos dodac.
Po przeczytaniu kilku postów doszło mi na mysl prawdopodobne domniemane ojcostwo Bena. Ruzzo wcale nie musiała kłamac. Mogli jej zavrac alex, a kiedy podrosłą wmółwic jej ze ben jest jej ojcem, a matka, np zmarła przy porodzie or something :/
Taka małą uwaga. Jak soyer zobaczył ten dziwny ekran w pokoju nr 23 to tez na chwile dał sie omamic! :afro: Kate musiała go kilka razy wołac az sie otrZĄSNĄC
Po obejrzeniu odcinka pomyslałąm ze fajnie by było jak by sie okazało ze chusteczki które ethan dawał juliet miały logo dharmy, a tu ktos na forum pisze ze tam było logo dharnmy tylko ze ethan zasłonił je palcem

Musiałam to przeoczyc. Ale po co zakrywał? Przeciez juliet nie znała wogóle dharmy, mogła pomyslec ze to po prostu logo tej firmy co jej prace proponowała
Jeszcze jedno. Kiedy juliet odmówiła opracy w dharmie za pierwszym razem to sie popłakała. Powiedziała ze nie ma zdolnosci przywódczych. I ma racje! Ben nią manipuluje1
No i widzice ile mi sike rzeczy przypomniało! Skleroza!
Użytkownik Shannon_Ellie_Clair edytował ten post 09.04.2007 - |13:34|