Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 017 - S02E07 - A Man Without Honor


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Ocena odcinka (7 użytkowników oddało głos)

Ocena odcinka

  1. 10 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  2. 9 (3 głosów [42.86%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 42.86%

  3. 8 (2 głosów [28.57%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 28.57%

  4. 7 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  5. 6 (1 głosów [14.29%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 14.29%

  6. 5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  7. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  8. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  9. 2 (1 głosów [14.29%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 14.29%

  10. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 johnass

johnass

    odznaczony Generał

  • Moderator
  • 5 203 postów

Napisano 21.01.2012 - |18:30|

Zapraszamy do dyskusji.

#2 cooky

cooky

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 718 postów
  • MiastoPolska centralna

Napisano 15.05.2012 - |13:12|

Odcinek naprawdę zaskakujący. Nawet dla kogoś, kto czytał książkę. Tym bardziej, że różnice pomiędzy książką i serialem są coraz bardziej widoczne.
Theon właśnie osiągnął dno. Dla zdobycia szacunku własnych ludzi posunął się nawet do zamordowania niewinnych dzieci. Wiedziałam co się wydarzy, ale scena z dwoma zanurzonymi w smole ciałami wciąż robi wrażenie.
Sympatyczna wymiana zdań z lordem Tywinem. Zastanawiam się, czy Arya za bardzo się nie odsłania. Zdradziła się już z umiejętnością czytania, teraz zabłysnęła swoją wiedzą i sposobem wysławiania się. od razu widać, że nie jest pierwszym lepszym dzieciakiem stajennego czy kamieniarza. Oby w pewnym momencie nie przeszarżowała i nie zdradziła się mimochodem jakimś szczegółem, który tylko Starkowie mogą znać.
Miałam rację co do smoków. Zostały zabrane do domu nieśmiertelnych. Za to przejęcie władzy przez Xaro zupełnie niespodziewane. No i zastanawia mnie również kobieta w masce. Jaką ona odegra jeszcze rolę?
I wreszcie Jon Snow. Ygritte wystawia go na ciężką próbę i zdaje się ma z tego sporą frajdę. Na koniec zostają otoczeni przez dzikich. Czyżby więc nie musiał zabijać brata z nocnej straży, by wejść w łaskę przywódcy dzikich? No cóż, zobaczymy w następnym odcinku.
  • 0

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.

F. Nietzsche


#3 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 15.05.2012 - |22:37|


Sympatyczna wymiana zdań z lordem Tywinem. Zastanawiam się, czy Arya za bardzo się nie odsłania. Zdradziła się już z umiejętnością czytania, teraz zabłysnęła swoją wiedzą i sposobem wysławiania się. od razu widać, że nie jest pierwszym lepszym dzieciakiem stajennego czy kamieniarza.


A posługiwanie sie bez problemów sztucami to już nie ? :D

Największa głupota tego odcinka ? Zabójstwo krewnego przez Jaime-go (jak bład w imieniu to poprawcie) .
Jedynym lannisterem który zabił swojego był ... czytający wiedzą ;) To nie był byle jaki paź, którego można było [beeep]ać. To był Lannister ...
Martin stworzył prawdziwych bohaterów wielowymiarowych a w serialu stworzyli płytkie,jedno wymiarowe postacie - ten zły a ten dobry.
Scenarzyści pozwolili na ubicie tego Lannistera bo go wymyślili , co jest już samo w sobie żałosne ... Ot zabijemy go , bo możemy. Nic to że to nie pasuje do postaci która go zabiła , nic to że ni uja do charakteru Jaime-go nie pasuje, do jego inteligencji. To jest normalnie popierz.... Zważywszy co w następnym odcinku zrobi . Z zimną krwią zabił swojego krewnego którego znał od wielu lat i takiemu można uwierzyć , takiemu ... kuźwa nooo idiotyzm ! idiotyzm ! i jeszcze raz idiotyzm !
Normalnie z Jaime-go scenarzyści robią większego [beeep]a od bękarta Boltona , który przecież z jakie szlachetną misją podrózuje na północ zleconą przez samego króla Północy buhahahaha .
Sami stworzyli postac , sami poprowadzili jego i los i widac jak koncertowo to zjebali . Cała koncepcję postaci Jaim-ego zniszczyli , tego ... i co będzie ... . Normalnie można użyć tutaj znanego powiedzenia "Bożę widzisz i nie grzmisz" .
Tak to jest jak się pozwala na coś scenarzystą i oddaje się i m trochę wolnego pola. Wrrrrrrrrrrr.
Jaka szkoda że nie będe miał ponownie możliwości porozmawiania z Martinem , chętnie bym go o to wypytał .
  • 0

#4 lucasd

lucasd

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 125 postów

Napisano 16.05.2012 - |09:54|

Fakt Jaimie nie musial zabijac kuzyna, wystarczy zeby go pobil (zabicie straznika, syna Karstrka to dobry motyw).
Taka wpadka ogolnie mowiac, bo reszta byla zgodna z charakterem te mowienie o przysiegach i jak ich nie zlamac.
  • 0

#5 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 19.05.2012 - |13:08|

A propos dyskusji nad czynem Jaime'a, to cały czas nie rozumiem tego odnoszenia się do książki. W serialu taki postępek w jego wykonaniu naprawdę nie wydaje mi się niczym zaskakującym i jak najbardziej pasuje do jego osobowości królobójcy. Twórcy w taki sposób przedstawili nam jego postać, że taki czyn mnie zupełnie nie dziwi i właściwie od samego początku jego rozmowy z krewniakiem czułem, że taki będzie jej finał. Tak jak brzmi tytuł odcinka jest to dla mnie człowiek bez honoru, który nie cofnie się przed niczym dla odniesienia własnej korzyści. W tym wypadku ucieczki z niewoli.
Fajnie zaczyna się dziać za Murem, a postać Ygritte bardzo fajna, z tym swoim niewyparzonym językiem, oraz dość poprawnie zagrana.
Cały czas czekam kto będzie trzecią osobą wskazaną przez Aryę.
Nadal nie przekonuje mnie postać Sansy i cały czas twierdzę, że jest słabo zagrana.
Natomiast Theon całkiem zgłupiał i sam chyba już nie wie co chce osiągnąć. Oj, zwiastuję jego szybki koniec za to czego się dopuścił. Jak rozumiem te dwa zwęglone ciała to nie byli najmłodsi ze Starków, aż tak głupi to Theon chyba nie jest. A tak na marginesie to ciekawi mnie dokąd oni wędrują.
W krainie Quarth też coraz ciekawiej. Xaro ładnie przejął władzę, ciekawe jakie dalej są jego plany i do czego potrzebna jest mu Deanerys i jej smoczki.
Rozkręca się nam serial coraz bardziej, ale cały czas czekam na tytułowe starcie królów.

  • 0

#6 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 19.05.2012 - |19:12|

Delta , nam się to nie podobało bo wiemy co będzie robił w następnym odcinku i w ogóle co z nim będzie. Po prostu chyba tylko kretyn uwierzy w to co będzie , po tym co kilak godzin wcześniej zrobił ;) On nie jest su*insynem bez honoru. Przecież nawet w rozmowach w pierwszym sezonie można było o nim wyrobic sobie opinię ;) Nawet jak ze Starkiem walczył to go nie dobił jak żołnierz go zranił ;) On zabił króla , bo ten chciał zrównać z powierzchnią ziemie Królewską Przystań z dziesiątkami tysięcy niewinnych ofiar (nie licząc żołnierzy) . Przegięli po prostu i tyle .

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:35|

  • 0

#7 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 19.05.2012 - |20:02|

Derten, a skąd wiesz co on będzie robił w następnych odcinkach? Skoro piszecie tu o ogromie zmian w porównaniu do książki to może to co "wiecie", że będzie robił bo robił to w książce, tutaj w serialu nie będzie miało w ogóle miejsca albo zostanie pokazane w taki sposób, że jego zachowanie z tego odcinka będzie jak najbardziej uzasadnione.
A co do zabicia króla, to sorry, ale tylko człowiek bez honoru wbija miecz komuś w plecy, jaka by nie była motywacja tego czynu. To samo tyczy się wyrzucenia dziecka przez okno (ciekawe jaki argument tutaj przytoczysz) i żadne rozmowy tego nie zmienią. Zresztą nie przypominam sobie żadnej, w której by Jaime mówił coś o własnym honorze albo został pokazany jako osoba honorowa.
Podsumowując, postać przedstawiona przez twórców w serialu to właśnie jest, jak to ładnie ująłeś, su*insyn bez honoru, a to że nie zabił Neda świadczy chyba o tym jak bał się Roberta.

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:35|

  • 0

#8 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 19.05.2012 - |23:14|

@delta1908

Hahaha co innego zmieniać jakieś sceny a co innego ważniejsze wydarzenia ;) Aż tak bardzo w sens wydarzeń nie ingerują ... Bał się Roberta ? chyba sam w to nie wierzysz ;) Nie zabił Starka .. ba zabił żołnierza który przeszkodził im w walce . Nawet Tywin dał mu naganę , że honor nie może przekładać wyżej od swojego rodu i powinien dobić Neda.
Wróć sobie do 1 sezonu , z rozmową Jaime z Nedem o zabiciu szalonego króla. Tam był dobry tekst Jaime o tym "z mieczem" . Zresztą sam Jaime mówił , honor rycerza , bronic niewinnych itd a król chciał w jednym momencie bezbronne dzieci , starców , kobiety i mężczyzn wysadzić w powietrze. Wydał rozkaz swojemu namiestnikowi piromacie aby wszystkich zabił .. wtedy Jaime zaatakował piromatę (który był tak samo szalony jak król) i po krótkiej dzielnej walce zabił go a następnie poszedł po króla ...
Nie podpieraj się bzdurnym argumentem o tym , że sami mówimy o zmianach bo my wiemy dobrze o jakie zmiany chodzi a ty nie masz zielonego pojęcia jakie więc nie masz racji . Ostatnia scena z 7 odcinka , pokazuje to co będzie ... naprawdę chcesz żebym ci powiedział co będzie , żebyś przestał się spinać ?
Naprawdę mam wrażenie , że ty w ogóle nie zwracasz uwagi na rozmowy między poszczególnymi bohaterami i żadnych informacji o nich nie wyciągasz .. a one są diabelnie istotne .
Zwłaszcza w 1 sezonie świetnie określały bohaterów . Bohaterowie "Gry o Tron" to nie są bohaterzy jednowymiarowi , ten zły więc do końca będzie su*insynem ... Geniuszem Martina jest to że potrafi sprawić , że bohaterów których się na początku nienawidzi , później wręcz uwielbia lub chociaż im się współczuje mimo że wcześniej życzyło się jak najboleśniejsze śmierci (mówię ogólnie) ... i poprzez niektóre ważne wydarzenia które nawet w serialu nie będa mogli pominąć , postacie zmieniają się .. widz patrzy na nich z zupełnie innej strony.
A tutaj scenarzyści dostali wolną rękę i spieprzyli to koncertowo ... bo potem pewne "rzeczy" będą wręcz niewiarygodne.

Użytkownik johnass edytował ten post 21.05.2012 - |14:19|

  • 0

#9 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 20.05.2012 - |01:07|

Właśnie chodzi o to że Jaimie jest honorowy, a przede wszystkim nigdy nie patrzy na własne korzyści w przeciwieństwie do siostry. Króla zabił gdyż tego wymagało od niego sumienie, szalony Aerys zaczął żywcem palić ludzi gdyż wierzył że to mu pozwoli przywołać smoki. Czyli zwielokrotnione to co by było gdyby Jofrey rządził bez jakiejkolwiek kontroli Cersei i Tyriona, którzy mimo wszystko hamują go trochę. Brana zrzucił z wieży z miłości do Cersei. Nie mógł pozwolić odejść mu swobodnie, gdyby wydał się ich romans życie starciłyby jego ukochana i dzieci. Więc miał do wyboru zabić obcego chłopca albo swoich najbliżych, nie wiem czy ktoś w jego sytuacji nie wybrałby swojej rodziny, tym bardziej że jego miłość do Cersei jest szczera. Gdyby konsekwencje obciążyłyby tylko jego po prostu poddałby się karze. Trochę jak w opowieści o Tristamie i Izoldzie, bohater jest honorowym rycerzem ale z miłości popełnia złe czyny.
W książce w 1 tomie Jaimiego poznajemy przez pryzmat innych, same suchy fakty przez co wydaje się postacią negatywną. W 2 tomie siedzi w niewoli całą książkę i nie ma go w ogóle. W 3 tomie zaczyna być postacią pierwszoplanową i wreszcie dostajemy rozdziały pisane z jego perspektywy. I wtedy dopiero poznajemy jaki jest naprawdę, jego myśli i wspomnienia. Ma wiele okazji do wykazania się i w każdej postępuje z honorem, choć znacznie łatwiej dla niego byłoby olać wszystko i zadbać o siebie. Jaimie jest w pewnym sensie postacią tragiczną, uwięziony pomiędzy powinnościami, muszący czasem robić złe rzeczy żeby postępować słusznie.
Dlatego decyzja scenarzystów o demonizowaniu Jaimiego jest błędna. Wymyślają na siłę sceny mające wyklarować negatywny obraz Jaimiego, chyba tylko po to żeby przez resztę serialu odkupywał winy. A zmienić fabuły do końca nie mogą, i Jaimie nie może stać się samolubny i zły bo inaczej pewne wydarzenia nie będą miały miejsca i cała fabuła serii się posypie kaskadowo. Więc najprawdopodbniej później go wybielą, przez co wydarzenia z tego odcinka staną się mało wiarygodne.
Tak naprawdę nie różni się dużo od Neda Starka. I tak samo czytelnicy książki burzyliby się jakby Neda przedstawiano jako su*insyna.

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:35|

  • 0

#10 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 20.05.2012 - |07:28|

I znowu gadki o książce i do tego z mega spoilerami. W pierwszym tomie to , w drugim tamto, a w trzecim jeszcze coś innego. Weźcie się ludzie ogarnijcie i załóżcie sobie osobny dział do tego typu dywagacji. Może ktoś myślał, że Jaime zostanie zabity w tym sezonie, a tu nie koleżka jeden z drugim już uprzedzają, że jednak jeszcze trochę pociągnie i będzie miał się dobrze.
Dodatkowo połowa waszej argumentacji co do postaci Jaime'a pochodzi z książki i to jak został tam przedstawiony, a nie z serialu, a tutaj rozmowa toczy się właśnie o tym drugim.
Zabił dziecko bo kochał Cersei, a może zabił chłopaka bo bał się, że wyjdzie na jaw, że posuwa siostrę i do tego królową. Czyli zrzucił Branna z czysto egoistycznej pobudki. Lepiej zabić czyjeś dziecko i pogrążyć rodziców w bólu niż gdyby miały wyjść na światło dzienne jego świńskie grzeszki o kazirodztwie. No i oczywiście mógłby dodatkowo przypłacić to życiem więc dodatkowo tchórz.
Według mnie twórcy serialu chcą pokazać, że jedynym człowiekiem, który w życiu kierował się honorem to Ned, a jego przeciwieństwem są Lannisterowie, a w głównej mierze właśnie Jaime. Może później ta postać będzie ewoluować i oby tak było, ale na daną chwilę tak to wygląda.
Zresztą sami piszecie dokładnie to samo więc spór tyczy się tylko tego jak został przedstawiony, w którymś tam entym tomie Martina. Póki co obraz Jaime'a w tym serialu to: bezhonorowiec i ewentualnie egoista.
  • 2

#11 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 20.05.2012 - |09:40|

No właśnie rozchodzi nam o to że w serialu z jakichś niewiadomych przyczyn przedstawiają Jaimiego zdecydowanie negatywnie. Jakby naprawdę mało im było złych postaci. Serial jest adaptacją i to bardzo wierną, dlatego też dziwią takie wymysły scenarzystów.
A akurat Ned święty nie jest, zrobił bachora na wojnie innej kobiecie, czego Caite nigdy mu nie wybaczyła. Scenarzyści też mogliby go przedstawić jako su*insyna z północy który przyjechał zagrabić tron prawowitym dzieciom króla, ale to byłoby to co najmniej dziwne. Tak i dziwne jest przedstawianie Jaimiego jako samolubnego, zepsutego złoczyńcę.

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:36|

  • 0

#12 Dinsdale

Dinsdale

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 317 postów

Napisano 20.05.2012 - |10:57|

No dobrze, ale cały czas zmagamy się z tym o czym mówi delta: zaczął od próby zabicia dzieciaka który ich podglądał a mógł na przykład tylko go nastraszyć, trudno się tu w tym zachowaniu doszukać czegokolwiek pozytywnego, w książce to było przedstawione inaczej? Cokolwiek powie na usprawiedliwienie wygląda mało wiarygodnie.
  • 0

#13 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 20.05.2012 - |11:13|

Zrobił to co konieczne. Wcale nie chciał go zabijać i nie sprawiło mu to przyjemności. Ale nie mógł ryzykować i składać życia Cersei i 3 swoich dzieci w ręce 8 latka. To nie był jakiś romans ze szlachcianką za który conajwyżej groziłoby im wypadnięcie z łask, tylko zdrada królestwa karana ścięciem.
  • 0

#14 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 20.05.2012 - |11:29|

@selverin, a ty znowu swoje. W książce jest tak więc i w serialu musi być tak samo. Jeśli o mnie chodzi to scenarzyści wprowadzili pewne zmiany w scenariuszu i podkolorowali trochę bohaterów bo z jakichś powodów tak im jest wygodniej. Pozmieniali kilka rzeczy, w moim mniemaniu po to, aby zadbać właśnie o tych widzów, którzy czytali książkę i od czasu do czasu zaskoczyć nawet ich jakąś zmianą w fabule. No ale zawsze znajdą się malkontenci, którzy będą chcieli aby adaptacja była kropka w kropkę identyczna z książką. Niektórzy użytkownicy forum i to nie tylko tego są z tych drobnych zmian zadowoleni, no ale jak wynika z niektórych wypowiedzi nie wszyscy. Moim zdaniem jak się komuś nie podoba to proponuję nie oglądać tylko skupić się na czekaniu na kolejny tom powieści Martina.

A co do tego, jak go określiłeś Nedowego bachora, to w ich świecie każdy mężczyzna trzaskał ich tam na potęgę, o czym świadczy liczebność Nocnej Straży. A Nedowi przytrafiła się zaledwie jednorazowa wpadka więc według tamtejszych norm moralnych jest prawie święty. A co do Caitlin to ona nie mogła mu chyba wybaczyć tego, że przywiózł go do domu zamiast zostawić na pastwę losu, jak to robili inni.

No a co do tego, że scenarzyści mogli pokazać Neda w inny sposób to masz rację, mogli, ale tego nie zrobili bo woleli zmienić Jaime'a. Może chodziło właśnie o stworzenie kontrastu między tymi bohaterami. No i zupełnie inna kwestia, że nikt im tego zabronić nie może.

No i powtarzam po raz enty, jak chcecie rozmawiać o różnicach między serialem i książką to załóżcie sobie osobny wątek. To nie jest jakieś skomplikowane, a uniknie się ogromnych spojlerów.

Wcale nie chciał go zabijać i nie sprawiło mu to przyjemności.

Pewnie, że nie chciał po prostu go zepchnął i liczył, że przeżyje i sobie pójdzie. To jak to zrobił było wielce znaczące. Zrobił to w dość bezwzględny sposób, jakby strząsnął jakiegoś robaka, a potem poszedł dalej chędożyć siostrzyczkę. Podtrzymuję, że to bezwzględny su*insyn i śmiem twierdzić, że Ned w podobnej sytuacji zachowałby się zupełnie inaczej.

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:37|

  • 0

#15 selverin

selverin

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 20.05.2012 - |12:04|

@delta, a ty znowu swoje. Nikt tu nie mówi że serial mu się nie podoba i nie na to narzekanie jest. Dyskusja jest tylko o niepasującym zachowaniu Jaimiego z poprzedniego odcinka. W serialu są zmiany, nie duże i tak naprawde nie zmieniające drastycznie fabuły (np. w książce wątek Dany w Qarthu jest jeszcze nudniejszy, całą książkę siedzi tam i nic nie robi, nikt tam jej smoków nie zabierał ani żadnych przewrotów nie robił, więc dodali troche akcji która i tak później nie wpłynie na fabułe). Serial jest naprawdę super i nie jestem żadnym fanatykiem książki który chce żeby było dokładnie tak jak w książce, bo tak się nie da i wcale to na dobre by nie wyszło (np. w książkach wszystkie postacie są dużo młodsze, Arya ma 9 lat, Sansa 11, Dany 14 itd. przez co ich dorosłe zachowania są nieprzekonywujące). Ale to nie jest wątek o dyskusjach serial-książka.

Jaimie nie chciał zabijać dzieciaka, ale zrobił to co musiał, brutalna rzeczywistość. Ned zachowałby sie zupełnie inaczej, co zresztą było do zobaczenia gdy odkrył romans sekret Cersei, poszedł do niej chcąc dać jej szanse na ucieczke, zamiast natychmiast ją aresztować i powiadomić Roberta. I co z tego wynikło? Sprowadził śmierć i zniszczenie na swoją rodzine i kraj. Chciałbyć takim idealistą i dobrym dla wsyzstkich że spowodował wojnę w której giną tysiące ludzi. Jaimie jest realistą, poświęcił życie jednego chłopaka żeby zapobiec śmierci wielu.
  • 0

#16 lucasd

lucasd

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 125 postów

Napisano 20.05.2012 - |20:03|

Glowny problem z Jaimiem jest to ze "zabil" Lanister'a.
Jaimie nie jest dobry, ale nie jest zly, robi to co robi z przymusu, badz z wlasnego widzenia honoru.
A dokladniej czy lepiej zabic jednego by uratowac tysiac, jego odpowiedz jest tak (jak kazdego prawdziwego krola).
Ale nie jest zbyt madry (jak brat i ojciec) i nie widzi czesto przyszlych konsekwencji (podobnie do jego siostry, choc ona jest ciutke madrzejsza)...

Użytkownik lucasd edytował ten post 20.05.2012 - |20:05|

  • 0

#17 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 20.05.2012 - |23:27|

Jaimie jest realistą, poświęcił życie jednego chłopaka żeby zapobiec śmierci wielu.

Czyli, że Jaime w ciągu tych kilkunastu sekund od momentu ujrzenia Branna do chwili jego zepchnięcia przekalkulował sobie w głowie wszystkie daleko idące konsekwencje całej sytuacji i podjął decyzję: ok trzeba go zrzucić, żeby nie wywołać wojny, która zabije tysiące niewinnych ludzi? Chyba nie bardzo. Moim zdaniem zrobił to z czysto egoistycznych pobudek. Zobaczył chłopaka, pomyślał sobie: "mam przejedane" i go zepchnął. Zwykły impuls i instynkt przetrwania. Koniec tematu.
  • 0

#18 cymrean

cymrean

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 503 postów

Napisano 21.05.2012 - |10:15|

A jak już jesteśmy przy Lannisterach to czy nie za bardzo nam wybielają Cersei? Otwarcie mówi przy Tyrionie o swoich odczuciach i na dodatek przyznaje sie otwarcie do romansu z Jaimiem. Tywin też wypada zbyt sympatycznie w rozmowach z Arąa, ale tutaj mniej się tym przejmuje niż przy Cersei, której chyba najbardziej w książkach nie znoszę.

Użytkownik cymrean edytował ten post 21.05.2012 - |10:16|

  • 0

#19 Derten

Derten

    Plutonowy

  • LAMER
  • 367 postów

Napisano 21.05.2012 - |14:10|

@delta1908

Ale nikt tutaj honoru sie nie doszukuje. Święty to on w całej zupełności nie był ;) Jednak swój honor posiadał ... i całe życie próbuje według niego postępować, a to że dla ciebie delta - sprawa z starkiem , sprawie że od razu gościu jest największym su*insynem na świecie i nie ma za grosz honoru to cóż , twoja sprawa ;) Robisz z niego największego bydlaka z tego powodu , jestem ciekawy czy ty gdybyś miał stracić własne dzieci i kobietę którą kochasz całym swoim sercem , ryzykowałbyś tym, że spróbujesz mu wytłumaczyć żeby nie mówił nikomu hahaha Zwłaszcza że Starkowie i Lannisterzy to najwięksi wrogowie byli , powodzenia ;)

Dyskusja mocno zeszła z głównego tematu ... rozchodziło się o to , że scenarzyści strzelili sobie w stopę zabijając lannistera , popełnili wielki błąd którego nie da się naprawić i muszą teraz wypić piwo które nawarzyli i tyle , koniec tematu.

Użytkownik johnass edytował ten post 21.05.2012 - |14:17|

  • 0

#20 delta1908

delta1908

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 682 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 22.05.2012 - |10:05|

@Derten, oczywiście, że postąpiłbym tak samo, czyli zadbałbym o siebie i rodzinę (każdy z nas jest w duchu egoistą). Teraz napisałeś to samo co ja piszę cały czas, czyli Jaime zrobił to z czysto egoistycznych pobudek. Myślał tylko i wyłącznie o sobie i swoich bliskich, a nie jak to wcześniej była tu mowa o tym, żeby nie dopuścić do wojny i śmierci tysięcy ludzi.
A to, że jest su*insynem to niestety, ale taki właśnie obraz Jaime'a wyłania się podczas oglądania serialu. Jeśli ktoś nie czytał książki to tylko w ten sposób może tego bohatera scharakteryzować. Jeśli to się z czasem zmieni to będzie tylko i wyłącznie na plus bo szczerze to nie lubię kategoryzowania bohaterów na złych i dobrych. Lubię kiedy pod wpływem czasu oraz różnego rodzaju wydarzeń postacie ewoluują i zmieniają się, zarówno na lepsze jak i na gorsze. Najważniejsze, żeby nie były statyczne bo wtedy robi się nuda.

A tak już z innej beczki to o co chodzi z tym, że Jaime zabił Lannistera bo mówiąc szczerze tego nie ogarniam. Ot zrobił coś co pozwoliło mu uciec z niewoli. Rozumuję w ten sposób, że pewnie Lannisterowie mają jakąś zasadę mówiącą o tym, że nie zabija się nikogo z rodziny, ale pewności nie mam. Pewnie gdzieś była o tym mowa i kłania się moje nieuważne oglądanie.

Użytkownik johnass edytował ten post 22.05.2012 - |20:37|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych