Usta Saurona
Powiadano, że ten bezimienny sługa Saurona był kiedyś Dúnedainem, człowiekiem z wyspy Númenor, lecz podobnie, jak wielu innych, pożądał potęgi i nieśmiertelności ponad długość życia, jaka mu była przeznaczona, i zwrócił się przeciwko Valarom, stając się jednym z tzw. “Czarnych Númenoryjczyków”. Przybył do Śródziemia i osiadł w Umbarze, gdzie, wraz z innymi, jemu podobnymi, panował nad Haradrimami. Podobnie, jak większość Czarnych Númenoryjczyków uległ kuszeniu Saurona w okresie Drugiej Ery i zaczął nienawidzić wszystkich Wolnych Plemion, zwłaszcza zaś potomków Wiernych i rodu Isildura. W służbie Saurona stał się potężnym czarnoksiężnikiem, a dzięki magii znacznie przedłużył swe życie. Zło i spryt szybko zyskały mu przychylność Saurona i awanse, aż stał się Porucznikiem Wieży Barad-dûr.
Jego zbroja nosiła nieomylne piętno mistrza, Saurona, gdyż jej hełm nosił napisy runiczne w Czarnej Mowie:
‘Jestem Ustami Saurona... ?’ [get rune inscription/translation from Dan/Warren]
Jego najgroźniejszą bronią była nie stal, a słowa. Używał ich zatrważająco skutecznie, zabijając nadzieję, zamiast ciała. Mógł być bezpośrednio zaangażowany w podporządkowanie Sauronowi ludów południa, choć w przypadku raz już podbitych Haradrimów strach mógł być równie dobrym argumentem, jak łapówka. Jego zaniedbany rumak był odziany prawie równie smętnie, jak on sam, w brudne łachmany połączone z nieobrobionym, najeżonym kolcami żelazem i kolczastą zbroją, częściowo zardzewiałą przez zaniedbanie. Ostatnie negocjacje w życiu prowadził z Aragornem, który uznał, że jego broń jest silniejsza od przeciwnika.
Cytat pochodzi z niegotowego jeszcze oryginału, stąd część wypowiedzi US nawet się w nim nie znalazła, bo nie dotarła do autora.
Odnośnie Czarnoksiężnika z Angmaru:
Najpotężniejszym spośród Nazgûli był ich przywódca, Król Czarnoksiężnik z Angmaru, gdyż to jemu dostał się pierwszy z dziewięciu Pierścieni Mocy. Zapisy odnalezione pośród papierów Sarumana głoszą, że Pierścienie ofiarowane ludziom jako jedyne były srebrne z osadzonym w nich złocistym kamieniem, lecz te, które nosili Nazgûle, były jakby zwietrzałe, a osadzone w nich kamienie były czerwone jak ślepia bestii. Tylko jeden spośród nich, Król Czarnoksiężnik, miał pierścień ze srebra i złota, odzwierciedlający jego prawdziwy status, a osadzony w nim kamień miał barwę bursztynu.
To właśnie Król Czarnoksiężnik zranił Froda na Wichrowym Czubie ostrzem Morgulu i to on stawił czoła Gandalfowi w czasie Oblężenia Gondoru, pokonał go w walce i zniszczył jego laskę. Jego potęga była zatem wielka, co wyjaśnić można jedynie tym, że moc Saurona narastała w Pierścieniu w miarę, jak zbliżał się do miejsca swego powstania. Król Czarnoksiężnik dowodził siłami, które pomaszerowały na Minas Tirith, zabił króla Théodena z Rohanu, lecz sam został zabity przez siostrzenicę Théodena, Eowynę. Przepowiednia mówiła, że nie zabije go żaden mąż i podobnie, jak wszystkie przepowiednie, sprawdziła się w najmniej oczekiwanym momencie, bowiem to ostrza kobiety i hobbita położyły kres nienaturalnie długiemu życiu sługi Saurona
Teraz wiecie, co miałam na myśli pisząc, że książja daje podstawy wszystkim błędom merytorycznym popełnionym przez Jacksona. Świetna zabawa, zwłąszcza, kiedy się czytało książkę.
Użytkownik Tyria edytował ten post 25.12.2004 - |13:58|

Logowanie »
Rejestracja









