Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jack O'Neill [SG1]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
121 odpowiedzi w tym temacie

#1 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 05.10.2003 - |09:37|

Hmmm.. nie wiem czy ten temat przejdzie ale spróbować zawsze można.

Zastanawiałem się na postacią Jacka dość długo, i nasunęło mi się kilka spostrzeżeń.

Właściwie co to za postać grana przez RDA, O’Neill to taki przeciętny facet niczym się nie wyróżniający z przeciętnym poczuciem humoru, nie mającym w sobie nic z prawdziwego żołnierza, szczególnie z pułkownika. Porównałem go do kilku innych serialowych postaci i w porównaniu z nimi wypada strasznie mizernie. Brak zdecydowania, brak szaleństwa, brak spontaniczności, brak konsekwencji, brak wyrazistości postaci (oczywiście nie w wszystkich odcinkach ale w większości z nich). To troszkę postać --- nijaka --- nie wyróżniająca się niczym z tłumu (może jego specyficzny humor jest jego atutem – ale każdy z nas ma specyficzne poczucie humoru).

W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia. W sprawach technicznych wyręcza go Sam w sprawach społeczno-historycznych Daniel. Jego wiara w słuszność opinii tych dwojga jest zaskakująco dziwna (zdaje sobie z tego sprawę, że scenariusz jest tak pisany – i to jest błąd) Czy ci dwoje zawsze muszą mieć racje, czy on zawsze musi ich słuchać (tak jakby nie miał swojego zdania – jakby go to nie obchodziło). Dlaczego nie mieśmy w serialu sytuacji gdy jego „doradcy” by się mylili i podjął by przez nich tragiczną w skutkach decyzję. Dlaczego nie było sytuacji kiedy to Jack podejmuje decyzję która okazuje się niewypałem z poważnymi konsekwencjami. Wreszcie, dlaczego Jack zachowuje się jak głupek a nie jak żołnierz

Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci. Fakt że jego brak w 7 sezonie jest irytujący, ale zastanówmy się kogo tak naprawdę nam brak.

Mnie osobiście brak lidera grupy – wyrazistego lidera grupy. To, że jest nim akurat Jack grany przez RDA o niczym nie świadczy. Równie dobrze mógłby by być to ktoś inny (osobiści jestem przekonany, że wielu innych aktorów wniosło by o wiele więcej do postaci O’Neilla niż zrobił to RDA). Brak mi wyrazistości charakteru Jackai wielu innych rzeczy w jego postaci (mógłbym wymienić ich długą listę ale ujmę to jednym zdaniem – brak dopracowania postaci zarówno prze scenarzystów jak i przez samego aktora)

Podsumowując – Jack grany przez RDA to postać, z którą łatwo by można zastąpić, ale po 6 sezonach przywiązanie do tej postaci jest tka duże, że jego brak odbił by się negatywnie na serialu (przykład sezon 7 ). Choć z drugiej strony jeżeli RDA gra tak jakby mu się nie chciało może lepiej go zastąpić innym aktorem który wniesie więcej ożywienia do postaci Jacka.

P.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)
  • 1

#2 JoVisH

JoVisH

    Starszy kapral

  • VIP
  • 336 postów

Napisano 05.10.2003 - |10:04|

P.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)

Heheh zdaje się, że domyślam się kogo masz na myśli :D .

Ja bym na to wszystko spojrzał trochę z innej strony. Prawdę mówiąc mam już serdecznie dość w filmach i serialach postaci krystalicznie czystego charakteru i doskonałości w każdym calu. Jack jest normalnym facetem i moim zdaniem to jego wielki plus. Ma swoje wady bo jest tylko człowiekiem. W innych serialach mamy nadludzi, może dlatego innych seriali nie trawię. Ale nie, nie wydaje mi się by Jack był aż taką słabą postacią jak piszesz. On po prostu od pewnych spraw ma ludzi, do których ma pełne zaufanie. Sam i Daniel są od myślenia, Jack od działania. To prawda, że ich decyzje są zawsze idealnie trafione i jest to nieco nieżyciowe. Ale to tylko film, aktorzy grają tak jak im scenariusze piszą. Po tylu sezonach przekonałem się, że RDA jest dobrym aktorem i gdyby napisano mu inną rolę to śpiewająco by sobie poradził (to nie znaczy że musiałby śpiewać i stepować ;)). Niestety raczej się o tym nie przeonamy bo jak widać w serialu jest go coraz mniej. Może trochę szkoda, że jedyne co RDA przemycił do serialu to jego specyficzne poczucie humoru. To mi akurat nie przeszkadza. Serialowy Jack to "swój chłop" i za to go lubię. Każdy jednak ma prawo do swego zdania.
  • 1
"...something takes a part of me..."

#3 artpi

artpi

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 135 postów
  • MiastoWarszawa -> Gocław

Napisano 05.10.2003 - |10:06|

Hmm. Właśnie przez swoją neutralność Jack jest bardzo dobrym liderem. Wbrew pozorom, jest on wyrazisty. Zawsze wie, co robić, nigdy się nie wacha, ma duży autorytet, nigdy się nie poddaje, zawsze działa logicznie, jest skory do poświęceń. Nie ma społecznego zboczenia Daniela, nie włada nim techniczne podekscytowanie Carter, nie ma we flakach robala, ani nie musi brać czegoś-tam z robala.
Jest zawsze ostrożny i przygotowany. o urodzony przywódca. Jako postać indywidualna jest mniej ciekawy i pewnie dlatego słabo wypada w porównaniu z innymi postaciami z seriali, gdzie mocno stawia się na indywidualność. Jednak SG-1 to serial o grupie (przynajmniej do 7 sezonu) i jako lider takowej Jack sprawdza się idealnie.

Poza tym, Jack ma prezentować postać, z którą każdy amerykanin mógłby sie utożsamiać. Nie może być hiperbohaterem...

Użytkownik artpi edytował ten post 05.10.2003 - |10:07|

  • 0
Kłamstwo zawsze popłaca. To kiedy prawda wyjdzie na jaw, zaczynają się problemy...

#4 mathix

mathix

    Sierżant

  • VIP
  • 686 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 05.10.2003 - |11:45|

z przeciętnym poczuciem humoru

Nie powiedziałbym, aby jego poczucie humoru było przeciętne. Mnie zawsze bawią jego teksty.

W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia.

Mięśniakiem w serialu jest Teal'c, a Jack jest zdolny do myślenia, bo inaczej nie zostałby pułkownikiem.

Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci. Fakt że jego brak w 7 sezonie jest irytujący, ale zastanówmy się kogo tak naprawdę nam brak.

Brak mi przywódcy grupy, doskonałego kompana i oczywiście jego poczucia humoru.

Równie dobrze mógłby by być to ktoś inny (osobiści jestem przekonany, że wielu innych aktorów wniosło by o wiele więcej do postaci O’Neilla niż zrobił to RDA).

Wolę pułkownika O'Neilla z serialu niż z filmu.

Choć z drugiej strony jeżeli RDA gra tak jakby mu się nie chciało może lepiej go zastąpić innym aktorem który wniesie więcej ożywienia do postaci Jacka.

O'Neill musi zostać. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli dowódcy. (Zresztą widzieliśmy to już w jednym z odcinków, bodajże piątej serii.)
  • 0
There are 10 types of people in this world.
Those who understand binary and those who don't.


#5 hathor

hathor

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 89 postów
  • MiastoTarnobrzeg

Napisano 05.10.2003 - |12:48|

Jack O'Neill? Ciekawa postać. Humorek ma super. Przypomina mi kolege z klasy ale to już szczegół. :P Mnie w Jack' u podoba sie jego postać psychiczna. Potrafił przecież po śmierci syna wstać i iść dalej. Nie wielu to potrafi. A co mi sie w nim podoba to ten dystans do Sam. Nie każdy facet to potrafi musicie to przyznać. ;) On tak jakoś czuje do niej wielkie uczucie ale nie liże sie do niej ani nie olewa jej. Lubie takich facetów. :lol: co do jego myślenia to powiem tyle że sie wykaże kiedyś taką wiedzą, że wszystkich zamuruje. Tacy już są faceci. A Daniel i Sam bardzo mu pomagają w tej jakże trudnej dziedzinie ( myślenie) bo po to zostali przydzieleni pod jego dowódctwo. Tak więc bądźmy cierpliwi i czekajmy na dalsze kroki w rozwoju postaci naszego półkownika. ;)
  • 0
Grzechem jest nie grzeszyć...

