Odcinek 01.04 bardzo mi sie podobał. Przede wszystkim jest świetnie zrealizowany, pełno w nim zabawnych sytuacji i zabawy z widzem:
-owoce w pierwszym ujęciu, myślałem że rozbitkowie naszykowali je do drinków na powitanie ekipy ratunkowej a tu bach, mistrz kierownicy ucieka
- to samo w momencie zatrzymania Hugo jak próbuje uciec policji
-kąpiel Hurleya i to jak biegnie z tymi swoimi loczkami, cycki mu podskakują, urocze
-jego wyczyny koszykarskie
Są też momenty kiedy wzdrygnąłem się ze strachu:
-Charlie w lustrze weneckim
-oko w chatce
Kilka spostrzeżeń:
-Dlaczego Desmond wiedząc tylko że to nie statek Penny, od razu wiedział że to źli ludzie?
-uratowana szóstka to ???, Jack, Kate, Hugo, Claire i Aaron (ta ostatnia dwója dlatego że Desmond miał takie wizję, a wizje Desmonda nas nie zawodzą, więc nie ma że boli)
-Ktoś tu pisał że skoro na wyspie mamy już ojców Johna i Jacka to i ojciec Kate który został wysadzony może tu być. Przypominam że ona nie zabiła ojca tylko ojczyma
-Christian w domku? On przecież też leciał 815. Pamiętacie że Jack kiedyś znalazł trumnę? Nie było w środku ciała i to było mocno zaakcentowane.
-Gdzie jest Vincent?
-Już dwa polskie nazwiska wśród ekipy Naomi. Polacy ratują/atakują Lostów? ;-)
-

Logowanie »
Rejestracja







