Niespójności między odcinkami.
#1
Napisano 20.06.2005 - |11:45|
#2
Napisano 20.06.2005 - |14:04|
www.policeteam.com
#3
Napisano 20.06.2005 - |14:41|
#4
Napisano 20.06.2005 - |16:31|
A tak z innej beczki, jak w VI Leia dostała pytanie o to czy pamięta swoją matkę, to odpowiedizała, że tak, że coś tam pamięta, była ona cały czas smutna i zapłakana, czyżby mała niezgodność, bo to pasowałoby do Padme, a nie to żony senatora.
#5
Napisano 20.06.2005 - |18:46|
W IV częsci roboty lądują na Tatooine i C3PO stwierdza, że nie zna tej planety!!!
Przecież z tego miejsca pochodzi. :]
Cóż za odludne miejsce.
A ty dokąd! |Nie, ja tamtędy nie pójdę.
Za dużo tam kamieni. |Tędy będzie znacznie wygodniej.
Skąd wiesz, że tam ktoś mieszka!
Gdy Luke go pyta o Leię, oświadcza, że służyli na statku kpt. Antilliesa.
a księżniczki nie zna.
Lucas obiecał, że w 3 części zostanie to naprawione, jakieś kasowanie pamięci robotów miało być - nie wyjaśnili tego.
Th truth is out there...
#6
Napisano 20.06.2005 - |20:21|
#7
Napisano 20.06.2005 - |22:41|
Lucas obiecał, że w 3 części zostanie to naprawione, jakieś kasowanie pamięci robotów miało być - nie wyjaśnili tego.
C-3PO skasowano pamięć, sam Organa to nakazał.
PS
Jak już pisąłem o tej matce, pasuje bardziej do Padme niż żony senatora.
#8
Napisano 12.10.2005 - |12:32|
Witam.
W IV częsci roboty lądują na Tatooine i C3PO stwierdza, że nie zna tej planety!!!
Przecież z tego miejsca pochodzi. :]
Gdy Luke go pyta o Leię, oświadcza, że służyli na statku kpt. Antilliesa.
a księżniczki nie zna.
Lucas obiecał, że w 3 części zostanie to naprawione, jakieś kasowanie pamięci robotów miało być - nie wyjaśnili tego.
Oba roboty miały wykasowaną pamięć, pewien jestem że Threepeio tak ale czy Artoo to nie jestem pewien.
Pozwalam sobie założyć nowy temat. Czy zauważyliście ze pierwsza seria mało się zgadza z druga serią trzyodcinkową? Nawet sam koniec trzeciej części gdzie Lord Vader razem z imperatorem oglądają gwiazdę śmierci. Ta sama gwiazda nie została jeszcze zbudowana w czwartym odcinku przynajmniej na początku a pod koniec była prawie pełnosprawna. Poza tym skorą ją budowali przez dwadzieścia lat to, dlaczego tak późno została odkryta przez rebeliantów?
W ANH od początku GŚ jest wpełni sprawana (myli ci się chyba z ROTJ). GŚ była budowana w Laboratorium Przestworzy (chyba tak sie nazywało) , miejsce ukryte między czrnymi dziurami, gdzie pracowali tylko zaufani naukowcu i inzynierowie, zero ras obcych, i rebelia długo nie znała lokalizacji.
Bothanie wykradli plany po tym jak GŚ z tamtąd wyleciała, na GŚ były więzienie i były już obce rasy jako robotnicy przymusowi.
W ANH Tarkin powiedział do Lei że będzie świadkiem pierwszej prezentacji potęgi GŚ.
A tak z innej beczki, jak w VI Leia dostała pytanie o to czy pamięta swoją matkę, to odpowiedizała, że tak, że coś tam pamięta, była ona cały czas smutna i zapłakana, czyżby mała niezgodność, bo to pasowałoby do Padme, a nie to żony senatora.
Po części się zgodzę opis bardziej pasuje do Padme.
Powody do smutku żony Baila Organy:
1. Organa'owie nie mogli mieć dzieci,
2. Padme była przyjacióką Organa'ów i nie zyje,
3. Organa'owie zaadoptowali Leię i wychowywali jak swoją córkę.I bali się o to żeby się nie wydało kim Leia jest na prawdę.
4. Imperium przejęło władzę , Organa'owie popierają rebelię
5. Nastały czężkie czasy
Ja też bym był smutny.
Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 12.10.2005 - |12:33|
#9
Napisano 20.11.2005 - |23:46|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#10
Napisano 21.11.2005 - |17:57|
ok roboty mogly mieć pamiec wykasowaną ale czemu Obi Wan nie pamieta R2 i C3PO? rozumiem że astromechy i roboty protokolarne to w SW normalka ale taka parka jak tych dwóch to chyba dość rzadko spotykana no i dosc charakterystyczna....
poza tym chyba wiedzial ze roboty idą na służbe do Organów więc w momencie otrzymania wiadomosci o zaginięciu Lei od "jej" robota powinien sczaić...
#11
Napisano 21.11.2005 - |19:41|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#12
Napisano 29.11.2005 - |21:36|
Pomiędzy nową trylogią a starą jest MNÓSTWO nieścisłości, czasem malutkich i subtelnych, wyczuwalnych dla ludzi uwielbiających ten film i oglądających go x razy, a czasem całkiem sporych, widocznych dla "laików w świecie SW".
Po pierwsze - np. mi (ale to moje osobiste zdanie) dość przeszkadza duży rozdźwięk pomiędzy technologią widoczą w obu trylogiach. "Nowa" trylogia chronologicznie toczy się dość sporo czasu przed tą "starą", a w tej ostataniej technologia, statki, broń, ba - nawet budynki i roboty - wyglądają o wiele mniej zaawansowanie niż w czasach późniejszych. Oczywiście - w czasach tworzenia starej trylogii technika jaką dysponował Lucas była mocno ograniczona a jakość efektów specjalnych mocno cienka. Jednak dla mnie osobiście jest to ciut ujmujące filmowi "czaru".
Oczywiście nie twierdzę, że Lucas powinien gruntowne przerobić "starą" trylogię (bo w sumie jedyną opcją byłoby całkowite nagranie filmu od nowa) - a to byłaby zbrodnia przeciwko ludzkości !
Moim zdaniem ta kwestia to najpoważniejszy błąd w całej sadze - ale to moje zdanie.
No i całkiem mniejsze
- np. podjęty już wątek Lei - Padme umarła rodząc Luka i Leię, więc za cholerę nie mogła jej pamiętać.
- wujostwo wychowujące Luka na Tatooine wyraża się dośc pogardliwie o Obi-Wanie, to dość dziwne, jeśli zwarzyć, że doskonale wiedzą, żę Obi-Wan jest rycerzem Jedi, strzegącym Luka na wygnaniu
- Obi-Wan do końca nie chciał zabić Anakina, nawet po jego pokonaniu powiedział, że go kochał i był mu jak brat, potem w "starej" trylogi mówi o Vaderze, że jest "bardziej maszyną niż człowiekiem, wynaturzoną i nikczemną"
- kiedy Obi-Wan pokazuje się Lukowi na Hoth, mówi mu, żeby udał się na Dagoba, do Jody, który jego uczył - a przeciez doskonale wiemy, że Obi-Wan był padawanem Qui-Gona
- Po śmierci Jody w RoTJ Obi-Wan mówi Lukowi, że to on uparł się szkolić Anakina i się pomylił, choć tak naprawdę to przecież Qui-Gon uparł się szkolić Anakina nawet wbrew woli Rady Jedi, a Obi-Wan wręcz go od tego odwodził i ostrzegał
- podjęty już temat - senator Organa oddał 3PO i R2 kpt. Antilisowi, nakazał wykasowanie ich poamięci, jednak to rzeczywiście bardzo dziwne, że gdy Luke spotkał go na Tatooine, sam Obi-Wan mówi wyraźnie, że nigdy nie miał robotów i wyraźnie ich nie kojarzył, a przecież dość dużo razem przeżyli
- dla mnie osobiście np. małym "zgrzytem" jest wygląd Vadera, kiedy Luk zdejmuje mu na jego prośbę maskę - mógłby być trochę bardziej podobny do Anakina z "nowej" trylogi, nie byłby to duży zabieg, a uważam że dużo by dał, a byłby możliwy, bo przecież na sam koniec sagi świetliste postacie Jody, Obi-Wana i Anakina są w nowszej wersji "starej" trylogi "uaktualnione" - postać Anakina to Hayden, choć w starej wersji był to ten sam aktor którego widzimy kiedy Luk zdejmuje maskę Vaderowi - mały niuans a jednak....
