Odcinek 009 - S01E09 - Baelor
#1
Napisano 28.04.2011 - |20:36|
#2
Napisano 13.06.2011 - |09:06|
#3
Napisano 13.06.2011 - |12:34|
Poraziło mnie natomiast skąpstwo HBO. O ile pamiętam, to w Rome mieliśmy prawdziwą bitwę zrobioną w CGI. A tutaj nic? Zawiodłem się.
#4
Napisano 13.06.2011 - |13:00|
#5
Napisano 13.06.2011 - |13:11|
#6
Napisano 13.06.2011 - |15:16|
1. Pokazać walkę samego Tyriona. Kamera mogła być cały czas tak umieszczona, żeby nie pokazywać nic poza kilkoma metrami kwadratowymi. W końcu Tyrion do wielkoludów nie należy. Kilku dzikich i northmenów, Bronn i mamy ekstra bitwę, a dookoła kurz.
2. Whispering forest mógł być pokazany też bardzo skromnie: w gęstym lesie widzimy kilkunastu rycerzy i Jamiego szturmującego w kierunku Robba. Albo chociaż pokazać Catelyn czekającą z Casselem, a w oddali odgłosy bitwy (rogi wojenne Starków, trąbki Lannisterów).
Także jakby HBO chciało, to by dało radę.
UWAGA: ostrzegam przed oficjalnym promo ostatniego odcinka. DUŻY SPOILER.
#7
Napisano 13.06.2011 - |15:33|
UWAGA: ostrzegam przed oficjalnym promo ostatniego odcinka. DUŻY SPOILER.
BZDURA. Widziałem promo 10 odcinka i nic tam nadzwyczajnego nie ma. Osoby które czytały książkę są definitywnie przewrażliwione jeżeli chodzi o serial GOT. Natomiast co do bitwy która nie została pokazana, to tak jak pisałem, scenarzyści bardzo dobrze złożyli wszystkie sceny i tak naprawdę pokazanie walki nie było konieczne i ja, jako osoba która nie czytała książki, nie odczuwałem jej braku.
#8
Napisano 13.06.2011 - |16:26|
BTW: Czy ktoś jeszcze widzi Richarda Chamberlaina z Shoguna, kiedy patrzy na Iaina Glena (aktor, który gra Joraha Mormonta)? W tym długim płaszczu i zbroi już zupełnie wyglądał jak samuraj.
#9
Napisano 13.06.2011 - |16:49|
bronn nadal trzyma klasę tekstów, a robb stark wyrasta na ulubieńca damskiej części widowni.
cieszę się również, że znalazła się w tym odcinku moja ulubiona scena z książek, czyli rozmowa jona z aemonem. nie cieszy mnie natomiast to, że trochę ją zedytowano. mimo wszystko, aemon jakoś dał radę.
z propsów, hitem odcinka zostaje zdecydowanie zbroja tyriona. długi pazur wygląda trochę dziwacznie, a daenerys wreszcie ma brzuch. nawet muzyka porządniej zagrała.
ostatnia scena zaś -- ech, popłakałam się. przez boromira nienawidzę kolejnego odcinka :_:.
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#10
Napisano 13.06.2011 - |17:28|
I zabili Boromira, czemu Boromir zawsze ginie?
Odcinek jak zwykle świetny, nie ma o czym mówić. I Bronn, Bronn jest epicki po prostu.
#11
Napisano 13.06.2011 - |20:40|
#12
Napisano 13.06.2011 - |20:47|
BTW dobrze mowilem dlaczego puscili tego szpiega-bo mu sie przeliczyli zolnierze w glowie.
W kazdym badz razie syn Neda jest beznadziejnym dowodca. Co za masakra. Z drugiej strony kazdy szermierz d upa gdy wrogow kupa co widac po zlapaniu Jamiego.
Drogo sie zdziwi po porodzie. Bo przy tak porabanej magii i porodzie nie moze nastapic nic dobrego.
Winchell Chung
#13
Napisano 13.06.2011 - |20:52|
#14
Napisano 13.06.2011 - |21:05|
A co do bitwy to sie nie wypowiadam, ale tez mi zbytnio nie przeszkadza ze nie pokazali...
#15
Napisano 13.06.2011 - |21:21|
Nie rozumiem. Przecież udał mu się fortel.W kazdym badz razie syn Neda jest beznadziejnym dowodca.
Po ostatniej scenie opadła mi szczęka na podłogę, naprawdę żal się chłopa zrobiło, trzeba mieć jaja żeby zabić taką postać, mam nadzieję że to nie będzie strata dla całej historii. Teraz na wymianę zakładników nie ma co liczyć (chyba, że córki).
A Drogo - biedaczysko, wystarczyło zszyć ranę i przemywać jakimś winem, a oddali go na pastwę jakieś wiedźmy. No i karzeł jak zwykle wyśmienity.
Sam przebieg bitwy to najmniej istotna rzecz, nie rozumiem czemu niektórzy narzekają na jej brak i przyczepili się do tego jak rzep do psiego ogona nie mając o czym innym rozmawiać choć tyle się działo, i co ciekawe to chyba ci co przeczytali książkę.
Użytkownik Dinsdale edytował ten post 13.06.2011 - |21:22|
#16
Napisano 13.06.2011 - |21:34|
Oj tam dajcie spokoj z ta bitwa, wielkie mi cos-banda durniow trzepie sie mieczami po glowie. Po cholere to pakazywac, odpalcie sobie Braveharta. Nie po to ogladam ten serial.
BTW dobrze mowilem dlaczego puscili tego szpiega-bo mu sie przeliczyli zolnierze w glowie.
W kazdym badz razie syn Neda jest beznadziejnym dowodca. Co za masakra. Z drugiej strony kazdy szermierz d upa gdy wrogow kupa co widac po zlapaniu Jamiego.
Drogo sie zdziwi po porodzie. Bo przy tak porabanej magii i porodzie nie moze nastapic nic dobrego.
A kto mówi o wielkiej 15 minutowej bitwie? Dwie krótkie, klimatyczne sceny by wystarczyły.
O co chodzi z tym, że kiepskim dowódca? Miał przeciwko sobie dwie armie, poświęcił mały oddział aby zająć Tywina walką i uderzyć na armię Jaimiego co chyba nieźle mu wyszło. A dodatkowo nie dał się sprowokować do walki z doświadczonym szermierzem czyli nie jest idiotą.
Co do Khala, ciekawe czy wiedźma maczała w tym palce czy faktycznie dostał zwyczajnego zakażenia. I co z tego wyjdzie
Co miala Sansa przejrzec na oczy, ze Joffrey to idota? Mamusi sie nawet nie posluchal, oj widze ze dlugo nie pozyje jako krol...
A co do bitwy to sie nie wypowiadam, ale tez mi zbytnio nie przeszkadza ze nie pokazali...
Idota i psychol, no właśnie do Sansy to wyglądały jakby raczej powoli docierało. Taka moja fantazja, że ciężko byłoby sobie wyobrazić coś lepszego niż zadźganie Joffreya przez Arye (byłbym uchachany jak rzadko przy filmie
PS szkoda chłopa, ale w sumie jakoś się tego spodziewałem, więc nie było aż takim szokiem dla mnie.
I dziwi mnie, że nie ma w ogóle Stannisa. Co się stało z listem który wysłał do Niego Ned? Minęło już całkiem sporo czasu, podobno to twardy i bezwzględny wojownik a tu praktycznie może ze dwa razy był wspomniany przez 3 odcinki. Nie podejmował żadnych działań? Dziwne. Pewnie dopiero w kolejnych sezonach coś więcej będzie się wokół Niego działo, ale wolałbym aby coś jednak było zaznaczone, choćby pośrednio
Użytkownik shaddock edytował ten post 13.06.2011 - |21:49|
#17
Napisano 13.06.2011 - |22:05|
Stannis po smierci poprzedniej reki wyjechal (uciekl), dodatkowo pomagal mu w sledztwie.
Poki co wiec siedzi cicho...
Użytkownik lucasd edytował ten post 13.06.2011 - |22:05|
#18
Napisano 13.06.2011 - |23:20|
Parę faktów:
Serial jest bardzo dokładnym odwzorowaniem książki, ale pewne uproszczenia są konieczne. W książce Rob faktycznie podzielił swoje siły na piechotę która stoczyła bitwę i "resztę". Siłami które pozostały by stoczyć bitwę dowodził lord Bolton ( choć mogę się mylić ) któremu udało się uchronić siły starków od całkowitej rzezi jaką mamy w serialu. Bolton dość szybko wycofał się z bitwy i uratował sporą część wojsk.
Co do samej bitwy plan lorda Tywina był całkiem prosty: siły wojowników których sprowadził Tyrion miały stanowić przynętę. Tywin założył że górskie plemiona uciekną w panice przy pierwszym zetknięciu z rycerzami zakutymi w stal, wojska starków miały ruszyć za nimi w pogoń i dać się łatwo oskrzydlić pozostałym siłom Lanisterów. Plan się nie udał ponieważ górskie klany wytrzymały atak sił starków. Siły Starków zaraz potem wycofały się z bitwy. Sam Tyrion walczył w bitwie razem z klanami i odnosił mimo swojego wzrostu całkiem niezłe rezultaty.
Z powyższego opisu wynikają dwie ciekawe rzeczy. Po pierwsze widzimy Tyriona jako jednostkę odważną i świadomoą swoich obowiązków. W końcu przy jego "sile fizycznej" bitwa to bardzo zły pomysł. Po drugie możemy sobie lepiej wyobrazić samego Tywina jako dobrego dowódce, a zarazem widzimy jak mało ceni on życie Tyriona wysyłając go razem z klanami w najgorsze miejsce bitwy. Ponadto nie mamy szlachetnego "poświęcenia sie" 2000 ludzi ( rzeczy bardzo nieprawdopodobnej ), a obraz bliższy prawdzie gdzie żołnierze uciekają/wycofują się i nie walczą jak jakieś cyborgi ^^
Mam nadzieje że teraz możecie zrozumieć nasze rozczarowanie kiedy widzimy Tyriona rozdeptanego przez własne wojska podczas wymarszu ... ( choć sama scena była dość zabawna :-) )
#19
Napisano 14.06.2011 - |00:13|
a tam odwazna. Po prostu nie majaca innego wyjscia.Z powyższego opisu wynikają dwie ciekawe rzeczy. Po pierwsze widzimy Tyriona jako jednostkę odważną [...]
Użytkownik Jonasz edytował ten post 14.06.2011 - |00:14|
Genesis
#20
Napisano 14.06.2011 - |00:20|
Rzeczywiście dosyć ważny ciąg myślowy. Z samego odcinka nie da się tego wysnuć.W książce Rob faktycznie podzielił swoje siły na piechotę która stoczyła bitwę i "resztę". Siłami które pozostały by stoczyć bitwę dowodził lord Bolton ( choć mogę się mylić ) któremu udało się uchronić siły starków od całkowitej rzezi jaką mamy w serialu. Bolton dość szybko wycofał się z bitwy i uratował sporą część wojsk.
Co do samej bitwy plan lorda Tywina był całkiem prosty: siły wojowników których sprowadził Tyrion miały stanowić przynętę. Tywin założył że górskie plemiona uciekną w panice przy pierwszym zetknięciu z rycerzami zakutymi w stal, wojska starków miały ruszyć za nimi w pogoń i dać się łatwo oskrzydlić pozostałym siłom Lanisterów. Plan się nie udał ponieważ górskie klany wytrzymały atak sił starków. Siły Starków zaraz potem wycofały się z bitwy.
Hmn. To mogłoby nie wyglądać na ekranie zbyt przekonywająco. Papier jednak zniesie więcej.Sam Tyrion walczył w bitwie razem z klanami i odnosił mimo swojego wzrostu całkiem niezłe rezultaty.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








