Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Lord of the Rings Trilogy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
198 odpowiedzi w tym temacie

#181 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 25.12.2004 - |13:54|

Cytat z perfekcyjnie idiotycznej, ale wiele wyjaśniającej książki "Broń i Wojna". Dodam, że oczywiście wyjaśniającej nie to, co napisał Tolkien, tylko to, co spieprzył (excuse my French) Jackson:

Usta Saurona
Powiadano, że ten bezimienny sługa Saurona był kiedyś Dúnedainem, człowiekiem z wyspy Númenor, lecz podobnie, jak wielu innych, pożądał potęgi i nieśmiertelności ponad długość życia, jaka mu była przeznaczona, i zwrócił się przeciwko Valarom, stając się jednym z tzw. “Czarnych Númenoryjczyków”. Przybył do Śródziemia i osiadł w Umbarze, gdzie, wraz z innymi, jemu podobnymi, panował nad Haradrimami. Podobnie, jak większość Czarnych Númenoryjczyków uległ kuszeniu  Saurona w okresie Drugiej Ery i zaczął nienawidzić wszystkich Wolnych Plemion, zwłaszcza zaś potomków Wiernych i rodu Isildura. W służbie Saurona stał się potężnym czarnoksiężnikiem, a dzięki magii znacznie przedłużył swe życie. Zło i spryt szybko zyskały mu przychylność Saurona i awanse, aż stał się Porucznikiem Wieży Barad-dûr.

Jego zbroja nosiła nieomylne piętno mistrza, Saurona, gdyż jej hełm nosił napisy runiczne w Czarnej Mowie:

‘Jestem Ustami Saurona... ?’ [get rune inscription/translation from Dan/Warren]


Jego najgroźniejszą bronią była nie stal, a słowa. Używał ich zatrważająco skutecznie, zabijając nadzieję, zamiast ciała. Mógł być bezpośrednio zaangażowany w podporządkowanie Sauronowi ludów południa, choć w przypadku raz już podbitych Haradrimów strach mógł być równie dobrym argumentem, jak łapówka. Jego zaniedbany rumak był odziany prawie równie smętnie, jak on sam, w brudne łachmany połączone z nieobrobionym, najeżonym kolcami żelazem i kolczastą zbroją, częściowo zardzewiałą przez zaniedbanie. Ostatnie negocjacje w życiu prowadził z Aragornem, który uznał, że jego broń jest silniejsza od przeciwnika.


Cytat pochodzi z niegotowego jeszcze oryginału, stąd część wypowiedzi US nawet się w nim nie znalazła, bo nie dotarła do autora.
Odnośnie Czarnoksiężnika z Angmaru:

Najpotężniejszym spośród Nazgûli był ich przywódca, Król Czarnoksiężnik z Angmaru, gdyż to jemu dostał się pierwszy z dziewięciu Pierścieni Mocy. Zapisy odnalezione pośród papierów Sarumana głoszą, że Pierścienie ofiarowane ludziom jako jedyne były srebrne z osadzonym w nich złocistym kamieniem, lecz te, które nosili Nazgûle, były jakby zwietrzałe, a osadzone w nich kamienie były czerwone jak ślepia bestii. Tylko jeden spośród nich, Król Czarnoksiężnik, miał pierścień ze srebra i złota, odzwierciedlający jego prawdziwy status, a osadzony w nim kamień miał barwę bursztynu.
To właśnie Król Czarnoksiężnik zranił Froda na Wichrowym Czubie ostrzem Morgulu i to on stawił czoła Gandalfowi w czasie Oblężenia Gondoru, pokonał go w walce i zniszczył jego laskę. Jego potęga była zatem wielka, co wyjaśnić można jedynie tym, że moc Saurona narastała w Pierścieniu w miarę, jak zbliżał się do miejsca swego powstania.  Król Czarnoksiężnik dowodził siłami, które pomaszerowały na Minas Tirith, zabił króla Théodena z Rohanu, lecz sam został zabity przez siostrzenicę Théodena, Eowynę. Przepowiednia mówiła, że nie zabije go żaden mąż i podobnie, jak wszystkie przepowiednie, sprawdziła się w najmniej oczekiwanym momencie, bowiem to ostrza kobiety i hobbita położyły kres nienaturalnie długiemu życiu sługi Saurona


Teraz wiecie, co miałam na myśli pisząc, że książja daje podstawy wszystkim błędom merytorycznym popełnionym przez Jacksona. Świetna zabawa, zwłąszcza, kiedy się czytało książkę.

Użytkownik Tyria edytował ten post 25.12.2004 - |13:58|

  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#182 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 25.12.2004 - |20:16|

Jego potęga była zatem wielka, co wyjaśnić można jedynie tym, że moc Saurona narastała w Pierścieniu w miarę, jak zbliżał się do miejsca swego powstania.


I bardzo fajnie, ja nie wątpię, że Czarnoksiężnik był mocny. Tylko, że idąc tokiem myślenia przedstawionym powyżej, można powiedzieć, że moc pozostałych pierścieni także rosła. A ponieważ Gandalf miał jeden z trzech pierścieni Elfów, które były o wiele potężniejsze od dziewięciu pierścieni Ludzi, to uzasadnione jest twierdzenie, że jego moc powinna rosnąć w stopniu znacznie większym niż moc Czarnoksiężnika. I tym sposobem dochodzimy do mojego twierdzenia, żę Czarnoksiężnik nie powinien móc nic zrobić Gandalfowi. Ja rozumiem, że to bardzo filmowe zagranie, ale chyba PJ ma się za miłośnika książki Tolkiena.
  • 0

#183 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 25.12.2004 - |21:08|

Hmmm... jakos bardziej przemawia mi do przekonania stwierdzenie, że rosła zła moc Pierścieni. Dobra - wątpię. Co nie znaczy, że zgadzam się z powyższym.

A dla widowiskowej sceny poświęcono już niejedną prawdę...
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#184 marcinssdd

marcinssdd

    Plutonowy

  • Email
  • 496 postów
  • MiastoJawornik

Napisano 27.12.2004 - |18:04|

Gandalf - imię pod, którym znany był ludziom Mithrandir - Szary Pielgrzym. Jeden z Istarich (Mędrców). Zaliczany do Majarów. Znany także pod imineim Olorin.

Sauron - Gorthaur (Ochydny), najwyższy rangą ze sług Morgotha, pierwotnie jeden z Majarów, pomocnik Aulego.


Z tego wynika, że jedynym, godnym przeciwnikiem Mithrandira był tylko Sauron.


P.S. Informacje zaczerpnięte z przypisów do Silmarillion.
  • 0

Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć: digart.pl
Dołączona grafika


#185 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 27.12.2004 - |21:37|

Gandalf - imię pod, którym znany był ludziom Mithrandir - Szary Pielgrzym. Jeden z Istarich (Mędrców). Zaliczany do Majarów. Znany także pod imineim Olorin.

Sauron - Gorthaur (Ochydny), najwyższy rangą ze sług Morgotha, pierwotnie jeden z Majarów, pomocnik Aulego.


Z tego wynika, że jedynym, godnym przeciwnikiem Mithrandira był tylko Sauron.


P.S. Informacje zaczerpnięte z przypisów do Silmarillion.

Właśnie o to mi chodzi, Mayarem był jeszcze Saruman, ale Gandalf go pokonał. Już od dawna uważam, że Gandalf mógłby stoczyć z Sauronem równą walkę.
  • 0

#186 Gosiek

Gosiek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów
  • MiastoWarszawka

Napisano 28.12.2004 - |16:52|

Na ile równą, to trudno przewidzieć, ale przecież sam Gandalf mówi "byłem nieprzyjacielem Saurona", więc pokazanie sceny, w której król Nazguli łamie mu różdżkę (tłumacza, który nazwał ją "laską" to ja bym... :>) jest duuużym przegięciem i z pewnością Tolien by tego nie pochwalił. W końcu to całkowita zmiana sensu tej sceny.
  • 0
Blood is life
Blood is the truth...


Interesuje Cię Star Trek? Zapraszam na: www.trek.pl

#187 Diana

Diana

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 29.01.2006 - |14:30|

Co sądzicie o WŁADCY PIRŚCIENI ? Jest to mój ulubiony film i sądzę , że jest wspaniały.
Pozdrawiam :)
  • 0

#188 typcio

typcio

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • Miasto

Napisano 29.01.2006 - |15:02|

W porównaniu z ksiązką ..zbyt duzo wycieli :/ Skoro już Jackson wziąl sie za to ,to mógł to zrobić porządniej .To znaczy skoro film i tak trwa ok 9 godzin ..równie dobrze mógł trwać 12 i zawierać więcej informacji z książki ..chociazby jak można było pominąc postać Toma Bombadila ??
  • 0

#189 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 06.02.2006 - |13:14|

Film, a szczególnie ekranizacja, rządzą się swoimi prawami. Jeśli chodzi o film, to w wersji reżyserskiej jest całkiem udany, bo ma więcej motywów.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#190 Astra

Astra

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 105 postów
  • MiastoEłk

Napisano 06.02.2006 - |13:27|

Gdyby Jackson kręcił film zgodnie z książką to każda część trwałaby z 5 godzin. Przypuszczam ,że mało kto byłby w stanie wysiedzieć tak długo. Dla niektórych te 3 godziny to i tak zbyt długo.
Zresztą każda ekranizatcja na podstawie książki jest ryzykowna , gdyż wiadomo , że nie wszystko da się nakręcići nie wszystkich się zadowoli.
Myśle, że ci którzy nie czytali Władcy Pierścieni powinni być zadowoleni z tego co zrobił Jackson , natomiast z pewnością pozostaje pewien niedosyt tym , którzy przebrnęli przez to dzieło Tolkiena.
  • 0

#191 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 06.02.2006 - |14:03|

Gdyby Jackson kręcił film zgodnie z książką to każda część trwałaby z 5 godzin. Przypuszczam ,że mało kto byłby w stanie wysiedzieć tak długo. Dla niektórych te 3 godziny to i tak zbyt długo.


Ja ma maratonie przed premierą Return of the King, wytrzymałem 12 godzin. Projekcja zaczeła się około 10, na dwie godziny przed oficjalną datą premiery, a wcześiej wyświetlono obie, rozszeroone wersje dwóch pierwszych filmów. To była uczta.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#192 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 11.04.2006 - |16:03|

I proszę bardzo. Nastąpił taki dzień, że i ja się tu znalazłam. Byłam niemal przekonana, że na Orion-Tokra nie znajdę nic o moim ulubionym filmie Władca pierścieni i najlepszym pisarzu fantasy - Tolkienie. Ależ się myliłam!
Moi Drodzy, wita Was Arwena. :)
  • 0

#193 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 11.04.2006 - |18:15|

Właśnie o to mi chodzi, Mayarem był jeszcze Saruman, ale Gandalf go pokonał. Już od dawna uważam, że Gandalf mógłby stoczyć z Sauronem równą walkę.

Witam wszystkich
Myśle że nie masz racji, nie mógłby takiej walki stoczyć. Sauron tak jak już ktoś wcześniej napisał był uczniem Morgotha przez baaaardzo długi czas, a ten oprócz samej wiedzy przekazał Sauronowi także część swojej mocy . Mysle ze zaden Majar w czasach po upadku Morgotha nie dałby mu rady sam na sam.
Natomiast Gandalf w odległych czasach jeszcze w Amanie znany był jako Olorin - jego atutem była mądrość, to nie był wojownik w tym sensie jak my to rozumiemy, tak wiec mówienie ze Mithrandir mógłby stoczyć rowną walke z Czarnym Nieprzyjacielem jest nieporozumieniem.


