Jack O'Neill [SG1]
#1
Napisano 05.10.2003 - |09:37|
Zastanawiałem się na postacią Jacka dość długo, i nasunęło mi się kilka spostrzeżeń.
Właściwie co to za postać grana przez RDA, O’Neill to taki przeciętny facet niczym się nie wyróżniający z przeciętnym poczuciem humoru, nie mającym w sobie nic z prawdziwego żołnierza, szczególnie z pułkownika. Porównałem go do kilku innych serialowych postaci i w porównaniu z nimi wypada strasznie mizernie. Brak zdecydowania, brak szaleństwa, brak spontaniczności, brak konsekwencji, brak wyrazistości postaci (oczywiście nie w wszystkich odcinkach ale w większości z nich). To troszkę postać --- nijaka --- nie wyróżniająca się niczym z tłumu (może jego specyficzny humor jest jego atutem – ale każdy z nas ma specyficzne poczucie humoru).
W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia. W sprawach technicznych wyręcza go Sam w sprawach społeczno-historycznych Daniel. Jego wiara w słuszność opinii tych dwojga jest zaskakująco dziwna (zdaje sobie z tego sprawę, że scenariusz jest tak pisany – i to jest błąd) Czy ci dwoje zawsze muszą mieć racje, czy on zawsze musi ich słuchać (tak jakby nie miał swojego zdania – jakby go to nie obchodziło). Dlaczego nie mieśmy w serialu sytuacji gdy jego „doradcy” by się mylili i podjął by przez nich tragiczną w skutkach decyzję. Dlaczego nie było sytuacji kiedy to Jack podejmuje decyzję która okazuje się niewypałem z poważnymi konsekwencjami. Wreszcie, dlaczego Jack zachowuje się jak głupek a nie jak żołnierz
Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci. Fakt że jego brak w 7 sezonie jest irytujący, ale zastanówmy się kogo tak naprawdę nam brak.
Mnie osobiście brak lidera grupy – wyrazistego lidera grupy. To, że jest nim akurat Jack grany przez RDA o niczym nie świadczy. Równie dobrze mógłby by być to ktoś inny (osobiści jestem przekonany, że wielu innych aktorów wniosło by o wiele więcej do postaci O’Neilla niż zrobił to RDA). Brak mi wyrazistości charakteru Jackai wielu innych rzeczy w jego postaci (mógłbym wymienić ich długą listę ale ujmę to jednym zdaniem – brak dopracowania postaci zarówno prze scenarzystów jak i przez samego aktora)
Podsumowując – Jack grany przez RDA to postać, z którą łatwo by można zastąpić, ale po 6 sezonach przywiązanie do tej postaci jest tka duże, że jego brak odbił by się negatywnie na serialu (przykład sezon 7 ). Choć z drugiej strony jeżeli RDA gra tak jakby mu się nie chciało może lepiej go zastąpić innym aktorem który wniesie więcej ożywienia do postaci Jacka.
P.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)
#2
Napisano 05.10.2003 - |10:04|
Heheh zdaje się, że domyślam się kogo masz na myśliP.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)
Ja bym na to wszystko spojrzał trochę z innej strony. Prawdę mówiąc mam już serdecznie dość w filmach i serialach postaci krystalicznie czystego charakteru i doskonałości w każdym calu. Jack jest normalnym facetem i moim zdaniem to jego wielki plus. Ma swoje wady bo jest tylko człowiekiem. W innych serialach mamy nadludzi, może dlatego innych seriali nie trawię. Ale nie, nie wydaje mi się by Jack był aż taką słabą postacią jak piszesz. On po prostu od pewnych spraw ma ludzi, do których ma pełne zaufanie. Sam i Daniel są od myślenia, Jack od działania. To prawda, że ich decyzje są zawsze idealnie trafione i jest to nieco nieżyciowe. Ale to tylko film, aktorzy grają tak jak im scenariusze piszą. Po tylu sezonach przekonałem się, że RDA jest dobrym aktorem i gdyby napisano mu inną rolę to śpiewająco by sobie poradził (to nie znaczy że musiałby śpiewać i stepować
#3
Napisano 05.10.2003 - |10:06|
Jest zawsze ostrożny i przygotowany. o urodzony przywódca. Jako postać indywidualna jest mniej ciekawy i pewnie dlatego słabo wypada w porównaniu z innymi postaciami z seriali, gdzie mocno stawia się na indywidualność. Jednak SG-1 to serial o grupie (przynajmniej do 7 sezonu) i jako lider takowej Jack sprawdza się idealnie.
Poza tym, Jack ma prezentować postać, z którą każdy amerykanin mógłby sie utożsamiać. Nie może być hiperbohaterem...
Użytkownik artpi edytował ten post 05.10.2003 - |10:07|
#4
Napisano 05.10.2003 - |11:45|
Nie powiedziałbym, aby jego poczucie humoru było przeciętne. Mnie zawsze bawią jego teksty.z przeciętnym poczuciem humoru
Mięśniakiem w serialu jest Teal'c, a Jack jest zdolny do myślenia, bo inaczej nie zostałby pułkownikiem.W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia.
Brak mi przywódcy grupy, doskonałego kompana i oczywiście jego poczucia humoru.Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci. Fakt że jego brak w 7 sezonie jest irytujący, ale zastanówmy się kogo tak naprawdę nam brak.
Wolę pułkownika O'Neilla z serialu niż z filmu.Równie dobrze mógłby by być to ktoś inny (osobiści jestem przekonany, że wielu innych aktorów wniosło by o wiele więcej do postaci O’Neilla niż zrobił to RDA).
O'Neill musi zostać. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli dowódcy. (Zresztą widzieliśmy to już w jednym z odcinków, bodajże piątej serii.)Choć z drugiej strony jeżeli RDA gra tak jakby mu się nie chciało może lepiej go zastąpić innym aktorem który wniesie więcej ożywienia do postaci Jacka.
Those who understand binary and those who don't.
#5
Napisano 05.10.2003 - |12:48|
#6
Napisano 05.10.2003 - |15:45|
Larry Linville
#7
Napisano 05.10.2003 - |16:28|
I czyż to nie jest piękne
[quote] z przeciętnym poczuciem humoru[/quote]
Czy aby przeciętne, właśnie nie przeciętne i to jest wiele razy podkreślane.
[quote]nie mającym w sobie nic z prawdziwego żołnierza[/quote]
Pewnie. (mówię ironicznie). Został pułkownikiem bo miał układy, złamał sobie tyle kości bo sierota, uczestniczył w tylu misjach bo głupi, poświęcił swoje życie rodzinne bo wariat, nie ma pojęcia co broń, nie umie strzelać ze snajperki, pilotować to już kompletnie nie potrafi, a co tu mówić o walce z innymi statkami obcych. Zero taktyki, sam nie potrafi ułożyć ładunków wybuchowych (504), a tym bardziej wogóle nie nadaje się do bycia dowódcą. Kompletne zero
[quote]Porównałem go do kilku innych serialowych postaci i w porównaniu z nimi wypada strasznie mizernie[/quote]
Wiesz, jak inne seriale kreują tych pułkowników na maszynki do wykonywania rozkazów to ich problem.
[quote]Brak zdecydowania[/quote]
Tak straszny brak zdecydowania. Ciekawe gdzie? Może zawachał się wykorzystać tego piątego w 612. Pewnie ze się zawachał. Myślał na tym problemem pół godziny i replikatorzy go złapali. (czemu ja zawsze mówię ironią, hę?)
[quote]brak szaleństwa[/quote]
Powiedz mi kieyd ten brak szaleństwa widzisz. Może powini oni w ciemno iść na wroga i atakować tracąc przy tym wielu ludzi. Dowódca zawsze musi wydawać racjonalne rozkazy, a nie być szalonym.
[quote]brak spontaniczności, [/quote]
[quote name='slownik]1. ‘o ludziach: postępujący' date=' reagujący, zachowujący się odruchowo, żywiołowo, bez wyrachowania, zastanowienia’ [/quote']
Ponownie, dowódca nie może robić rzeczy odruchowo, musi rozważyć każde za i przeciw i podjąć decyzje. Jednak gdy czasu nie ma lub w czasie bitwy ta spotaniczność jest potrzebna i Jack ją ma mówią już o samym sterowaniu myśliwcem.
[quote]brak konsekwencji,[/quote]
Jack jest znany z wymagań, konsekwentnie przestrzega zasady że nikogo nie możemy opuszczać ze swoich, że rugulamin jest najważniejszy.
[quote]To troszkę postać --- nijaka --- nie wyróżniająca się niczym z tłumu[/quote]
Nie nazwałbym to postacią nijaką. To po prostu normalny człowiek. Chyba że normalność to nicość.
[quote]W serialu robi za przysłowiowego „mięśniaka” niezdolnego do samodzielnego myślenia. W sprawach technicznych wyręcza go Sam w sprawach społeczno-historycznych Daniel.[/quote]
Niezdolny? Jack też ma swoją dziedzinę - militaria i taktyka wojskowa. Mówiąc o dyplomacji też Jack nie raz wyłania się na przód z negocjacjami - tu jest przede wszystkim negocjacje z Asgardem.
[quote]Jego wiara w słuszność opinii tych dwojga jest zaskakująco dziwna [/quote]
No... szczególnie do Daniela w 402, 311, 110... i inne.
[quote]Czy ci dwoje zawsze muszą mieć racje, czy on zawsze musi ich słuchać [/quote]
Nie zawsze mają rację, zazwyczaj. I jeśli tak jest to czemu ma ich nie słuchać. Na tym polega praca zespołowa.
[quote]Dlaczego nie mieśmy w serialu sytuacji gdy jego „doradcy” by się mylili i podjął by przez nich tragiczną w skutkach decyzję.[/quote]
Jego doradcy się mylili, ale wtedy Jack robił co innego. Daniel chciał zostać z gruzami w 110, a ten go zaciągał do domu...
[quote]Do O’Neilla zdążyliśmy się już przyzwyczaić jako do lidera grupy, Ale czy na pewno do samej postaci.[/quote]
W mojim przypadku na pewno :>
Ponownie według mnie RDA robi dobrą robotę z przedstawieniem swojej postaci. Jest ona bardzo przystępna dla wszystkich i ciekawa w swojej normalności i tym własnym dowcipem. Uważam że aktor miał wiele odcinków gdzie doskonale oddał swój wysoki poziom gry jednak najwyraźniej rexus potrafi do wszystko zminimalizować do 2 sekund (1. 4x18 2 sceny kilku sekundowe - to wedłóg cieie przejaw dobrej gry aktorskiej), albo też na makijaż ( 1x04 gdyby nie charakteryzacja RDA niczym by się nie popisał). Ciekawe co by było gdyby się nie wykrzywiał, a może jego mowa też była stworzona przez komputer.
[quote]
P.S. Dlaczego mam wrażenie że posypią się na mnie gromy krytyki (a przynajmniej jednej jestem pewien)
Heheh zdaje się, że domyślam się kogo masz na myśli .
[/quote]
Ja nie wiem
Zgadzam się oprócz tego z opinią Jovisha. Oprócz tego o wiele lepiej ode mnie w słowa ujął to artpi.
(sorki za pomyłke w płci
#8
Napisano 05.10.2003 - |16:48|
Dla mnie postacie są bardziej wyraziste niż np w takim SAAB.
#9
Napisano 05.10.2003 - |16:55|
Ja bym na to wszystko spojrzał trochę z innej strony. Prawdę mówiąc mam już serdecznie dość w filmach i serialach postaci krystalicznie czystego charakteru i doskonałości w każdym calu. Jack jest normalnym facetem i moim zdaniem to jego wielki plus.
Chyba ostatnio normalność i przeciętność jest w modzie. Piszesz, że nie lubisz krystalicznie czystych charakterów, doskonałości bohaterów – nie tak jest w przypadku Jacka. Czy coś go wyróżnia z charakteru, czy jest coś ciekawego w jego osobowości. Tego faceta można przejrzeć na wylot po 60s i wiadomo będzie, co zrobi. Wkurza mnie to, że z przeciętniaka robi się kogoś do wyjątkowego – przeciętniacy siedzą w domu oglądając TV tylko ci inni „....... królową balu …….”
Ale tak to jest w amerykańskim kinie, że z przeciętniaków robi się bohaterów - trudno tak już jest, chociaż mnie osobiście się to nie podoba.
A co do pozostałych wypowiedzi o wyśmienitej grze RDA i niesamowitej postaci, jaką jest Jack. Może nich każdy z was oglądnie SAAB i przyjrzy się grze Jamesa Morrisona jako podpułkownik T.C. McQueen, a dokładniej postaci, jaką wykreował ten aktor. To jest dopiero coś niesamowitego, wtedy może zrozumiecie, o co mi chodzi.
Skoro tak to rzeczywiście pisze herezjeDla mnie postacie są bardziej wyraziste niż np w takim SAAB
Użytkownik rexus edytował ten post 06.10.2003 - |17:30|
#10
Napisano 05.10.2003 - |17:20|
RDA jest niesamowitym aktorem, potrafi grac jak malo kto.
Jest dowcipny, jego poczucie humoru jest swietnie dopasowane do mojego gustu.
Gra naturalnie, jest normalna zwykla postacia nie jakims herosem.
Bardzo naturalnie wychodza tez jego relacje z innymi postaciami w serialu.
Osobiscie bardzo mi sie nie podoba ze w 7 serii jest go tak malo , serial duzo przez to traci, ale nie wyobrazam sobie tego jakby go mialo wogole nie byc!
A zastapienie go innym aktorem! Toz to by byla masakra!
Co do SAAB'a to calkowicie sie zgadzam z rejmem tam postacie byly delikatnie mowiac kiepskie, ogladalam to kiedys jak lecialo w TV i juz po paru odcinkach zrezygnowalam bo to bylo nodne i mdle , dla mnie . Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnej opini
Ps. rexus odnosze wrazenie, ze ty wcale fanem SG1 nie jestes a na forum zapisales sie zeby siac propagande ANTY-SG1 ?? Czy sie myle ??
Film sci-fi AI o AI i tworzony przez AI
"Cząstka Przeznaczenia"
#11
Napisano 05.10.2003 - |17:56|
do serca człowieka
zimnego jak głaz
Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas

Mój świat
#12
Napisano 05.10.2003 - |18:43|
#13
Napisano 05.10.2003 - |19:14|
Ujął!! Ujął!!Oprócz tego o wiele lepiej ode mnie w słowa ujęła to artpi
Mam nadzieje, że to tylko przejęzyczenie. (A raczej przeklawiaturzenie.)
Sorki za OT.
#14
Napisano 06.10.2003 - |05:57|
#15
Napisano 06.10.2003 - |09:53|
A co do SAAB to moim zdaniem serial jest świetny. I nie zgadzam się, ze postaci są mdłe i nijakie. Moim zdaniem w niektórych punktach przewyższa SG1. Szkoda, że taki niedoceniony i... niedokończony
#16
Napisano 06.10.2003 - |10:18|
Ja tam sie ciesze, ze SG-1 nie dowodzi zaden superheros. A zarzuty traktuje jako tak absurdalne, ze wlasciwie nie da sie z nimi dyskutowac.
#17
Napisano 06.10.2003 - |13:02|
Może mamy przełom jakiś epok (tak jak literackich epok). Hmmm...Chyba ostatnio normalność i przeciętność jest w modzie.
Przeciętniak to gorsze określenie normalności - Chodzi oczywiście o normalnośćpod względem charakteru, a nie osiągnięć, bo w tym drugim to Jack na pewno nie jest tym "przeciętniakiem".Ale tak to jest w amerykańskim kinie, że z przeciętniaków robi się bohaterów - trudno tak już jest, chociaż mnie osobiście się to nie podoba.
Osobiście z rexusem zgadzam się w niezgadaniuPs. rexus odnosze wrazenie, ze ty wcale fanem SG1 nie jestes a na forum zapisales sie zeby siac propagande ANTY-SG1 ?? Czy sie myle ??
#18
Napisano 06.10.2003 - |16:31|
Właśnie za to go lubię, że nie jest jakimś tam superbohaterem. To nam pokazuje, że nie trzeba być super inteligentnym i w ogóle naj naj naj, żeby dostać dobrą pracę. (Ostatnio mi odbija na tym punkcie, bo doszłam do wniosku, że muszę się zastanowić, co chcę robić w przyszłości).
Wszystko na ten temat
#19
Napisano 06.10.2003 - |20:11|
Chyba się porzygam przez to co tu napisałem.....
#20
Napisano 06.10.2003 - |20:32|
rexus to na pewno ty?Boże Jack jest poprostu boski. Taki przystojny z niesamowitym poczuciem humoru, taki kosekwenty w swoim dziłaniu, zdecydowany, upary, wrazliwy. A jaki niesamowity z niego dyplomata - wszytko z wszystkimi wynegocjuje. Jest niesamoitym strategiem, ma zaufanych i nieomylnych doradców w postaci Sam i Daniela. Potrafi błyskwicznie podjąc trafną decyzję Wkońcu jest kolejnym krokiem ewolucji człowieka - jest bradziej rozwinięty. Jego lojalność wobec innych jest godna podziwu. A jaki on jest wymagający. Sztuke wojskową opanowła do perfekcji. Doskonały strateg, znawca broni wszelkiej maści, niesamowity pilot, komandos który przetrwał szereg niebezpicznych misji, świetnie wyszkolony. szczery, może troszkę skryty w sobie. A przy tym wszystkim to taki normalny facet.
Wyczuwam szczypte ironii...
Hehe, a to co na koncu rexus napisal kolorem tla : Chyba się porzygam przez to co tu napisałem.....
Użytkownik Seth edytował ten post 06.10.2003 - |20:43|
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








