Wraiths
#221
Napisano 06.02.2005 - |17:10|
#222
Napisano 06.02.2005 - |18:28|
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
#224
Napisano 13.02.2005 - |14:44|
Goa'uld, Noxi, Tollanie i Tokra mieli bielutkie zabki
natomiast Wraith maja taki kamien na zebach ze szok
moze gdyby dac im szczoteczki i colgate lub aquafresh to zostawiliby Atlantis w spokoju ? :>
#225
Napisano 13.02.2005 - |15:43|
z tego co zauwazylem to Wraith to jedyna rasa ktora ma problemy z myciem zebow
...bo Wraith uzywaja zebow jedynie do warczenia i szczerzenia (zebow).
Nie do jedzenia. A jak mawiali onegdaj na Abydos: "Organ nieuzywany zanika" :hyhy:
Do jedzenia sluzy im prawa lapa :afro:
#226
Napisano 13.02.2005 - |15:48|
wlosy tez przydaloby sie im umyc oraz nauczyc ladnie i czysto mowic :>
#227
Napisano 17.02.2005 - |09:28|
I wybaczcie mi sążnistość postu-krócej byłoby za mało jasno... :]
(inspired by teoria Ogotaia)
1. Czas: 4,5-5 milionów lat temu. Pradawni bubują system wrót, kolonizują naszą galaktykę, kontaktują się z Noxami, Asgard, Furlingami.
2. czas: 4.5-4.3 milionów lat Dochodzi do wybuchu zarazy, która niepostrzeżenie roprzestrznia się gwałtownie na całą Drogę Mleczną. Kiedy prawda wychodzi na jaw-jest już za późno. Miliardy Pradawnych umiera, reszcie udaje się zatrzymać chorobę i ją unieczynnić. Zarażone planety zostają poddane kwarantannie, gdy tymczasem wrius ewoluuje do bardziej zjadliwej formy. W obawie przed powtórzeniem się tragedii, Pradawni decudują się spalić za sobą mosty i opuścić galaktykę. Naturalnie, nie wszyscy, ale wiekszość.
3. czas: 4.5-4.3 milionów lat Pradawni zaczynają odbudowę swojej cywilizacji w galaktyce Pegaza. Roztaczają opiekę nad kilkoma mniej rozwiniętymi gatunkami, niestety ich poczynania budzą do życia Wraith. Ci początkowo przegrywają walkę z Pradawnymi, jednak wkrótce role się odwracają-Upiory zdobywają nowe technologie, rosną w siłę. Walka trwa długo-tysiace lat (jeśli nie setki tysiecy) pochłaniając miliony ofiar po obu stronach. Wraith-czy to z powodu pasożytowania na innych formach życia, czy też dlatego, iż zaczeli gwałtownie się rozmnażać (prozaiczne-idziemy w ilość, nie w jakość), czy też z powodu działań Pradawnych (którzy być może lliczyli, że gatunek prymitywów będzie łatwiejszy do pokonania), a może tak sami z siebie (jakkolwiek dziwnie to brzmi, ewolucja od zbioru indywidualnosci do kolektywu a'la rój głupich trutni, rządzonych przez nieliczną elitę jest możliwa) zaczynają się degenerować. Wbrew pozorom to tylko utrudnia sprawę-Pradawni stają naprzeciwko hord tępych, gotowych wykonać każdy rozkaz swoich władców żołnierzy. Giną tysiącami, zabijajac tylko kilku Pradawnych-ale przy ich wysokim przyroście naturalnym nie stanowi to problemu.
4. czas: 4.3-4 milionów lat Pradawni dają za wygraną, ewakuują się z Pegaza i wracaja do domu-na Ziemię. Próbują odnowić kontakty z resztą swoich ziomków, licząc na to, że zaraza nie zabiła ich wszystkich. Udaje się nawiązać kontakt z niektórymi koloniami, jednak Imperium nie jest już tym, czym było. Tymczasem zaraza nadal jest aktualnym problemem-praktycznie każdy Pradawny jest nosicielem wirusa, który prędzej czy później jest w stanie go zabić. Pradawni decydują się na desperacki krok-wirus jest dopasowany do ich fizjologii, postanawiają więc ją zmienić. W wyniku eksperymentu powstają pierwowzory dzisiejszych ludzi. Zaraza jest dla nich także śmiertelna, jest jednak łatwiejsza do zwalczenia, jeśli zastosować odpowiednie technologie. Naukowcy Pradawnych do tego celu używaja wychodowanych symbiontów-pierwszych z Goa'uld. Symbiont miał być żywym lekarstwem-coś jak komputer z antywirusem. Żywym, lecz nie myślącym. Coś jednak poszło nie tak-być może to wirus znów okazał się górą. Ewoluował, zaczął atakować symbionty. Na wskutek kolejnych mutacji doprowadził do wypaczenia kodu genetycznego Goa'uld-powsatała nowa, myśląca rasa, która nie miała problemów z narzuceniem swojej woli zdegenerowanym genetycznie Pradawnym (ówczesna ich forma cielesna nie była dokładnie tym, czym my dziś jesteśmy. Była o niebo doskonalsza, ale mimo to-nie była w stanie oprzeć się zmutowanym symbiontom, które początkowo ukrywały fakt zyskania samoswiadomości). W efekcie Pradawni zamienili się w dobrze nam znanych fałszywych bogów.
5. czas: 4-3 milionylat . Zmierzch Pradawnych. Stojąc w obliczu dwóch zagrożen-śmiertelnej zarazy oraz zmutowanych leczniczych symbiontów-Pradawni rozwijać zaczynają sfere duchową. Ich społeczeństwo, trawione klęskami, w nieustającym zagrożeniu, rozwija coraz bardziej myśl filozoficzną, co w efekcie pozwala im na ascendację. Część z nich decyduje się na ten krok, część pozostaje, próbując walczyć z przeciwnościami. Ostatecznie pozostaje ich tylko garstka, rozsiana po całej galaktyce (nie ma pewności, czy tylko naszej. Możliwe jest, że Pradawni próbowali szczęścia także gdzie indziej). Goa'uld zyskują na znaczeniu, rozwijają swoją technikę w oparciu o szczątki wiedzy swoich stwórców. Korzystając z faktu, iż pozostałe rasy Przymierza nie traktują ich jako zagrożenia, a Pradawni przestali odgrywać jakąkolwiek rolę, stają się dominującą siłą w Drodze Mlecznej. W tym czasie pozostałości po Pradawnych na Ziemi i wielu innych planetach ciągle się degenerują (mógł być to proces naturalny lub spowodowany ich wcześniejszą ingerencją-być może docelowo mieli być tacy jak my, by symbionty i technologia mogły ich leczyć z zarazy) niekiedy do poziomu prymitywnych zwierząt. Ich wiedza odchodzi w niepamieć,a a oni sami, po milionach lat degeneracji i ewolucji stają sie obecnymi ludźmi. Jedyne pozostałości po tym to gen sród ludzi, umożliwiający operowanie ich maszynerią.
Teraz kilka pytań i odpowiedzi
1. Wraith-dlaczego mieliby się degenerować? Możliwych odpowiedzi jest kilka. Mógł to być świadomy proces, który miał umożliwić im zdławienie Pradawnych siłą. Mogła to być ich naturalna skłonność, kierunek ewolucyjny-od grupy indywidualności do swoistego roju. Degenerację mogli też wywołać sami Pradawni, licząc na to, że zamienią Wraith w grupę prymitywów, która nie bedzie mogła się posługiwać techniką. Tak czy siak-ta teoria tłumaczy fakt, iż Wraiths nie są zbyt wygórowanym przeciwnikiem dla SGA (jak dotąd), a ich technika pozostawia sobie sporo do życzenia (być może te statki itd. które dotąd widzieliśmy to jednostki z peryferii, z obrzeży-a więc gorsze. Co w połączeniu z faktem, iż w miedzyczasie Wraith doznali swoistego uwstecznienia powoduje, iż obecnie nie są w stanie zbudować niczego lepszego. A przynajmniej niczego lepszego nie są w stanie wysłać na przednią straż).
2. Dlaczego Pradawni opuścili galaktykę Pegaza z taką łatwością? Po pierwsze-mieli jej dość. Przegrali wojnę. Jednocześnie mogli otrzymać sygnały, że plaga została pokonana (healing device + symbionty), co pozwala im na powrót.
3. Dlaczego wirus okazał się tak zabójczy? Pradawni byli wysoko rozwiniętą rasą, tak pod wzgledem techniki jak i swojej własnej fizjologii. Wydaje mi się raczej niemożliwe, żeby jakiś wirus-w naszym rozumieniu tego słowa-był w stanie ich pokonać. I w dodatku rozprzestrzenić się szybko i niepostrzeżenie na miliardy nosicieli... Pozwoliłem sobie więc wysunąć teorię wirusa energetycznego, który zain fekował system wrót, na początku rozprzestrzeniając się po całej ich sieci, by potem-podczas transferu-wbudować się w tkanki Pradawnych, infekujac ich, zmieniajac ich sygnatury energetyczne a potem dopiero-rozwijać swoją "biologiczną" stronę. Zaraza musiała być bardzo agresywnym organizmem, bardzo giętkim w swojej budowie, mogącym szybko ewoluować. Inaczej nie byłaby w stanie tak skutecznie odpierać przez kilkaset tysiecy lat "ataki" Pradawnych.
Sposób infekcji-np poprzez dotyk, samo przebywanie w pobliżu chorego, nie jakąś tam drogą kropelkową (żaden materiał nie byłby w stanie powstrzymać "fal" wirusa, a przynajmniej wiekszość) oraz fakt, iż zaraza wykorzystała wrota, by się rozprzestrzenić... To wszystko musiało doporwadzić do wprowadzenia ogólnogalaktycznej kwarantanny. Być może to zdrowi Pradawni postanowili na ucieczkę z Drogi Mlecnzej i zbudowanie nowego systemu wrót w Pegazie. Tam byli wolni od zarazy i liczyli na to, że spokojnie bedą rozwijać swoją cywilizację. Jednak napotkali Wraith, co w efekcie doprowadziło do ich wypchnięcia z tej galaktyki. Nie mając nic do stracenia-postanowili wócić do "zakażonej" galaktyki tym barzdziej, iż otrzymali stamąd sygnał, że wynaleziono lekarstwo. Garstka wróciła do domu, by zginąć mimo to z rąk fałszywych bogów.
4. Symbiont-mógł być biologicznym komputerem, wspomagającym układ odpornościowy swojego nosiciela, współpracujacy z nim (na korzyść przemawia min. fakt posiadania pamięci genetycznej)
5. Formy humanoidalne z naszej galaktyki-być może to są głównie zmienieni Pradawni. Np rasa, która uratowała Hebridian może wywodzić się od nich (np. mogą krzyżować się z ludźmi. To raczej mało prawdopodobne, by inny gatunek, który wyewoluował na innej planecie, był w stanie krzyżować się z nami. Wniosek-muszą to być gatunki pokrewne). Takze Unas mogą być baaaardzo dalekimi krewnym Pradawnych, wykreowanymi, by stawić czoła zarazie (a może byli to żołnierze, szykowani do walki z Wraith? Po powrocie do naszej galaktyki zostali odrzuceni przez społecznosć Pradawnych, albo po prostu wraz z upadkiem ich cywilizacji także Unasowie ulegli degrdacji?)
6. Pochodzenie zarazy. Tutaj można już tylko działać po omacku i zmyślać. Pozmyślajmy więc sobie trochę :hyhy:
Zaraza mogła pochodzić-jeśli założyć jej energetyczna a nie fizyczną budowę początkową-z innego wymiaru. W końcu Pradawni robili eksperymenty tego rodzaju (maszyna z odcinka "Siight Unseen). Zaraza mogła być więc energetyczną formą życia, która wymknęła się z placówki badawczej.
Plaga mogła też mieć pochodzenie sztuczne-być może Pradawni nadepnęli na odcisk jakiejś innej rasie, która postanowiła ich w ten spoósb zniszczyć. Rasa ta niekoniecznie musiała pochodzić z naszej rzeczywistości-wróćmy do teorii innych wymiarów. Może Pradawni swoimi działaniami niechcący wypowiedzieli wojnę istotom inteligentnym z jakiegoś pararell dimension, którzy nasłali na nich energetycznego wirusa? A może zetknęli się z alternatywną wersją siebie samych? A może... A może dam innym szanse na popuszczenie wodzy wyobraźni
#228
Napisano 17.02.2005 - |10:00|
#229
Napisano 17.02.2005 - |10:02|
Pozwoliłem sobie więc wysunąć teorię wirusa energetycznego, który zain fekował system wrót, na początku rozprzestrzeniając się po całej ich sieci, by potem-podczas transferu-wbudować się w tkanki Pradawnych, infekujac ich, zmieniajac ich sygnatury energetyczne a potem dopiero-rozwijać swoją "biologiczną" stronę.
Jak sądzicie, czy to możliwe, że to jednak nie był biologiczny czy nawet energetyczny wirus? Być może to był nanowirus, stworzony właśnie w celu zemsty na Pradawnych przez jakąś nieznaną nam rasę. Na Atlantis znaleziono próbki wirusa (i uwolniono go
tát savitúr váreniyam
bhárgo devásya dhimahi
dhíyo yó nah pracodáyat
#230
Napisano 17.02.2005 - |10:17|
Wiem, ze o Wraithach tutaj mało napisałem, głównie poświęcając się w swojej wypowiedzi Pradawnym, ale chciałem w jakiś sposób podsumować poprzednie wypowiedzi, które traktowały o nich.
Troszke...poprzekrecales fakty:
Pierwszymi nosicielami symbiontow byli Unas'owie. Wiec watpie zeby do tego interesu mieszac Pradawnych. Piszesz ze moga byc ich dalekimi krewnymi - ja jestem dalekim krewnym flądry z Zatoki Gdańskiej. Tylko, czy cos z tego wynika?
ps. a tej teorii, o degradacji Wraith to w ogole nie kumam. Jak dla mnie to sa okazem zdrowia. Brakuje im ino zarcia ;-)
#231
Napisano 17.02.2005 - |11:45|
Troszke...poprzekrecales fakty:
Nie. Ja je tylko inaczej interpretuję
Pierwszymi nosicielami symbiontow byli Unas'owie. Wiec watpie zeby do tego interesu mieszac Pradawnych. Piszesz ze moga byc ich dalekimi krewnymi - ja jestem dalekim krewnym flądry z Zatoki Gdańskiej. Tylko, czy cos z tego wynika?
Wiesz, jeśli chodiz o Unasów, to z nimi jest jeden, podstawowy problem-są humanoidalni, ponadto mieszkają w naszej galaktyce i wytwarzają kulturę podobną do tych znanych z neolitu. Co prawda można wysunąć podejrzenie, że formy humanoidalne mogą powstawać w różnych zakątkach wszechświata niezależnie od siebie, aczkolwiek myślę, że Asgard, Pradawni i Noxowie wystarczą jak na taki zbieg okoliczności (o reszcie nie wspominając). Kto wie-może Unasi, to pierwsi Pradawni, którzy zmienili swoją cielesna formę? A może byli żołnierzami, rzuconymi na front walki z ta hipotetyczną, nieznaną rasą, rzuceni na tereny, na których szalał śmiercionosny wirus-dlatego byli pierwszymi nosicielami? Ale to tylko gdybanie. Po prostu chciałem wszystko wrzucić do jednego gara. Jak Einstein, chciałem mieć teorię wszystkiego. No dobra, przeginam z tym porównaniem, ale mniej wiecej chciałem unifikacji wszystkichy teorii. Wytłumaczenie wszystkiego, wszystko powiązać.... Ale jestem otwarty na propozycje. Bo ta moja teoria to głównie gdybanie, podparte tu i ówdziez dedukcją.
Co do degeneracji Wraith-poparłem w tym wzgledzie Ogotaia. Bo jak inaczej wytłumaczyć mierność dotad spotkanych Upiorów, ławość, z jaką niszczone sa ich statki itp? Musiała gdzies w miedzyczasie zajść ich dgeneracja. Chociażby tylko technologiczna.
Wracajac do gdybania:
Jak sądzicie, czy to możliwe, że to jednak nie był biologiczny czy nawet energetyczny wirus? Być może to był nanowirus, stworzony właśnie w celu zemsty na Pradawnych przez jakąś nieznaną nam rasę.
Jedno nie wyklucza drugiego, a tym bardziej trzeciego. Mieliśmy już do czynienia z podobną formą życia-gdzieś w 3 czy 4 sezonie SGC wysłało sądę na planetę, której mieszkańcy byli właśnie energią (choć cywilizację mieli jak najbardziej materialną). Możliwe jest, że to oni-chcący czy niechcący-stali się przyczyną zagłady Pradawnych. Może ten wirus wymknął się im. Poza tym-czy Retouu nie wydają się wam jakby nie z tej bajki? Oni sami zbudowani są z materii organicznej tyle, że o odwrotnym spinie (czy co tam jak tam to się nazywało, nie pomny jestem na takie szczególy). To zaskakujace, że w naszym wszechświecie powstało takie indwyiduum tym bardziej, ze ich planeta wyglądała na składajaca się z normalnej materii, bez śladu żywych organizmów podobnych do nich samych. Może są pozostałościa po armii z innego wymiaru? Może są potomkami rasy, która doprowadziła do zagłady Pradawnych?
Ale dosyć o przyczynach. Zajmijmy się samym wirusem. Jego początkowa forma-energia-pozwala mu zarówno na przybranie formy biologicznej, jak i technologicznej. Mogła to być uniwersalna zaraza, w zależności od warunków przyjmująca określoną formę. Roznoszona-przez fale, niszcząca technikę-przez nanotechnologię i wreszcie zabijająca-poprzez zarazki. Notabene proszę zauważyć, jak bardzo energetyczna forma infekcji ułatwia wytłumaczenie, dlaczego potężne Imperium, obejmujace całą galaktykę, mogło stracić na znaczeniu, i jakim cudem nie potrafiło poradzić sobie z zarazą. Otóż wszelkie formy komunikacji-przez wrota, statki czy nawet komunikatory, dawały ryzyko zakażenia. Myśle więc, że jest to jedno z bardziej prawdopodobnych "gdybacznych" wytłumaczeń (inną parą kaloszy jest to, że wirus mógł być czymś dobrowolnym-jakimś usprawnieniem czy czymś takim, a dopiero potem zamienił się na drodze mutacji czy też celowej zmiany w zarazę)
Użytkownik Zarrow edytował ten post 17.02.2005 - |13:54|
#232
Napisano 17.02.2005 - |20:55|
4. czas: 4.3-4 milionów lat Pradawni dają za wygraną, ewakuują się z Pegaza i wracaja do domu-na Ziemię.
Skąd taka data !
Pradawni opuścili Atlantis (i galaktyke Pegasa) 10.000 lat temu.
Więc całe następne rozumowanie jest o d... potłuc.
::. GRUPA TARDIS .::
#233
Napisano 17.02.2005 - |22:57|
Wracając jednak do meritum-skrócenie dat pozwala na jeszcze wieksze dopasowanie mojego gdybania do znanych nam faktów historycznych oraz serialowych. Jedyną koniecznościa jest wprowadzenie kilku z omówionych przeze mnie mozliwości na raz (np. ucieczka z Pegaza zaczęła sie powoli jakieś 5 tys. lat przed zatopieniem Atlantydy). Wszystko nie jest o kant d.. potrzaskać, ale wręcz przeciwnie-nabiera spójnosci i większego sensu. Trzeba tylko odrobinę dobrej woli. Nie chce tu wyjść na beton teoretycki, ale wypowiedż psjodka az sie prosiła o ostrą responsę.
#234
Napisano 18.02.2005 - |04:04|
No coz... po mojemu formy humanoidalne wystepuja z uwagi na humanoidalnych aktorow Tauri, ktorzy owe w formy sie wcielaja w serialach SciFi !Wiesz, jeśli chodiz o Unasów, to z nimi jest jeden, podstawowy problem-są humanoidalni,/..../ formy humanoidalne mogą powstawać w różnych zakątkach wszechświata niezależnie od siebie,
Odpowiedz jest dla mnie jasna jak slonce. Po prawie 10 latach autorzy serialu wypsztykali sie z wszystkich pomyslow. Tak sie zasztampowali ze juz na nic ciekawego wpasc nie potrafia, a co najgorsze - nie potrafia juz popatrzec na swoja prace z dystansu. Skoro merchandising dziala, kogo obchodziloby ze ten serial sie juz od paru sezonow kupy nie trzyma?Co do degeneracji Wraith-poparłem w tym wzgledzie Ogotaia. Bo jak inaczej wytłumaczyć mierność dotad spotkanych Upiorów, ławość, z jaką niszczone sa ich statki itp?
#235
Napisano 18.02.2005 - |11:16|
Widzę, że lubimy być ostrosłowni, right? W takim razie:g... prawda. Wystarczy zmienić daty. 10tys. lat to nawet lepiej. Poza tym wystarczy czytać ze zrozumieniem, a nie podniecać się wpadówą na zasadzie "a to [beeep] sie namęczył...a, rozwalę jego teorię! A co tam!". Jakbyś miał problemy ze zrouzmieniem, o co mi chodzi-napisałem, ze jest to moja licencia poetica poza tym-a skad ta data? Ja nie znalazłem na ten temat nic takiego.
Po co te nerwy.
Weź sobie relanium na uspokojenie.
Skoro nie znalazłes daty 10.000 to znaczy tylko, że nie oglądałeś dokładnie OBU seriali.
Natomiast reszta Twojego rozumowania naprawdę sie nie zmieści w ramach czasowych rządu tysięcy lat. Wystarczy trochę wiedzy z geologii i biologii.
::. GRUPA TARDIS .::
#236
Napisano 18.02.2005 - |12:24|
Natomiast reszta Twojego rozumowania naprawdę sie nie zmieści w ramach czasowych rządu tysięcy lat. Wystarczy trochę wiedzy z geologii i biologii.
Zmieści się zmieści. Daty można przesunąć tylko w niektórych momentach, a wszystko się wtedy ułoży w logiczną całość. Poza tym-na potrzeby serialu można założyć, że nasza wiedza z zakresu biologii i geologii jest niekompletna, jeśli nie błędna (przynajmniej gdzie niegdzie). Jak już wiemy, na starożytny Egipt (w serialu) należy spojrzeć całkowicie inaczej-tam daty przesuwają się o kilka (czy kilkadziesiąt) tysięcy lat do tyłu. Nie widzę problemu, żeby tą możliwość (tzn. wyciągnięcia błędnych wniosków przez naukowców) zasotoswać do innych dziedzin wiedzy-gdzieś coś dzwioni,ale nie wiemy, w jakim kościele, a ni po co.
Jak już wspominałem-troche dobrej woli. Uwierz mi, że się da wszystko ładnie wpasować i że całej teorii wyjdzie to na dobre. Bądź co bądź wiemy, że Pradawni byli już roziwnietą cywilizacją jakieś 4 miliony lat temu. Wiemy, że ostatecznie opuścili Pegaza 10 tys. lat temu (przyznaję-gdzieś mi ten szczegół umknął
No coz... po mojemu formy humanoidalne wystepuja z uwagi na humanoidalnych aktorow Tauri, ktorzy owe w formy sie wcielaja w serialach SciFi ! jezyk.gif jezyk.gif jezyk.gif clap.gif
To to ja wiem-tak samo jest w ST czy innych produkcjach. Zaoszczędzjaą na efektach specjalnych i tyle :/
Odpowiedz jest dla mnie jasna jak slonce. Po prawie 10 latach autorzy serialu wypsztykali sie z wszystkich pomyslow. Tak sie zasztampowali ze juz na nic ciekawego wpasc nie potrafia, a co najgorsze - nie potrafia juz popatrzec na swoja prace z dystansu. Skoro merchandising dziala, kogo obchodziloby ze ten serial sie juz od paru sezonow kupy nie trzyma? cool.gif
To też wiem. Niestety, rolą tego działu nie jest stwierdzanie oczywistości i patrzenie na zaplecze, lecz teoretykowanie przy pominięciu tegoż. Zastanawiamy się, co to do cholery takiego jest Wraith i przy okazji prubójemy rozjaśnic co nieco w kwestii Pradawnych. Fakt-jest to czcze zajecie, bo i tak serial pójdzie swoją drogą, ale jakie przyjemne :] No a poza tym po coś to forum isntieje. Nie wiem, jakw y, ale ja bym ześwirował, gdybym wkółko czytał tematy typu "najlpeszy aktor/aktorka".
Prosiłbym o odrzucenie oczywistości-czyli ograniczeń serialowych, o odrzucenie wreszcie rozważan na temat scenarzystów i skupienie się na tym, by w oparciu o wiedzę z serialu ( a nie O SERIALU) teoretykować sobie i gdybać w najlepsze, w celu wytłumaczenia,dlaczego Wraith są drętwi, skoro załatwili [beeep]ch Pradawnych. Bez uciekania sie do łatwizny typu "a bo scenarzyści już sami nie wiedzą, co robić" :]
#237
Napisano 18.02.2005 - |12:51|
Prosiłbym o odrzucenie oczywistości-czyli ograniczeń serialowych, o odrzucenie wreszcie rozważan na temat scenarzystów i skupienie się na tym, by w oparciu o wiedzę z serialu ( a nie O SERIALU) teoretykować sobie i gdybać w najlepsze, w celu wytłumaczenia,dlaczego Wraith są drętwi, skoro załatwili [beeep]ch Pradawnych. Bez uciekania sie do łatwizny typu "a bo scenarzyści już sami nie wiedzą, co robić" :]
Nie no.... sam zaczalem czytac ten portal bo nic nie kumalem z tego serialu :hyhy:
A jesli chodzi o powazna odpowiedz na Twoje pytanie - mowie nie mam zielonego pojecia. Jedynym logicznym dla mnie wytlumaczeniem jest to ze scenarzystom sie nie chcialo. Ale skoro takiego argumentu nie chcesz, no to nie wiem. Wraith zachowuja sie w Atlantis (poza pierwszym odcinkiem (a moze raczej 2gim) pierwszego sezonu Atlantis...gdzie byla ta ich krolowa co wyssala z terminatora 2 :afro: zycie jak stado palantow z horroru klasy c z lat 60tych ! :-P
Ta krolowa jak ja zobaczylem to mnie nawet troche przerazila (no powiedzmy
#238
Napisano 18.02.2005 - |20:01|
Wraith to poprostu jakaś rasa z zagadkowej części kosmosu,
Wykluwająca się z jaj składanych tysiącami przez królową,
która potrzebuje kupę żarcia do odżywiania swojego ciała.
A że przymierają głodem ( bo zeżarli 90% swojej galaktyki )
to muszą zdobyć nowe tereny łowieckie np. Ziemię.
Więc po co sobie komplikować życie i wymyślać bóg wie co.
Jak i tak pewnie będzie to coś prozaicznego jak powyżej,
Bo faktycznie scenarzystom chyba się " już nie chce " .
Pozdrawiam
Użytkownik FanCom edytował ten post 18.02.2005 - |20:16|
#239
Napisano 18.02.2005 - |20:23|
#240
Napisano 19.02.2005 - |00:09|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









