Technologia
#201
Napisano 21.09.2003 - |17:22|
Na razie nie wiadomo jak go pokonać - co będzie dalej zobaczymy. Może zaadoptują ten nowy pancerz. Znana idea, że supertechnologia defensywna jest niesamowitą bronią w ataku ofensywnym.
#202
Napisano 21.09.2003 - |23:40|
hmm - szczerze watpie jesli chodzi o ta adaptacje - prawdopodobnie zbroja owa jest wykonana ze stopu ktorego jakis skladnik jest dla nas trudno osiagalny. Poza tym - jedyny sposob jaki przychodzi mi do glowy to aby uzywali go zamiast stali jako pancernych plytek w kamizelkach kuloodpornych. Jednak wtedy uzycie ich (zespoly zreszta ich nie uzywaja) byloby bez sensu poniewaz nie stanowia zabezpieczenia przed bronia energetyczna. No chyba ze chcialbys zakuc zespoly w takie zbrojeMoże zaadoptują ten nowy pancerz. Znana idea, że supertechnologia defensywna jest niesamowitą bronią w ataku ofensywnym.
Sensowna bylby jedynie adaptacja owej zbroi a wlasciwie stopu z ktorego byla wykonana do budowy pojazdow opancerzonych, i pojazdow latajacych, a przynajmniej ich poszycia zewnetrznego.
Zreszta jesli chodzi o kamizelki kuloodporne
Użytkownik Katharn edytował ten post 21.09.2003 - |23:43|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#203
Napisano 22.09.2003 - |18:45|
Nie. Nie lubię beznadziejnej rozwałki, To by popsuło klimat serialu.Ja tam uważam, że powinien pojawić się chociaż jeden koleś z obrotowym karabinem obrotowym staffów, który by nosił na plecach urządzenie generujące pole siłowe. W trudnych sytuacjach, koleś by wpadał i robiłby rzeżnie goauldom. Koleś może być nawet z innej planety i może pracować na kontrakcie...
O ile mi się wydaje gościu (a konkretnie jego pancerz) był też odporny na broń energetyczną.ednak wtedy uzycie ich (zespoly zreszta ich nie uzywaja) byloby bez sensu poniewaz nie stanowia zabezpieczenia przed bronia energetyczna.
Zresztą nie wiadomo, czy ludzie dadzą radę nosić takie pancerze. Może Teal'c, ale pewnie dla reszty będzie za ciężki.
Those who understand binary and those who don't.
#204
Napisano 22.09.2003 - |19:55|
Panceż raczej absorbował energie i następnie przekazywał do działka - przynajmiej tak mi wyglądało . Prawdopodobnie miał niewielką pojemność raptem na energi na początku starzało na kilka strzałów , resztę mocy dostarczali Jaffa z stafów . do ochrony przed bronią kinetyczną - w tym palną - służyło jakieś pole siłowe .O ile mi się wydaje gościu (a konkretnie jego pancerz) był też odporny na broń energetyczną
#205
Napisano 22.09.2003 - |20:37|
Those who understand binary and those who don't.
#207
Napisano 22.09.2003 - |22:03|
nie pisalem o pancerzach w tym miejscu a o kamizelkach - w nich uzywane sa jedynie pancerne plytki umieszczane pomiedzy warstwami kevlaru. Cos takiego nie zaslania calego ciala wiec nie jest zadnym zabezpieczeniemO ile mi się wydaje gościu (a konkretnie jego pancerz) był też odporny na broń energetyczną.ednak wtedy uzycie ich (zespoly zreszta ich nie uzywaja) byloby bez sensu poniewaz nie stanowia zabezpieczenia przed bronia energetyczna.
Zresztą nie wiadomo, czy ludzie dadzą radę nosić takie pancerze. Może Teal'c, ale pewnie dla reszty będzie za ciężki.
Wasz pomysl z ladowaniem broni glownej jest dobry ale gdybym mial cos takiego konstruowac (mam na mysli pancerz i powiazane z nim systemy uzbrojenia) umiescilbym tego typu system (ladowanie systemow uzbrojenia z absorbowanej energii pociskow energetycznych) jako rezerwowy - na wypadek awarii glownego zasilania.
