IMHO jeden z najlepszych filmów przygodowych/SF. A waszym zdaniem?
Back to the Future Trilogy
#1
Napisano 21.10.2003 - |20:35|
IMHO jeden z najlepszych filmów przygodowych/SF. A waszym zdaniem?
#2
Napisano 21.10.2003 - |20:40|
Prześmieszny, a na dodatek cała kupa smaczków:
Vader z planety Vulcan:)
Jak się nazywasz? Clint Eastwood
#3
Napisano 23.10.2003 - |00:36|
#4
Napisano 23.10.2003 - |06:22|
T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...
#5
Napisano 23.10.2003 - |08:17|
#6
Napisano 23.10.2003 - |08:21|
#7
Napisano 23.10.2003 - |11:49|
Dlatego nalezy to traktowac z przymrozeniem oka
Wszystkie 3 czesci widzailem po kilka razy i dalej lubie je ogladac i smiesza mnie.
Ogolnie za cala serie daje 9/10
A pamietacie kreskowke o przygodach naszych kochanych bohaterow?
Swego czasu byla emitowana bodajze na TVP1 i RTL7.
#8
Napisano 23.10.2003 - |19:42|
#9
Napisano 25.10.2003 - |20:17|
Pamiętaj ,ze ten Delorien to po tuningu w przyszłosci i pewnie nie potrzeba mu paliwa a skoro pod koniec drugiej części trafił go piorun to juz nie latał (doc napisał to w liscie do Martiego) więc wtedy potrzebna była benzyna by go rozpędzić do 88mil/hFilm fajny, ale scenarzyści już się sami zamotali w trzeciej części tak ze jest zrobiona bez sensu. Marty przenosi sie wehikułem który stał w jaskini, indianie przebijają mu bak i cała część opiera się na braku paliwa. Tymczasem wystarczy przejść się do jaskini gdzie stoi zepsuty wechikuł (ten który zostanie naprawiony w latach 60tych) spuścić trochę paliwa przelać do działającego wechikułu i wrócić do swoich czasów. No ale tak nie byłoby trzeciej części
#10
Napisano 26.10.2003 - |10:57|
#11
Napisano 27.10.2003 - |01:13|
#12
Napisano 28.10.2003 - |20:08|
>>>LINK<<<<
kto wie...może moje marzenie się z iści i ujrzę jeszcze Mart'iego McFly w akcji???
Michael J.Fox trzym się i zwalcz chorobę!!!!!!!!!!!!
#13
Napisano 28.10.2003 - |23:09|
Twoją teorię bardzo łatwo obalićFilm fajny, ale scenarzyści już się sami zamotali w trzeciej części tak ze jest zrobiona bez sensu. Marty przenosi sie wehikułem który stał w jaskini, indianie przebijają mu bak i cała część opiera się na braku paliwa. Tymczasem wystarczy przejść się do jaskini gdzie stoi zepsuty wechikuł (ten który zostanie naprawiony w latach 60tych) spuścić trochę paliwa przelać do działającego wechikułu i wrócić do swoich czasów. No ale tak nie byłoby trzeciej części
A co do pomysłu Spielberga o wskrzeszeniu BttF... IMHO lepiej tego nie ruszać. To tylko szukanie łatwych pieniędzy. Poza tym, jak napisano w tamtym artykule i Robert Zemeckis i Bob Gale odcięli się od tego projektu
#14
Napisano 29.10.2003 - |07:33|
Kreskówka to zły pomysł bo...już był serial animowany....co do ról aktorów..wolałbym coś o ich dzieciakach...a oni by poprostu zagrali małe rólki,może oprócz doktorka,który jakoś tam problemów zdrowotnych nie ma i jest fantastycznym atorem...co do Zemeckisa...czemu sie odciął??Brak J.Fox'a...straszna choroba zrujnowała mu całą karierę,ale tak bywa...choć skoro miałby się za to wziąć sam Spielberg to kto wie...potrafi przyciągać do siebie gwiazdy....A co do pomysłu Spielberga o wskrzeszeniu BttF... IMHO lepiej tego nie ruszać. To tylko szukanie łatwych pieniędzy. Poza tym, jak napisano w tamtym artykule i Robert Zemeckis i Bob Gale odcięli się od tego projektu
Do tego ani Michael J. Fox ani Christopher Lloyd nie zagraliby w nowej wersji... Z drugiej strony, gdyby to miała być kreskówka, wtedy zostaje jeszcze szansa na użyczenie rpzez nich głosów...
Pożyjemy zobaczymy
#15
Napisano 29.10.2003 - |09:57|
W ścisłej czołówce chyba na równi z „Seksmisją” jest właśnie „Back to the Future”.
Ostatnio dzięki uprzejmości jednego z forumowiczów wszedłem w posiadanie DVD-ripów tej trylogii, i oczywiście musiałem „sprawdzić” czy płytki są ok. Po skończeniu trzeciej części stwierdziłem, że wszystko w porządku.
Co do filmu – rewelacja. A gdybyśmy się chcieli czepiać szczegółów i szukać błędów, to niestety mogłoby wyjść, że film jest do bani. W głównym zamierzeniu ma to być komedia, i jest doskonała. Gdybyśmy przeanalizowali naukowo cały film to większość scen straciłaby humorystyczny wydźwięk, np. Indianie goniący DeLorean’a. Gdyby to wydarzyło się naprawdę, to mimo sławetnej odwagi Indian jedyny kierunek jaki wydaje mi się za właściwy to przeciwny do kierunku DeLorean’a , pewnie nawet szybciej od koni.
Cóż – przecież w końcu rozpędzili go do 88 mil, wprawdzie z „innym” napędem… to gdzie na Dzikim Zachodzie mieliby się rozpędzić do 88 mil? Bo DeLorean bynajmniej nie wyglądał mi na model WRC
Kreskówka była niezła, a co do kontynuacji, to może serial. Pozostał by dobór aktorów, i jeśli w SG1 można dyskutować, kto lepszy Kurt Rasell czy RDA, to w „Back to the Future” ciężko by chyba było się przestawić na innych aktorów. Chyba że:
.co do ról aktorów..wolałbym coś o ich dzieciakach...
#16
Napisano 29.10.2003 - |10:20|
Pomysł nawet ciekawy, ale.......co do ról aktorów..wolałbym coś o ich dzieciakach...
Pozostał by dobór aktorów [...] to w "Back to the Future" ciężko by chyba było się przestawić na innych
To samo chciałem napisać
Cóż - przecież w końcu rozpędzili go do 88 mil, wprawdzie z "innym" napędemto gdzie na Dzikim Zachodzie mieliby się rozpędzić do 88 mil? Bo DeLorean bynajmniej nie wyglądał mi na model WRC
, ale co by przeszkadzało zrobić to z silnikiem. Po za tym na pewno gdzieś w okolicy znajdowałaby się na tyle równa płaszczyzna by to uczynić.
Troszkę wypaczyłeś moją wypowiedź (tam po WRC jeszcze był emot
Użytkownik Fubu^^ edytował ten post 29.10.2003 - |10:35|
#17
Napisano 29.10.2003 - |21:37|
Jest pewien aktor!!!!JEśli byłbym reżyserem 4 części to właśnie bym takiego gością ściągnał.Niestety nie pamiętam jego nazwiska,grał w serialu komediowym...może ktoś zna..nie wiem czy w Polsce emitowany,ale oglądałem go na RTL....pewna rodzinka:ojciec,matka,córka(fantastyczna [beeep]) i syn-mój faworyt na Marty McFly oraz grał tam taki stworek...ni to pluszak,ni to stwór...ale gadał...może ktoś kiedyś oglądał???Pomysł nawet ciekawy, ale.......co do ról aktorów..wolałbym coś o ich dzieciakach...
Jeśli mieliby już zachować ciągłość to własne dzieci grał właśnie M.J. Fox....
I co się z tym wiąże...
Pozostał by dobór aktorów [...] to w "Back to the Future" ciężko by chyba było się przestawić na innych
To samo chciałem napisaćNie wyobrażam sobie BttF z innymi aktorami. To juz nie byłoby to samo. Dlatego uważam, że jedynym wyjściem (jeśli już zdecydują się na robienie filmu) jest kreskówka. Wtedy nie pojawił by się problem aktorów, a do tego tak jak już wcześniej napisałem, byłaby szansa na użyczenie przez nich chociaż swoich głosów. To w jakimś stopniu scaliło by obie produkcje... Tak mi się wydaje.
#18
Napisano 30.10.2003 - |07:34|
Moze Alf ?może ktoś kiedyś oglądał???
#19
Napisano 30.10.2003 - |10:36|
Jeżeli to źle zabrzmiało to przepraszam, nie chciałem nikogo obrazić.Troszkę wypaczyłeś moją wypowiedź (tam po WRC jeszcze był emot
). A bez tego emota wygląda to na jakąś ostrą wypowiedź, jakbym kogoś rugał (przynajmniej ja bym to tak odebrał). Ale nie to żebym się teraz czepiał
A co do samego zagadnienia to jednak 88 mil to dosyć szybko
. Wydaje mi się, że naprawdę osiągnięcie takiej prędkości na bezdrożach dzikiego zachodu było by cięzkie
. Jedyne miesjce jaki przychodzi mi do głowy (pomijając wyschnięte jezioro
) to samo Hill Valley. Tylko co by ludzie powiedzieli
Jednak uważam, że rozpędzenie DeLorean’a do 88 mil/h, czyli jakieś 142 km/h to nie powinien być wielki problem. Czyli przy przyśpieszeniu około 20s do 140, potrzeba coś około 500 m, jeśli się nie pomylę. Przygotowanie 500m płaskiego odcinka o szerokosci powiedzmy nawet 10 m, nie powinno być chyba wielkim problemem, nawet na Dzikim Zachodzie.
Ale masz racje
Ale to juz jest czepianie się szczegółów
. Ważne, że im się udało
#20
Napisano 31.10.2003 - |23:02|
Nie to nie alfMoze Alf ?może ktoś kiedyś oglądał???
![]()
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