I proszę bardzo. Nastąpił taki dzień, że i ja się tu znalazłam. Byłam niemal przekonana, że na Orion-Tokra nie znajdę nic o moim ulubionym filmie Władca pierścieni i najlepszym pisarzu fantasy - Tolkienie. Ależ się myliłam!
Moi Drodzy, wita Was Arwena. :)

Witaj droga siostro ;)
ja takze nie spodziewałem sie tematu o Tolkienie a tu taka niespodzianka jupii :P
  • 0

#194 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 11.04.2006 - |18:24|

Witam wszystkich
Myśle że nie masz racji, nie mógłby takiej walki stoczyć. Sauron tak jak już ktoś wcześniej napisał był uczniem Morgotha przez baaaardzo długi czas, a ten oprócz samej wiedzy przekazał Sauronowi także część swojej mocy . Mysle ze zaden Majar w czasach po upadku Morgotha nie dałby mu rady sam na sam.
Natomiast Gandalf w odległych czasach jeszcze w Amanie znany był jako Olorin - jego atutem była mądrość, to nie był wojownik w tym sensie jak my to rozumiemy, tak wiec mówienie ze Mithrandir mógłby stoczyć rowną walke z Czarnym Nieprzyjacielem jest nieporozumieniem.
Witaj droga siostro ;)
ja takze nie spodziewałem sie tematu o Tolkienie a tu taka niespodzianka jupii :P

Sgadzam się. Gandalf był Majarem, równym Balrogom, majarom Morgotha. Był tez starżnikiem tejmengo ognia. Był jedynym z dróżyny, który mógł stanąc w szranki z Balrogiem z Morii. Choć tamtego pokonał sam przypąłcic za to życiem. Do śródziemia został ponownie przesłany tylko by do kończyc swgo dzieła. Sauron był także Majarem, lecz pierwszym z Morgothowych sługów i ten dał mu wiele swej mocy. Zresztą Sauron znał śrdóziemie wiele lepiej niż Gandalf i zapewne lepiej wiedział, jak kozystac z mocy. Nie zapominajmy też mocy pierscienia.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#195 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 11.04.2006 - |18:32|

Sgadzam się. Gandalf był Majarem, równym Balrogom, majarom Morgotha. Był tez starżnikiem tejmengo ognia. Był jedynym z dróżyny, który mógł stanąc w szranki z Balrogiem z Morii. Choć tamtego pokonał sam przypąłcic za to życiem. Do śródziemia został ponownie przesłany tylko by do kończyc swgo dzieła. Sauron był także Majarem, lecz pierwszym z Morgothowych sługów i ten dał mu wiele swej mocy. Zresztą Sauron znał śrdóziemie wiele lepiej niż Gandalf i zapewne lepiej wiedział, jak kozystac z mocy. Nie zapominajmy też mocy pierscienia.

Co do pierścienia i jego mocy to wydaje mi sie że to Sauron "wlał" w niego swoją moc (a przynajmniej jej czesc) po to aby kontrolować pozostałe swiecidełka. Jego moc została podzielona, tak wiec pierscień sam w sobie mocy mu nie dodał, choć z drugiej strony dał mu swoistą nieśmiertelnosc - dopóki pierścień istnieje Sauron istanieje także.
  • 0

#196 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 11.04.2006 - |18:37|

Co do pierścienia i jego mocy to wydaje mi sie że to Sauron "wlał" w niego swoją moc (a przynajmniej jej czesc) po to aby kontrolować pozostałe swiecidełka. Jego moc została podzielona, tak wiec pierscień sam w sobie mocy mu nie dodał, choć z drugiej strony dał mu swoistą nieśmiertelnosc - dopóki pierścień istnieje Sauron istanieje także.

Czyli wraz z stworzeniem pierścienia utracił przywilej nieśmiertelności (wszak majarowie byli nieśmiertelni), w przypadku jego zniszczenia. Czyżby dla wladzy nad innymi zrezygnowal z tego przywileju, a może w swej zuchwałości nigdzy nie spodziewał się, ze pierśień utraci.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#197 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 11.04.2006 - |18:54|

Czyli wraz z stworzeniem pierścienia utracił przywilej nieśmiertelności (wszak majarowie byli nieśmiertelni), w przypadku jego zniszczenia. Czyżby dla wladzy nad innymi zrezygnowal z tego przywileju, a może w swej zuchwałości nigdzy nie spodziewał się, ze pierśień utraci.

Wydaje mi się, że raczej to drugie. Nie spodziewał się przegranej. Pomimo utraty formy cielesnej, nadal miał wielkie możliwości, ale jednocześnie strach, że nie odnajdzie pierścienia. Cały Władca pierścieni opowiada właśnie o tej wojnie o pierścień. Sauron rośnie w siłę i wie, że pierścień do niego wróci. 'Pierścień chce wrócić do Pana'. I tak faktycznie się dzieje. Pierścień zniewala kolejnych jego właścicieli, aż do pewnego momentu, gdy staje mu na drodze dość długo oporny Frodo. Ale i tu nie daje za wygraną. Sauron i pierścień stają się jakby dwoma awatarami jednej postaci - Morgotha. Gdy się połączą władza będzie nieograniczona.

Olorin, witaj mój bracie, najmądrzejszy wśród Mędrców. :)

Użytkownik Arwen edytował ten post 11.04.2006 - |18:56|

  • 0

#198 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 11.04.2006 - |20:46|

Czyli wraz z stworzeniem pierścienia utracił przywilej nieśmiertelności (wszak majarowie byli nieśmiertelni), w przypadku jego zniszczenia. Czyżby dla wladzy nad innymi zrezygnowal z tego przywileju, a może w swej zuchwałości nigdzy nie spodziewał się, ze pierśień utraci.

Masz oczywiście racje, to moja wiedza wymaga lekkiego odswierzenia (zabieram sie ponownie za silmarilion :] ) Majawowie istotnie byli nieśmiertelni.
Wydaje mi sie ze on istotnie jest rządny władzy, on pragnie tego ponad wyszsto nawet ponad życie wieczne, Sauron to niewątpliwie bardzo ciekawa postać i tak jak twierdzi Arwen "Sauron i pierścień stają się jakby dwoma awatarami jednej postaci - Morgotha" - Sauronowi w pędzie do władzy mogł dorównać jedynie "mistrz" Melkor (a właściwie to Morgoth ;) ). On także trwonił swoją potęge w imie chęci rządzenia.
  • 0

#199 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 11.04.2006 - |21:54|

Masz oczywiście racje, to moja wiedza wymaga lekkiego odswierzenia (zabieram sie ponownie za silmarilion :] ) Majawowie istotnie byli nieśmiertelni.
Wydaje mi sie ze on istotnie jest rządny władzy, on pragnie tego ponad wyszsto nawet ponad życie wieczne, Sauron to niewątpliwie bardzo ciekawa postać i tak jak twierdzi Arwen "Sauron i pierścień stają się jakby dwoma awatarami jednej postaci - Morgotha" - Sauronowi w pędzie do władzy mogł dorównać jedynie "mistrz" Melkor (a właściwie to Morgoth ;) ). On także trwonił swoją potęge w imie chęci rządzenia.

Chyba faktycznie czas powrócić do lektury. ;) Tolkien, a raczej jego dzieła, mają to do siebie że ich ogrom i szczegółowość stworzonego świata prowadzi do zapominania niektórych szczegółów. Zapomnienie jednego szczegółu natomiast prowadzi do nie kojarzenia niektórych faktów i w ten sposób powstaje zamknięte koło. Zamierzam odświeżyć wiedzę by móc swobodnie porozmawiać.
Zło samo w sobie nie ma szansy przetrwania, ponieważ jest błędem ewolucji. A taki błąd ostatecznie eliminuje sam siebie. Tak też się stało w przypadku Melkora jak również Saurona. Ot dlaczego dobro ostatecznie odnosi zwycięstwo.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych