Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pozytywne wizje przyszłości


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dontlk

Dontlk

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 69 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 15.03.2010 - |16:42|

Witam
Zna ktoś może jakieś dobre książki, w których przedstawiona jest pozytywna wizja przyszłości?
Z góry dzięki za pomoc
  • 0

#2 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 15.03.2010 - |17:09|

A są jakieś, gdzie nie ma pozytywnej wizji? Książki SF z tego co zauważyłem z reguły opisują pozytywną przyszłość albo u skraju upadku, albo podnoszącą się z upadku.

Np między Dziećmi Diuny, a Bogiem Imperatorem jest trzy i pół tysiąca lat dobrobytu i pokoju.

#3 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 15.03.2010 - |18:02|

Ja bym raczej powiedział, że w książkach SF dominuje wizja przyszłości dwojakiej-albo bardzo, bardzo złej gdzie wszyskto jest dramatycznie przejaskrawione, albo cukierkowato dobrej-ale tylko w głowie autora. Ponieważ autor taki jest na 99% amerykańskim cieciem który tworzy literaturę szmirowatą i sam intelektualnie nie za wiele sobą przedstawia. Dlatego łapie tylko "fajne" gadżety i "postępowe" idee i wtłacza je w karty powieści, prokurując potworki pokroju "Gwiazdy pandory" (Hamilton), gdzie nikt nie zauważył, że możliwość odtworzenia człowieka po jego śmierci nie sprawia, że jest on nieśmiertelny, zaś przepisanie się na symulację komputerową żadną miarą nie sprawia, że się żyje i tym podobne. Żal patrzeć, ale nasz Dukaj zaczął wypisywać podobne bzdury.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#4 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 15.03.2010 - |19:31|

XIX wiek był złotym wiekiem wiary w postęp ludzkości a potem przyszedł

SOCJALIZM i cała masa lewackich popaprańców.

Nagle człowiek stał się zarazą tego świata
Technologia zagrożeniem
a Przemysł głównym złym, wprost diabłem wcielonym

mamy więc "Globalne Ocieplenie spowodowane przez CO2, które produkowane jest przez ludzi", wiatraki produkujące elektryczność i nieludzki KAPITALIZM itp

To że socjalizm doprowadził do bankructwa i ruiny całe południe Europy czyli Grecję, Portugalię, Hiszpanie i Włochy a w kolejce jest USA dowiadujemy się właśnie teraz.

Niestety wszystkie pomylone lewackie pomysły trzeba przetestować na własnej skórze i umierają obecnie z wielkim hukiem.

Teraz powracamy do elektrowni atomowych i fabryk, które np USA wyeksportowało sobie do Chin.

Wraz z powrotem do normalności w gospodarce i społeczeństwie przyjdą też zmiany na literaturę bo ona jest odzwierciedleniem społeczeństwa, choć trzeba pamiętać że większość zachodnich pisarzy SciFi to osoby o zdecydowanie lewackich poglądach.
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#5 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 15.03.2010 - |22:24|

Quendi nie bardzo rozumiem o czym napisałeś, ale jak rozumiem, wizja utopii opartej na socjalizmie dla ciebie nie ma prawa istnieć?

#6 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 15.03.2010 - |22:47|

Ty nie widzisz pozytywnego nastawienia społeczeństwa i literatury XIX wieku z CZŁOWIEKIEM, TECHNIKĄ i PRZEMYSŁEM jako pozytywną siłą która zmienia świat na lepsze.

A teraz popatrz na to co mieliśmy do przez ostatnie 30 lat.
Cały ten syf New Age, leczące kryształy, UFO, ekologicznych popaprańców i resztę tego badziewia.

Jak można nie widzieć związku pomiędzy tym że np w Kalifornii co ja gadam w całym USA nie zbudowano elektrowni atomowej od 30 lat i obsrywaniem w książkach postępu, technologi i przemysłu.

Całe te peany dla prymitywizmu, poprawnie polityczna papka o szlachetnych dzikusach żyjących w zgodzie z naturą i o wrednych uprzemysłowionych przybyszach którzy niszczą idylle.

Socjalistyczną utopię to mamy w Grecji :D
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#7 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 15.03.2010 - |23:28|

Jak można nie widzieć związku pomiędzy tym że np w Kalifornii co ja gadam w całym USA nie zbudowano elektrowni atomowej od 30 lat i obsrywaniem w książkach postępu, technologi i przemysłu.

Ale z tego co słychać ostatnio, ma się to zmienić. Ponoć nawet NASA się poskarżyła, że administracja wycofuje się z kosmosu. (ponoć mają wrócić do wyścigu ;))

Całe te peany dla prymitywizmu, poprawnie polityczna papka o szlachetnych dzikusach żyjących w zgodzie z naturą i o wrednych uprzemysłowionych przybyszach którzy niszczą idylle.

Osobiście dosyć unikam takich tematów, New Age i całej raszty. Traktuję ich tak samo jak ludzi, którzy namawiają do przejścia na wegetarianizm (kiedyś słyszałem, o jakiejś grupie, która to nie tknie niczego, przez co ucierpieć by mogło jakieś stworzenie - zgroza).

Peany dla prymitywizmu mają sens, kiedy grupa która chce je wychwalać jest odpowiednio mała (zaludnienie na poziomie kilku tysięcy na obszarze polskiego województwa...), ale nie przy miliardach ludzi na planecie...

Ale mnie socjalizm (socjalizm utopijny) w ogóle nie kojarzy się tym prymitywizmem, raczej z równością dostępu do informacji, wiedzy, środków. Świat Star Trek wydaje mi się taką utopią, do której powinno się dążyć (ja wiem, że im głębiej się w ten świat zagłębia, tym mniej jest on utopijny - szczególnie, że twórcy świata obarczeni są niedoskonałością naszego świata - jednak wciąż można uznać go za jakiś wzór). A że historia wypaczyła te pojęcia, że nasz obecny świat, a raczej polityka wypacza je jeszcze bardziej, to nie znaczy, że należy je od razu skreślić. Zamiast próbować naprostować.

Ty nie widzisz pozytywnego nastawienia społeczeństwa i literatury XIX wieku z CZŁOWIEKIEM, TECHNIKĄ i PRZEMYSŁEM jako pozytywną siłą która zmienia świat na lepsze.

Ale czy XIX kapitalizm był pozytywny? Rewolucja przemysłowa była pozytywna, ale kapitalizm?
Ostatnio zobaczyłem Duch i Mrok (1996), gdzie właśnie była pokazana ta XIX rewolucja przemysłowa - a dokładnie budowa kolei w afryce - 40 trupów w trzy tygodnie, dwa lwy i jeden inżynier, co się umie bronią posłużyć, a zarządca w ogóle się tym nie przejął, a wręcz przeciwnie. Czy to jest lepsze?
Świat może i był zmieniany na lepsze, ale jakim kosztem?

Wojny Światowe też wyszły światu na lepsze - rozwój marynarki, lotnictwa, medycyny - dzięki drugiej wojnie światowej mamy rakiety (dzięki V2 latamy w kosmos), mamy energię atomową, ale jakim kosztem to uzyskano?

#8 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 16.03.2010 - |01:30|

Jakim kosztem ?
Jak najbardziej efektywnym i coraz mniejszym dla szarego człowieka, któremu z roku na rok powodziło się coraz lepiej.

Niektórzy zapominają że chłop pańszczyźniany miał gorzej od robotnika XIX.
Że z roku na rok był coraz bardziej zdrowy, odżywiony, wyedukowany i zamożniejszy.
Że gołodupce w Afryce i Ameryce wyżynały się między sobą na potęgę przed przybyciem białego pana i wyżynają się teraz jak się wycofał.
Że kiedyś ranny na polu bity to właściwie trup a po Wojnie Krymskiej dzięki nowoczesnemu pielęgniarstwu śmiertelność rannego spadła z 50 do 2 %
Higiena dawniej w ogóle nie istniała, ludzie nie myli się LATAMI !!
Umieralność przy porodach była zatrważająca.
itd
itp

Zobacz jak zmieniły się Chiny w ciągu 30 lat, co 5 lat 2 razy większy przemysł a przy bankructwie socjalistycznej Europy i USA oraz inflacji w USA może hiper inflacji a co najmniej bardzo dużej dewaluacji dolara i nieuchronnej powstrzymywanej aprecjacji juana Chiny wystrzelą jak rakieta. Do tego dochodzą Indie, Brazylia, Chile i kilka innych krajów.
I tak Chiny mają kapitalizm XIX bez całego socjalu.
Tylko socjaliści majstrujący przy gospodarce doprowadzają do takiej tragedii że Hiszpania buduje więcej domów niż Francja i Niemcy razem wzięte.

Użytkownik Quendi edytował ten post 16.03.2010 - |01:31|

  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#9 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 16.03.2010 - |03:17|

Łał.
Po pierwsze-Quendi, zawsze miałeś porwany strumień świadomości, ale teraz w iście barokowym stylu zagiąłeś-nie tylko Toudiego. Gdyby nie duża doza dobrej woli to zakwalifikowano byt to jako bełkot. Na przyszłość może jednak zwracaj większą uwagę na to jak chcesz coś przekazać, a nie tylko co chcesz przekazać. Myśli masz dużo, sporo jest niegłupich, ale prezencja jest gorzej niż tragiczna, przez co łatwo cię wyśmiać.
Po drugie Toudi-Star Trek jako cel, no daj pan spokój. Komusze g...ówno i tyle,w dodatku strasznie głupie. Ilość herezji na tematy społeczne, ekonomiczne, filozoficzne i etyczne jaką tam wypowiedziano (zwłaszcza w TNG, bo wtedy Rodenbyerry dostał lewackiego świra) jest zatrważająca. To neie sjt żadne model przyszłości, do którego warto dążyć. To głupia wizja głupiego człowieka na którą nabierają się głupi ludzie-od małego, bo przecież "dodrukuje się więcej piniondzy i będzie dobrze".

Bardzo proszę nie zaczynać rozmówki o wczesnym kapitalizmie, bo już widzę że robi się śmiesznie.

Quendi-na miłość Boską, przestań z tymi Chinami. Rozkraczą się w przeciągu tej dekady, bo mają te same błędy strukturalne które miała Japonia, w dodatku to tępe komuchy (no OK, nie takie tępe-ostatnio się zdziwiłem, że zauważyli problem na swoim rynku nieruchomościami, damn, myślałem że JUŻ się rozkraczą, a tu jeszcze trzeba czekać, bo czytają Forbesa. Zły Forbes! Tfu! prze zciebie, zakało jedna! ;) ). Chiny to gospodarka centralnie udawana. O tym jakie przekręty robią w statystykach, by pokazać jak się świetnie rozwijają i przyciągnąć inwestycje napisano dziesiątki artykułów. A ten ich "ultra sprytny manewr z walutą" też ma krótkie nogi, pętla finansowa powoli im się zaciska na szyi i pewnego dnia ich zadusi. Nie da się w nieskończoność udawać, że ekonomia jest gorzej rozwinięta niż w rzeczywistości.

Co do literatury-e tam lewackość tych pisarzyków (czerwone muły to kompletne w przeważającej większości, ale mniejsza z tym). Przede wszystkim to idioci bez porządnego wykształcenia ogólnego, trzepią książeczki i z tego żyją, ale nie mają ambicji literackich ani intelektualnych. A ci co mają i jedno i drugie albo prawie nic nie piszą, albo są na marginesie (choć zaskakuje mnie Stephenson, z przyjemnością patrzę na to jak się chłop rozwinął od tych głupawych książeczek orbitujących wokół Gibsonowskiej tandety do czegoś takiego jak "Panatema". Niiice).
Nie przeszkadza mi opcja polityczna, póki autor nie pisze głupot ewidentnych, jak np. brednie o memetyce czy funkcjonalizmie (Stross, ty pało!). Wizje sobie może mieć jaką chce, byleby była intelektualnie ciekawa i odkrywała coś na świeżo, chociaż trochę. Niestety w tej kategorii wychodzą dobrze tylko anty-utopie.

Ostatnia uwaga-jakie czasy taka literatura? W przyszłości więc nie będzie lepiej. W SF dominującym nurtem, zwłaszcza w "gadżeciarskim" jest transhumanizm i singularitarianizm w różnych odmianach. Generalnie jest to zaprzeczenie idei oświeceniowych, gdzie człowiek swoim rozumem naginał świat do swojej woli-stad idea naukowca-pioniera i jego rola w literaturze SF. Transhumanizm odrzuca taki ideał, i opiewa dostosowanie się a więc zmianę człowieka tak by pasował do świata-nie na odwrót. Tak więc jak przedtem mieliśmy komusze g ...ówno w SF próbujące tworzyć jakieś techno-utopie czerwonolskie, tak teraz nadchodzi druga próba-nie udało się zmienić świata, nie udało się wychować człowieka... to sobie go wyhodują. A potem dowalą komunizm, bo jak człowiek będzie inny to wtedy się uda. Bo przecież ekonomia nie działa jak się ma nanotechnologię (sic! i znowu-Stross, ty pało! Nie cierpię typa, aż trudno uwierzyć że wymyślił taką fajna rasę w D&D jak Gitzerai. Tłusty patafian.)

Nic dziwnego, że Lem nigdy nie chciał mieć nic do czynienia z amerykańskimi pisarzami, pier dolnął ich legitką stowarzyszenia i święcie się burzył ile razy coś od niego chcieli lub na niego się powoływali. I w sumie też miał chyba rację, że zerwał z SF, bo dzięki takim bęcwałom zrobiła się z tego niezła dziecinada.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#10 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 16.03.2010 - |14:58|

Jak czytam o wszechobecnym "lewactwie", to mam ochotę zwrócić. Nie dla tego, że mam serce po lewej stronie (tzn. anatomicznie mam, jak większość ;) ), tylko, że nawet jeśli merytorycznie macie co do pewnych rzeczy rację, to przez taką retorykę czuję się jakbym czytał wypociny jakiego podrzędnego pismaka z codziennego szmatławca. Pomijając retorykę, określenie wszystkiego co lewicujące jako "lewactwo" to zwykła bzdura albo dowód prymitywizmu myślenia. Tego drugiego nikomu tutaj nie chciałbym zarzucać. Lewicowość ma wiele odcieni,nie tylko skrajną, krwistą czerwień i trudno, żeby przeciętnie inteligentny człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy (chyba, że jest kompletnie zaślepiony i otumaniony wyznawaną doktryną).

Ty nie widzisz pozytywnego nastawienia społeczeństwa i literatury XIX wieku z CZŁOWIEKIEM, TECHNIKĄ i PRZEMYSŁEM jako pozytywną siłą która zmienia świat na lepsze.

Quendi, na prawdę w to wierzysz?
Co oznacza zmienianie świata na lepsze? Postęp? Jak, w takim razie definiujesz postęp? Długością życia, wielkością ludzkiej populacji? Spora część ludzi, którzy aktywnie zwiększają populację ma gdzieś techonlogię, własny rozwój i woli się wyżynać maczetami. To więc raczej zagrożenie dla cywilizacji niż wykładnik postępu.

To co było dobre w XIX wieku nie koniecznie musi być dobre w XX i XXI. Zresztą sam sobie odpowiedziałeś dlaczego:

Higiena dawniej w ogóle nie istniała, ludzie nie myli się LATAMI !!
Umieralność przy porodach była zatrważająca.

a przy najmniej znasz fakty. Ludzi jest po prostu kilka razy więcej niż w XIXw i to robi różnicę. Wzrostu ilości ludzi prawie nic już nie hamuje. I to zaczyna być problem. Przez setki lat ludzkość żyła w etosie człowieczeństwa i walki z wrogimi siłami natury. Szybki postęp medycyny (antybiotyki) spowodował, że w pewnym momencie wrogie siły natury przestały być takie wrogie - rzeczywistość się zmieniła, a stare myślenie zakorzenione po milionach lat ewolucji zostało - możyć się, zajmować kolejne nisze i zapełniać je nowymi pokoleniami... Trudno się dziwić, że w sytuacji, kiedy człowiek (jako gatunek) być może zaczyna być zagrożeniem dla samego siebie pojawiają się głosy, żeby powiedzieć stop i przemyśleć pewne rzeczy. Niestety, to zgroza, że najgłośniej słyszlna jest werja pop - greenpeace, new age i inny bezwartościowy i w gruncie rzeczy szkodliwy crap. Zresztą moje poglądy na ten temat już znasz, więc nie będę dawał po raz kolejny upustu swojej grafomanii.

Użytkownik graffi edytował ten post 16.03.2010 - |15:01|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#11 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 16.03.2010 - |18:13|

Pomijając retorykę, określenie wszystkiego co lewicujące jako "lewactwo" to zwykła bzdura albo dowód prymitywizmu myślenia.

Kolego, ja pisałem o SF zagranicznej, która jest zdominowana przez nie tyle lewicowych psiarzy, co lewackich. Flaki mi się przewracają i zwracam gdy czytam wypociny o Procie na przykład. Nie czepiam się prądu intelektualnego, ale jego popłuczyn. Tak samo czepiałem się Giertycha i moherów razem z swoimi bezmyślnymi powtarzaczami. Tego samego nie cierpię po lewej stronie-bezmyślnego paplania i powtarzani banialuk. A to jest więcej jak dominujące w SF z zachodu.

Wzrostu ilości ludzi prawie nic już nie hamuje. I to zaczyna być problem.

E tam, gadanie. Rzut oka na statystyki dzietności pokazuje, że to mit. Większość krajów na świecie, nawet tych biednych i prymitywnych ma wskaźnik dzietności poniżej zastępowalności pokoleń-efekt polityki ograniczenia przyrostu naturalnego. Tylko kraje w środkowej Afryce się pod tym względem prawie nie zmieniły, wszędzie indziej dzietność spada na łeb na szyję, nawet w Indiach, które jeszcze co prawda mają ponad 2,14, ale to i tak postęp bo w latach 70-tych było kilka razy tyle. Gdy ostatnio pewien ekonomista (nie będę się chwalił jaki, powiem tylko że czarny ;) ) tłumaczył mi jak to Europa ma prze srane, bo nie ma dzieci i zostaniemy zeżarci przez imigrantów (czyt: z jego kraju i okolicy) to zwróciłem mu uwagę, że dawno nie sprawdzał danych. Nie uwierzył w to co powiedziałem: a mianowicie że po pierwsze tak jest, a po drugie że za 25 lat trendy będą odwrotne. Społeczeństwa zachodu najprawdopodobniej się ustabilizują w okolicy zastępowalności pokoleniowej (bo wymrą ci, którzy preferowali inny model rodziny-no siłą rzeczy) podczas gdy cała reszta wejdzie w okres gwałtownego kurczenia się populacji, bo to wydaje się być symptomem osiągnięcia pewnego stopnia rozwoju, gdy rodzina przestaje być wymogiem ekonomicznym a staje się wyborem.
Oczywiście możliwe jest że nic takiego się nie stanie, ale zaskoczyło mnie, że nie miał pojęcia jak przedstawia się demograficzna sytuacja na świecie. 20 lat temu dominował pogląd (obecny również w SF-wizje gigantycznych, zatłoczonych miast, głodu etc) że w przyszłości Ziemia będzie zamieszkana przez dziesiątki miliardów ludzi (15, 20 albo i więcej). Obecnie prognozy mówią, że wzrośnie ona do 8 względnie 9 miliardów, potem lekko spadnie i albo się ustabilizuje, albo nadal będzie kurczyć.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#12 Quendi

Quendi

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 731 postów

Napisano 16.03.2010 - |20:44|

Zdaję sobie sprawę że dość rwane są moje przykłady ale nie chciałbym pisać pół książki by coś wytłumaczyć.
Niestety edukacja ekonomiczna leży na całego a ludzie wypowiadają się nie mając zielonego pojęcia jak to działa.

Lewactwo używam specjalnie bo NIC nie jest tak szkodliwe dla społeczeństwa jak idee lewicowe wprowadzane w czyn.

Podczas gdy kraje bawiące się w socjalizm od Grecji do USA zaliczają glebę i będą się taplały w g@wnie długie lata, kraje takie jak Chile wyrosły w ciągu 30 lat z najbiedniejszego państwa Ameryki Południowej do NAJBOGATSZEGO, praktycznie bez zadłużenia publicznego.

Bismark powiedział:
"Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią
Kto na starość jest socjalistą, ten jest idiotą"
  • 0
6 Sons of Anarchy,Californication,Supernatural,Breaking Bad,True Blood,Rescue Me,Big Love, Spartacus,Dexter,Mad Men
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych

#13 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 16.03.2010 - |22:05|

Jak widzę jesteś fetyszystą przyrostu PKB i ekonokracji w ogóle. Quendi, ekonomia to nie wszystko - każdy lubi tłumaczyć świat w kategoriach w których najlepiej się orientuje (dlatego ja ciągle truję o ewolucji...), ale siłą rzeczy taki obraz zawsze będzie niepełny, a wnioski prawdopodobnie błędne.
Wiara w to, że samoregulujący się rynek uczyni świat "szczęśliwszym" jest nieco naiwna i przypomina naiwność komunistów i ich inżynierii społecznej. Jeden z problemów stanowią ludzie, którym samoregulujący się rynek nie pozwala wyść z finansowo-społecznych dołów. Problem jest realny o tyle, że przyrost naturalny w niższych warstwach, więc konsekwencje dla całości społeczeństwa mogą być w dłuższej perspektywie niesympatyczne - powrót dyktatury proli, narastanie populizmów, etc. Sam wymyśl, bo pewnie lepiej się na tym znasz. Nie twierdzę, że realny socjalizm jest właściwą odpowiedzią na ten problem, ale zamiatanie go pod dywan i pozostawianie rozwiązania rynkowi też nie powoduje, że znika.

Użytkownik graffi edytował ten post 16.03.2010 - |22:06|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#14 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.03.2010 - |16:14|

tłumaczył mi jak to Europa ma prze srane, bo nie ma dzieci i zostaniemy zeżarci przez imigrantów (czyt: z jego kraju i okolicy) to zwróciłem mu uwagę, że dawno nie sprawdzał danych. Nie uwierzył w to co powiedziałem: a mianowicie że po pierwsze tak jest, a po drugie że za 25 lat trendy będą odwrotne. Społeczeństwa zachodu najprawdopodobniej się ustabilizują w okolicy zastępowalności pokoleniowej (bo wymrą ci, którzy preferowali inny model rodziny-no siłą rzeczy) podczas gdy cała reszta wejdzie w okres gwałtownego kurczenia się populacji

Poczytaj o wskaźnikach dzietności muzułmańskich rodzin żyjących we Francji. :) Za 40-50 lat zostaniemy zjedzeni przez imigrantów z krajów arabskich. A właściwie przez arabów rodzących się w Europie, jednak pozostających wiernymi zasadom jakie narzuca im religia. Dla muzułmanina rodzina składająca się z 7-8 osób to nic dziwnego. Społeczeństwo o czysto europejskich korzeniach zacznie wymierać, a muzułmanie będą dalej się mnożyć i będzie ich coraz więcej. Islamizacja Europy to smutna wizja, która niestety jest bardzo prawdopodobna. To niestety oznacza koniec cywilizacji Zachodu.
  • 0

#15 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 17.03.2010 - |16:58|

To niestety oznacza koniec cywilizacji Zachodu.

Polska też należy do cywilizacji Zachodu a tu raczej do tego jeszcze długo nie dojdzie. A należy pamiętać, że socjal z którego żyją muzułmanie we Francji czy Niemczech, w końcu też nie wytrzyma utrzymywania takiej ilości osób. Islamizacja to głównie straszak, kolejny polityczny straszak.

#16 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.03.2010 - |18:10|

Moim zdaniem nie jest to tylko i wyłącznie straszak. Owszem, socjal nie wytrzyma większej ilości ludzi. Z resztą już widać, że społeczeństwa w Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Francji sprzeciwiają się polityce imigracyjnej rządów, jednak to nie system stosowany wobec przyjezdnych jest teraz głównym problemem.
Prawda jest taka, że Europa już wpuściła za dużo muzułmanów i przez najbliższe lata będzie odczuwać tego skutki. Skoro przeciętna islamska rodzina we Francji ma 7-8 dzieci i są wychowywani w duchu muzułmańskim to za 20 lat, z jednej rodziny będzie pochodzić 8 muzułmanów. Oni z kolei też będą mieli 8 dzieci, bo przecież Allah im błogosławi. Czytałem gdzieś prognozy demograficzne, które mówiły że w okolicach roku 2030 co piąty obywatel Francji będzie muzułmaninem. A to daje duże pole do popisu dla wszelkich oszołomów religijnych, którzy zaczną tworzyć np. własne partie polityczne. A skoro coraz większa część społeczeństwa będzie wyznawać islam to będą mieli szansę na władzę.



Problem z muzułmanami jest taki, że oni się nie asymilują ze społeczeństwem, w którym żyją. Tworzą własne społeczności i żyją na garnuszku państwa. Zachód, a więc także i Polska, zachowuje się jak jeden wielki ćwok. Dajemy sobie wchodzić na głowę, bo przecież "jesteśmy tolerancyjni". I to się moim zdaniem źle dla nas wszystkich skończy.
  • 0

#17 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.03.2010 - |20:56|

Niestety z tym islamem i muzułmanami to nieprawda. Według demografów ogółem w zachodniej Europie do roku 2050 odsetek osób tego wyznania będzie wynosił od 10 do 20% i od 2040 będzie się raczej zmniejszał.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#18 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 17.03.2010 - |21:12|

Niestety z tym islamem i muzułmanami to nieprawda. Według demografów ogółem w zachodniej Europie do roku 2050 odsetek osób tego wyznania będzie wynosił od 10 do 20% i od 2040 będzie się raczej zmniejszał.

Może podasz jakieś mniej więcej wiarygodne wytłumaczenie dlaczego, bo na razie mamy tylko Twoje słowo i bliżej nieokreślonych demografów...

Problem imigrantów i innych grup pasożytujących na społeczeństwie może rozwiązać jedynie system, który będzie stymulował przechodzenie tych ludzi do wyższych warstw społecznych (graffi, ty parszywy lewaku...) i jednocześnie bezwzględnie tępił pasożytnictwo nie oglądając się na tzw. prawa człowieka. Tylko wtedy mechanizm o którym pisał Sakramentos - stabilizacja przyrostu naturalnego na poziomie zastępowalności pokoleń ma prawo zadziałać.
  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#19 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.03.2010 - |21:34|

Masz rację. Problem w tym, że państwa boją się tupnąć nogą, bo może to wywołać jakieś zamieszki jak w Paryżu parę lat temu. A muzułmanie w większości, jak wcześniej pisałem, nie integrują się ze społeczeństwem kraju, w którym żyją. Francuzi i Niemcy chcieli mieć tanią siłę roboczą i nasprowadzali w cholerę ludzi myśląc, że jakoś to będzie. Nie pomyśleli, że to długofalowo może mieć negatywny wpływ na gospodarkę. Teraz nie dość, że muszą wydawać kasę na socjal, to jeszcze imigranci np. z państw Maghrebu wysyłają kupę forsy za granicę, żeby pomóc krewnym. Nie generują więc popytu i mniej podatków leci do kasy państwa.


Tutaj mały przykładzik tego, do czego prowadzi europejska polityka pt. "jesteśmy tolerancyjni":

  • 0

#20 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.03.2010 - |22:49|

graffi, nie irytuj mnie tym "moim słowem".
http://www.brookings...spinar.aspx?p=1
http://www.prb.org/A...europe.aspx?p=1
http://www.prb.org/A...ecline.aspx?p=1
http://www.un.org/es...ABBASIpaper.PDF
papier Jenkinsa:
http://www.sciencedi...a39197fe247153d
Niestety trzeba mieć konto by się po rozkoszować
http://www.theglobea...ticle711186.ece
http://rfmcdpei.live...com/408410.html
http://islamineurope...vs-fiction.html

To powinno dać maksymalnie szeroki obraz sytuacji. Choć, szczerze mówiąc, sam nie przeczytałem wszystkiego.
Straszenie islamem to zagrywka w stylu globalnego ocieplenia czy powtarzania, że obecny kryzys wywołali bankierzy.

Problemem nie jest demografia ludności napływowej (najgorsze przewidywania stwierdzają, że 25% populacji w 2050 będzie islamska-i to mówią krzykacze, panikarze i wariaci), ale to, że do Europy wpuszczana jest każda swołocz. To już lepiej sprowadzać imigrantów z Ameryki Łacińskiej, przynajmniej religia ta sama.

I ostantia uwaga:

ale siłą rzeczy taki obraz zawsze będzie niepełny, a wnioski prawdopodobnie błędne.

Nie. Podstawą teorii z tzw. humanites jest twierdzenie, że żadna teoria nie jest kompletna i przeważają wyjątki aniżeli jej potwierdzenia, ale każda potrafiąca dobrze wyjaśnić jakieś zjawisko wpisuje się dodatnio w wysiłek objaśnienia zjawisk społecznych. Dlatego by zrozumieć dany fenomen należy podejść do niego z różnych stron, zapoznając się z każdą teorią i odrzucając te, które sprawdzają się najmniej. Trzeba jednak pamiętać, że nie osiągnie się nigdy zunifikowanej teorii wszystkiego, nawet jeśli rozpatrywany jest jeden fenomen a nie ich zespół. Także teorie odrzucone mogą adekwatnie opisywać jakieś zjawisko, które ma specyficzne warunki zaistnienia.
Dlatego tez mówi się, że teorie z takich dziedzin nauki jak np. stosunki międzynarodowe, politologia, socjologia etc. są albo bardziej błędne albo mniej błędne. To znaczy że się mylą, ale mają rację, albo mają rajcę, ale się mylą. Nie ma tak, że są w 100% błędne.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 17.03.2010 - |22:56|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych