A może jest NIM, kolesiem o którym mówił Henry ?
Tu możecie pisać o tym co myślicie w tej sprawie ...
P.S: Jeżeli taki temat już istnieje przepraszam, aczkolwiek szukałem i nie zauważyłem.
Użytkownik Sawyer88 edytował ten post 03.05.2006 - |17:58|
Napisano 03.05.2006 - |17:50|
Użytkownik Sawyer88 edytował ten post 03.05.2006 - |17:58|
Napisano 03.05.2006 - |18:03|
ten wątek jest już omawiany w innych tematach na wyrywki...Może robię się przewrażliwiony, ale zdaje mi się, że ojciec Jacka ma jakiś związek z Dharmą ...
A może jest NIM, kolesiem o którym mówił Henry ?
Tu możecie pisać o tym co myślicie w tej sprawie ...
P.S: Jeżeli taki temat już istnieje przepraszam, aczkolwiek szukałem i nie zauważyłem.
Napisano 03.05.2006 - |18:08|
ten wątek jest już omawiany w innych tematach na wyrywki...
jeśli chodzi o moje zdanie to wg. mnie nie może nim być bo już nie żyje... :/
Napisano 03.05.2006 - |18:22|
Użytkownik Sawyer88 edytował ten post 03.05.2006 - |18:24|
Napisano 03.05.2006 - |20:11|
Napisano 03.05.2006 - |20:15|
Napisano 03.05.2006 - |21:34|
Napisano 04.05.2006 - |13:05|
To ja może powiem tak: Pamiętacie co Sawyer powiedział w którymś tam odc. do Jacka?Czy ojciec jacka może mieć coś wspólnego z dharmą??hmmm....czy ja wiem,
-nieżyje
-był zwykłym chrurgiem
-jack rozpoznał zwłoki swojego ojca podczas identyfikacji zwłok.
przecież nie udawał że nie żyje to musiałoby być bardzo trudne.
A jeżeli żyje,to musi mieć coś wspólnego z dharmą,bo tam się dzieją dziwne rzeczy,być może dharma wpływała na każdego z bohaterów aby znaleźli się w tym samolocie??więc bliski każdego z bohaterów mógłby być z dharmy,ale to by oznaczało że to wszytko to jedna wielka gra,a może lostowicze są celem badań,dharmy,np.para-czy psycho społecznych??
Napisano 04.05.2006 - |13:19|
Jack zidentyfikował ciało ojca w kostnicy. To chyba przesądza sprawę.To ja może powiem tak: Pamiętacie co Sawyer powiedział w którymś tam odc. do Jacka?
Powiedział Jackowi, że przy barze obok niego siedział pewnien mężczyzna, który był lekarzem. I ten facet powiedział Sawyerowi, że przyszedł zawrócić swojego syna, ale nie ma mu odwagi o wszystkim powiedzieć...
Wtedy Jack miał łzy w oczach. I Sawyer powiedział mu o tym incydencie chyba w tym samym odc, w którym doktorek widział swojego ojca w dżungli.
Także myślę i jestem nawet pewna w 100% że ojciec Jacka żyje. I że miał coś wspólnego z Dharmą i Innymi, a przynajmniej wiedział o Dharmie, Othersach i 815, bo po co miałby mu coś powiedzieć, tyle, że nie miał odwagi?
Napisano 04.05.2006 - |14:12|
Użytkownik Dooku edytował ten post 04.05.2006 - |14:13|
Napisano 04.05.2006 - |15:16|
To nie było by bardzo trudne ale poprostu wogóle niemożliwe.przecież nie udawał że nie żyje to musiałoby być bardzo trudne.
Napisano 04.05.2006 - |21:40|
Jack zidentyfikował ciało ojca w kostnicy. To chyba przesądza sprawę.
Użytkownik BzyK_S edytował ten post 04.05.2006 - |21:40|
Napisano 04.05.2006 - |21:58|
Napisano 04.05.2006 - |22:05|
Napisano 05.05.2006 - |09:05|
Napisano 05.05.2006 - |12:50|
WłaśnieMoże on nigdy nie umarł, może to była jedna wielka mistyfikacja, a to że pił i dlatego nie może być szefem Dharmy to jakoś do mnie nie trafia.
Użytkownik sis_detoola edytował ten post 05.05.2006 - |13:21|
Napisano 05.05.2006 - |13:14|
Równie dobrze można przeprowadzić dowód, że szefem Dharmy jest Sawyer, Kate lub Mr. Cooper. kazdy z tych dowodów będzie tak samo łatwy i trudny do obalenia, gdyż każdy z nich zasadzaę będzie na wierze w jego prawdziwośc, a nie na konkretnych przesłankach.Właśnie
. Mimo, że ojciec Jacka był uzależniony od alkoholu, to wcale nie znaczy, że nie może być członkiem lub szefem Dharmy. Przecież to, że pił niczego nie wyklucza :>.
***
Jack zidentyfikował ciało ojca w kostnicy. To chyba przesądza sprawę
...
Ojciec Jacka może żyć. Jeśli założymy, że Dharma jest wszechpotężna, to co za problem sfingować, bądź wynająć kostnicę.
---
Jestem zaPrzecież dla Dharmy to nie problem, żeby przekupić/wynająć kostnicę. :>
Napisano 05.05.2006 - |16:14|
Napisano 05.05.2006 - |23:34|
Jako, że ojciec Jacka był bardzo dobrym lekarzem na pewno przydałby sie Dharmie. Wydaje mi się więc, że był w Dharmie , tylko ze kiedy zaczał pić to został odsunięty od projektu. A żeby nie zawieść JEGO, kogoś kto podobno nie potrafi wybaczać tak to ukartował żeby jego syn - równie utalentowany lekarz poleciał lotem 815 i tym samym trafił na wyspę.
Taka moja mała teoryjka.
Pozdrawiam
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych