Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH
#221
Napisano 30.09.2005 - |20:58|
Za to Imperium SW może i dałoby radę skopiować wynalazki ST. Byli jednak bardziej zaawansowani.
Rayden
He is my Shield and my Force. "
#222
Napisano 30.09.2005 - |21:25|
Sprzedajesz technologie - czyli opis urządzenia plus sposób jego produkcji , a nie gotowy egzęplarz do zamontowania .Światy tak różne technologicznie jak ST i HH chyba nie mogły by się wymieniac technologią
Powiedzmy tak, cieżko w HH było by dostosowac istniejącą technikę do dowolnej technologi z ST , ale jest to możliwe i wykonalne .
W niektórych dziedzinach SW było bardziej zaawansowane (a nie tylko Imperium jak określiłeś ) a w niektórych mniej . No i w odrużnieniu od HH , żródła mocy w SW są dużo niszej mocy .Za to Imperium SW może i dałoby radę skopiować wynalazki ST. Byli jednak bardziej zaawansowani.
Co do zaawansowania . Starczy na odpowiednim poziomie rozumieć technologię , by moc kożystać z planów i opisów produkcyjnych . Czyli , jakby dali na teraz opis , tego jak wyprodukować np: replikator , to w ciągu kilku miesięcy byśmy mieli działające urządzenia (bez dokładnego zrozumienia zasady na jakich działają ). Czyli jako dużo mniej zaawansowani niz w HH , byśmy bez wiekszych problemów zaadaptowali technologię .
Inna sprawa by była , gdyby statek został znależiony , gdzieś w kosmosie , bez żadnych (lub z szczątkowymi ) opisów , planów . Wtedy bym mógł się zgodzić z tym że zaadaptowanie takiej znalezionej technologi (nawet najprostrzej )było by bardzo trudne .
#223
Napisano 30.09.2005 - |23:11|
Rozumiem,źródła mocy w SW mogą być słabsze. Ale czy świat HH posiada kuter zdolny do lotu w nadprzestrzeni ? A SW ma - X-Winga. Zresztą nie tylko.
Rayden
He is my Shield and my Force. "
#224
Napisano 01.10.2005 - |07:15|
Z tym dostosowanie technologii to moglby byc maly problem. Dajmynato dali nam dokladne plany fazera (bo mniej skomplikowany niz replikator). Ok, zrobilismy obudowe i co dalej? Wiemy ze zrodlem energii jest samoladujaca bateria fuzyjna wielkosci listka gumy wrigley. Budowana z materialow XYZ w ktorej najmniejszy element ma srednice 1/0000 pikometra. Wiem jak go zbudowac, ale nie mamy jak, nie mamy jak wyprodukowac stabilnego materialu o liczbie atomowej powyzej 200 nie mowiac juz o tym zeby zrobic material nieradioaktywny, stopien miniaturyzacji przekracza nasze mozliwosci (nie ma jak zbudowac nanitow do robienia takich pici czesci) etc.
Posiadanie planow to nie wszystko, bo dostajesz plany na dany przedmiot, nie na stojaca za nim infrastrukture.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#225
Napisano 01.10.2005 - |10:26|
A co dopiero prawie całkowita przebudowa typowego okrętu RMN - musieli by go rozebrać na czynniki pierwsze ( co może być niemożliwe ) - tą droga nawet jak by bardzo chcieli to by nie wzmocnili swoich okretów , moze o jakieś 5-10 % i to nie wszytkie .
Jedyne wyjście dla ras z HH to budowa floty od nowa - a co za tym idzie budowa zaplecza technicznego ( stocznie , fabryki , huty , kopalnie itp. ) , i nie wiadomo czy by znaleźli na swoim terytorium konieczne materiały ; a starą odstawić do lamusa .
I aby walczyć skutecznie z rasami z ST nie mogli by budowac kolosów w stylu SD , tylko cos mniejszego - i sama flota musiała by mieć ze 3000-4000 jednestek ( w I tomie HH mowa o tym że łacznie floty RMN i Haven liczą ok. 3565 jednostek ) .
My tu gadu gadu o walce RMN z Federacją ( Haven i cala reszta z HH jest wymieniana tylko okazyjnie ) - a nie pomyśleliśmy jak by do takowej wojny miało dojść - Federacja raczej pierwsza nie zaatakuje , po RMN też nie można się tego spodziewąć - owszem są bardziej zmilaryzowani ale nie skorzy do wojny - bez powodu jej nie wstrzynają .
Co innego Klingoni , Romulanie czy Haven ; Klingoni to potrafią za byle co zaatakować ; Romulanie są nie lepsi - a z Haven jest podobnie .
Wracając do walk RMN z Haven ( w obrębie HH ) , natknołem się na mały problem :
Typowa rakieta RMN ma ~ 6,8 mln km zasięgu , nie je odpalają z 75% zasięgu - co daje ok. 5,1 mln km - wiadomo że mogą leciec nawet z 85% C . - potrzebuje ok 20 sekund na dotarcie do celu , ale operator radaru może ją dopiero wykryć po jaiś 16-17 sekundach od odpalenia co daje 3-4 sekundy na obronę .
A nie daj boże w ciągu tych 16 sekund rakiety wytracą całe paliwo i staną się pociskami balistycznymi - i co wtedy ??
Okręt wraz z załoga idzie do piachu ?? .
Jakoś mi się nie widzi takowy pojedynek rakietowy , 3 sekundy to bardzo mało czasu na obronę , a z książek mam wrażenie ze potrzba kilka sekund na przeprogramowanie ECM-ów i wystrzlenie antyrakiet , działem PD nie biorę pod uwagę - no może tylko lasery były by skuteczne
Użytkownik reyden edytował ten post 01.10.2005 - |10:31|
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#226
Napisano 01.10.2005 - |14:51|
Lord Rayden
He is my Shield and my Force. "
#227
Napisano 01.10.2005 - |16:04|
Niewiem Raiden , może niedoczytałeś mojej wypowiedzi , ale napisałem tam wyrażnie :Wydaje mi się to za proste. Czy stocznia królowej Wiktorii z XIX wieku wyprodukowałaby USS Enterprise z - lotniskowiec nuklearny z pełnym wyposażeniem bojowym i 90 samolotami ?
Starczy na odpowiednim poziomie rozumieć technologię , by moc kożystać z planów i opisów produkcyjnych . .
Biorąc pod uwagę to iż w XIX wieku wierzono jeszcze w magię (odpowiednio zaawansowana technologia jest jak magia ) .
Świat SW ma pewnien rozjazd , z jednej strony masz jednostki takie jak ISD czy Death Star , a zdrugiej niewielkie mysliwce ,czy frachtowce (takie jak Sokół) które kożystają z niewielkich reaktorów .no niektore zrodla mocy w SW sa calkiem zaawansowane (ISD, Gwiazda Smierci, etc). Prymitywne technologiczne (fuzja, fakt, wielostopniowa, ale zawsze) i same reaktory sa DUZE, ale nie sa az takie slabe.
W HH było wyrażnie powiedziane że reaktor fuzyjny jest duży i dopiero zapoznanie się z reaktorem rozczepialnym ( a dokładnie z tym na co wpadli naukowcy z Grasona ) udało się skonstruować kuter rakietowy gdzie żródło mocy muało byc małe i wydajne .
Nawet wyprodukowanie zwykłej łodzi nie jest proste , bo potrzebujesz lasu , drwala , cieśli , stoczni i kilku innych osób i zakładów .Pewne rzeczy (jak okręty) wymagałyby postawienia oprocz stoczni wielu fabryk uzbrojenia (a przynajmniej przestawienia produkcji). Sprawa nie jest prosta...
No , tak, Ale z komponetów nic nie zrozumiesz, tylko je zamontujesz i przystosujesz zasilanie -nic wiecej .Był by bardzo duży problem - nawet jak dostali gotowe komponenty a nie tylko plany - w chyba IV tomie jest mowa o uszkodzeniach HMS Nike
A kto im każe przebudowywać istniejące , Mając do dyspozycji technologię z ST , budowali by od razu nowe - taniej , szybciej , pewniej . A stare można by stopniowo wycowywać na mniej wazne posterunki , by w końcu je zlikwidować .A co dopiero prawie całkowita przebudowa typowego okrętu RMN - musieli by go rozebrać na czynniki pierwsze ( co może być niemożliwe ) - tą droga nawet jak by bardzo chcieli to by nie wzmocnili swoich okretów , moze o jakieś 5-10 % i to nie wszytkie .
A czy wszystkie myśliwce w SW mają taką możliwość . Zgodnie z technologią silników w HH , można by wyposażyć kuter rakietow w możliwość lotu w nadprzestrzeni - starczy dodać jeszcze jeden wezeł napędowy -każdy silnik grawitacyjny może postawić żagiel Warshawskiej . (tylko potrzebuje 3 wezłów napędu)Ale czy świat HH posiada kuter zdolny do lotu w nadprzestrzeni ? A SW ma - X-Winga. Zresztą nie tylko.
Po pierwsze - w HH nie podaje się prędkości w C , tylko podaje się maksymalne możliwe przyspieszenie . Torpeda RMN , z maksymalnym przyspieszeniem może lecieć około 15 sekund , z 50% przspieszeniem już leci(manewruje )przez 45 sekund . A po wyczerpaniu się mocy w napędzie , przekształca się w pocisk balistyczny , który dodakowo jest bardzo trudny do wykrycia (aczkolwiek można łątwo go uniknąć zmieniając kurs zaraz potym jak znika z sensorów). Co do samego wystrzeliwania , to z tym jest różnie . W drugim tomie (Honor Królowej) Wihte Heaven wystrzeliwuje rakiety zaraz po tym jak znalazł sie w systemie Grayona (do sprawniejszego przeciwnika niz statek Honor) w ten sposób go niszcząc (rakiety przez 20 minut czy nawet dłóżej leciały jako pociski balistyczne pownieważ Drednaught nie wykrył odpalenia z pzrybywających statków , tylko zajął się złomowanie statku Honor).Wracając do walk RMN z Haven ( w obrębie HH ) , natknołem się na mały problem :
Typowa rakieta RMN ma ~ 6,8 mln km zasięgu , nie je odpalają z 75% zasięgu - co daje ok. 5,1 mln km - wiadomo że mogą leciec nawet z 85% C ...
Czas zależy od przyspieszenia z jaką porusza się rakieta . Weż pod uwagę to , że systemy ECM zaczynają pracować od początku kontakty z wrogiem , a nie od momęntu wystrzelenia rakiet . Jeżeli są "nieskonfigurowane odpowiednio" to nadal działają tylko że z miejsza skutecznością .potrzebuje ok 20 sekund na dotarcie do celu , ale operator radaru może ją dopiero wykryć po jaiś 16-17 sekundach od odpalenia co daje 3-4 sekundy na obronę .
Dodatkowo 3 sekundy dla Ciebie to mało , lecz dla komputera , który (np mój) w ciągu sekundy wykonuje 1 3000 000 operacji na sekunde (plus drugi taki sam potok dla opercji zmiennoprzecinkowych) to takie 3 sekundy to naprawdę długo .
#228
Napisano 01.10.2005 - |19:22|
No i robi sie ciekawie jezeli np 20 pociskow atakuje okret i sa w tej samej odleglosci (ten sam stopien zagrozenia) a komputer ma do dyspozycji tylko 19 rakiet czy laserow do stracenia tych pociskow. Wtedy systemy automatyczne zazwyczaj glupieja, a operator raczej nie zdazyt zareagowac i wszystkie 20 pociskow trafi.
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#229
Napisano 18.10.2005 - |23:41|
Na forum TSS pojawiła się ostatnio podobna dyskusja - zanczy się autor miałtaki zamiar , a poszła w całkiem innym kierunku ; w pewnym momencie ktoś zszedł na HH ; a ja zrobiłęm małą symulację bitwy tych 3 universów .
Oto ona :
Na początek wariant I zakładamy, że każda ze stron ma równe szanse ( no prawie równe) - czyli
HH strzela rakietami z 10 000 000 km i trafia, to samo SW strzela turboblasterami z 10 m.ś.; zaś ST ma możliwości wykorzystywania WARP i wszystkiego, co z tym związane oraz czujników FTL, deflektor nie niweluje działania lasera, dane osłon ST na podstawie DITL, SW na podstawie wyliczeń Zarathosa.
ST vs. HH.
RMN odpala salwę rakiet - powiedzmy 300-400 z głowicami laserowymi, każda głowica ma 30 impulsów laserowych zasilanych 20 MT mocy.
Kąt maksymalny 360 stopni, efektywny 180 - co daje 15 impulsów na pocisk - pojedynczy impuls ma ~ 0,8 MT mocy - 2488 TJ,
We flocie fedków najsłabsza jest Miranda - do zdjęcia jej osłon potrzeba ok. 108 impulsów, czyli 7 głowic.
Mirandy stanowią ok 15 % grupy wypadowej GF, która liczy ok. 400 jednostek,
Do zniwelowania ich osłon potrzeba ok. 420 rakiet.
Mirandy pozostają bez osłon ( praktycznie to wygląda trochę inaczej, inne okręty też dostają po osłonach, ale dla łatwiejszego rozrachunku założyłem, że RMN celuje w najsłabsze okręty - trafia 75 % impulsów)
GF kontratakuje, strzela salwą torped z 3 000 000 km, fotonowe mają ok. 65 MT mocy, kwantowe ~ 170 MT mocy, RMN udaje się zestrzelić ok. 15-20% salwy przy skoncentrowaniu kilkudziesięciu działek PD i antyrakiet na pojedynczą torpedę - reszta leci nienaruszona, efektem jest zniszczenie lub poważne uszkodzenia okrętów typu niszczyciel, lekki krążownik i ciężki krążownik, pozostałe 3 typy wychodzą z tego obronną ręką - stosunek typów wynosi to ok 70%:30% - tylko 30 % stanowią jednostki typu D i SD oraz krążownik liniowy.
RMN kontratakuje - wystrzeliwuje ok. 45 % salwy poprzedniej - 180 rakiet - celem są Excelsiory - są również bardzo liczne w GF - ich liczba wynosi ok 10% całej grupy - czyli 40 okrętów - co daje całkowite zniwelowanie osłon na max. 8 okrętach.
GF atakuje ponownie - niszczy salwą torped z ok. 1 500 000 km krążowniki liniowe, a na drednotach powoduje uszkodzenia od średnich do bardzo ciężkich ( możliwe zniszczenie kilku z nich) - ok 54 jednostek, ( co daje 45 % ocalałej grupy), D stanowią 35% grupy, a SD 25% - co daje tylko ok. 30 w pełni sprawnych jednostek
+ 42 drednoty o różnym stopniu uszkodzeń.
W tym czasie obydwie floty podchodzą do siebie na mniej niż 300 000 km i w efekcie dochodzi do walki na broń energetyczną.
Zakładając ze okręty są tonażowo podobne, GF rozstrzeliwuje pozostałości RMN - mając wciąż sprawnych 400 jednostek, z czego 332 ma jeszcze osłony.
Straty RMN - 95-100 %, Straty GF: < 20 % stanu początkowego.
SW vs. HH.
SW strzela z 180 000 000 km i masakruje 75 % floty RMN, to, co zostanie dobijają myśliwce.
SW vs. ST
Podobnie jak poprzednio, z tym, że tylko jakieś 40-55% floty, GF ulega zniszczeniu, reszta wchodzi, w WARP i wykorzystując manewr Picarda otwiera ogień z torped i fazerów i tak do skutku; albo posyła jedne okręt na zderzenie ( może lecieć na autopilocie) - energia wytworzona w momencie zderzenia takiego okrętu z Np. ISD masakruje flotę SW.
Wariant II, walka trochę bardziej realistyczna -brak czujników FTL - skuteczny ogień na dystansie ~ 1 000 000 km, deflektor niweluje działanie lasera itp.
ST vs. HH
GF może strzelać torpedami z dowolnej prawie odległości do RMN ( przy WARP 9 będzie to ze 300 -400 000 000 km), fazerami atakuje z 300 000 km, w zasadzie fazery posłużą tylko do dobijania tego, czego nie załatwiły torpedy.
Prawie tak samo jest w przypadku walki z SW, tyle tylko ze GF musi się ostro namęczyć, aby pokonać najmocniejsze okręty, ew. wykorzystują pomysł z taranem.
SW vs. HH.
SW ma 75% 00 %, szans na wyeliminowanie floty RMN na dzień dobry.
RMN może uda się zniszczyć, choć 5 % floty SW, samemu ponosząc ogromne straty.
Z tego porównania jasno widać, że praktycznie w 90% scenariuszy HH stoi na przegranej pozycji, zaś ST i SW wygrywają w zależności do warunków.
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#230
Napisano 19.10.2005 - |16:34|
Ta , masz racje , czekam i obserwuje jak zbliżają się do mnie rakiety wroga - Bzdura , obracam okręt zaraz po pierwszej salwie , tak by osłona denna znalazała się na wprost ognia przeciwnika . Eksplozje fotonówek i kwantówek zasadniczo nic mi nie robią - za małe pole wybuchu - ekran denny jest nieprzenikliwy dla żadnej formy energi czy też masy .GF kontratakuje, strzela salwą torped z 3 000 000 km, fotonowe mają ok. 65 MT mocy, kwantowe ~ 170 MT mocy, RMN udaje się zestrzelić ok. 15-20% salwy przy skoncentrowaniu kilkudziesięciu działek PD i antyrakiet na pojedynczą torpedę - reszta leci nienaruszona, efektem jest zniszczenie lub poważne uszkodzenia okrętów
Tak, a Kapitan krążownika klasy Interdictor oglada jak ktoś masakruje reszte floty . Nie , współpracaując z innymi jednostkami ustawia w różnych miejscach pozorne studnie grawitacyjne , tak że odczyty z sensorów na statkach GF dostają totalnego bzika .Podobnie jak poprzednio, z tym, że tylko jakieś 40-55% floty, GF ulega zniszczeniu, reszta wchodzi, w WARP
Z tego co pamiętam , w ST , walka toczyła się tylko w normalnej przestrzeniu , albo tylko w WARP . A żeby strzelić do obiektu znajdującego sie w normalnej przestrzeni , trzeba było wyjść chociaż na chwile z WARP .GF może strzelać torpedami z dowolnej prawie odległości do RMN ( przy WARP 9 będzie to ze 300 -400 000 000 km),
A dwa : Jeżeli już toczymy walkę z wysokiimi prędkościami , to chciałbym przypomieć że statki HH też potrafią poruszać sie w nadprzestrzeni z dużymi prędkościami . Niechce mi się liczyć , ale podejżewam że wyszło by z tego coś około 7-8 WARP maxymalnie .
No , zdecyduj sie . To jest 75% czy 00%.SW vs. HH.
SW ma 75% 00 %, szans na wyeliminowanie floty RMN na dzień dobry.
No i na jakiej podctawie wyciągnełeś takie wnioski .
Chciałbym ci przypomnieć , że bronie z SW takie jak Lasery , blastery , czy turbolasery , z prawdziwym laserem mają wspolną tylko nazwę . I nic wiecej . Jest to broń energetyczna , ale nie oparta na wiązce , koherentnych fotonów .Wariant II, walka trochę bardziej realistyczna -brak czujników FTL - skuteczny ogień na dystansie ~ 1 000 000 km, deflektor niweluje działanie lasera itp.
Które mimo wszystko mogą być mylne .SW na podstawie wyliczeń Zarathosa.
Z drugiej strony , przypominam sobie , że kiedyś miłośnicy SW , zrobili konwersje statków z ST do SW .
I jak pamiętam , statki wyglądały strasznie żałośnie - jak gdzieś znajdę , to dam na forum .
#231
Napisano 21.10.2005 - |07:19|
SW vs ST
Imperium zgniata Federacje jak robaka
Zobaczcie SUPER KOSMICZNE różnice w SILE i OSŁONACH także ZASIĘGU, HIPERNAPĘDÓW itp
Różnice są pewnie dlatego tak KOSMICZNE bo w świecie ST wszyscy maja technologie na poziomie średnio 500 lat od pierwszych statków kosmicznych, a w SW Republika/Imperium to 10,000-20,000 lat. I nie zapominajcie o skali flot, że SW to KOLOSALNA przewaga także w ilości.
http://www.stardestr...iveMinutes.html
Użytkownik Quendi edytował ten post 21.10.2005 - |08:00|
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych
#232
Napisano 21.10.2005 - |10:30|
He is my Shield and my Force. "
#233
Napisano 21.10.2005 - |13:13|
Poza tym powyzszy artykul oparty jest o dane niekanoniczne (ze strony ST), wiec nie ma prawa bytu w dyskusjach - tym bardziej ze cwany autor zmienil dane w sekcji SW na kanoniczne (ICS) po wyjsciu SW:E2 a zostawil niekanoniczne Trekowe (ST-TNG:TM). Zawsze najbardziej bawilo mnie z tej strony powornanie Slave-1 (i zniszczenia asteroidu) z ST:TNG Pegasus (caly ladunek torped E-D do zniszczenia 1 asteroidy, mimo iz w TNG czy VOy widac bylo jak asteroidy niszczone sa za pomoca 1 torpedy) - uwielbiam sd.net (ironia)
Jest podobna strona - tylko Trekowa - najslabsze z SW i najsilniejsze z ST - http://www.st-v-sw.net
Obie strony i ich autorzy sie szczerze nie cierpia - podobno raz niemal w sadzie nie wyladowali co dosc wymownie swiadczy o ich autorach i ich bezstronnosci
Ja dla porownan staram sie brac najsilniejsze wyniki z obu porownywanych uniwersow - w ten sposob nikogo sie nie krzywdzi (ew najslabsze - wychodzi na to samo).
Quendi - jak siedzisz na sd.necie to nie zblizaj sie do mnie (ci od Darkstara tez, jezeli tacy sa). A jak chcesz, to moge od reki podac pare przykladow swiadczacych, ze ST przewyzsza SW we wszystkim lacznie z predkoscia. Co wiecej, znajde przyklady z to Federacja (a nie Borg, Voth czy np Krenim) maja lepsze oslony, lepsza bron i lepszy naped niz SW (no z tym napedem to kwestia pkt widzenia).
Juz sie nie bawie w st vs cokolwiek, poza opowiadaniami i moje notatki sobie poszly. na necie gdzies sa moje wyliczenia maksymalnej mocy ognia ST (wyszlo cos na poziomie... eee nie ma chyba tak duzego przedrostka
Uber-Connie-of-Doom rzadzi (i niech sie Gwiazdy Smierci pochowaja)
A jak ktos zna angielski, to polecam opowiadanie Portal na www.ditl.org - szczegolnie milosnikom SW
Użytkownik Zarathos edytował ten post 21.10.2005 - |13:27|
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#234
Napisano 12.01.2006 - |22:56|
Np.
Przeciwko Gwieżdzie Smierci wystawił bym mimo wszystko Sześcian Borga bo własnie on jest tu odpowiednikiem wyzej wymienionej broni.
W takim wypadku dochodzi do zniszczenia SB jednak grupka członów z królową przesyła sie na gwiazdę śmierci i tam nastepuje szybka asymilacja załogi GS w taki oto sposób powstaje najwieksza ruchoma baza borg.1:0 dla ST
Kolejne starcie jakie mozna by sprokurować to okrety liniowe lub ciezkie zaliczyc do nich mozna po stronie SW: Imperial Star Destroyer,MC-90 Calamari Cruiser - Przeciwko takim statkom z kanonu star treka jak:
Sovereign,Galaxy,Warbird czy NEGH'VAR.
Jako takie starcie róznie mogło by wygladac zwarzywszy na rózne parametry tych statków chodz najciekawiej zapowiadaja sie pojedynki warbirda z oboma wymienionymi statkami z kanonu SW z powodu mozliwosci maskowania jaka posiada romulanski warbird.
Oceńcie sami ja sie w tym przypadku tego nie podejmuje.2:1 dla ST
Kolejny podzial to lekkie i srednie krązowniki. Można tu zaliczyc według mnie takie jednostki z SW i z ST:
SW:Light Calamari Cruiser,Strike Cruiser,Nebulon Escort Frigate,Lancer Frigate.
ST:Akira,Interpid,Prometheus,(Keldon ,Galor zaliczyłem je tu ze wzgledu na wielkosc)
W tym wypadku daje zwyciestwo statkom z ST ze wzgledu na to iz przy porownywalnych rozmiarach ich manewrowosc jest duzo wieksza przez co statycznosc uzbrojenia SW praktycznie uniemozliwia trafienie jednostek z ST 3:1 dla ST
kolejne to niszczyciele i eskortowce. ciezko mi nazwac ta grupe zwlaszcza ze chcialem dopasowac modele skalowo a niestety wilkosciowo statki z kanonu SW sa wieksze.
SW:Corellian Corvette,Corellian Gunship
ST: Defiant,Hideki,B'REL,Jem'Hadar attack ship,
I tu znowu wygrywa zwrotnosc statkow z kanonu ST 4:1
Myśliwce
SW:X-wing, B-wing , A-wing, Tie figher, Tie Advance itp.
ST: Jedyne co mozna wystawic to promy: Jedyne co mi przychodzi na myśl to :Delta Flyer,Peregrine,ROMULAN SHUTTLE
Jest to jedyne porownanie na korzyśc SW choc niekoniecznie jest to pewne gdyz wyposarzony w osłony DF czy PR poradził by sobie z TF jednak starcie z AW czy XW wypada na korzysc tych drugich.
Tak wiec reasumujac 4:2 na korzysc ST.
Nie mozna tez twierdzic ze w ST nie ma mysliwcó gdyz sa tylko ze taktyka i sposób prowadzenia wojny spowodowały małe znaczenie mysliwcó na polu walki w przeciwienstwie do SW gdzie mysliwce samotnie potrafiły wygrywac całe bitwy przyklad szturm na pierwsza gwiazde smierci.
I tak w SW napewno siła ognia jest wieksza plus równiez to mysliwce.
Minusy to niska manewrowosc wiekszychych jednostek.
I raczej słabe osłony w porownaniu z ST, kolejne to to ze w ST duzo szybciej nastepuje postep niz SW które niestety przypomina Imperium z ksiazek Isaaca Asimova czyli poprostu kolosa na glinianych nogach.
Tak wiec po poczatkowych sukcesach militarnych floty SW do głosu zaczeła by dochodzic flota ST ktora po poczatkowym szoku na koncu rozniosła by Flote SW.
Użytkownik Kita edytował ten post 15.01.2006 - |15:08|
#235
Napisano 30.01.2006 - |14:40|
Pojedynczy okret HH to jakby planeta smieci w GW.
#236
Napisano 30.01.2006 - |21:53|
A wezmy do tego Borgowa uber-mine ktorej eksplozja wplywnie na caly uklad sloneczny, Malonow ktorych transportowce maja towar zdolny rozpi... wszystko w okolicy lat swietlnych, Dreadnaughta Kardassian, Maszynke do wymazywania z lini czasowych uzywana przez Krenimow federacyjny genezis - bron idealnie ekologiczna
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!
#237
Napisano 30.01.2006 - |22:11|
Może nie jesteś w temacie , ale uniwersa SW i ST też cały czas się rozwijają .Swiat HH caly czas rozwija sie. W ST i GW nie ma nic co byloby w stanie rownac sie rakietom apollo - a to tylko jeden rodzaj broni !
Pojedynczy okret HH to jakby planeta smieci w GW.
Chwilowo nie tak intensywnie jak HH , ale zawsze .
I nie widzę sensu porównania okręt HH vs Gwiazda śmierci .
Okręt z HH niszczy powiechrznie planety i to co na niej jest - w głębokich bunkrach można przeżyć, a planeta istnieje - Gwiazda śmierci niszczy planetę .
Tu można jedynie porównać inne okrętu z SW czy ST , które potrawią zniszczyć to co istnieje na powiechżni planety .
#238
Napisano 31.01.2006 - |13:19|
Okręt z HH niszczy powiechrznie planety i to co na niej jest - w głębokich bunkrach można przeżyć, a planeta istnieje - Gwiazda śmierci niszczy planetę .
O widze ze nie jestes w temacie albo o Edykcie Eridianskim nie slyszales.
Nic takiego w swiecie HH nie ma miejsca - moze ze strachu a moze dlatego ze swiat HH jest bardziej cywilizowany niz swiat GW ? Ostrzal planety z orbity ? Toz to barbazynstwo. Dobre tylko dla tego, kto nie dysponuje wystarczajaca sila ognia aby uzyskac swoje cele bez eksterminacji przeciwnika.
Gwiazda tez mi cos. Gwiazda ma dokladnie opisana definicje , a planeta smierci (a moze satelita) to ze ma w jadrze reaktor termojadrowy , gwiazdy jeszcze nie czyni.
Pojedynczy okret Federacji to 3 superbronie w jednym:
hahah ST wogole nie posiada okretow wojennych w sensie SW albo HH. Wiec jest jakby poza konkurencja i z SW i HH nijak mus ie rownac. Taki enterprice to porownalbym do niszczyciela z HH , a i tak niedorastalby mu do piec , a przeciez niszczyciel to dopiero poczatek ...
Maszynke do wymazywania z lini czasowych uzywana przez Krenimow federacyjny genezis - bron idealnie ekologiczna
... tia, z cala pewnoscia ST i SW nie maja nic co moze rownac sie apollo - nie uzywaja takiej przestazalej i malo uniwersalnej technologi
Dopisz do ST stroniczke jakto kapitan Picard jednym uderzeniem paleczki zdezintegruje kilka galaktyk i naprawde nikt wtedy ST nie podskoczy. Czyste fantasy.
#239
Napisano 31.01.2006 - |13:58|
hahah ST wogole nie posiada okretow wojennych w sensie SW albo HH. Wiec jest jakby poza konkurencja i z SW i HH nijak mus ie rownac. Taki enterprice to porownalbym do niszczyciela z HH , a i tak niedorastalby mu do piec , a przeciez niszczyciel to dopiero poczatek ...
HAHAHA
Ale głupoty wypisujesz koleś
W ST takie okrety jak Negh'Var , Vor'cha , D'Deridex , Sześcian , Galor , Keldon - to sa okrety czystko wojenne - tego jest znacznie wiecej , nawet Federacja ma okrety czysto bojowe - Defiant , Akira , Prometheus czy Sovek ; taki Sześcian to zjada flotę HH na dzień dobry , popijając flotą SW ( szczełgnie jak ma ta minę na pokładzie .
A co do ENT - zależy który ENT - może NX lub pierwszy Connie faktycznie jest porównywalny z niszczycielem , ale już ENT-D czy ENT-E ( o ENT-D z YE czy END-D' z AGT nie wspomnę ) to bez porblemu moga walczyć z SD i wygrać .
We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One
#240
Napisano 31.01.2006 - |14:27|
Fanatykom z Masady jakoś edykt nie przeszkadzał . Próbowali ostrzelać rakietami Graysona .O widze ze nie jestes w temacie albo o Edykcie Eridianskim nie slyszales.
Nic takiego w swiecie HH nie ma miejsca - moze ze strachu a moze dlatego ze swiat HH jest bardziej cywilizowany niz swiat GW ? Ostrzal planety z orbity ? Toz to barbazynstwo. Dobre tylko dla tego, kto nie dysponuje wystarczajaca sila ognia aby uzyskac swoje cele bez eksterminacji przeciwnika.
Zresztą możliwości broni to zupełnie coś inego niż wykożystywanie ich .
Wiesz, nazwy Gwiazda Śmierci to jest tylko nazwa . Taka sama jak Enterprise czy Majestik lub Werewolf .Gwiazda tez mi cos. Gwiazda ma dokladnie opisana definicje , a planeta smierci (a moze satelita) to ze ma w jadrze reaktor termojadrowy , gwiazdy jeszcze nie czyni.
Nie , tutaj się mylisz i to bardzo . To że Federacja stara się ich nie posiadać (a mimo to obecnie ma kilka w swojej flocie ) , nieoznacza tego że inne rasy z ST ich nie mają . Poszukaj sobie informacji o okrętach takich ras jak Klingoni , Kardasjanie , Romulanie czy też Dominium . Tam okręty naukowe takie jak klasa Galaxy są bardzo żadko spotykane .hahah ST wogole nie posiada okretow wojennych w sensie SW albo HH.
To dowodzie że naprawdę nieznasz realiów ST . Bez obrazy , to nie fantasy - to Sci-fi .Dopisz do ST stroniczke jakto kapitan Picard jednym uderzeniem paleczki zdezintegruje kilka galaktyk i naprawde nikt wtedy ST nie podskoczy. Czyste fantasy.
Reyden - przypominam , to już jest kwestja wysoce dyskusyjna .ale już ENT-D czy ENT-E ( o ENT-D z YE czy END-D' z AGT nie wspomnę ) to bez porblemu moga walczyć z SD i wygrać .
Użytkownik Obi edytował ten post 31.01.2006 - |14:28|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










