Odcinek 178 - S09E04 - The Ties That Bind
#1
Napisano 06.03.2005 - |22:31|
Jackson i podpułkownik Mitchell muszą się wybrać na międzyplanetarne polowanie na padlinożercę, kiedy Daniel dowiaduje się, że on i Vala zostali powiązani razem przez obce pole energetyczne (może to być związane z technologią telepatyczną z S09E02 Avalon (Part 2) i S09E03 Origin). Szukają naszyjnika, który Vala pozostawiła u swojego byłego przyjaciela, który teraz chce ją zabić. Są też zaniepokojeni obcymi znanymi jako Lucian Alliance (przymierze Lucian).
Spotykają byłego Jaffa o imieniu Inago, który teraz sprzedaje błyskotki na obcym targowisku, aranżują wymianę, naszyjnik za cewkę mocy, niestety najpierw muszą ją znaleźć.
Kiedy wszystko się już wyjaśnia, Daniel i Vala dołączają do Teal'c'a i generała Landry w Waszyngtonie, gdzie prowadzą rozmowy z senatorem Fisher'em, który jest przewodniczącym senackiej komisji desygnującej fundusze (Senate Appropriations Committee). Senatora bardzo cieszy, że Replikatory, Anubis i Goa'uld'owie zostali pokonani oraz fakt, że Jaffa są wolni.
Teal'c stara się jednak uświadomić Fisher'a, że Goa'uld'owie nadal stanową zagrożenie, gdyż wciąż mają właczę nad masą niewolników. Jackson natomiast mówi o wrogu z innej galaktyki, czyli Ori. Senator wie jednak, że Ori nie mogą "działać" w naszej galaktyce bez narażania się na gniew Pradawnych. Jest przekonany, że dużo lepiej będzie budować kolejne statki klasy Daedalus, niż prowadzić eksplorację przez Wrota, dlatego też zmniejsza budżet operacyjny programu Stargate o 70%.
Zdjęcia: 01, 02, 03, 04, 05, 06, 07, 08.
#2
Napisano 06.08.2005 - |13:22|
Historia ciekawa, cofali się i cofali, żeby wybrnąć z sytuacji, dużo kombinacji i do tego to całe Przymierze najemników itp
Vala też very nice zwłaszcza niektóre stroje, w łóżku Daniela, albo w trakcie komisji
Ale to jednak nie jest to, Fargate po prostu inny serial, w niczym nie przypominało SG-1
Dałem 7 bo ciekawa historia i sporo fajnych akcentów, ale to nie jest to, może jak Vala zniknie po odcinku 6 i jak wróci w nim Sam, to jakoś będzie bardziej swojsko, bo na razie to serial jest niezły tylko to nie jest SG-1, ja chcę spowrotem ten klimat.
#4
Napisano 06.08.2005 - |19:47|
Vala jak zwykle powalała swoim strojem - na dywaniku u senatora Fisher'a oraz w pokoju Daniela (w czerwonym zdecydowanie jej do twarzy
Kolejne wymiany stawaly sie troche irytujace i dobrze, ze zakonczyli je na cargo ship.
Pomimo kilku niedociagniec odcinek zapewnil mi dobra rozrywkę dlatego daje 9.
#5
Napisano 06.08.2005 - |20:22|
Na koniec moich wywodów ocena:
5 na wejście
+1.5 za humor (powtórzę się; bez Vali cieniutko widzę...)
+1 za to, że Vala wyjątkowo przykuwała uwagę zarówno strojem jak i prowokacyjnym zachowaniem
+1 za rozmowę z senatorem. Pozytywnie zostałem zaskoczony faktem, że wciąż jest spora dawka nieufności w wiarygodność doświadczeń SG1 i Jacksona
+0.5 za starych znajomych
+0.5 za bardzo przyjemne drobiazgi jak targowisko Jaffa czy też wyposażenie Tel'taca
-1 za zakończenie - miałem nadzieję, że zostanie zamknięty poprzedni rozdział a odcinek będzie stanowił jakąś w miarę samodzielną część. A tymczasem - klops...
-0.5 za przemożna wrażenie, że odcinek mimo wszystko był zapychaczem...
Ogółem - 7.5.
Jeszcze garść uwag:
- znowu nie było Carter mimo, że w czołówce pisało coś innego
- nowa pani doktor nie podoba mi się. To, że jako "Andromeda" pani Lexa sprawdziła się dobrze, nie znaczy, że będzie pasować do klimatu SG1... i moim zdaniem nie pasuje
- ten naukowiec (erotoman-gawędziaż :hyhy: ) przypominał mi jednego wykładowcę z uczelni
#6
Napisano 06.08.2005 - |22:57|
Może to moje odczucie ale nie czuje się tego klimatu Stargate. Wszystko jest takie sztuczne i na siłę. I wiecie co wkurza mnie to że jak jest podróż przez wrota to się oszczędza na pokazywaniu tego. W odciku widzieliśmy to hmm z dwa razy i to wszystko (jak odchodziłą Vala i Teal'c) reszta podróży to bardzo ładny niebieski tunelik. Ehh jakoś brakuje mi tego widoku wychodzącej z wrót drużyny.
Do minusów należy zaliczyć jeszcze Lexe bo już lepiej jej szła rola w the 4400 tutaj jest trochę sztuczna i mało wyrazista. Generał też jakiś taki dziwny jest.
Cały pomysł na odcienek to takaj zapchaj dziura. Bo NIE wnosi nic do fabuły jest to kontynuacja wątku z odcinków 1-3 (może warto było po prostu zrobić 4 godzinnego pilota i było by po kłopocie).
Jednak mimo wszystko nie samymi minusami żyje czlowiek
- Vala pięknie ubrana i rozbawiająca wszystkich a wnerwiająca Daniela trzyma poziom (scena w pokoju Daniela, scena z okularami
- Mitchell ma te swoje żarty to niech będzie
- akcja z transportwocem i pierścieniami przesyłającymi - wreszcie coś się działo
- transportowiec sam w sobie ciekawie wyposażony- ciekawe czemu Carter na to nie wpadła ;]
- naukowiec erotoman i jego opis chwil spędzonych z Valą - cóż zakochał się koleś
- Scena z kongresmenami i komisją budżetową i oczywiście znowu Vala i jej uwaga na temat panów i ich "zabawek" oraz reakcja tej kobiety obok - hehe trafiła w czuły punkt co ;]
- i taki mały plusik za stroje teamu z tego odcinka pomijając Valę chłopaki wyglądali jak Kowboje - mi to się spodobało
Suma sumarum 7/10 oj bo coś mi się wydaje że na 9 sezonie się skończy jak to się nie ruszy.
We are walking on a thin line and you better avoid the risk ...
#7
Napisano 06.08.2005 - |23:20|
Stateczek faktycznie fajny, (ja chce taki) a takie wyposażenie powinien mieć Dedal (ciekawe jak by wampirki zareagowały na atak takich 10 obrazów? jak jeden statek zniszczył im pół floty?
Bez Jacka, całe to naukowe bla bla Daniela traci sens, nie porządnej przepychanki słownej, jednym słowem nudno, i do tego Teal'c nadal nikomu nosa nie złamał, też wieje nudą, Michell ujdzie, ale mógłby strzelić z zata a nie tylko mierzyć i mierzyć.
#8
Napisano 07.08.2005 - |00:50|
i do tego Teal'c nadal nikomu nosa nie złamał, też wieje nudą, Michell ujdzie, ale mógłby strzelić z zata a nie tylko mierzyć i mierzyć.
A gdzie miał tu komuś coś złamać? Pozatym politykowi nie przystoi
A Mitchel jakby zaczął strzelać to by nie poprawił ich sytuacji
No co do samego odcinka, mieliśmy rozrywkowy tydzień ze światem SG. Odcinek sympayczny, miło i śmiesznie się oglądało. Jakoś nie powalił na kolana. Teal'c w garniturze, Vala w rózowym, a senator ma pewne niedostatki
Ogólnie tak na 7.
->1019<-
#9
Napisano 07.08.2005 - |04:00|
Na wejście standard 5 za samo SG1 w tytule.
+ 1 „skecz” z senatorem
+ 1 ten nowy „tulipan” zaczyna nawet być zabawny
+ 0.5 Vala, ale z daleka…
- 1 jak zobaczyłem tych dwóch buraków z tym, czymś na głowach i plastikowymi pukawkami poczułem się jak bym oglądał DS9
- 1 a tak w ogóle to czułem się jak bym oglądał FS!
- 1 fabuła odcinka przypominał podrzędną sesję gry RPG prowadzoną przez 8 – latka czytającego Hardego Pottera (bez obrazy)
- 1 Vala ma ciekawe „proporcje” wszystko tylko psują zbliżenia twarzy…
- 1 oglądając ten odcinek przeżyłem coś czego bardzo nie lubię, a mianowicie zacząłem się zastanawiać kiedy to się wreszcie skończy
ogólnie 2.5
PS To mój drugi post na tym forum.
PS2 Chyba to już ostatni sezon „Kończ waść, wstydu oszczędź…”
#10
Napisano 07.08.2005 - |10:22|
7,5
#11
Napisano 07.08.2005 - |17:38|
5 an wejsciu
-1 za nude i prostote oraz dennosc jak wczesniej zauwazono scenarisuz podbny napsialbym 8mio latek
-1 Vala jest nudna irytujaca i dziwne ze jeszcze w arescie nie siedzi skoro tyle kradnie ..ludzie troche logiki
+1 za pokazanie swiata innego niz tylko guldowie i male wioski
-1 za to ze tez mialem od polowy wraznie "panie Turek koncz pan ten mecz"
+1 za dowcipy Vali i za to pokazanie ze SGC mimo zaslug nadal nie jest najwazniejsze (sluszcze czy nie ale rpzynajmniej nei cukierkowe)
-1 za totalny offtopic - Ori wspomneini raz nic sie nie dzieje itp wszystko bylobypieknie ladnie ale pod warunkiem ze takie odcinki to bedzie zadkosc a nie norma (cos jak archiwum x raz na 5-6 odcinkow jeden cos wnoszacy reszta zapach dziury)
podsumowujac ...poprzednie podbaly mi sie za mrocznosc klimaty arturianskie muzyke ten odcinek nie mail nic z tego byl pusty jak glowa Vali ;P
#12
Napisano 07.08.2005 - |22:21|
Nie jest to ten sam sg1, ale jak nie ma RDA to trudno to nadrobić. Vala wnosi dużo humoru i ciekawych scen. Mogłaby ta więź potrwać do końca sezonu...
#13
Napisano 08.08.2005 - |01:24|
tylko humor zaslugiwal na uwage w tym odcinku, ale jak tak dalej pojdzie to z SG-1 zrobi nam sie serial komediowy opowiadjacy o losach 4 przyjaciol z SGC
troche mnie juz meczy watek Vali, postac ta, choc wniosla do serialu troche swiezosci, odkyla juz wszystkie swoje karty i nie ma juz nic nowego do zaoferowania widzowi. Ciagle to samo w jej wykonaniu.
Użytkownik Bunio edytował ten post 08.08.2005 - |01:30|
#14
Napisano 08.08.2005 - |01:43|
Duży +
#15
Napisano 08.08.2005 - |06:15|
#16
Napisano 08.08.2005 - |08:01|
Brakuje mi strasznie Jacka, Mitchell niby go przypomina, ale to nie to samo. Mimo ogolnej biedy odcinek 4 zaskoczyl mnie na plus
#17
Napisano 08.08.2005 - |09:03|
By moglo sie juz cos rozkrecic.
#19
Napisano 08.08.2005 - |18:41|
SG-1 to juz niejest
Chodza w kólko i czegoś szukaja, przypomina mi to bajke czytana dzieciom do snu
Jak niebedzie Vali ktora bedzie sypać zakrapianymi erotyka tekstami i gestami to bedzie bardzo cienko. To juz nigdy niebedzie te SG-1 co na poczatku
ocena 6
#20
Napisano 08.08.2005 - |18:54|
Jeżeli chodzi o humor w tym odcinku mi odpowiadał (i to owiele bardziej niz ten z Atlantisa, nie lubie takich zabaw kobieta w ciele mężczyzny i na odwrót, brakowało jeszcze dowcipów o ptaszku). W sG-1 rozbawiło mnie parę scen (ta z mnichem, scena w pokoju Daniela, w pracowni, tekst o strażniczce i pare innych). Może to i nie stare dobre SG-1, ale kurcze czego wy chcecie?? Nie ma juz Jacka, Panią pułkownik też gdzies wcieło.
Reasumując za dużo tu na tym forum malkontentów, ja nadal bawię się świetnie przy sg-1 mimo, że inny...
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja