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#208
Napisano 22.09.2003 - |22:08|
Jezeli panceż działą na zasadzie absoprcji energi ze strzałów to musi ją gdzieś przekazywać , bo inaczej szybko skończy się jego pojemność energetyczna . Dlatego też uważam ze to raczej jest główny sytem , a awaryjnym są jakieś akumulatory czy też wcześniejsze naładowanie do jakieoś poziomu pancerza , tylko tyle aby udało się postawić pole i odać kilka stzrałow ,a by zachecić towarzystwo do imprezy . Lub zrobić go równorzednym z innym sposoben zasilania . Ale na wszelki wypadek sciagne sobie jeszcze raz 7x11 i obejrzeWasz pomysl z ladowaniem broni glownej jest dobry ale gdybym mial cos takiego konstruowac (mam na mysli pancerz i powiazane z nim systemy uzbrojenia) umiescilbym tego typu system (ladowanie systemow uzbrojenia z absorbowanej energii pociskow energetycznych) jako rezerwowy - na wypadek awarii glownego zasilania.
#209
Napisano 22.09.2003 - |22:31|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#210
Napisano 23.09.2003 - |14:35|
To moja pierwsza wypowiedź na tym Forum (liczę na zrozumienie).
Nie przeczytałem jeszcze całego forum, udało mi się dobrnąć do końca Technologii.
Chciałbym wrócić do sprawy przysłony.
Często zdarza się sytuacja:
„Inicjacja z zewnątrz”
„Zamknąć przysłonę” – przed otwarciem tunelu.
Właśnie – co z (zapomniałem jak to nazywają) wirem? Tworzącego się tunelu, w jednym z odcinków w którym SG1 trawiła na planetę – więzienie, wyraźnie jest pokazane, że tworzący się tunel zabija (spala, dezintegruje – do wyboru) ludzi wchodzących w jego zasięg.
A co z przysłoną. Przecież nie pozwala na utworzenie tunelu (efektownie pokazywane niejednokrotnie).
Jeżeli ten temat był wcześniej omawiany, to wybaczcie.
Pozdrawiam
Lustro
#211
Napisano 23.09.2003 - |18:08|
#212
Napisano 25.09.2003 - |12:11|
#213
Napisano 25.09.2003 - |12:39|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#214
Napisano 25.09.2003 - |13:45|
Jeśli dobrze pamiętam, to chyba juz w filmie bylo powiedziane, że oddziaływanie sarkofagu na ludzki organizm nie jest trwałe i Goauld musieli ich uzywac regularnie, zeby utrzymac nosicieli w dobrym stanie.Byc moze niedopatrzenie - ale moim zdaniem wada wzroku moze byc wpisana w DNA czlowieka - w takim przypadku sarkofag moglby chyba jedynie okresowo wzrok poprawic, po odstawieniu go - wada wrocilaby do porzedniego stanu. Nie jestem naukowcem (natomiast sam jestem krotkowidzem
) ani lekarzem wiec nie wiem - czekamy na opinie jakiegos fana okulisty
#215
Napisano 25.09.2003 - |18:56|
#216
Napisano 25.09.2003 - |19:12|
Najogólniej rzecz biorąc krótko- i dalekowzroczność polega na tym, że przednia część oka jest swego rodzaju soczewką. Promienie światła wpadające przez tę soczewkę powinny skupić się w tak zwanej ogniskowej, która powinna leżeć na tylnej ścianie gałki ocznej, a dokładnie rzecz birąc - na siatkówce. W wadach , gałka oczna jest bądź za krótka, bądź za długa. Okulary korygują to, zmieniając ogniskową układu optycznego oka. Trudno wymagać od sarkofagu by w sposób fizyczny zmienił rozmiar gałki ocznej. Sarkofag, w moim mniemaniu, przywraca stan, ogólnie pojętej normy. Jeśli położy się w nim, ktoś z za krótką kończyną to i z taką kończyną wyjdzie.Byc moze niedopatrzenie - ale moim zdaniem wada wzroku moze byc wpisana w DNA czlowieka - w takim przypadku sarkofag moglby chyba jedynie okresowo wzrok poprawic, po odstawieniu go - wada wrocilaby do porzedniego stanu. Nie jestem naukowcem (natomiast sam jestem krotkowidzem
) ani lekarzem wiec nie wiem - czekamy na opinie jakiegos fana okulisty
gulus
#217
Napisano 25.09.2003 - |19:56|
Wiem na czym polega krotkowzrocznosc i dalekowzrocznoscNajogólniej rzecz biorąc krótko- i dalekowzroczność polega na tym, że przednia część oka jest swego rodzaju soczewką. Promienie światła wpadające przez tę soczewkę powinny skupić się w tak zwanej ogniskowej, która powinna leżeć na tylnej ścianie gałki ocznej, a dokładnie rzecz birąc - na siatkówce. W wadach , gałka oczna jest bądź za krótka, bądź za długa. Okulary korygują to, zmieniając ogniskową układu optycznego oka. Trudno wymagać od sarkofagu by w sposób fizyczny zmienił rozmiar gałki ocznej. Sarkofag, w moim mniemaniu, przywraca stan, ogólnie pojętej normy. Jeśli położy się w nim, ktoś z za krótką kończyną to i z taką kończyną wyjdzie.
gulus
Wady wzroku nie zamykaja sie jednak tylko na tych dwoch wspomnianych - jest ich wiecej i prawie zawsze przenoszone sa przez DNA z rodzicow na potomkow
Jesli chodzi o rane od stuffa - mamy do czynienia ze zniszczona tkanka (upraszczamJeśli tu chodzi o wadę genetyczną to sarkofag powinien albo ją usunąć, albo nic nie zrobić. Jeśli uszkodzony wzrok Daniela wynikał z jego trybu życia ku czemu się skłaniam, to sarkofag mimo wszystko powinien był wyleczyć go na trwałe. Jakoś rana po staffie mu się nie odnawia. Nie musi też korzystać z sarkofagu, aby żyć. (Daniel był wskrzeszony). Skoro sarkofag robi takie cuda, to czemu nie może wyleczyć zwykłej soczewki w oku ludzkim?
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#218
Napisano 25.09.2003 - |20:06|
Istnieje jeszcze mozliwosc korekty ksztaltu soczewki (na czym bazuja obecne metody operacyjnej korekcji wad wzroku) oraz ingerencja w miesnie zmieniajace jej ksztalt. Mimo ze dwoje porownanie jest wg mnie zbyt daleko wybiegajace, to zgadzam sie z toba w pogladzie na funkcjonowanie sarkofagu. Jezeli koryguje krotkowzrocznosc, to powinien rowniez wady postawy, dziury w zebach, lysienie itdTrudno wymagać od sarkofagu by w sposób fizyczny zmienił rozmiar gałki ocznej. Sarkofag, w moim mniemaniu, przywraca stan, ogólnie pojętej normy. Jeśli położy się w nim, ktoś z za krótką kończyną to i z taką kończyną wyjdzie.
#219
Napisano 26.09.2003 - |06:39|
Nie przeczytałem jeszcze całego forum, udało mi się dobrnąć do końca Technologii.
Chciałbym wrócić do sprawy przysłony.
Często zdarza się sytuacja:
„Inicjacja z zewnątrz”
„Zamknąć przysłonę” – przed otwarciem tunelu.
Właśnie – co z (zapomniałem jak to nazywają) wirem? Tworzącego się tunelu, w jednym z odcinków w którym SG1 trawiła na planetę – więzienie, wyraźnie jest pokazane, że tworzący się tunel zabija (spala, dezintegruje – do wyboru) ludzi wchodzących w jego zasięg.
A co z przysłoną. Przecież nie pozwala na utworzenie tunelu (efektownie pokazywane niejednokrotnie).
Jeżeli ten temat był wcześniej omawiany, to wybaczcie.
Mi się wydaje, że przy zamkniętej przesłonie wir pojawia się z drugiej strony (od tyłu).
Those who understand binary and those who don't.
#220
Napisano 26.09.2003 - |08:32|
Wir raczej niema takiej siły aby przebić się przez zasłone . Jednak w óżniejszych odcinkach przesłona jest zamykana czesto zaraz po tym jak cofnie się wir .Nie przeczytałem jeszcze całego forum, udało mi się dobrnąć do końca Technologii.
Chciałbym wrócić do sprawy przysłony.
Często zdarza się sytuacja:
„Inicjacja z zewnątrz”
„Zamknąć przysłonę” – przed otwarciem tunelu.
Właśnie – co z (zapomniałem jak to nazywają) wirem? Tworzącego się tunelu, w jednym z odcinków w którym SG1 trawiła na planetę – więzienie, wyraźnie jest pokazane, że tworzący się tunel zabija (spala, dezintegruje – do wyboru) ludzi wchodzących w jego zasięg.
A co z przysłoną. Przecież nie pozwala na utworzenie tunelu (efektownie pokazywane niejednokrotnie).
Jeżeli ten temat był wcześniej omawiany, to wybaczcie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








