Dla mnie nie wiele seriali polskich jest warta uwagi. W ogóle polskie kino dla mnie jest nędzne. Ostatnio jak zauważyłem w jednej telenoweli co chce mi sie jeszcze oglądać to wprowadzenie elementów reklamowych w fabułę. Patrząc na seriale zagraniczne napewno jest lepiej, bo większy wybór. Każdy gatunek ma coś co warto zobaczyć, a ma też co oddala od siebie. Ogólnie seriale mają to do siebie, że przeważnie robi się je pod publike i na tym zarabiać. Ma to swoje plusy finansowe dla stacji, ale mogą być minusy dla najbardziej wchłoniętych w serial fanów - co w skórcie można powiedzieć o przedłużaniu na siłe, wymyslanie niewiadomo czego, czy pachnące nudą. Często też spotyka się zapychacze sezonu w postacji powtórek/wspomnień z poprzednich odcinków wplątanych w fabułę (mam nadzięję, że wiadomo o co lata). Ale to seriale mają na celu wypełnianie luk w programie TV. Przygarnąć widza do danej stacji na dłuższą mete i zwiększać zyski z reklam. Grupa docelowa też odgrywa rolę. Jak już wspomniano wyżej, to młodym cięzko wejść w jakiś starszy serial jak ma do dyspozycji najnowsze pozycje. W zasadzie sam lubię Star Treka, ale jakoś tylko Voyagera i TNG jak pamiętam, bo jakoś te starsze z lat 60 czy nowszy DS9 mi nie podchodzi. Na minusie u mnie jest też B5, może dlatego, że jest za dużo przebierańców
Zniechęcić do jakiegoś serialu można się na wiele sposobów, tak jak wyżej pisałem - aktor/zy, preferencje i gusta, początkowa fabuła zniechęcająca do dalszego oglądania, co czasem może być trochę mylące, bo niektóre seriale muszą się rozkręcić.
Sorry za długość wpisu...

Logowanie »
Rejestracja