- Mistrz Joda - kiedy widzimy go w Imperium Kontratakuje, stanowczo przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie po prostu lekko prymitywnego, to żalosne i smutne, szczególnie przy wiedzy z "nowej" trylogi, wielki rycerz Jedi, członek Rady Jedi zachowuje się jak wioskowy głupek. I nikt mi nie powie, (a słyszałem takie teorie) że po prostu się ukrywał i nie chciał się ujawniać - był potężnym rycerzem Jedi - dałby radę całemu regimentowi Trooperów, a co dopiero jakimuś samotnemu chłopaczkowi...
- uważam, że nie wyjaśniono pewnych kwesti - np odnośnie Mocy - np. czemu czasem ciała poległych Jedi znikają (jak Obi-Wan i umierający Joda) a czasem nie; np dlaczego Joda uznał pojedynek z Imperatorem za przegrany - przecież po prostu spadł na niższy poziom po konfrontacji mocy, a raczej wygrałby z Sithem, on jednak uciekł i udał się na wygnanie...
Generalnie to i sporo innych (o których teraz nie pamiętam :> ) rzeczy powoduje czasem zastanowienie.
I pozwole sobe nie zgodzić się z kolegą Hans Olo - rzeczywiście SW jako taki jest dziełem wiekopomnym, prawdziwym klasykiem i sztuką w swoim gatunku, praktycznie stworzycielem gatunku sf, jednak właśnie po takim dziele należy się spodziewać 100 % doskonałości, dbałości o KAŻDY szczegół, zaś miłość go sagi powoduje, iż każdy taki "smaczek" wyłapuje się natychmiast i szuka się odpowiedzi....
Tym bardziej, że Lucas miał całkiem sporo czasu na obmyślenie najdrobniejszych szczegółów w nowej trylogi i mogł zapiąc całość dosłownie na ostatni guziczek, każdy najdrobniejszy szczegół - wiedząc jakie oczekiwania fanów na świecie musi zaspokoić...
#13
Napisano 29.11.2005 - |22:29|
1. Design pojazdów nie określa ich poziomu technologicznego,
2. Pamiętaj, że Moc u Lei jest silna i ma prawo pamiętać Amidalę,
3. Wójostwo nie robiło tego dla jaj. Chronili Luke'a przed kontaktem z Mocą, by nie powtórzył sie stary scenariusz,
4. Sam stwierdzasz, że go kochał co daje nam czas przeszły. A sam Anakin rzeczywiście jest wynaturzoną pół maszyną i nie ma w tym kszty kłamstwa, to jest korpus i głowa z jedna połową ręki,
5. Ale Yoda także go uczył, Yoda uczył większość Jedi w światyni,
6. Punkt 6 musze sobie odświerzyć, wkrótce sie ustosunkuję,
7. R2D2 i Threepio były robotami Anakina,
8. Nie istnieje możliwość technologiczna postarzenia zeskanowanej twarzy i jednoczesnego jej animowania. Na to potrzeba niewiarygodnej mocy obliczeniowej. Poza tym w czwartek jak już bedzie EPIII DVD spójrz na spaloną twarz Anakina, czyż nie podobny?
9. Yoda po wojnach klonów cały czas spędzał samotnie, kto by nie zbzikował? Dopiero gość w dom przywrócił mu normalność, zauważ, ze już w następnych scenach jest jak najbardziej poważny, co świadczy o jego bardzo silnym kontakcie z Mocą.
10. Ucieczka zapewne miała konkretny cel, np ratowanie przyszłości zakonu.
11. I tak właśnie Lucas Zrobił. Zauważ, że przecietnie w Hollywoodzkich produkcjach znaleźć można nawet 100 i więcej błędów technicznych. W Epizodzie 3 słyszałem o co najwyżej 10 błędach technicznych. A jak widzisz wiekszość tzw. nieścisłości da sie prosto wytłumaczyć.
Użytkownik _Neoo_ edytował ten post 29.11.2005 - |23:21|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#14
Napisano 30.11.2005 - |00:25|
Roboty nie należały do Obi Wana - poza tym astromechów i robotów protokolarnych było rzeczywiście sporo.
Według EIII Yoda dał Obiemu pierwsze wskazówki o tym jak skontaktować się z Qui Gonem. To nie nauka ?
Ciała poległych zaczeły znikać od czasu kiedy Qui Gon odkrył sposób na pozostanie w Mocy osobą. Znikł więc Ben i Yoda, którzy to ćwiczyli . Anakin/Vader chyba nie... Mimo to znalazł się w Mocy jako konkretna osoba.
Obi "uparł się" szkolić Anakina - własnie na prośbę Qui-Gona. Odrzucił wtedy uprzedzenia do Aniego. Powiedział,że będzie go szkolił.
Zasadniczo C3PO był robotem Anakina, R2D2 był astromechem statku Amidali. Potem stał się robotem Amidali, dopiero na końcu Anakina (pomagał mu w obsłudze myśliwca Jedi)
Kwestia technologii - być może po upadku starej Republiki część technologii podupadła. No ale mamy przecież świetne imperialne niszczyciele, Gwiazdę Śmierci... Sprzet bojowy staje się prostszy, bardziej toporny, za to skuteczniejszy.
Rayden
Użytkownik Lord Rayden edytował ten post 30.11.2005 - |00:34|
He is my Shield and my Force. "
#15
Napisano 30.11.2005 - |02:02|
Otoz Qui gon faktycznie uparl sie aby szkolic anakina ale on zginal i szkoleniem zajal sie Obi wan.Mimo iz przysiagl Qui Gonowi iz wyszkol ianakina to jednak uparcie do tego dazyl nie zwazajac na watpliwosci i niechec rady.
#16
Napisano 30.11.2005 - |08:48|
@Lukassuss: Nie ma potrzeby cytować tak długiego postu tylko po, to żeby pokazać że odpowiedź odnosi się akurat do tej wypowiedzi
1. Design pojazdów nie określa ich poziomu technologicznego,
2. Pamiętaj, że Moc u Lei jest silna i ma prawo pamiętać Amidalę,
3. Wójostwo nie robiło tego dla jaj. Chronili Luke'a przed kontaktem z Mocą, by nie powtórzył sie stary scenariusz,
4. Sam stwierdzasz, że go kochał co daje nam czas przeszły. A sam Anakin rzeczywiście jest wynaturzoną pół maszyną i nie ma w tym kszty kłamstwa, to jest korpus i głowa z jedna połową ręki,
5. Ale Yoda także go uczył, Yoda uczył większość Jedi w światyni,
6. Punkt 6 musze sobie odświerzyć, wkrótce sie ustosunkuję,
7. R2D2 i Threepio były robotami Anakina,
8. Nie istnieje możliwość technologiczna postarzenia zeskanowanej twarzy i jednoczesnego jej animowania. Na to potrzeba niewiarygodnej mocy obliczeniowej. Poza tym w czwartek jak już bedzie EPIII DVD spójrz na spaloną twarz Anakina, czyż nie podobny?
9. Yoda po wojnach klonów cały czas spędzał samotnie, kto by nie zbzikował? Dopiero gość w dom przywrócił mu normalność, zauważ, ze już w następnych scenach jest jak najbardziej poważny, co świadczy o jego bardzo silnym kontakcie z Mocą.
10. Ucieczka zapewne miała konkretny cel, np ratowanie przyszłości zakonu.
11. I tak właśnie Lucas Zrobił. Zauważ, że przecietnie w Hollywoodzkich produkcjach znaleźć można nawet 100 i więcej błędów technicznych. W Epizodzie 3 słyszałem o co najwyżej 10 błędach technicznych. A jak widzisz wiekszość tzw. nieścisłości da sie prosto wytłumaczyć.
1. Zgadzam sie zupełnie. Ale surowe i ostre kształty statków imperium miały wzbudzac respekt
2. Powtarzam po raz kolejny Leia nie pamięta Amidali, Leia pamięta żonę senatora Organy, która zmarała jak Leia miała 3-5 lat.
3. Dokładnie mówiąc nie chcieli by podążył w ślady ojca, i nie chcieli by szedło od Akademii Imperialnej.
4. Zgadzam sie Obi na Dagobach mówi o Vaderze czyli o tym kim stał się Anakin. Kochał Anakina a nie Vadera.
5. Joda był Wielkim Mistrzem Jedi, który też uczył co widać w ATOC i uczył Obiego zanim Qui Gon przyjął go na paddawana.
6. Roboty nie należały do Obiego (zgadzam sie Rayden), Obi nie chciał zdradzić Luke'owi sowich powiązań z tymi robotami i całej historii na samym początku. Celem obiego było chronic Luke'a od prawdy o ojcu. Obi zamierzał zabić Vadera na GŚ, ale wiedział że jesli pokona Vadera to Luke Han i Leia i On sam wpadną w łapy Imperium na GŚ i zostaną zabici. Więc wolał sie poświęcic nie zdradzając Lukeowi całej prawdy.
7. Ani stworzył tylko Threepia , Artoo był osobistym robotem Padme (po akcji na statku).
8. Pamietaj że skóra sie regeneruje i przypalony Vader (ROTS) mógł użwyac mocy by sie leczyć i wyglądac na mniej przypalonego w ROTJ.
9. Yoda nie zbzikował Yoda chciał wyabadac Luke'a, sprawdzic jego reakcje na to że nie jest wielki wojownikiem jedi jakiem go sobie Luke wyobrażał a małym nie pozornym "gnomem". Przecież kiedy Yoda odkrywa sie przed Lukiem kim jest (ESB scena w chacie) to już jest tym Yodą którego znamy z I II i III ep.
10. Co do ucieczki Yody, jak powiedział Yoda że nie był za słaby by pokonać Sidiusa, że Jedi Starej Republiki tak obnosili sie tym że zniszczyli sithów że nie zauważyli że podnosem rosnie im w siłę jeden co ustawi historie po swojemu i nastana rządy ciemnego Lorda i jego Ucznia.
Powastanie filmu SW zmieniło sposób patrzenia i tworzenia filmów fantastycznych. przestały byc to okragłe spodki i roboty , a zaczę to byc inne rasy (Alien powstał zaraz po SW), statki zaczęły wyglądać jak statki, zacżęto uzwyac blue boxa. Do tej powry wielu twórców filmów SF i Fantasy korzysta z pomoct ILM i Skywalker Sound Studio - przykładem jest inne wielkie dzieło LOTR , Peter Jackson skorzystał bardzo z obydwu ( i nie tylko że przyjaźnia sie ) ale zaufał ludziom Lucasa bo Kiedy był nastolatkiem obejżał SW i zakochał sie w tym filmie . A o wszystkim mozna posłuchac i obejżec w materiałach dodatkowych w Starej Trylogii na DVD.
Ja wychowałem sie na tym filmie. Było dla mojego pokolenia przekdładem walki z ruskimi na ekran. Walka Ruskiego Imperializmu z Republiką Demokracji USA
Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 30.11.2005 - |08:49|
#17
Napisano 30.11.2005 - |09:56|
To, ze wujek Luka źle wypowiadał się o Obim-Wanie nie świadczy o błedzie - nie wiemy co się działo pomiędzy Ep III a Ep IV. Mogli się przecierz np pokłócić :/
#18
Napisano 30.11.2005 - |19:17|
Pomiędzy nową trylogią a starą jest MNÓSTWO nieścisłości, czasem malutkich i subtelnych, wyczuwalnych dla ludzi uwielbiających ten film i oglądających go x razy, a czasem całkiem sporych, widocznych dla "laików w świecie SW".
Po pierwsze - np. mi (ale to moje osobiste zdanie) dość przeszkadza duży rozdźwięk pomiędzy technologią widoczą w obu trylogiach. "Nowa" trylogia chronologicznie toczy się dość sporo czasu przed tą "starą", a w tej ostataniej technologia, statki, broń, ba - nawet budynki i roboty - wyglądają o wiele mniej zaawansowanie niż w czasach późniejszych. Oczywiście - w czasach tworzenia starej trylogii technika jaką dysponował Lucas była mocno ograniczona a jakość efektów specjalnych mocno cienka. Jednak dla mnie osobiście jest to ciut ujmujące filmowi "czaru".
Oczywiście nie twierdzę, że Lucas powinien gruntowne przerobić "starą" trylogię (bo w sumie jedyną opcją byłoby całkowite nagranie filmu od nowa) - a to byłaby zbrodnia przeciwko ludzkości !
Moim zdaniem ta kwestia to najpoważniejszy błąd w całej sadze - ale to moje zdanie.
No i całkiem mniejsze
- np. podjęty już wątek Lei - Padme umarła rodząc Luka i Leię, więc za cholerę nie mogła jej pamiętać.
- wujostwo wychowujące Luka na Tatooine wyraża się dośc pogardliwie o Obi-Wanie, to dość dziwne, jeśli zwarzyć, że doskonale wiedzą, żę Obi-Wan jest rycerzem Jedi, strzegącym Luka na wygnaniu
- Obi-Wan do końca nie chciał zabić Anakina, nawet po jego pokonaniu powiedział, że go kochał i był mu jak brat, potem w "starej" trylogi mówi o Vaderze, że jest "bardziej maszyną niż człowiekiem, wynaturzoną i nikczemną"
- kiedy Obi-Wan pokazuje się Lukowi na Hoth, mówi mu, żeby udał się na Dagoba, do Jody, który jego uczył - a przeciez doskonale wiemy, że Obi-Wan był padawanem Qui-Gona
- Po śmierci Jody w RoTJ Obi-Wan mówi Lukowi, że to on uparł się szkolić Anakina i się pomylił, choć tak naprawdę to przecież Qui-Gon uparł się szkolić Anakina nawet wbrew woli Rady Jedi, a Obi-Wan wręcz go od tego odwodził i ostrzegał
- podjęty już temat - senator Organa oddał 3PO i R2 kpt. Antilisowi, nakazał wykasowanie ich poamięci, jednak to rzeczywiście bardzo dziwne, że gdy Luke spotkał go na Tatooine, sam Obi-Wan mówi wyraźnie, że nigdy nie miał robotów i wyraźnie ich nie kojarzył, a przecież dość dużo razem przeżyli
- dla mnie osobiście np. małym "zgrzytem" jest wygląd Vadera, kiedy Luk zdejmuje mu na jego prośbę maskę - mógłby być trochę bardziej podobny do Anakina z "nowej" trylogi, nie byłby to duży zabieg, a uważam że dużo by dał, a byłby możliwy, bo przecież na sam koniec sagi świetliste postacie Jody, Obi-Wana i Anakina są w nowszej wersji "starej" trylogi "uaktualnione" - postać Anakina to Hayden, choć w starej wersji był to ten sam aktor którego widzimy kiedy Luk zdejmuje maskę Vaderowi - mały niuans a jednak....
- Mistrz Joda - kiedy widzimy go w Imperium Kontratakuje, stanowczo przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie po prostu lekko prymitywnego, to żalosne i smutne, szczególnie przy wiedzy z "nowej" trylogi, wielki rycerz Jedi, członek Rady Jedi zachowuje się jak wioskowy głupek. I nikt mi nie powie, (a słyszałem takie teorie) że po prostu się ukrywał i nie chciał się ujawniać - był potężnym rycerzem Jedi - dałby radę całemu regimentowi Trooperów, a co dopiero jakimuś samotnemu chłopaczkowi...
- uważam, że nie wyjaśniono pewnych kwesti - np odnośnie Mocy - np. czemu czasem ciała poległych Jedi znikają (jak Obi-Wan i umierający Joda) a czasem nie; np dlaczego Joda uznał pojedynek z Imperatorem za przegrany - przecież po prostu spadł na niższy poziom po konfrontacji mocy, a raczej wygrałby z Sithem, on jednak uciekł i udał się na wygnanie...
Generalnie to i sporo innych (o których teraz nie pamiętam ) rzeczy powoduje czasem zastanowienie.
I pozwole sobe nie zgodzić się z kolegą Hans Olo - rzeczywiście SW jako taki jest dziełem wiekopomnym, prawdziwym klasykiem i sztuką w swoim gatunku, praktycznie stworzycielem gatunku sf, jednak właśnie po takim dziele należy się spodziewać 100 % doskonałości, dbałości o KAŻDY szczegół, zaś miłość go sagi powoduje, iż każdy taki "smaczek" wyłapuje się natychmiast i szuka się odpowiedzi....
Tym bardziej, że Lucas miał całkiem sporo czasu na obmyślenie najdrobniejszych szczegółów w nowej trylogi i mogł zapiąc całość dosłownie na ostatni guziczek, każdy najdrobniejszy szczegół - wiedząc jakie oczekiwania fanów na świecie musi zaspokoić...
Sorry za tą dziwną powtórkę, nie wiem czemu ten post pojawił się znowu...
Użytkownik Lukassuss edytował ten post 30.11.2005 - |19:56|
#19
Napisano 30.11.2005 - |20:05|
Nie twierdzę, że nie ma logicznego wytłumaczenia różnic w technologi pomiędzy trylogiami, po prostu jakoś dla mnie osobiście jest to trochę... po prostu trochę mi szkoda.
Źle się wyraziłem odnośnie robotów - rzeczywiście oba roboty NIGDY nie były własnością Obi-Wana, jednak moim zdaniem to dość dziwne że on ich zupełnie nie pamiętał, w końcu może i było sporo astrorobotów, ale takiej dwójki jak oni to raczej nie było, zresztą w sumie relatywnie nie mineło znowu AŻ tak dużo czasu...
Z resztą wniosków można się zgodzić (cóż robi rzeczowa dyskusja
Pozdrowienia dla wszystkich fanów SW
#20
Napisano 30.11.2005 - |20:23|
W Media Markcie jest promocja po 65 zł.
Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 30.11.2005 - |20:24|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








