coś się ta 9 strona nie może skończyć :> może akurat mój post przeskoczy 
Co 25 postów, więc teraz przeskoczy po 225

Monk, karabiny obsługuję równie sprawnie jak...wszystkie inne militarne rzeczy, których nigdy w rękach nie miałam 
hyhy... jeszcze okaże się, że mistrzyni snajperki i powystrzela przeciwną drużynę zgodnie z zasadą 1 kulka = 1 trafienie

Joruus, też nigdy nie grałam, liczy się dobra zabawa, daj się skusić!
Najwyżej razem będziemy potem na nich psioczyć, że daliśmy się namówić 
hyh... jak nie kijem to pałką :]
A zaprzyjaźniona obsługa obiecała fajny scenariusz
Cokolwiek to znaczy 
Ciekawe, ciekawe :] Will see

A tak na poważnie, to czegoś takiego, co pluje farbą też jeszcze w rękach nie miałem, w wojsku z kałasznikowa trochę strzelałem, ale to pewnie zupełnie co innego.
A zamiast dobrego scenariusza, proponuję dla przeciwników farbę (atrament) sympatyczną 
Damy radę :] Zasada prościutka jak budowa przysłowiowego cepa

5 minut szkolenia i do boju