Odcinek 177 - S09E03 - Origin
#1
Napisano 06.03.2005 - |22:29|
SGC napotyka na "misjonarzy rasy bogów", znanych nam jako Ori i mających zero tolerancji dla innowierców. Po spotkaniu ludzi zwanych Alterannie (Alterans) Daniel Jackson przy pomocy obcego urządzenia nawiązuje telapatyczną więź z istotami z planety Celestis w innej galaktyce. tam dowiaduje się o istnieniu ognistych bogów (Ori) i ich śmiertelnych sługach nazywanych Czcicielami (Priors). Ori służy również Doci, bezwłosa, anielska hermafrodyta. Jest on liderem wśród Czcicieli, jest ich autorytetem, przemawia bardzo przekonująco i może stawać się medium pomiędzy Ori a ich wyznawcami.
Daniel stara się wyjaśnić Doci, że on i jego towarzysze są badaczami i chcą dowiedzieć się jak najwięcej o jego ludziach i ich kulturze. W odpowiedzi dowiaduje się, że to z woli Ori Czciciele szerzą swoje religijne przesłanie o "drodze do oświecenia" (Path to Enlightenment). Ten kto odrzuci ich podejście musi zostać zniszczony z woli Ori.
Tymczasem podpułkownik Mitchell odwiedza P3X-421, gdzie spotyka kolejnego Czciciela, który oczywiście głosi "drogę do oświecenia" oraz twierdzi, że nie należy się bać Ori. Człowiek ten wymijająco odpowiada na pytania dowódcy SG-1, szokuje jednak go informacją o tym, że Ori po kontakcie z Jackson'em wiedzą o Ziemi oraz o potrzebie "objawienia jej przeznaczenia".
Do SGC przybywa Gerak, były pierwszy przyboczny Atum'a, a obecnie jeden z przywódców Jaffa. W trakcie jego spotkania z Teal'c'iem i generałem Landry wyraźnie widać, że między liderami Jaffa panuje bardzo duże napięcie, dowódca SGC mówi jak ważne jest, aby ludzie i Jaffa dalej działali razem.
W międzyczasie na Calestis Doci zostaje opanowany przez Ori, rozpoczynają on rozmawę z Danielem. Twierdzą, że to oni stworzyli ludzi, którzy im służą i że wszyscy, którzy opuszczą "drogę do oświecenia" (Ascendacji) są źli, tak jak Alterannie, którzy chronią teraz Jacksona.
W SGC Daniel i Vala leżą nieprzytomni na obserwacji, są monitorowani przez doktora Lay i Lee. Mitchell natomiast szuka pomocy u Czcieli, żeby móc bezpiecznie odłączyć swoich towarzyszy od urządzenia, które doprowadziło ich do tego stanu.
Przynajmniej w 2 odcinkach tego trzyczęściowego epizodu zobaczymy generała O'Neill'a.
Informacje znajdziecie też w temacie drugiej części - TUTAJ
Zdjęcia: 01, 02, 03, 04.
#2
Napisano 30.07.2005 - |06:05|
Wygląda na to, że dzięki Vali i Daniel'owi Ori zainteresowani się naszą galaktyką, ciekawie czy kiedyś pomyślą też o Pegazie. Tak czy inaczej dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy, Ori i Pradawni nie lubią się za bardzo, ale też stoją na tej samej wysokości, że tak to ujmę. Ori nie dają wyjścia, ale dają wiedzę, co za tym idzie technologię, czyli mamy do wyboru jedną dobrą drogę, brzmi dość znajomo... Pradawni mówią wolna wola, czyli róbta co chceta, może też dojdziecie do oświecenia kiedyś, ale wasz wybór. Pytanie brzmi, czy Ori są na prawdę tacy źli, ogień i wogóle, ale to u nas odrazu kojarzy się ze złem, kilku dyktatorów byłoby nimi zachwyconych
Tak czy inaczej po 3-częsciowym wstępie wygląda, że może być ciekawie, nawet bardzo, oby tylko nie było ogranych schematów i problem Ori musi się przewijać na codzień, że tak to ujmę, a nie że pół sezonu teraz nic, a potem może coś, przecież to powinna być wojna, a nie przygotowania do niej, szpiedzy i czasem małe potyczki przed wielką inwazją, ale wtedy pewnie wszystko skończyłoby sie w tym sezonie, a raczej zobaczymy jednak kolejne. Już widzę S09E20, anihilacja całych układów planetarnych, gigantyczne statyki i bitwy, a na samym końcu w momencie najwiekszego zaszokowania "Ciąg dalszy nastąpi" i czekamy na S10E01 do lipca 2006
To już półmetek dla Vali (ma być tylko w pierwszy 6 odcinkach)
Mimo mocnego przedstawienia sprawy, pozostaje lekki niedosyt, ale 9 jest.
#3
Napisano 30.07.2005 - |09:25|
Tylko nie rozumiem po kiego grzyba cie pradawni sie zbuntowali i stwierdzili ze tez moga byc Bogami dla ciemnych ludzi. :/
Fajnie było pokazane, że już zaczynają nauczać. Jak tylko dowiedzieli sie o naszej galaktyce na jednej "ciemnej" planecie pojawil sie "ksiadz" i nauczal o nowym bogu. Czyli szybko dzialaja i "nawracaja"
Co do calego serialu to mysle ze bedzie z 11 sezonow jak nic, tylko kiedy oni to skoncza bo nowy wrog daje duze mozliwosci, nowe technologie, nowe pomysly, nowych aktorow. Na moj gust w 10 sezonie zobaczymy RDA spowrotem bo serial zaczyna znowu odrzywac. Jesli oczywiscie nie beda schodzic ponizej tego poziomu :]
PEACE
#4
Napisano 30.07.2005 - |11:38|
#5
Napisano 30.07.2005 - |12:03|
ale mam juz dość tych oczu swiecących crap:P
jak dla mnie 9
ciekawy jestem na czym polega rużnica kapłana szare oczka a ori
czy kapłana też coś opętuje
Hm Jack dostał 2 gwiazdke super tylko co chciał od półkownika bo tego nie zrozumiałem ,że bedzie dowodził sg1?
Biedni ci ludzie co ich spalili nie wiedzieli nawet za co
Ale mi się podobało 9:P
#7
Napisano 30.07.2005 - |17:06|
5 na wejście
+1.5 za Prior (motyw z Lordem Vaderem mnie rozwalił - brakowało tylko podpisu: "use the force Daniel"
+1 za wątek Jaffa, który wciąż się rozwija i jak na razie jest jedynym obiecującym motywem
+0.5 standardowo za homor jaki wprowadza Claudia Black. Cóż, bez niej poziom odcinków sporo spadnie...
-1 za zbyt "rodzinną" atmosferę. Zastanawiam się kto rządzi w SGC - Mitchell czy Landry? Jeszcze ten tekst Landry'ego z babcią wyglądał jakby ten się Mitchellowi podlizywał
-0.5 za brak napięcia i kretyński tekst Daniela, że jeszcze nigdy tak się nie bał. Cóż, niektóre odcinki "Muminków" bywały straszniejsze
Ogółem daję ocenę 6.5 i liczę, że kolejne odcinki nie będą stratą czasu poświęconego na ściąganie :]
Ciekawe, że na początku napisali, że gościnnie wystąpi Amanda - jakoś jej nie widziałem w tym odcinku
#8
Napisano 30.07.2005 - |18:38|
Dałem 9
#9
Napisano 30.07.2005 - |19:27|
8,5
#10
Napisano 30.07.2005 - |20:55|
Sprawa "Babci". Generał dowiedział się jak mocny jest nowy wróg i wyskakuje z "babcią" :/ No przepraszam, popsuł wrażenie po całym odcinku....
No a teraz czas przejść do pozytywów
Początek bardzo sympatyczny, bardzo fajny klasztor Ori no i sami Prior. Muzyczka też niczego sobie, może nie za bardzo wpada w ucho, już w zasadzie jej nie pamiętam, ale to razem daje niezły klimat, który bardzo dobrze wprowadza nam nowego wroga.
Swoją drogą to uparte bestie, raczej nie będzie łatwo ich załatwić :] No i trzeba pamiętać, ze producenci będą pewnie chcieli ciągnąć to dłużej niż 1 sezon
Dalej też jest bardzo dobrze. Cieszy, że nie zapomnieli o Gareku i problemie Jaffa. Tu starają się z nim jakoś dogadać, jednak sam zainteresowany nie jest zbyt chętny do współpracy (kolejna uparta bestia
Postać Jacka chyba doklejona trochę na upartego, widać, że jest tu tylko po to żeby się pokazać. Ale i tak jego obecność cieszy
Pozatym, przyzwyczaiłem się już do Camrona i Vali (Szkoda, że zostało jej tylko 3 odcinki). Nawet włosy Teal'ca nie są jakoś odrzucające
Podsumowując, jestem dobrej myśli na przyszłość. Jeśli tylko scenarzyści umiejętnie poprowadzą ten wątek to może być baardzo ciekawie.
9,5
->1019<-
#11
Napisano 30.07.2005 - |21:17|
Pozdrawiam All
#12
Napisano 30.07.2005 - |22:03|
i cóz mamy nowego wroga
Vala jest piękna to 2 plus :hyhy:
wow Jack sie pojawił to 3 plus
Tak w ogóle to ci Ori jacys pokreceni
Jestem ciekaw jak sie to wszystko rozwinie dalej

NIE dla Spoilerów !!!!
Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler] Text [/spoiler]
#13
Napisano 30.07.2005 - |22:55|
Bardzo luźna interpretacja:
Podczas oglądania tak mnie naszło trochę na rozmyślanie i wymyśliłem coś takiego. Pradawni to Bóg (ten nasz ziemski) – wolna wola i te sprawy, a Ori to Szatan (również ten nasz) – ogień itd. … tak se pomyślałem …
#14
Napisano 31.07.2005 - |00:25|
Jack w odcinkach pojawil sie tylko na chwile - ale dzieki temu wrocil smak dawnych czasow, ktory moze sie teraz troche zepsuc.
Mamy calkowicie nowy serial - miejmy nadzieje, ze sie rozkreci...
#15
Napisano 31.07.2005 - |00:37|
A teraz kilka watpliwosci, ktore mam nadzieje pomozecie mi rozwiazac:
1) Ori niby wiedza wszystko, wyczytali wszystko z umyslu daniela, a nie potrafia zajrzec do glowy tego wiesniaka, szefa niewierzacyach i sami przekonac sie kto jeszcze nie wierzy? Jakos gdy Vala plonela i tamci spiskowali w piwnicy kaplan pojawil sie natychmiast. Skad wiedzial co sie dzieje? no bo Ori wiedza i widza wszystko, wiec tlumaczenie daniela ze jest duzo swiatow do obserwacji jest bzdurne. Jak widac obserwacja nie stanowi dla nich problemu. Cala ta sprawa co Ori wiedza a czego nie wiedza smierdzi bzdura i kiszona kapusta. Niech mi to ktos wytlumaczy po polsku.
2) Ciekawe jakimi statkami dysponuja Ori... i czy w ogole tych kaplanow mozna zabic normalnymi pociskami... no i w koncu skoro kaplani maja takie moce tzn mrugnieciem oka moge wyrwac czlowiekowi bron z reki to jak bedziemy z nimi walczyc? ich sie nawet nie da zaskoczyc skoro wiedza i widza wszystko.
3) Nowy szef jaffalandii- mial byc zly (przynajmniej na to sie zanosilo z opisow teal'ca), a tymczasem to calkiem pozytywna postac w moim odczuciu. no i mial niezly stroj. brakowalo mu jeszcze tylko zywego niedzwiedzia na plecach i kozicy pod pacha
P.S.
Szacunek dla grupy HATAK, jak tak dalej pojdzie to za tydzien napisy wyjda przed odcinkiem
Użytkownik Bunio edytował ten post 31.07.2005 - |00:41|
#16
Gość_jooboo_*
Napisano 31.07.2005 - |01:10|
Bardzo solidny odcinek. Nigdy nie byłem fanem Gouauldów jako wrogów - pasożyty dostosowane akurat do ludzi były jakieś nieprawdziwe, do tego Lordowie byli przedstawiani w sposób teatralny i dziecinny. Pomysł, żeby z Ori zrobić "public enemy nr.1" jest dużo, duuużo lepszy. Wojna na tle religijnym może mocno podnieść poziom i realizm serialu - można się pięknie odwoływać do rzeczywistości (vide Islam). Jeżeli autorzy utrzymają ten poziom pomysłów, to może SG1 przestanie być miłą popołudniówką, a będzie poważnym (i naprawdę dobrym) serialem. Bardzo podoba mi się kierunek zmian w 9 sezonie (zarówno aktorskich, jak i scenariuszowych). Tak trzymać :clap: .
#17
Napisano 31.07.2005 - |09:55|
Ogromny respect dla tłumaczy. Napisy miałem niewiele czasu po ściągnięciu odcinka. Zachodzę w głowę jak wy to robicie? To niesamowite. Jestem wam bardzo wdzięczny, bo wiem jaka to ciężka robota. Dziękuję.
PS. Oceny tradycyjnie nie wystawiam, bo nie potrafię wyrazić w cyferkach swoich wrażeń
#18
Napisano 31.07.2005 - |11:35|
#19
Napisano 31.07.2005 - |11:45|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#20
Napisano 31.07.2005 - |14:00|
Najnowszy odcinek SG1 ocenilem na 10 punktow jak i cala 9ta serie dotychczas
widze ze macie w zwyczaju uzasadniac punktacje wiec nie bede odstawac
5 wyjsciowo
2 za klimaty arturianskie przewijajace sie rpzez serie 9ta co jest mila odmiana od mitologii egipskiej
1 na pomysl z Ori (choc sa bardzo podobni do Goauldow )
1 za muzyke tajemniczosc ciaglosc
1 za to ze nowy przeciwnik nie traci czasu na typowe gadanie co to nie on a w praktyce nic nie robi (ciekawe co dalej)
Moje obawy co do tego serialu
1. kolejne odcinki beda watkami pobocznymi polegajacymi na dalszym szukaniu technologi Pradawnych w celu skuteczniejszej walki z Ori oraz dowiedzenia sie czegos wiecej o nich samych a Ori znikna z pierwszego planu, moze jedynie beda jakies info o kolejnych kaplanach az pod koneic 9tej serii rozegra sie jakas spektakularna bitwa (vide SG1 seria 1 :/ )
2. Ori nie roznia sie zbytnio od Goauldow ci i ci udaja bogow (choc tym nowym mniej do boskosci juz brakuje) ci i ci przejmuja kontrole nad wyznawcami itp itd
3. Ciekawe kiedy Anubis dogada sie ze swoimi bracmi Ori a moze zaczna ze soba walczyc?? w koncu to konkurencyjna sekta ...bardzo bylby ciekawy pomysl gdyby Anubis sprzymierzyl sie z Tokra (wlascie co z nimi sie stalo?) Jaffalandem i Tauri. Tylko tzreba by znalesc jakis ciekawy pomysl i malo naciagany by to uzasadnic
4. Nowi aktorzy ..niech pomysle ...Nowy general cos dizwnie ma slabosc do nowego dowodcy SG1 (cos jak poprzedni General do Polkownika Oneala)
Mitchel czemu mam wrazenie ze teksty mu pisze RDA (jakies takie jakbym slyszal Oneal a i mimika i gestukulacja podobne)
Tealc i Jackson no ci sie nei zmienili pozatym ze Tealc zmiekl a Jackson stwardnial
Ok cos wiecej
Moze jedna uwaga do pytania ktoregos z forumowiczow czemu Ori nie wykryli sami heretykow czemu czekali na Jacksona itp itd
Uwazam ze tlumaczenie Jacksona jest idealne ..wszechsiwat jest niesonczony a Ori wladaja pewnei wiecej niz jedna planeta z jedna mala wioska wiec ciezko wszystko ogranac i inwigilowac (w koncu Ori nie dbaja az tak bardzo o wyznawcow bedac tak poteznymi istotami maja pewnie wieksze zmartwienia niz grupka heretykow i dopiero gdy staja sie zgarozeniem [kontaktz kims kto moglby zagrozic), pojawienie sie Jacksona skierowalo ich uwage na konkretna planete/wioske i dopeiro wtedy zadzialali, w koncu jesli chca byc ci dobrzy to nie moga robic pacyfikacji bez powodu stad to czekanie az sie skontaktuja Heretycy z Jacksonem
Swoja droga 90% planet skupia cala swoja populacje w 1 wiosce - troche to glupie bo na ziemi juz w okresie wielkiego zlodowacenia populacja byla wieksza.
ok wystarczy na poczatek bo i tak juz dlugi ten Post wyszedl teraz trzeba obejzec Stalntis i BSG
ps. mam kilak uwag do tlumaczy.
1. Swietna robota jestescie szybcy i bardzo dobrze tlumaczycie ale
2. .. no wlasnie jest ale ..czasami mam wrazenie ze tlumaczycie na podstawie angielskich napisow w jakims programiku co robi to za was a wy na koniec porpawiacie tylko gramatyke i stylistyke nie zwracajac uwagi na tlumacozny tekst. Przytocze tylko jeden przyklad na to o co mi chodzi, reszty poprostu nei pameitam a nei che ogladac specjalnie x odcinkow by sie czegos doczepic :>
w SG1 9x03 pod koniec jest zdanie w orginale brzmiace
They Defeted the old spirits and cast them out - przetlumaczone jest ze: "Oni zwycierzyli stare duchy i zmusili do poddania sie" moim skromnym zdaniem powinno brzmiec "i je przegnali/wygnali"
dalej jest uzyte slowo coruptnion among unbeliewers co nie oznacza korupcji ale zepsucia wsrod neiwierzacych (slowo korupcja i zepsucie jednak w jezyku polskim maja inne znaczenia )
ale to minimalnie zmienia sens kolejne jednak juz calkowicie zmienia sens zdania czyniac je bezsensownym w kontekscie calosci
jak ten kolo co zostaje przejety przez Ori dosatje polocenie nie zeby wszedl w plomienie jak zostalo przetlumaczone ale zeby w nie spojrzal (gaze)
Jak General Oneal rozmawia z Jacksonem na temat starych nowych worgow, Jacksonsie rozkleja ze nowy wrog jest duzy i niedobry wtedy Jack mowi ze juz wczesniej byli podbni wrogowie ale ze "we are always won" co oznacza ze zawsze wygrywalismy a nie ze zawsze tego chcielismy "won" a nie "want" pozatym w czasie przeszlym by bylo "wanted" co jak widac zmienia sens zdania calkowicie
to by bylo na tyle tym razem
Użytkownik Ursus edytował ten post 31.07.2005 - |14:07|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









