Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ewolucja Goa'uldów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
294 odpowiedzi w tym temacie

#181 Kirkor

Kirkor

    Kapral

  • Użytkownik
  • 184 postów
  • MiastoGdansk

Napisano 29.09.2003 - |13:14|

Co do jednego sie nie moge zgodzic. Pradawni nie mogli sie raczej rozminac z Gauldani. Przykladem jest biblioteka Pradawnych. Jest ona zabespieczona przed Gauldani. Przeciesz nosciel nie moze pozyskac jej wiedzy. Gdyby Pradawni odeszli przed pojawieniem sie Gauldow to by nie zabespieczali swojej wiedzy przed istotami ktore nie istnieja.
  • 0

#182 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 11.11.2003 - |16:10|

Gdyby Pradawni odeszli przed pojawieniem sie Gauldow to by nie zabespieczali swojej wiedzy przed istotami ktore nie istnieja.


Niewątpliwie jest coś w tym stwierdzeniu, ale może pradawni zabezpieczyli tą wiedzę przed wszystkimi i tylko ludzie mają do niej dostęp.

A tym twierdzeniem że guldowie i Pradawni się minęli może świadczyć tez to ze nawet Anubis potrafi niewiele z ich technologii, a raczej skupia się na obsłudze urządzeń przez nich zbudowanych

Raczej nie tamta zaraza wybiła większość z nich , a pozostałych zmusiłą do przejścia w acendacje . Tamta pradawna najpewniej zamarzłą dużo wcześniej i po prostu to na co chorowała to mogłą być "miejscowa odmiana grypy " . A jak sami wiemy to i grypa może zabijać


Co do jednego nie mamy pewności – czy choroba która zabiła pradawną byłą zarazą na którą wymarli, czy było to inne pospolite choróbsko (np.: shiperstwo które opanowało Tokusia :D )
Więc tak do końca nie możemy być pewni z czego guldzik wyleczył Jacka.

I jeszcze jedno mnie zastanawia czemu nie spróbowano wszczepić guldzika pradawnej, może się nie da – może fizjologia pradawnych odrzuca guldzików (wiemy że są rasy których te paskudne wężyki się nie czepiają), może dlatego wykorzystywali Umasów jako nosicieli ( zresztą mógł to być pewien eksperyment pradawnych)

Mnie zastanawia jedno – jeżeli gudzik nie mógł wziąść za nosiciela pradawnego to czy po wszczepieniu symbiontowi naqdah było to możliwe. Bo jeżeli tak to możemy mieć odpowiedz na wiele pytań – RA i Hatro – pierwsze symbioty z naqadah w swoim krwiobiegu, przejmują ciała pradawnych, spieprzają gzie pieprz rośnie. Zostawiają za sobą kolonie badawczą, na której pradawni eksperymentowali z Unasami. Pradawnych dopada plaga, Unasi się wyzwalają, ci z guldzikami rozwija się powiedzmy przez 5000 lat dochodzą do technologii – i zaczynają podbijać innych. Jednak bez sarkofagu itp. Ich cywilizacja powili upada i zanika – na placu boju pozostają jednania Ra i Zator. Ra trafia na ziemie …. reszta jest już znana

Użytkownik rexus edytował ten post 11.11.2003 - |16:11|

  • 0

#183 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 11.11.2003 - |16:27|

I jeszcze jedno mnie zastanawia czemu nie spróbowano wszczepić guldzika pradawnej, może się nie da – może fizjologia pradawnych odrzuca guldzików (wiemy że są rasy których te paskudne wężyki się nie czepiają)

A może poprostu niezdązyli jej dowieść do SGC , zdaje mi się że zmarło się jeszcze pradawnej na biegunie .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#184 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 11.11.2003 - |16:40|

A może poprostu niezdązyli jej dowieść do SGC , zdaje mi się że zmarło się jeszcze pradawnej na biegunie .

To źle ci się zdaje, lub nie pamiętasz odcinka.

Pradawna żyła w SGC dłuższa chwilkę - a Jonas siedział cały czas przy niej (swoją droga chyba się w niej zabujał :D). Tylko nie mówcie że było to za krótko żeby dogadać się z Tok'ra, co w to nie uwierzę.

Coś chyba jest w fizjologii pradawnych co odrzuca symbiota
  • 0

#185 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 11.11.2003 - |16:43|

Coś chyba jest w fizjologii pradawnych co odrzuca symbiota

Niekoniecznie , to że niepróbowano , nieoznacze że symbiot bedzie odrzucony - a przynajmniej ciało bedzie się bronić przed obcym ciałem .

To źle ci się zdaje, lub nie pamiętasz odcinka.

Dlatego napisałem że zdaje mi się - zgadza sę niepamientałem dokładnie .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#186 Lukpo

Lukpo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 20.04.2004 - |21:04|

Mam jedno pytanko jak to możliwe że, symbiont żyje z Jaffa w symbiozie ?
  • 0

#187 300FraYda

300FraYda

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 92 postów
  • MiastoKrAkÓw

Napisano 20.04.2004 - |21:33|

O ile mi wiadomo symbionty Jaffa są niedojrzałe i nie mogą być wszczepiane gdyż grozi to śmiercią zarówno symbionta jak i nosiciela. Jaffa ma specjalną "kieszeń" która oddziela wnętrzności Jaffa od symbionta, jednocześnie nie istnieje miedzy nimi żadne połączenie więc symbiont nie może przejąć nad nim władzy. Myślę że u Jaffa sybiont pozostaje w uśpieniu do czasu aż osiągnie dojrzałość i będzie gotów do wsczepienia, wówczas pokorny Jaffa dostaje nowego "JUNIORA" do noszenia, jednak zastanawia mnie jedno.

1. Jak to możliwe że jesli między Jaffa a Symbiontem nie ma połączeń to w jaki sposób wężyk zastępuje system odpornościowy i ma moc leczenia obrażeń żołnierzy Jaffa.
  • 0
^>> Chroń mnie Boże od przyjaciół, bo z wrogami sam sobie poradze << ^

<<<<Jeśli Szukasz Mnie Na eMule>>>>

#188 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 20.04.2004 - |21:47|

1. Jak to możliwe że jesli między Jaffa a Symbiontem nie ma połączeń to w jaki sposób wężyk zastępuje system odpornościowy i ma moc leczenia obrażeń żołnierzy Jaffa.

Niema wyrażnego połączenia mentalnego. Symbiot nie tylko wzmacnia (zastępuje ) system odpornościowy , ale też zwieksza możliwości fizyczne Jaffa (czyli szybkość , zreczność i siłę) .
Dokładnie nie wiadomo dlaczego tak jest , ale prawdopodobnie symbiot bedać w kieszeni Jaffa , przygotowuje się do pużniejszej roli . A że ma doskonały system imunologiczny,po cześci traktuje ciało Jaffa jak swoje , przy okazji ucząc się jak pużniej utrzymywać się w lepszej kondycji.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#189 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 20.04.2004 - |22:09|

A czy nie jest tak, że symbiont ma za mało dojrzały układ nerwowy, by całkowicie sprząć się z Jaffa? Jednak dochodzi do jakiegoś połączenia - kontakt kochanki Tealcka i jego samego z symbiontem. Każde usunięcie symbionta z Jaffa, osłabia wojownika, nie może on w nieskończoność dostawać nowego symbionta.
Jednak połączenie jest na tyle silne, że niższe funkcje symbionta wpływają na nosiciela, regenaracja, szybkość, odporność na trucizny ...

gulus
  • 0

#190 Toht

Toht

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 23.04.2004 - |09:19|

Czy mogę się wtrącić do tej uczonej dysputy??? ;) Moim skromnym zdaniem pradawni nie mieli nic wspólnego z tymi gadami (ewolucja etc.) Sytuacja z jaffa wygląda analogicznie do wymiany gazowej... <_<

Użytkownik Toht edytował ten post 23.04.2004 - |09:20|

  • 0

#191 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 23.04.2004 - |13:08|

Sytuacja z jaffa wygląda analogicznie do wymiany gazowej... <_<

Czyli, że Jaffa przemieszczają się samoistnie z miejsca gdzie jest ich więcej, do miejsca, gdzie jest ich mniej?

gulus
  • 0

#192 Thomass

Thomass

    Plutonowy

  • VIP
  • 424 postów
  • MiastoKraków

Napisano 23.04.2004 - |13:37|

Sadze ze Toht-owi chodzilo o to że symbiont wytwarza substancje chemicze ktore wchlania Jaffa dzieki czemu staje sie odporny na chorubska trucizny etc...
Nie zapominajmy ze symbiont tez musi sie jakos odzywiac! Wg. mnie miedzy jaffa i juniorem dochodzi non-stop do dyfuzji zwiazkow chemicznych...
Qrcze ale to madrze brzmi... :P
  • 0
Nienawidze poniedzałku...

#193 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 23.04.2004 - |13:54|

Ale pozostaje problem barier krew larwy-tkanka larwy-tkanka Jaffa-krew Jaffa. Dla mnie, pod względem fizilogii, prostszym rozwiązaniem byłoby, mniejsze lub większe, przejęcie przez larwę kontroli nad układami dokrewnymi Jaffa i produkowanie odpowiednich substancji bezpośrednio do krwioobiegu Jaffa.

gulus
  • 0

#194 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 23.04.2004 - |15:57|

Ale pozostaje problem barier krew larwy-tkanka larwy-tkanka Jaffa-krew Jaffa. Dla mnie, pod względem fizilogii, prostszym rozwiązaniem byłoby, mniejsze lub większe, przejęcie przez larwę kontroli nad układami dokrewnymi Jaffa i produkowanie odpowiednich substancji bezpośrednio do krwioobiegu Jaffa.