#6 Gelerth

Gelerth

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 58 postów
  • MiastoSzczecin

Napisano 05.10.2003 - |15:45|

Pamietajmy ze to Amerykanski Polkownik. W wojsku stawia sie na samodzielnosc w podejmowaniu decyzji, ale sa sytuacje gdy trzeba byc elastycznym dlatedo Jack tak czesto slucha Sam i Daniela. To on wybral sobie ich do zespolu (Sam zostala Mu narzucona ale gdyby nie zaaklimatyzowala sie w timie to zostala by zmieniona). Zwiazek miedzy Jakiem i Sam jest odwzorowaniem regol panujacych w amerykanskim wojsku, albo milosc albo wspolna sluzba. Oboje sa uczciwi i nie narusza regulaminu dla wlasnej przyjemnosci.
  • 0
"W każdym z nas żyje jakiś Frank Burns"
Larry Linville

#7 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 05.10.2003 - |16:28|

[quote]O’Neill to taki przeciętny facet [/quote]
I czyż to nie jest piękne :D. Pokazane jest że komandos to przeciętny człowiek. Na TVN ostatnio pokazywali GROM. Twardziele na ekranie, ale zapewne w życiu to normalni ludzie :)
[quote] z przeciętnym poczuciem humoru[/quote]
Czy aby przeciętne, właśnie nie przeciętne i to jest wiele razy podkreślane.
[quote]nie mającym w sobie nic z prawdziwego żołnierza[/quote]
Pewnie. (mówię ironicznie). Został pułkownikiem bo miał układy, złamał sobie tyle kości bo sierota, uczestniczył w tylu misjach bo głupi, poświęcił swoje życie rodzinne bo wariat, nie ma pojęcia co broń, nie umie strzelać ze snajperki, pilotować to już kompletnie nie potrafi, a co tu mówić o walce z innymi statkami obcych. Zero taktyki, sam nie potrafi ułożyć ładunków wybuchowych (504), a tym bardziej wogóle nie nadaje się do bycia dowódcą. Kompletne zero :)
[quote]Porównałem go do kilku innych serialowych postaci i w porównaniu z nimi wypada strasznie mizernie[/quote]
Wiesz, jak inne seriale kreują tych pułkowników na maszynki do wykonywania rozkazów to ich problem.
[quote]Brak zdecydowania[/quote]
Tak straszny brak zdecydowania. Ciekawe gdzie? Może zawachał się wykorzystać tego piątego w 612. Pewnie ze się zawachał. Myślał na tym problemem pół godziny i replikatorzy go złapali. (czemu ja zawsze mówię ironią, hę?)
[quote]brak szaleństwa[/quote]
Powiedz mi kieyd ten brak szaleństwa widzisz. Może powini oni w ciemno iść na wroga i atakować tracąc przy tym wielu ludzi. Dowódca zawsze musi wydawać racjonalne rozkazy, a nie być szalonym.
[quote]brak spontaniczności, [/quote]
[quote name='slownik]1. ‘o ludziach: postępujący' date=' reagujący, zachowujący się odruchowo, żywiołowo, bez wyrachowania, zastanowienia’ [/quote']
Ponownie, dowódca nie może robić rzeczy odruchowo, musi rozważyć każde za i przeciw i podjąć decyzje. Jednak gdy czasu nie ma lub w czasie bitwy ta spotaniczność jest potrzebna i Jack ją ma mówią już o samym sterowaniu myśliwcem.
[quote]brak konsekwencji,[/quote]
Jack jest znany z wymagań, konsekwentnie przestrzega zasady że nikogo nie możemy opuszczać ze swoich, że rugulamin jest najważniejszy.
[quote]To troszkę postać --- nijaka --- nie wyróżniająca się niczym z tłumu[/quote]
Nie nazwałbym to postacią nijaką. To po prostu normalny człowiek. Chyba że normalność to nicość.
[quote]W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia. W sprawach technicznych wyręcza go Sam w sprawach społeczno-historycznych Daniel.[/quote]
Niezdolny? Jack też ma swoją dziedzinę - militaria i taktyka wojskowa. Mówiąc o dyplomacji też Jack nie raz wyłania się na przód z negocjacjami - tu jest przede wszystkim negocjacje z Asgardem.
[quote]Jego wiara w słuszność opinii tych dwojga jest zaskakująco dziwna [/quote]
No... szczególnie do Daniela w 402, 311, 110... i inne.
[quote]Czy ci dwoje zawsze muszą mieć racje, czy on zawsze musi ich słuchać [/quote]
Nie zawsze mają rację, zazwyczaj. I jeśli tak jest to czemu ma ich nie słuchać. Na tym polega praca zespołowa.
[quote]Dlaczego nie mieśmy w serialu sytuacji gdy jego „doradcy” by się mylili i podjął by przez nich tragiczną w skutkach decyzję.[/quote]
Jego doradcy się mylili, ale wtedy Jack robił co innego. Daniel chciał zostać z gruzami w 110, a ten go zaciągał do domu...
[quote]Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci.[/quote]
W mojim przypadku na pewno :>

Ponownie według mnie RDA robi dobrą robotę z przedstawieniem swojej postaci. Jest ona bardzo przystępna dla wszystkich i ciekawa w swojej normalności i tym własnym dowcipem. Uważam że aktor miał wiele odcinków gdzie doskonale oddał swój wysoki poziom gry jednak najwyraźniej rexus potrafi do wszystko zminimalizować do 2 sekund (1. 4x18 2 sceny kilku sekundowe - to wedłóg cieie przejaw dobrej gry aktorskiej), albo też na makijaż ( 1x04 gdyby nie charakteryzacja RDA niczym by się nie popisał). Ciekawe co by było gdyby się nie wykrzywiał, a może jego mowa też była stworzona przez komputer.

[quote]
P.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)
Heheh zdaje się, że domyślam się kogo masz na myśli  .
[/quote]
Ja nie wiem :ph34r:

Zgadzam się oprócz tego z opinią Jovisha. Oprócz tego o wiele lepiej ode mnie w słowa ujął to artpi.
(sorki za pomyłke w płci ;) )
Log65: Happy camper

#8 rejm

rejm

    Plutonowy

  • VIP
  • 372 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 05.10.2003 - |16:48|

To co napisał rexus to totalne herezje. Nie znam serialu w którym postacie byłyby tak wyraziste i równocześnie normalne. Zwłaszcza dotyczy to jacka. RDA gra(ł) tu świetnie. Stworzył bardzo wiarygodną postać. Zgodzę się z przedmówcami, że to normalny facet z doskonałym poczuciem humoru, doskonały dowódca i komandos. To tego właśnie brakuje mi w 7 sezonie, a brak lidera to sprawa drugorzędna.
Dla mnie postacie są bardziej wyraziste niż np w takim SAAB. :P
  • 0

#9 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 05.10.2003 - |16:55|

Ja bym na to wszystko spojrzał trochę z innej strony. Prawdę mówiąc mam już serdecznie dość w filmach i serialach postaci krystalicznie czystego charakteru i doskonałości w każdym calu. Jack jest normalnym facetem i moim zdaniem to jego wielki plus.


Chyba ostatnio normalność i przeciętność jest w modzie. Piszesz, że nie lubisz krystalicznie czystych charakterów, doskonałości bohaterów – nie tak jest w przypadku Jacka. Czy coś go wyróżnia z charakteru, czy jest coś ciekawego w jego osobowości. Tego faceta można przejrzeć na wylot po 60s i wiadomo będzie, co zrobi. Wkurza mnie to, że z przeciętniaka robi się kogoś do wyjątkowego – przeciętniacy siedzą w domu oglądając TV tylko ci inni „....... królową balu …….”

Ale tak to jest w amerykańskim kinie, że z przeciętniaków robi się bohaterów - trudno tak już jest, chociaż mnie osobiście się to nie podoba.

A co do pozostałych wypowiedzi o wyśmienitej grze RDA i niesamowitej postaci, jaką jest Jack. Może nich każdy z was oglądnie SAAB i przyjrzy się grze Jamesa Morrisona jako podpułkownik T.C. McQueen, a dokładniej postaci, jaką wykreował ten aktor. To jest dopiero coś niesamowitego, wtedy może zrozumiecie, o co mi chodzi.

Dla mnie postacie są bardziej wyraziste niż np w takim SAAB

Skoro tak to rzeczywiście pisze herezje

Użytkownik rexus edytował ten post 06.10.2003 - |17:30|

  • 0

#10 saggi

saggi

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 878 postów
  • MiastoREDA

Napisano 05.10.2003 - |17:20|

Popieram wiekszosc! :D

RDA jest niesamowitym aktorem, potrafi grac jak malo kto.
Jest dowcipny, jego poczucie humoru jest swietnie dopasowane do mojego gustu.
Gra naturalnie, jest normalna zwykla postacia nie jakims herosem.
Bardzo naturalnie wychodza tez jego relacje z innymi postaciami w serialu.

Osobiscie bardzo mi sie nie podoba ze w 7 serii jest go tak malo , serial duzo przez to traci, ale nie wyobrazam sobie tego jakby go mialo wogole nie byc!
A zastapienie go innym aktorem! Toz to by byla masakra!

Co do SAAB'a to calkowicie sie zgadzam z rejmem tam postacie byly delikatnie mowiac kiepskie, ogladalam to kiedys jak lecialo w TV i juz po paru odcinkach zrezygnowalam bo to bylo nodne i mdle , dla mnie . Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnej opini :)

Ps. rexus odnosze wrazenie, ze ty wcale fanem SG1 nie jestes a na forum zapisales sie zeby siac propagande ANTY-SG1 ?? Czy sie myle ?? B)
  • 0

Film sci-fi AI o AI i tworzony przez AI
"Cząstka Przeznaczenia"


#11 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 05.10.2003 - |17:56|

Nie rozumiem chyba niektórych wypowiedzi, albo może nie dostrzegam w Jacku pewnych cech, które widzą inni. Dla mnie jest to porządny facet, który po osobistej tragedii po święcił się pracy, którą uwielbia. Jest niesamowicie! inteligentny. Czasami mam wrażenie, że specjalnie udaje mało rozgarniętego, by inni członkowie grupy mogli rozwinąć skrzydła i pokazać swoje możliwości. A że nie lubi skomplikowanego technicznego języka? Po co ma słuchać naukowej papki, jak to samo można powiedzieć krócej i prościej. Czasami jest mało czasu i trzeba podjąć bardzo ważne decyzje. Doceniają go różne gatunki istot, najbardziej Asgard. Przecież jest kolejnym elementem ewolucji, jest jakoś lepiej rozwinięty niż pozostali przedstawiciele rodzaju ludzkiego (nawet jeśli to nie jest ściśle określone). Na pewno nie jest więc przeciętnym facetem. Trzyma się zasad, bo to jest wojsko, ale to nieprawda, że nie stać go na odrobinę szaleństwa (pamiętacie odcinek "Window of oportunity"?). Ma swoje pasje (Simpsonowie, wędkowanie). Sądzę więc, że postać ta jest nakreślona w serialu tak wyraźnie, jak tylko jego ramy na to pozwalają. Poza tym uważam, ze faktycznie RDA wniósł bardzo wiele do postaci z tego, jaki on sam jest naprawdę (np. humor). Dzięki temu Jack nie jest sztuczny i przerysowany. Dla mnie jest po prostu tak, jak powinno być. Bardzo mi brakuje Jacka w 7 sezonie.
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#12 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 05.10.2003 - |18:43|

Nie mam większych zastrzeżeń do postaci Jack O’Neilla granego przez RDA. Nie przeszkadza mi, że O’Neill często opiera się na zdaniu Sam, czy Daniela. Jack nie jest „mięśniakiem”, to żołnierz z krwi i kości. Podejmuje szybkie i zdecydowane decyzje, gdy sytuacja tego wymaga. Jest dobrym dowódcą i strategiem. Gdy jest potrzebne subtelne podejście robi to Daniel, a gdy potrzeba technicznego wykształcenia, to ma Sam. W przeciwnym wypadku Jack byłby jakimś rodzajem super bohatera. Mnie w tej postaci denerwuje czasami prostackie zachowanie. (Nie mylić z prostym). Na przykład w czasie wspólnej misji z Rosjanami, gdy Daniel miał kłopoty z otwarciem drzwi Jack od razu wpadł na „genialny” pomysł- wysadzić. Albo sam stosunek do Rosjan. I inne podobne. Ale to już nie wina RDA. Ale czy w tedy O’Neill nie byłby przypadkiem takim kryształowym bohaterem?
  • 0

#13 artpi

artpi

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 135 postów
  • MiastoWarszawa -> Gocław

Napisano 05.10.2003 - |19:14|

Oprócz tego o wiele lepiej ode mnie w słowa ujęła to artpi

Ujął!! Ujął!!
Mam nadzieje, że to tylko przejęzyczenie. (A raczej przeklawiaturzenie.)

Sorki za OT.
  • 0
Kłamstwo zawsze popłaca. To kiedy prawda wyjdzie na jaw, zaczynają się problemy...

#14 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 06.10.2003 - |05:57|

Jaki jest Pułkownik Jack O'neill???Taki jaki powinien być,zdecydowany,liczy się dla niego zdanie drużyny,ale jeśli wymaga tego sytuacja sam podejmie decyzję.Poczucie humoru???Jest,ale zależy od sytuacji w jakiej się znajdzie,żartuję kiedy trzeba...a także kiedy raczej nie wypada :lol: Czy jest komiczny???Nie,raczej nie choć parę odcinków mogą temu zaprzeczyć.Myślę,że Jack jest dobrym pułkownikiem i nadaje się 100% na niego.
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#15 JoVisH

JoVisH

    Starszy kapral

  • VIP
  • 336 postów

Napisano 06.10.2003 - |09:53|

Bez przesady. Te peany na cześć postaci Jacka są przesadzone. Żeby było jasne to ja nie uważam RDA za genialnego aktora. Oscar mu raczej nie grozi. Ale gra przyzwoicie i przekonuje mnie w roli O'Neilla. Rexus zarzucasz jego postaci bardzo wiele i gdyby O'Neill miał być taki jak byś chciał, to mielibyśmy jakiegoś niesamowitego supermana, który sam zaprowadziłby porządek nie tylko w galaktyce ale i wszechświecie ;). Dla mnie O'Neill podoba się właśnie przez to że jest taki niedoskonały.
A co do SAAB to moim zdaniem serial jest świetny. I nie zgadzam się, ze postaci są mdłe i nijakie. Moim zdaniem w niektórych punktach przewyższa SG1. Szkoda, że taki niedoceniony i... niedokończony :(.
  • 0
"...something takes a part of me..."

#16 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 06.10.2003 - |10:18|

Wyglada mi na to, ze Rexus chcialby, zeby dowodca grupy zostal Superman albo Captain America - to sa postaci silne, wyraziste krystaliczne itd...:) . No moze ostatecznie wystarczyl by Franz Maurer. :)
Ja tam sie ciesze, ze SG-1 nie dowodzi zaden superheros. A zarzuty traktuje jako tak absurdalne, ze wlasciwie nie da sie z nimi dyskutowac.
  • 0
There is always a bigger fish.

#17 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 06.10.2003 - |13:02|

Chyba ostatnio normalność i przeciętność jest w modzie.

Może mamy przełom jakiś epok (tak jak literackich epok). Hmmm... :). Mi się wydaję że ludzie przyjemniej jest oglądać taką normalność. A wyrazistość charakteru prowadzi do sterotypu.

Ale tak to jest w amerykańskim kinie, że z przeciętniaków robi się bohaterów - trudno tak już jest, chociaż mnie osobiście się to nie podoba.

Przeciętniak to gorsze określenie normalności - Chodzi oczywiście o normalnośćpod względem charakteru, a nie osiągnięć, bo w tym drugim to Jack na pewno nie jest tym "przeciętniakiem".

Ps. rexus odnosze wrazenie, ze ty wcale fanem SG1 nie jestes a na forum zapisales sie zeby siac propagande ANTY-SG1 ?? Czy sie myle ??

Osobiście z rexusem zgadzam się w niezgadaniu :) I to lubię oprócz tego to tworzy jedne z ciekawszych tematów w dziale - rexus. :)
Log65: Happy camper

#18 Mirax

Mirax

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 06.10.2003 - |16:31|

Ja to widzę tak: Jack to normalny (jak kto woli przeciętny) facet, który miał w życiu szczęście jeśli chodzi o pracę, a mniej szczęścia w życiu prywatnym. Ma fajne poczucie humoru, a jeśli chodzi o to, że słucha Sam i Daniela - w końcu od tego oni są, żemu mu doradzać w niketórych kwestiach. To logiczne: jak się na czymś nie znasz, posłuchaj kogoś, kto się zna. Jack natomiast ma pilnować, żeby tamci nie wpadli w kłopoty. Od tego jest dowódca. :D
Właśnie za to go lubię, że nie jest jakimś tam superbohaterem. To nam pokazuje, że nie trzeba być super inteligentnym i w ogóle naj naj naj, żeby dostać dobrą pracę. (Ostatnio mi odbija na tym punkcie, bo doszłam do wniosku, że muszę się zastanowić, co chcę robić w przyszłości).
Wszystko na ten temat :)
  • 0

#19 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 06.10.2003 - |20:11|

Boże Jack jest poprostu boski. Taki przystojny z niesamowitym poczuciem humoru, taki kosekwenty w swoim dziłaniu, zdecydowany, upary, wrazliwy. A jaki niesamowity z niego dyplomata - wszytko z wszystkimi wynegocjuje. Jest niesamoitym strategiem, ma zaufanych i nieomylnych doradców w postaci Sam i Daniela. Potrafi błyskwicznie podjąc trafną decyzję Wkońcu jest kolejnym krokiem ewolucji człowieka - jest bradziej rozwinięty. Jego lojalność wobec innych jest godna podziwu. A jaki on jest wymagający. Sztuke wojskową opanowła do perfekcji. Doskonały strateg, znawca broni wszelkiej maści, niesamowity pilot, komandos który przetrwał szereg niebezpicznych misji, świetnie wyszkolony. szczery, może troszkę skryty w sobie. A przy tym wszystkim to taki normalny facet.
Chyba się porzygam przez to co tu napisałem.....
  • 0

#20 Seth

Seth

    Plutonowy

  • VIP
  • 495 postów
  • MiastoWarszawa, Bielany

Napisano 06.10.2003 - |20:32|

Boże Jack jest poprostu boski. Taki przystojny z niesamowitym poczuciem humoru, taki kosekwenty w swoim dziłaniu, zdecydowany, upary, wrazliwy. A jaki niesamowity z niego dyplomata - wszytko z wszystkimi wynegocjuje. Jest niesamoitym strategiem, ma zaufanych i nieomylnych doradców w postaci Sam i Daniela. Potrafi błyskwicznie podjąc trafną decyzję  Wkońcu jest kolejnym krokiem ewolucji człowieka - jest bradziej rozwinięty. Jego lojalność wobec innych jest godna podziwu. A jaki on jest wymagający. Sztuke wojskową opanowła do perfekcji. Doskonały strateg, znawca broni wszelkiej maści, niesamowity pilot, komandos który przetrwał szereg niebezpicznych misji, świetnie wyszkolony. szczery, może troszkę skryty w sobie. A przy tym wszystkim to taki normalny facet.

rexus to na pewno ty? :blink: :blink: :blink: Brzmi to co najmniej dziwnie...
Wyczuwam szczypte ironii... :D

Hehe, a to co na koncu rexus napisal kolorem tla : Chyba się porzygam przez to co tu napisałem.....

Użytkownik Seth edytował ten post 06.10.2003 - |20:43|

  • 0
6.0 Babylon5, BSG, Friends, Heroes, That 70's Show
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych