No i znow niezly odcinek!

Ach te koncowe odcinki... Mam nadzieje, ze poziom utrzyma sie juz do konca.
Ha, a jesli chodzi o te retardacje, to chyba to ostatnio jakas moda sie na nie zrobila, albo mi sie tylko wydaje...
Nowy statek calkiem fajny, chociaz chyba liczylem na jakas niespodzianke, a przynajmniej na jakies efektowne wejscie. Za to jakie ladne ekrany do wideokonferencji maja

Ach ten postep...

Poza tym to ten fotel kapitanski jakies takie dziwne odglosy wydawal bez wiekszego sensu... No i jakze brakuje jakiejs potezniejszej broni na tych naszych okretach wojennych... Chocby jakiegos malego fazera

Albo malych atomowek wzmocnionych naquada, albo no nie wiem co... Fajnie by bylo zobaczyc jak to nasze male cudenko rozwala hataka
Poza tym, to sila tego odcinka jest nie sama akcja, a fabula. Nia ma standardowego schematu, gdzie na poczatku dostajemy jakis problem, a potem wszyscy staraja sie go rozwiazac... Chociaz to chyba bardziej schemat z Atlantis... No i to w koncu nie nas robia w balona, tylko my jestesmy strona manipulujaca... I o to chodzi
Ciekawe rowniez jest to, ze przymierze Lucjan nie uzywa staffow i zatow, tylko - jakby nie bylo, bron palna. A to chyba nasza specjalnosc - przynajmniej w tej galaktyce.
Fajne sa tez te klony Baala. Chce takiego pod choinke
A ode mnie ocena 9.