Zgadza się . Młoda larwa mogła by się podłączać do układu krwionośnego ( a jak pamiętam to jama brzucha jest wysoce ukrwiona) . Do tego pasuje też historja o szybkiej śmierci w razie wyjęcia symbiota (mimo że nie widać wyrażnych połączeń ).
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#195 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 23.04.2004 - |18:01|

To też nie jest takie proste. Jak się temu bliżej przyjrzeć, to wychodzi w sumie na to, że dwa organizmy, żyjące tak "blisko", nie miałyby prawa przeżyć bez siebie.

gulus
  • 0

#196 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 24.04.2004 - |13:09|

Jedno jest pewne - połączenie pomiedzy Larwą a Jaffa jest . Wiadomo to po obejżeniu [3x08] - Demons . Jest tam informacja że Larwa dostarczałą T`ealcowi tlen w wodzie (pobierała go z wody ) i w ten sposub pozwoliło mu to przeżyć.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#197 Toht

Toht

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 27.04.2004 - |09:07|

To znowu ja .Jeżeli mogę się wtrącić rzecz jasna... :lol:
Moim zdaniem hipoteza Gulusa jest niezbyt trafna .

,,Ale pozostaje problem barier krew larwy-tkanka larwy-tkanka Jaffa-krew Jaffa. Dla mnie, pod względem fizilogii, prostszym rozwiązaniem byłoby, mniejsze lub większe, przejęcie przez larwę kontroli nad układami dokrewnymi Jaffa i produkowanie odpowiednich substancji bezpośrednio do krwioobiegu Jaffa.,,

Larwa nie musi łączyć się z Jaffa a nawed nie może .Byłoby to bardziej szkodliwe
niż pomocne. Koniec końcem nie chodzi przecierz o to aby siedzieć sobie w spokoju w Jaffa ,no nie? ^_^
  • 0

#198 Thomass

Thomass

    Plutonowy

  • VIP
  • 424 postów
  • MiastoKraków

Napisano 27.04.2004 - |11:22|

Nie rozumiem dlaczego sie upieracie ze symbiont musi miec bezposrednie polaczenie z Jaffa? Substancje chemiczne bezproblemu moga przeciez przenikac przez skore a co dopiero przez blone sluzowa ktora jak mniemam jest wyscielona kieszen Jaffa!

----------------------
Thomass zamyslony...
  • 0
Nienawidze poniedzałku...

#199 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 27.04.2004 - |13:10|

Bliżej zastanawiając się nad układem Jaffa - larwa ( nosiciel - Goauld), wychodzi, że tylko ścisłe, bezpośrednia łaczność ma jako taki sens. Na drodze osmozy poprzez skórę i błonę śluzową mogą przeniknąć niektóre gazy, ale tylko pod warunkiem różnicy stężeń po obu stronach bariery. A w jaki sposób wytłumaczyć szybsze leczenie ran? Najczęściej wymaga to dostarczenia w okolice zranienia makrofagów i innych elementów morfotycznych krwi oraz innych substancji jak na przykład fibrynogen. Zraniony, niedotleniony nosiciel nie jest w stanie sam ich wyprodukować w odpowiednich ilościach, musi je otrzymać od symbionta, a te substancje nie przenikną drogą osmozy bo są za duże i musiałby przenikać wbrew gradientowi stężeń. Podobnie miałaby się sytuacja z leczeniem chorób, unieszkodliwianiem toksyn, dostarczaniem tlenu.
Wedle mojej wiedzy, przyznaję - szczątkowej, z zakresu fizjologii i biochemii bez bezpośredniej łączności krwioobiegów oraz połaczenia nerwowego, trudno jest wytłumaczyć dobroczynne współdziałanie nosiciel-symbiont.
Niestety przykłady pozytywnego, prawie bezproblemowego usuwania symbionta świadczyć mogą przeciwko dogłebnemu połączeniu.

gulus
  • 0

#200 Toht

Toht

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 27.04.2004 - |13:28|

Chyba tylko Thomass mnie rozumie... -_-
Połączenie na drodze komórkowej jest dla larwy czymś fatalnym!
Uziemia go i nie daje doś czasu na życie ...Marne 200 lat?! Który wężyk byłby zadowolony??? :angry: A gdyby chciał zmienić nosiciela to zostaje mu oderwać się siłą z znacznym przeciekiem...Dodatkowo jaffa nie byłby do wielokrotnego wykorzystania... <_<
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych