Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wing Commander (1999)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ankh

Ankh

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów
  • MiastoBytom

Napisano 20.11.2004 - |13:37|

Wing Commander... no właśnie, nie wiem czy pamiętacie ten film...
Jeśli nie radzę sobie przypomnieć (czyt. "zassać"); bardzo podobny w/g mnie do takich jak Starship Troopers czy SAAB.
Zdaje się nakręcony został na podstawie gry komputerowej pod tym samym tytułem.
Czy ktoś go widział? Bo nie widzę żadnego wątku o nim? Podzielcie się wrażeniami.
  • 0
Dołączona grafika

#2 Katharn

Katharn

    Ostatni Smok

  • Moderator
  • 1 341 postów
  • MiastoWarszawa / Częstochowa

Napisano 20.11.2004 - |20:27|

Widziałem go dość dawno - ale specjalnie się nim nie zachwyciłem - ot taki sobie filmik s-f. Ogląda się przyjemnie, ale.... (chyba mnie zaczniecie w końcu nienawidzieć za to ale :D, nic na to nie poradzę :D)
Strasznie dużo tu zapożyczeń... Dopatrzyłem sie z filmów o piratach - scena walki lotniskowca z wrogą flotą. Stary dobry Das Bot też jest - jak się kryją przed niszczycielem (zresztą chyba w obu filmach Jurgen Prochow grał :D). Wiele innych niedociągnięć się pojawia - jednak nie przeszkadzają szczególnie w oglądaniu..

Suma sumarum - jeśli macie chęć na lekkie s-f - polecam. :D
Gdybym mial niebios haftowane szaty,
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...

#3 GrAbArZ

GrAbArZ

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 21.11.2004 - |20:12|

Ja pamiętam ten film. Odpowiedzialny za jego popełnienie był Cris Roberts czyli ta sama osoba która popełniła Wing Commandery 1-4. Nie wiem czemu niektórym film sie niepodobał, ja uważam go za świetny ( z reguly filmy na podstawie gier są kiepskie ale to jest chlubny wyjątek). Co do podobieństw do Starship Troopers czy S:AAB to nie ma ich tam wcale (większosć filmów S-F właściwie space opery jest tego samego schematu walka ludzi z obcą rasą więc tę spekulacje ucinam). Co do Jurgena Prochowa to grał on admirała Tolwynna.
  • 0

#4 Ankh

Ankh

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów
  • MiastoBytom

Napisano 21.11.2004 - |23:41|

Co do podobieństw do Starship Troopers czy S:AAB to nie ma ich tam wcale (większosć filmów S-F właściwie space opery jest tego samego schematu walka ludzi z obcą rasą więc tę spekulacje ucinam).

no to się tutaj z Tobą nie zgodzę...
-nie ma podobieństwa do Straeship troopers? (1.grupa przyjaciól 2. walka z nieprzyjacielem 3. szczesliwy koniec) :clap:
-czy większość filmów (powtarzam "filmów") to space opery? no coś Ty... (chyba że seriale, tu sie zgodzę), może inne filmy oglądamy ...
  • 0
Dołączona grafika

#5 GrAbArZ

GrAbArZ

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 22.11.2004 - |08:17|

no to się tutaj z Tobą nie zgodzę...
-nie ma podobieństwa do Straeship troopers? (1.grupa przyjaciól 2. walka z nieprzyjacielem 3. szczesliwy koniec) :clap: 
-czy większość filmów (powtarzam "filmów") to space opery? no coś Ty... (chyba że seriale, tu sie zgodzę), może inne filmy oglądamy ...

ehhhh starship troopers powstały później od serii wing commander więc nawiązanie że to wing commander jest zerżnięciem ze starshiptroopersów jest naciagana (to jakby powiedzieć że Kloss jest zerżnieciem z czterech pancernych i psa w końcu tam też jest wojna happy end i przyjaciele). Dodatkowo serial animowany wing commander academy który powstał mniejwięcej w tym samym momencie co żolnierze kosmosu a prace nad scenariuszem zaczeły sie coś koło roku 1997 czyli odkąd Roberts nie brał udziału w produkcji kolejnej części a wiec wtedy kiedy krecono już Starship troopers. Wing commander tak w zasadzie nie mial happy endu gdyż cała fabuła filmu to mały wycinek całej serii wing commander i to raczej bardzo mały dziejący sie przed właściwą akcją gier co mogło sugerować jego dalsze części (niestety Chris Roberts po ktorym pojechali recenzęci zrezygnował), natomiast Starship troopers są luźną adaptacja książki ale nie wnoszą w głównym watku fabularnym nic nowego i kończą się tam gdzie kończy się ksiazka. Co do przyjaciół towarzysze broni zazwyczaj stają sie przyjaciółmi gdyz łączy ich pewna więź długie przebywanie ze sobą oraz to co wspólnie przezyli. To że zawsze jest walka z obcymi sa przyjaciele i jest happy end nie znaczy ze wing commander jest zerżnięciem ze starshipów. Co do filmów s-f większosć to space opery (star terki, gwiezdne wrota, gwiezdne wojny, wing commander, obcy, zołnierze kosmosu są właśnie spaceoperami), jedyny film s-f który jest godny uwagi a nie jest space-operą to Solaris. Pozostałe tytuły s-f to w zasadzie są filmami sensacyjnymi w oprawie s-f (Ja robot, Blade runner{dla mnie kultowy jednak nie do końca s-f} sa to poprostu przenosiny schematu Brudnego Harrego/ Zabujczej broni w przyszłość). Pozatym strzelanie do kotów (Kilrathi {twój Kilrathi kupował by whisky}) i robali to dwie odmienne sprawy (strzelanie do bezosobowych robali to jedno a strzelanie do istot rozumnych to drugie).

Użytkownik GrAbArZ edytował ten post 22.11.2004 - |08:40|

  • 0

#6 koziu

koziu

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 141 postów
  • MiastoCzestochowa

Napisano 22.11.2004 - |10:04|

pamietam ten filmik niestety zgodze sie z Katharn filmik mozna ogladnac ale klasyk w moim odczuciu to niejest typowy film ktory sie oglada przewaznie 1 sorka za surowa opinie ale ja go klasyfikujie jako zabijacz czasu ze sredniej pulki a co do porownan do Straeship troopers to sadze ze filmy niemaja prawie nic podobnego a ST to jednak klasyk
  • 0
"... jak nie ma tego tutaj, to jest gdzieś indziej i tam tego poszukam ..." K.Puchatek

#7 Ankh

Ankh

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów
  • MiastoBytom

Napisano 22.11.2004 - |10:44|

ehhhh starship troopers powstały później od serii wing commander więc nawiązanie że to wing commander jest zerżnięciem ze starshiptroopersów jest naciagana (to jakby powiedzieć że Kloss jest zerżnieciem z czterech pancernych i psa w końcu tam też jest wojna happy end i przyjaciele). Dodatkowo serial animowany wing commander academy który powstał mniejwięcej w tym samym momencie co żolnierze kosmosu a prace nad scenariuszem zaczeły sie coś koło roku 1997 czyli odkąd Roberts nie brał udziału w produkcji kolejnej części a wiec wtedy kiedy krecono już Starship troopers. Wing commander tak w zasadzie nie mial happy endu gdyż cała fabuła filmu to mały wycinek całej serii wing commander i to raczej bardzo mały dziejący sie przed właściwą akcją gier co mogło sugerować jego dalsze części (niestety Chris Roberts po ktorym pojechali recenzęci zrezygnował), natomiast Starship troopers są luźną adaptacja książki ale nie wnoszą w głównym watku fabularnym nic nowego i kończą się tam gdzie kończy się ksiazka. Co do przyjaciół towarzysze broni zazwyczaj stają sie przyjaciółmi gdyz łączy ich pewna więź długie przebywanie ze sobą oraz to co wspólnie przezyli. To że zawsze jest walka z obcymi sa przyjaciele i jest happy end nie znaczy ze wing commander jest zerżnięciem ze starshipów. Co do filmów s-f większosć to space opery (star terki, gwiezdne wrota, gwiezdne wojny, wing commander, obcy, zołnierze kosmosu są właśnie spaceoperami), jedyny film s-f który jest godny uwagi a nie jest space-operą to Solaris. Pozostałe tytuły s-f to w zasadzie są filmami sensacyjnymi w oprawie s-f (Ja robot, Blade runner{dla mnie kultowy jednak nie do końca s-f} sa to poprostu przenosiny schematu Brudnego Harrego/ Zabujczej broni w przyszłość). Pozatym strzelanie do kotów (Kilrathi {twój Kilrathi kupował by whisky}) i robali to dwie odmienne sprawy (strzelanie do bezosobowych robali to jedno a strzelanie do istot rozumnych to drugie).

chwila, chwila !
nigdzie nie napisałem,że coś jest od czegoś zerżnięte, a na pewno nie napisałem, że WC (fajny skrót) jest zerżnięty od ST (popraw mnie jeśli się mylę)...
Nie będe z Tobą polemizował na temat, że np. towarzysze broni stają się po czasie (i po doświaczeniach) przyjaciółmi...nie o to mi chodziło.Przedstawiłem tylko "schematyczność" wobec innego filmu - i tu się chyba zgodzisz (no chyba ze happy end, ale mamy inne zdanie - i prawidłowo)
Sam doszedłeś do mojego wniosku, że space opery to głównie seriale wielosezonowe, ale że nazywasz "Obcego" space operą??? ( z Star Wars to się jszeczę zgodzę) Jak dla mnie jest to bardzo radykalne.
Co do "Solaris" jest to dla Ciebie jedyny film s-f... mnie osobiście się niepodobał, choć z reguły lubię twórczość Lema, choć należałoby znów rozpocząć dyskusje na temat przewagi książki nad filmem...
(ale to moje osobiste zdanie)
Reasumując: nie ma się co podniecać, w moim pierwszym wątku napisłam po prostu żeby kto nie widział tego filmu to sobie zobaczył, a wcale nie jest tak,że wstawiam go do kanonu czy klasyków filmów s-f jak pisze koziu.
Pozdrawiam
  • 0
Dołączona grafika

#8 Macias

Macias

    Kapral

  • Użytkownik
  • 223 postów

Napisano 27.11.2004 - |01:00|

WC:The movie? Gra byla lepsza...
Zeby bylo smieszniej w grze (od 3jki w gore) Kilrathi byli 1250827 razy lepiej zrobieni,niz te zalosne kreatury w filmie.
Podobala mi sie czolowka filmu (mapa gwizdna plus narracja) i kilka innych patentow,ale ogolnie film slabiutki. I tez niezbyt widze podobinstwa do ST
  • 0
Osoba, która pisąła do mnie w spraiwe Farka niech zrobi to raz jeszcze, bom [beeep] wołowa i skasowałekm przypadkiem mejla

#9 gmerek

gmerek

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 571 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 27.11.2004 - |09:54|

Powiem tylko jedno:
Lepiej by było dla SF żeby ten film nigdy nie powstał.
Dla mnie to gniot i knot.
Pozdrawiam
  • 0
"...Gdyby Pinokio wiedział jakie jest życie - nigdy nie chciałby zostać chłopcem..."

#10 VADER

VADER

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 89 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 27.11.2004 - |13:37|

Grę śledziłem od początku pamiętam pierwszą część jeszcze z amigi potem były już następne na pc i biorąc pod uwagę jak były zrobione czekałem z niecierpliwością na ten film.
Najpierw myślałem że zagrają wszyscy ci co brali udział przy tworzeniu gier (mówię o filmowych przerywnikach) niestety nic z tego nie wyszło, ale jak obejrzałem film to załamałem się całkowicie po prostu gniot niesamowity i może dlatego nie zrobiono dalszych części.
Mimo tego dla samej kolekcji może warto mieć na divx coś takiego, zeby zobaczyć jak można zepsuć dobry pomysł i możliwości jakie dawała sama gra.
Gdyby film został zrobiony profesjonalnie pewnie mielibyśmy następny tytuł w sezonach a tak nić z tego nie wyszło :D
  • 0

#11 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 27.11.2004 - |19:02|

eee co wy tam wiecie :) widziałem gorsze filmy....
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#12 Muoteck

Muoteck

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 27.11.2004 - |20:21|

eee co wy tam wiecie :) widziałem gorsze filmy....

Oj tak... W porównaniu do np. Starship Troopers 2 WC to dzieło sztuki ;)
  • 0
Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.

#13 pellp

pellp

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 45 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 14.12.2004 - |02:52|

widocznie nie jestem az tak wymagajacym widzem - moim zdaniem film byl udany (sentyment do gry) i faktycznie opiewal wylacznie maly epizod poza tym rowniez nie widze zwiazku pomiedzy WC a ST (poza gatunkiem oczywiscie) sa to zupelnie odmienne klimaty
  • 0

#14 Mad M.A.X

Mad M.A.X

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 23.12.2004 - |01:13|

Dla tych co pogrywali pozycja obowiązkowa ... a co do schematyczności to na ile sposobów mozna pokazać wojne ...
  • 0

#15 Ankh

Ankh

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów
  • MiastoBytom

Napisano 24.12.2004 - |23:02|

a co do schematyczności to na ile sposobów mozna pokazać wojne ...

No właśnie o to mi chodziło...pewne rzeczy nie da się już inaczej pokazać - zawsze (lub prawie zawsze) będą one podobne do czegoś innego.
Zakańczając temat: kto jeszcze nie widział, to w wolnej chwili niech sobie zobaczy, ktoś kto nie ma ochoty niech sobie daruje i n-ty raz oglądnie coś co uwielbia...
  • 0
Dołączona grafika

#16 GrAbArZ

GrAbArZ

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 29.12.2004 - |19:59|

Dla tych co pogrywali pozycja obowiązkowa ... a co do schematyczności to na ile sposobów mozna pokazać wojne ...

Wojna nigdy się nie zmienia. Zmienia się tylko sposób jej prowadzenia, wróg i cele toczonej wojny.
  • 0

#17 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2 929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 29.12.2004 - |22:25|

sposób jej prowadzenia, wróg i cele toczonej wojny.

One też pozostają bez zmian. Zmieniają się jedynie środki za pomocą których prowadzi się wojnę, bronie.

No bo prowadzi się ją, aby uzyskać przewagę nad przeciwnikiem, tak aby nie mógł się oprzeć pożądanemu przez nas rozwiązaniu konfliktu.
Wróg? Ciągle ten sam. Państwo, grupa społeczna, tak bardziej SF planeta, która przeszkadza nam w osiągnięciu porządanego przez nas stanu rzeczy.
Cel? Zdobycie tego czego pragniemy, potrzebujemy.

Ostatnio zacząłem czytać "O wojnie" Clausewitza, i jak tak się zastanowić to co tam pisze odnosi się też do konfliktów sprzed 11.09. No bo w wojnie z teroryzmem trudno mówić o bitwach, w pełnym tego słowa znaczeniu.
  • 0

->1019<-


#18 memlay

memlay

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 06.01.2005 - |14:51|

hmmm... o tym że o wojnie można kręcić inaczej udowodniły filmy Olivera Stona takie jak "Urodzony 4 lipca" (dramat niepełnosprawnego byłego żołnierza), "Pomiędzy niebem, a ziemią" (dramat wietnamki i jej męża, żołnierza, którego zmieniła wojna), czy "Pluton"
Koncetrowały się one nie na samej wojnie ale na losie zwykłych ludzi wkręconych w coś czego nie rozumieją. Niekoniecznie samych żołnierzy, którzy są pokazywani jako ofiary konfliktu, ale też mieszkańców rejonu w którym odbywają się działania wojenne.
Jeszcze w latach międzywojennych nie było szans stworzenia takich filmów, musieli nie tylko dojrzeć filmowcy, ale również my.
Wszyscy dalej cały czas ewoluują, w jakim kierunku? W którą stronę? Nie wiem, ale na pewno w końcu znajdzie ktoś kto będzie kręcił jeszcze inaczej - bo wierzę w człowieka, w jego kreatywność.

Nie spłaszczajcie wojny do samej strategii, taktyki, strat w ludziach. Wojna to coś szerszego.

Pozdrawiam
Memlay
  • 0

#19 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 06.02.2005 - |08:21|

Nie moge filmu calkowicie wdeptac w ziemie z uwagi na sentyment do gry pod tym samym tytułem. Niezbyt wiele ma film z gra wspolnego ale .... chociaz tytuł i te "tygryski" czy jak im tam bylo. W sumie - film oceniam w skali od 1 do 10 na 5,5.
  • 0
Dołączona grafika

#20 pastor

pastor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 21.03.2005 - |13:18|

Jednym słowem beznadziejny.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych