Skocz do zawartości

Zdjęcie

Niekonsekwencje między SG-1 a SGA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 Muoteck

Muoteck

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 04.09.2005 - |17:33|

Tak mi to przyszło na myśl po niedawnym maratonie zaległych 6-7-8 sezonów SG-1... Otóż o ile aktorzy grający wiele ról są na porządku dziennym, to parę rzeczy jednak mi nie pasuje...

Na początek - odcinek Duet z SGA. McKay z osobowością pani żołnierz (nazwiska nie pomnę) w głowie - jego ciało zaczęło się załamywać, bo 2 osoby w ciele jednym nie mogą itd. Tymczasem w SG-1 Lifeboat Daniel i jeden z rozbitków mieli w głowach po 12 (!) różnych tożsamości i nic złego im się (fizycznie) z tego powodu nie działo.

2. - Skoczek. W SGA widzieliśmy jak z powodzeniem strącony został z jakiejś (pożal się Boże) armaty. Tymczasem w SG-1 wytrzymuje dość znaczny ostrzał Gliderów i ciągły ogień z kilkunastu staffów (8x20). Co jak co, ale zmasowany ostrzał staffami ma raczej większąmoc niż rozpryskowy pocisk z armaty zbudowanej ze złomu...

Jak ktoś coś jeszcze zauważył niech da znać ;)
  • 0
Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.

#2 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 21.09.2005 - |00:34|

Na początek - odcinek Duel z SGA. McKay z osobowością pani żołnierz (nazwiska nie pomnę) w głowie - jego ciało zaczęło się załamywać, bo 2 osoby w ciele jednym nie mogą itd. Tymczasem w SG-1 Lifeboat Daniel i jeden z rozbitków mieli w głowach po 12 (!) różnych tożsamości i nic złego im się (fizycznie) z tego powodu nie działo.

View Post

Co do pierwszej uwagi - zgoda. Co do skoczka, tu juz ktos o tym pisal... zaawansowane technologie po prostu nie maja widac zabezpieczen przed tak prymitywna bronia jak armata. Maja zabezpieczenia przeciw broni energetycznej. Tak to rozumiem...
  • 0
Dołączona grafika

#3 gzeho_p

gzeho_p

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 57 postów
  • MiastoGłogowiany

Napisano 21.09.2005 - |11:39|

Co do lifeboat:
Daniel przecierz też miał jakieś problemy z tym że w jego ciele było 12 osób, chyba była mowa o tym że w końcu mogą go zniszczć te inne osobowości, no i też mieli jakieś poważne problemy zdrowotne, była chyba mowa o jakimś załamaniu w każdym bądź razie cały czas byli na lekach przeciwbólowaych.

Użytkownik gzeho_p edytował ten post 21.09.2005 - |11:43|

  • 0

#4 Kikucik

Kikucik

    Szeregowy

  • Email
  • 28 postów
  • MiastoOd Ancientów

Napisano 21.09.2005 - |20:23|

Myślę, że niekonsekwencją (i to DUŻĄ) jest niekonsekwencja czasowa. Atlantis ma tylko 10 tysięcy lat? Na początku serialu widzimy 5-10 milionów lat temu, ta odkopana Pradawna miała kilka milionów lat, to skąd się wzięło 10 tysięcy lat?

Na początku, jak oglądałem serial, to wydawało mi się, że rasa Pradawnych będzie bardzo bystra, tajemnicza i w ogóle super, ale niestety tak nie było. Już po obejrzeniu 1x15 byłem nimi rozczarowany. A niedawno obejrzałem Aurorę... SZOK.
  • 0

#5 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 21.09.2005 - |21:51|

A gdzie w serialu było powiedziane, że Atlantyda ma 10 tys lat? 10 tys lat temu miasto zostało opuszczone, jednak Pradawni mogli je wybudować kilka milionów lat temu.
  • 0

#6 Dragonspirit

Dragonspirit

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 06.11.2005 - |11:04|

Na początek - odcinek Duel z SGA. McKay z osobowością pani żołnierz (nazwiska nie pomnę) w głowie - jego ciało zaczęło się załamywać, bo 2 osoby w ciele jednym nie mogą itd. Tymczasem w SG-1 Lifeboat Daniel i jeden z rozbitków mieli w głowach po 12 (!) różnych tożsamości i nic złego im się (fizycznie) z tego powodu nie działo.


Różnica może być spowodowana różnicą dematerializacji świadomości w umyśle człowieka. Świadomości mogły być przetransportowane w inny sposób wpływający na bezpośrednie obciążenie umysłu. To jest tak jakby znieczulać was morfiną albo gumowym młotkiem :)

2. - Skoczek. W SGA widzieliśmy jak z powodzeniem strącony został z jakiejś (pożal się Boże) armaty. Tymczasem w SG-1 wytrzymuje dość znaczny ostrzał Gliderów i ciągły ogień z kilkunastu staffów (8x20). Co jak co, ale zmasowany ostrzał staffami ma raczej większąmoc niż rozpryskowy pocisk z armaty zbudowanej ze złomu...


Skoczek na Ziemi mógł zostać dopracowany już po opuszczeniu Atlantis przez Pradawnych i dlatego może wytrzymywac większy ostrzał. Albo rzeczywiście jest tak że nie przewidzieli obrony przed tak prymitywną bronią.
  • 0

#7 Denara

Denara

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoWrocek

Napisano 10.11.2005 - |19:20|

2. - Skoczek. W SGA widzieliśmy jak z powodzeniem strącony został z jakiejś (pożal się Boże) armaty. Tymczasem w SG-1 wytrzymuje dość znaczny ostrzał Gliderów i ciągły ogień z kilkunastu staffów (8x20). Co jak co, ale zmasowany ostrzał staffami ma raczej większąmoc niż rozpryskowy pocisk z armaty zbudowanej ze złomu...

Może ci Jaffa, którzy strzelali do niego z dwunastu staffów po prostu nie wiedzieli gdzie strzelac i trafaiali w te najbardziej osłonięte miejsca, poza tym taki skoczek ma osłonę, która zapewne takie (stosunkowo małe) strzały wytrzymuje. Ale co jak co po kilku celnych strzałach z "armaty" to można i nawet Prometeusza zniszczyć!
  • 0

#8 Dragonspirit

Dragonspirit

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 11.11.2005 - |13:51|

Nie popadajmy w przesade prometeusza nie zniszczył ostrzał ze statku matki Anubisa to i armata by go nie rozwaliła. A pomysł ze strzelaniem w odpowiednie miejsca bardzo ciekawy i przekonywujący biorąc pod uwagę, że żadna osłona nie była właczona, bo gdyby była to wiemy ze osłona jest w każdym miejscu tak samo silna i słabnie proporcjonalnie...
  • 0

#9 Pharaoh

Pharaoh

    Szeregowy

  • Email
  • 20 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 30.12.2005 - |19:21|

co do wielu tożsamości- to były dwie zupełnie różne technologie! Nie można porównywać skutków zastosowania technologii Wraith i bliżej nie określonych typków...
  • 0

#10 dawid-ori

dawid-ori

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 66 postów

Napisano 29.01.2006 - |18:49|

po tym ostrzale ze stafów i gilderów skoczek miał problemy z utrzymaniem mocy bo jeśli dobrze pamiętam była mowa o tym że trafili w jakiś generator (nie jestem pewien) i wsumie wyszło na to że skoczka też poważnie uszkodzili
  • 0

#11 Lukassuss

Lukassuss

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.01.2006 - |21:44|

Super zaawansowane replikatory były nieczułe na Zat'y Staffy i broń energetyczną a można je było z palcem .. rozwalić zwykłym shotgunem !

Moim zdaniem dardzo dużą nielogicznością jest podróżowanie w czasie. Jego możliwość w ogóle.
W jednym z odcinków (za cholerę ni epamiętam nazwy) spotkami naukowca Malakai, który uruchomił urządzenie, które było próbą użycia Wrót do cofania się w czasie. Z tego co pamiętam potrzebowało kilkunastu wrót i tworzyło coś jakby bąbel podprzestrzenny, jednak nie działało i po prostu tworzyło wieczna pętlę czasową.
Daniel przetłumaczył teksty na ruinach i okaząło się, iż to Pradawni chcieli zbudować machinę czasu aby cofnąć się do czasów przed zarazą która niszczyła ich rasę i jej zapobiec. Jednak NIE UDAŁO IM SIĘ, zrezygnowali i po prostu pozwolili losowi działać. ( a co się stało wiemy - część ascendowała, a ci którym się to nie udało zmarli).

A tu nagle na Atlantis był sobie w pełni sprawny działający wehikuł czasu, nie potrzebował iluś tam wrót, był mały, mieścił się w skoczku, i nawet po tysiącach lat działał...

Po drugie - to "mała" niezgodnośc czasowa (juz ktoś to zauważył ale rozwinę to) - na początku pierwszego odcinka Raising mamy wyraźnie napisane, że widzana sytuacja (odlot Atlantis) dzieje się KILKA MILIONÓW lat temu ! W toku trwania serialu dowiadujemy się z róznych źródeł, że pradawni opuścili Atlantis ok. 10.000 lat wcześniej. A więc żyli sobie KILKA MILIONÓW LAT praktycznie w stagnacji, bez rozwoju ! Ich wygląd, technologia pokazana w momencie startu Atlantis i ta w momencie jego opuszczania był niemal identyczna !!!
Rekordowa stagnacja ! Po kilku milionach lat ewolucji powinni się jakby ciut zmienić, nie mówiąc o tym, że rozwój technologi pozwoliłby im po prostu zdmuchnąć Wraith bez najmniejszego wysiłku. A oni im ulegli !

Nam wystarczyło kilka tysięcy lat aby przejść od maczugi do lotów w kosmos a oni - superrasa w KILKA MILIONÓW LAT nie posuneli się ani o krok.... Conajmniej dziwne.

Uważam to za jeden z głównych i podstawowych błędów Atlantis.
  • 0
Nie to ładne co mówią ale to co się komu podoba... czyli "de gustibus..."

#12 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 31.01.2006 - |21:56|

Moim zdaniem dardzo dużą nielogicznością jest podróżowanie w czasie. Jego możliwość w ogóle.
W jednym z odcinków (za cholerę ni epamiętam nazwy) spotkami naukowca Malakai, który uruchomił urządzenie, które było próbą użycia Wrót do cofania się w czasie. Z tego co pamiętam potrzebowało kilkunastu wrót i tworzyło coś jakby bąbel podprzestrzenny, jednak nie działało i po prostu tworzyło wieczna pętlę czasową.
Daniel przetłumaczył teksty na ruinach i okaząło się, iż to Pradawni chcieli zbudować machinę czasu aby cofnąć się do czasów przed zarazą która niszczyła ich rasę i jej zapobiec. Jednak NIE UDAŁO IM SIĘ, zrezygnowali i po prostu pozwolili losowi działać. ( a co się stało wiemy - część ascendowała, a ci którym się to nie udało zmarli).

A tu nagle na Atlantis był sobie w pełni sprawny działający wehikuł czasu, nie potrzebował iluś tam wrót, był mały, mieścił się w skoczku, i nawet po tysiącach lat działał...

Widocznie na tej planecie nie było kolesia, który stworzył tego skoczka. Możliwe jest też, żewehikuł czasu na Atlantis powstał dużo później od tej kamiennej (chyba kamiennej) maszyny. Myślę, że można stwierdzić, że dokonał się postęp techniczny Pradawnych od czasu zarazy na planecie w Drodze Mlecznej do czasu ich przybycia do galaktyki Pegaza.
  • 0

#13 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 10.03.2006 - |11:48|

Fakt że Atlantis jako korona w królestwie nie zmieniła sie przez miliony lat jest conajmniej zaskakujące. Postęp technologiczny niezauważalny jest na kazdym kroku, co do ewolucji to trzeba przyznac ze dokonali ogromnej - ascendentowali. I to może byc wytłumaczenie stagnacji w postępie technicznym, skupili sie na medytacji.
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#14 Albano

Albano

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 14.01.2007 - |19:21|

Super zaawansowane replikatory były nieczułe na Zat'y Staffy i broń energetyczną a można je było z palcem .. rozwalić zwykłym shotgunem !

Moim zdaniem dardzo dużą nielogicznością jest podróżowanie w czasie. Jego możliwość w ogóle.
W jednym z odcinków (za cholerę ni epamiętam nazwy) spotkami naukowca Malakai, który uruchomił urządzenie, które było próbą użycia Wrót do cofania się w czasie. Z tego co pamiętam potrzebowało kilkunastu wrót i tworzyło coś jakby bąbel podprzestrzenny, jednak nie działało i po prostu tworzyło wieczna pętlę czasową.
Daniel przetłumaczył teksty na ruinach i okaząło się, iż to Pradawni chcieli zbudować machinę czasu aby cofnąć się do czasów przed zarazą która niszczyła ich rasę i jej zapobiec. Jednak NIE UDAŁO IM SIĘ, zrezygnowali i po prostu pozwolili losowi działać. ( a co się stało wiemy - część ascendowała, a ci którym się to nie udało zmarli).

A tu nagle na Atlantis był sobie w pełni sprawny działający wehikuł czasu, nie potrzebował iluś tam wrót, był mały, mieścił się w skoczku, i nawet po tysiącach lat działał...

Po drugie - to "mała" niezgodnośc czasowa (juz ktoś to zauważył ale rozwinę to) - na początku pierwszego odcinka Raising mamy wyraźnie napisane, że widzana sytuacja (odlot Atlantis) dzieje się KILKA MILIONÓW lat temu ! W toku trwania serialu dowiadujemy się z róznych źródeł, że pradawni opuścili Atlantis ok. 10.000 lat wcześniej. A więc żyli sobie KILKA MILIONÓW LAT praktycznie w stagnacji, bez rozwoju ! Ich wygląd, technologia pokazana w momencie startu Atlantis i ta w momencie jego opuszczania był niemal identyczna !!!
Rekordowa stagnacja ! Po kilku milionach lat ewolucji powinni się jakby ciut zmienić, nie mówiąc o tym, że rozwój technologi pozwoliłby im po prostu zdmuchnąć Wraith bez najmniejszego wysiłku. A oni im ulegli !

Nam wystarczyło kilka tysięcy lat aby przejść od maczugi do lotów w kosmos a oni - superrasa w KILKA MILIONÓW LAT nie posuneli się ani o krok.... Conajmniej dziwne.

Uważam to za jeden z głównych i podstawowych błędów Atlantis.


Podobnie Wraith od chwili ich ostatniej potyczki przed 10 tys. lat z Pradawnymi nie posunęli się w rozwoju ani o krok do przodu przez ten czas. Hibernowali? Gdyby zchować logikę to przez te 10 tys. lat Wraith na tyle powinni się rozwinąć, że broń stosowana wcześniej przeciwko nim przez Pradawnych nie powinna już robić na nich wrażenia.
  • 0

#15 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 14.01.2007 - |19:54|

ale goauldy tez nie poczynily zadnego postepu od tysiecy lat;
w ogole, w obu serialach tylko Tauri sa dynamicznie rozwijajaca sie rasa, gatunkiem. wszyscy inni albo przezywaja zastoj, albo nawet regres
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#16 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 14.01.2007 - |20:20|

ale goauldy tez nie poczynily zadnego postepu od tysiecy lat;
w ogole, w obu serialach tylko Tauri sa dynamicznie rozwijajaca sie rasa, gatunkiem. wszyscy inni albo przezywaja zastoj, albo nawet regres


Być może jest to powód, dla którego Asgard wybrał Tauri jako piątą rasę :) Rasę o niezwykłych umiejętnościach i coraz szybszym rozwoju.
  • 0
VeeDee

#17 Mikla

Mikla

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 16.04.2007 - |21:16|

Na początek - odcinek Duet z SGA. McKay z osobowością pani żołnierz (nazwiska nie pomnę) w głowie - jego ciało zaczęło się załamywać, bo 2 osoby w ciele jednym nie mogą itd. Tymczasem w SG-1 Lifeboat Daniel i jeden z rozbitków mieli w głowach po 12 (!) różnych tożsamości i nic złego im się (fizycznie) z tego powodu nie działo.

Różne technologie nie muszą działać w ten sam sposób.

2. - Skoczek. W SGA widzieliśmy jak z powodzeniem strącony został z jakiejś (pożal się Boże) armaty. Tymczasem w SG-1 wytrzymuje dość znaczny ostrzał Gliderów i ciągły ogień z kilkunastu staffów (8x20). Co jak co, ale zmasowany ostrzał staffami ma raczej większąmoc niż rozpryskowy pocisk z armaty zbudowanej ze złomu...

Może w Atlantis nie miał włączonej osłony?

Super zaawansowane replikatory były nieczułe na Zat'y Staffy i broń energetyczną a można je było z palcem .. rozwalić zwykłym shotgunem !

Bo broń energetyczna nie jest materialna.

ale goauldy tez nie poczynily zadnego postepu od tysiecy lat;
w ogole, w obu serialach tylko Tauri sa dynamicznie rozwijajaca sie rasa, gatunkiem. wszyscy inni albo przezywaja zastoj, albo nawet regres

Nie zgodzę się z Tobą. Nowe osłony, które zaprezentował Osiris, albo niewidzialność tej indyjskiej Goauld.

Użytkownik Mikla edytował ten post 16.04.2007 - |21:17|

  • 0

#18 Beliskner

Beliskner

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 70 postów

Napisano 16.04.2007 - |22:08|

2. - Skoczek. W SGA widzieliśmy jak z powodzeniem strącony został z jakiejś (pożal się Boże) armaty. Tymczasem w SG-1 wytrzymuje dość znaczny ostrzał Gliderów i ciągły ogień z kilkunastu staffów (8x20). Co jak co, ale zmasowany ostrzał staffami ma raczej większąmoc niż rozpryskowy pocisk z armaty zbudowanej ze złomu...

Może skoczek był zbudowany z tworzywa podobnego do używanego w kamizelkach antystaffowych (przynajmniej o podobnych właściwościach).

Może w Atlantis nie miał włączonej osłony?

W SG-1 też nie mieli (nawet nie wiedzieli o jej istnieniu).

w ogole, w obu serialach tylko Tauri sa dynamicznie rozwijajaca sie rasa, gatunkiem. wszyscy inni albo przezywaja zastoj, albo nawet regres

Nie tylko Tau'ri, czyli ziemscy ludzie. Szybko rozwijali się Orbadianie (dzięki nanitom pamięciowym), także Galaranie chcą wykorzystać technologię pamięciową do przyspieszenia rozwoju. Także Hebridanie szybko rozwijali się, podejmowali ryzyko (nieakceptowalne w naszym zachodnim społeczeństwie, choć w wielu krajach tak) by jak najszybciej się rozwijać - choć nie wiadomo co się z nimi stało po opanowaniu przez Ori. Gdyby nie dar Asgard, to najprawdopodbniej znacznie wyprzedziliby nas technologicznie (a już, nie licząc technologii obcego pochodzenia, stoją na wyższym poziomie) dość szybko.

Nie zgodzę się z Tobą. Nowe osłony, które zaprezentował Osiris, albo niewidzialność tej indyjskiej Goauld.

Osłony Anubisa (Ozyrys służył mu) były oparte na technologii pradawnych, nie powstały w wyniku postępu Goa'uldów. Za to przykładem rozwoju jest umiejętność zamaskowania całej floty Ha'taków przez Apofisa.
  • 0

#19 Hoina

Hoina

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 16.04.2007 - |23:18|

To była prawdopodobnie technologia Sokara, przysposobiona przez Apofisa.

Co do ewolucji Pradawnych - możliwe że jej nie potrzebowali. Tak jak ludzie teraz nie przechodzą już rewolucji z wielu powodów (między innymi brak rywializacji i doboru naturalnego) tak możliwe, że i Pradawni nie przechodzili. Poza tym - ich telchnologia była na tak wysokim poziomie, że żadna rasa im nie dorastała do pięt. Dopiero Wraith okazali się lepsi, ale wtedy już było dla Pradawnych za późno.

Niekonsekwencje są, to prawda. Jednakże biorac pod uwagę mnogość wątków, to i tak jest to margines.
  • 0

#20 enzo

enzo

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 252 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.04.2007 - |10:15|

To była prawdopodobnie technologia Sokara, przysposobiona przez Apofisa.

Co do ewolucji Pradawnych - możliwe że jej nie potrzebowali. Tak jak ludzie teraz nie przechodzą już rewolucji z wielu powodów (między innymi brak rywializacji i doboru naturalnego) tak możliwe, że i Pradawni nie przechodzili. Poza tym - ich telchnologia była na tak wysokim poziomie, że żadna rasa im nie dorastała do pięt. Dopiero Wraith okazali się lepsi, ale wtedy już było dla Pradawnych za późno.

Niekonsekwencje są, to prawda. Jednakże biorac pod uwagę mnogość wątków, to i tak jest to margines.


Jak juz kilka odcinków pokazało pradawni byli po jakimś czasie zbyt pewni siebie. Nie docenili wroga. Chodź ich statki w pojedynkach 1 vs 1 zawsze wygrywały tak Wraith mieli przewagę liczebną i skutecznie podbijali placówki pradawnych.
Tamci zepchnięci do swojego miasta nie mieli za wiele opcji. A to wszystko przez zbytą pewność siebie.
Z tych pradawnych których mogłem do tej pory oglądać tylko kilkoro myślało jeszcze. :)

Reszta zakładała że i tak nikt im nie odrównuje. Przykładem może być przybycie statku z pradawnymi do atlantis, przejecie miasta i atak replikatorów. Powinni zachować chociaż minimum rowagi i bezpieczeństwa. Podniesienie osłon nic by ich nie kosztowało.
  • 0
Pozdrowienia:
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych