Skocz do zawartości

Zdjęcie

McKay vs. Carter


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Jak ich oceniacie ? (29 użytkowników oddało głos)

McKay

  1. 6 (20 głosów [76.92%])

    Procent z głosów: 76.92%

  2. 5 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  5. 2 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Carter

  1. 6 (9 głosów [34.62%])

    Procent z głosów: 34.62%

  2. 5 (12 głosów [46.15%])

    Procent z głosów: 46.15%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (3 głosów [11.54%])

    Procent z głosów: 11.54%

  5. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 Lord Yu

Lord Yu

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 29 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 31.10.2005 - |14:30|

Ciekawa myśl mnie naszła... Kto tu właściwie jest najwybitniejszym naukowcem?

Pomyślmy nad tym sobie :D Carter siedzi w programie prawie od początku, jest dosyć obrotną istotą, była w stanie naprawić niemal wszystko, z Wrotami wyczyniała cuda-niewidy, wysadziła w powietrze słońce, udoskonaliła ziemski DHD, naprawiła samoróbkę ZPM zrobioną przez O'Neilla (chociaż to się nie liczy, bo wtedy była podwojona :D)... Co jeszcze? Ma fajne nogi :D Ale generalnie zdarza jej się czasem mylić, jak to każdemu.

Natomiast Rodney... Heh, co z tego, że Carter wysadziła słońce, on rozwalił 5/6 układu słonecznego :D :D :D :clap: :clap: :clap: O technologii Lantian wie prawie wszystko, ze sprzętem na Atlantisie robi zadziwiające rzeczy (choć często musi mu pomagać Zelenka - BTW mój ulubieniec :D). Na dzień dobry buduje bomby atomowe, a przy okazji ma boski charakter :D

No więc... które z nich jest lepszym specjalistą od Wrót, które lepiej sprawdza się w warunkach polowych, które szybciej kojarzy i generalnie jest bystrzejsze, które z nich wybralibyście do najważniejszej misji w dziejach Galaktyki? Jak dla mnie to dość trudny wybór :)

Użytkownik biku1 edytował ten post 07.09.2009 - |17:51|

  • 0
Star Wars Mastermind

"SW fans are among the most negative, doom-saying whiners I've ever encountered. Count on SW fans to take one statement and turn it into either a lie or a proclamation of disaster"
-- Randy Stradley

#2 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 31.10.2005 - |15:29|

Ja optuje za Carter. Pomijając fakt, ze jest kobietą (nie jestem przeciwnikiem kobiet) to ma większe obycie w polu, większe doświadczenie i potrafi być bardziej oryginalna w swoich pomysłach. A pozatym ma pewne zdolności wynikające z posiadania symbiontu Tok'ra.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#3 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 31.10.2005 - |22:33|

A mnie sie wydaje ze wiedzy to Carter nie przybylo od symbionta :-D
Bardziej przekonujacy wydaje sie mi byc McKay...
Carter jest dla mnie niestety glupawym klocem. Potrafi ciagle mowic ze cos jest "dziwne" i nie wiele wiecej. I czym dluzej ja ogladam w serialu, tym bardziej, obawiam sie, utwierdzam przy tym pogladzie....

update:

właśnie wyczytałem że chyba "za karę" - za to co napisalem powyzej bede sie musial w przyszlym roku mordowac z Tapping nie tylko w SG1 sezon 10, ale i w Atlantis sezon 3.
Złośliwość losu?

Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 02.11.2005 - |04:24|

  • 0
Dołączona grafika

#4 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 02.11.2005 - |03:39|

McKay jest chyba bardziej utalentowany ale trudniej się z nim współpracuje. Z Carter można normalnie pogadać, McKaya trzeba by chwalić, pochlebiać mu i mieć na względzie,że moze własnie wysadza pół galaktyki. Niemniej w parze z Zelenką, chyba by więcej zdziałali niż Carter, więc stawiam na obu panów.

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#5 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 02.11.2005 - |20:55|

McKay jest chyba bardziej utalentowany ale trudniej się z nim współpracuje. Z Carter można normalnie pogadać, McKaya trzeba by chwalić, pochlebiać mu i mieć na względzie,że moze własnie wysadza pół galaktyki. Niemniej w parze z Zelenką, chyba by więcej zdziałali niż Carter, więc stawiam na obu panów.


Razem to i owszem. Są niezłą parą (bez skojarzeń :D ). Ale patrząc na Carter - w duecie z Danielem - też wymiatają. ale osobno to już inna sprawa. Biorąc całokształt sytuacji nadal optuję za Carter.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#6 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 02.11.2005 - |21:29|

Wybieram Carter .
A dlaczego , można by się zpytać .
Dlatego że Carter jest w programie od samego jego poczatku (co prawda , mozna spokojnie stwierdzić że McKay pojawiłsie niewiele pużniej , ale cały ten czas poświęcił w Strefie 51 na zapoznawanie się z technologią . ). Carter nie miałą takiej możliwości przez długi czas i pracował tylko na tym co było pod bokiem .
Dodatkowo , Carter pracuje sama , natomiast w przypadku Rodneya , spory kawałek roboty odwala Zelenka , który ma (wedłóg mnie ) taką samą wiedze jak Rodney , ale zachowuje się normalniej i nie ma wywalonych w kosmos pomysłów .


Na dzień dobry buduje bomby atomowe, a przy okazji ma boski charakter biggrin.gif

A to jakiś większy problem ?? Z odpowiednimi materiałami wiekszosc z nas jest wstanie zbudować taki ładunek .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#7 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 03.11.2005 - |08:26|

w SG-1 kiedy Carter sprzeczała się parę razy z McKay'em miała zawszę rację(albo przynajmniej w 90%) to moim zdaniem silnie przemawia za jej wyższościa na polu naukowym nad McKay'em;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#8 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 03.11.2005 - |13:48|

w SG-1 kiedy Carter sprzeczała się parę razy z McKay'em miała zawszę rację(albo przynajmniej w 90%) to moim zdaniem silnie przemawia za jej wyższościa na polu naukowym nad McKay'em;

...albo przemawia jedynie za tym, ze Carter jako czlonek SG1 byla _zawsze_ pokazywana przez autorow filmu w pozytywnym swietle. Bo coz na krytyke by powiedzieli jej fani? A przeciez nie raz pokazala ze jest skonczonym durniem, jak w odcinku z Repli-Carter, gdy ta druga przylatuje do SGC....
  • 0
Dołączona grafika

#9 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 04.11.2005 - |07:43|

no cóż rozmawiamy o dwójce bohaterów serialu, więc musimy opierać się na tym co pokazano w serialu, a nie spekulować o intencjach scenarzystów :P ;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#10 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 04.11.2005 - |08:50|

no cóż rozmawiamy o dwójce bohaterów serialu, więc musimy opierać się na tym co pokazano w serialu, a nie spekulować o intencjach scenarzystów :P ;

Ok: wiec po tym numerze jak Carter sciagnela RepliCarter do SGC i narazila na totalna destrukcje cala galaktyke powinna byc wylana z roboty na amen. A co sie stalo? Uslyszala "to nie twoja wina...". Po czyms takim szkoda w ogole gadac.
Ja mam jej juz dosyc. Niech sie zajmie swoja corka zamiast psuc serial :>
  • 0
Dołączona grafika

#11 qub

qub

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 04.11.2005 - |11:12|

McKay, bo jest dużo barwniejszą postacią. Zauważ że w czasie gdy Carter sprzeczała się z McKay, o Atlantis jeszcze nikt nie myślał. Więc Rodney nie mógł mieć racji bo jak by to wyglądało że osobnik wystepujący sporadycznie wie więcej niż osławiona Carter.
  • 0

#12 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 05.11.2005 - |17:39|

no dobra zawaliła z RepliCarter(ja osobiście wolałbym ją nazawać Carter II :P ), ale Rodney nawalił więcej niż 1 raz; po drugie obojętnie, czy wtedy McKay miał czy nie miał więkdzej roli w świecie SG; W SERIALU ZAZWYCZAJ POKAZYWALI JAK NAWALAŁ(sorry za wrzask poniosło mnie :P );
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#13 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 06.11.2005 - |08:32|

W SERIALU ZAZWYCZAJ POKAZYWALI JAK NAWALAŁ

Pokazywali nieobiektywnie :afro:
...i pewnie musieli tak pokazywac, bo inaczej wszyscy by pytali dlaczego tego goscia nie ma w zespole SG1. A tak, mieli uzasadnienie - bo Carter to jest lepsza...
  • 0
Dołączona grafika

#14 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 06.11.2005 - |16:15|

no cóż nic nie poradzę, że jestem fanatykiem Carter i argumenty "pokazywali nieobiektywnie" nie trafiają mi do przekonania B) ; BTW skoro Rodney jest taki wspaniały, dlaczego prace nad SG przed wznowieniem podróży w 1. sezonie prowadziła Carter, a nie on?(robił wtedy już chyba w Area 51<-moje przypuszczenie);

Użytkownik inwe edytował ten post 06.11.2005 - |16:18|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#15 Dragonspirit

Dragonspirit

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 06.11.2005 - |19:56|

Carter, Carter i jeszcze raz Carter. Rodney sam przyznał, że jest lepsza to taz. Dwa ma większe doświadczenie i o wiele większe obycie z misjami polowymi. Nie jest takim strachajłem jak Mckay i nie bedzie podskakiwac na kazdy wybuch na polu walki. Do tego jest przepiękną kobietą i jej obecność znacznie podnosi morale :)
  • 0

#16 qub

qub

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 07.11.2005 - |20:48|

Co "obycie z misjami polowymi" ma do bycia lepszym naukowcem ?
  • 0

#17 Dragonspirit

Dragonspirit

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 07.11.2005 - |22:31|

Bo pytanie brzmiało komu byś chciał powierzyć najważniejszą misję w galaktyce, i wydaje mi się że to ma spory wpływ na powyższe, nie na samo bycie lepszym naukowcem - na zachowanie zimnej krwi w trudnych warunkach.
  • 0

#18 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 07.11.2005 - |22:49|

BTW skoro Rodney jest taki wspaniały, dlaczego prace nad SG przed wznowieniem podróży w 1. sezonie prowadziła Carter, a nie on?

Bo tak sobie wymyślili podli scenarzyści. O! :afro:
  • 0
Dołączona grafika

#19 Abyss

Abyss

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 10.01.2006 - |13:45|

Carter!!!!!!

Zdecydowanie!!!!!!!

Przede wszystkim ma wiedze,którą potrafi dobrze wykorzystać i do tego nie jest taka
zapatrzona w Siebie jak McKay!!!

Chociaż muszę przyznać ,że taki charakter człowieka ,jaki ma McKay
bardzo urozmaica ten serial i daje duże pole manewru!!!!

Użytkownik Abyss edytował ten post 10.01.2006 - |13:46|

  • 0

... AND THEY HAVE A PLAN ...


#20 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 10.01.2006 - |14:52|

Temat jest ciągle aktualny jak widzę. Po kilku seriach SG1 i SGA chyba jednak jestem zmuszony przyznać, że mimo wysiłków McKaya, to jeszcze mu brakuje do tego, co osiągnęła Sam na polu walki i doświadczeń z nowymi technologiami. :D
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych