Napęd w kosmosie
#1
Napisano 03.10.2009 - |18:00|
#2
Napisano 03.10.2009 - |18:46|
Do napędu - bez sensu.
Napęd elektryczny? To proste.
Wrzuć grzałkę do wody, zamień wodę w parę, zrób dziurkę w pojemniku i już masz silnik
::. GRUPA TARDIS .::
#3
Napisano 03.10.2009 - |19:05|
A co do podgrzewania wody, wydaje mi się, że woda zbyt cenna w kosmosie do takiej zabawy. I myślę że będą inne związki (gazy) które lepiej sprawią w takiej sytuacji.
Zdaje się, że silnik jonowy jest oparty na zasilaniu elektrycznym, bez paliw ciekłych, stałych lub gazowych.
#4
Napisano 03.10.2009 - |19:06|
#5
Napisano 03.10.2009 - |20:34|
Śmigło w kosmosie?
Do napędu - bez sensu.
Napęd elektryczny? To proste.
Wrzuć grzałkę do wody, zamień wodę w parę, zrób dziurkę w pojemniku i już masz silnik
Woda nie przejdzie, zamarznie poza tym musiałbym jej duuuuużo. Prąd dlatego bo mam go nieskończenie wiele(słońce+ bateria słoneczna) i nic nie waży
Co do śmigła, jakby odpowiednio umieścić na nim lampki, to by ładnie wyglądało
A można by i tekst przekazywać
A co do podgrzewania wody, wydaje mi się, że woda zbyt cenna w kosmosie do takiej zabawy. I myślę że będą inne związki (gazy) które lepiej sprawią w takiej sytuacji.
Zdaje się, że silnik jonowy jest oparty na zasilaniu elektrycznym, bez paliw ciekłych, stałych lub gazowych.
Co do lampek bardzo śmieszne, na prawde
Ten silnik jonowy brzmi zbyt za poważnie. Wątpię, że są mini wersje do kupienia na ebayu
Chyba, że macie jakiś inny pomysł, bo ja nie wpadłem zamiast prądu, żeby zajmowało mało miejsca, mało ważyło i zdołało pokonać dystans około 380 000km ? Albo i 2 razy tyle.
Użytkownik Zetnktel edytował ten post 03.10.2009 - |20:35|
#6
Napisano 03.10.2009 - |20:40|
Jak duży obiekt? Jak szybko ma pokonać tą jedną sekundę świetlną?żeby zajmowało mało miejsca, mało ważyło i zdołało pokonać dystans około 380 000km ? Albo i 2 razy tyle.
Bo jeśli to piłka tenisowa i czas na przebycie to kilka godzin, to JĄ RZUĆ. O ile nie trafisz po drodzę na przeszkodę (asteroida, słońce) to poleci nawet dalej.
#7
Napisano 03.10.2009 - |20:43|
Użytkownik Hans Olo edytował ten post 03.10.2009 - |20:44|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#8
Napisano 03.10.2009 - |20:45|
#9
Napisano 03.10.2009 - |20:51|
Toudi Twój pomysł odpada chyba. Bo z tego co mówi fizyka normalnie do wystrzelenia obiektu poza orbitę Ziemi potrzeba mu prędkość powyżej 11 km/s. Czyli nie możliwe, "ale jeżeli uwzględnimy istnienie innych ciał np. Księżyca, to możliwe jest dowolnie powolne przemieszczanie się w jego kierunku aż do momentu, gdy siła grawitacyjnego przyciągania Księżyca stanie się większa od tej siły powodowanej oddziaływaniem Ziemi. Czynności te jednak wymagają stałego działania siły w trakcie podnoszenia" A jak duży obiekt. Ciężko powiedzieć. Powiedzmy, że kapke mniejszy od człowieka, tak na oko.
#10
Napisano 03.10.2009 - |20:55|
Gdzieś się ty fizyki uczył?Czołem. Mam pewną zagwozdkę. Otóż czy obiekt napędzany śmigłem/śmigłami działał by w próżni ? Chodzi mi że śmigłą "rozdmuchują" atmosferę, której w kosmosie nie ma. Więc czy byłby to bezużyteczny napęd ?
Ewentualnie jakie macie propozycję napędu, zasilanego tylko i wyłącznie prądem ?
Użytkownik Jonasz edytował ten post 03.10.2009 - |20:56|
Genesis
#11
Napisano 03.10.2009 - |21:00|
Gdzieś się ty fizyki uczył?
W XIV LO w Lublinie :E Podejrzewałem, że nie zadziała, ale nie byłem pewny. Czy człowiek musi wszystko wiedzieć? Takich fajnych rzeczy teraz nie uczą niestety
#12
Napisano 03.10.2009 - |21:10|
Natomiast by przemieścić jakiś obiekt w kosmosie jest już o wiele łatwiej, gdyż prawie nie występują tam siły oporu (nie ma tarcia, a grawitację planet można wykorzystąć do rozpędzania obiektu) Więc by jakiś obiekt przebył w kosmosie dowolny dystans, nie potrzeba dużych silników. Bo raz rozpędzony, się nie zatrzyma i nie zwolni.
A dystans który podałeś, można porównać do 10 metrów na Ziemi.
#13
Napisano 03.10.2009 - |21:23|
"ale jeżeli uwzględnimy istnienie innych ciał np. Księżyca, to możliwe jest dowolnie powolne przemieszczanie się w jego kierunku aż do momentu, gdy siła grawitacyjnego przyciągania Księżyca stanie się większa od tej siły powodowanej oddziaływaniem Ziemi. Czynności te jednak wymagają stałego działania siły w trakcie podnoszenia"
Więc jeśli wzniósł bym obiekt nawet na 100 000km to i tak by spadł z powrotem na Ziemie tak to rozumiem. Bo Ziemia by go przyciągała. W przeciwnym wypadku musiał bym rozpędzić obiekt do 11km/s, a tego nie chce.
A nie chce wywalić obiektu w kosmos byle gdzie tylko na Księżyc
Użytkownik Zetnktel edytował ten post 03.10.2009 - |23:16|
#14
Napisano 04.10.2009 - |00:06|
Rakieta Saturn 5 wynosząca w kosmos pojazdy programu Apollo do osiągnięcia pułapu 61km potrzebowała 2mln kg paliwa przez 168 sekund pełnego ciągu. Na pokonanie wyższych partii atmosfery było potrzebne już "tylko" jakieś 400tyś kg. Nawet gdyby przeskalować dane dla mniejszego pojazdu to jednostka napędowa byłaby kolosalna. Kolejnym problemem jest to, że żaden silnik odrzutowy nie utrzymałby takiej masy na wysokości 28km (moment odłączenia), pomijając już zupełnie fakt, iż na tej wysokości i wyżej byłyby poważne problemy z ich działaniem z racji znikomej ilości tlenu (dlatego korzystamy obecnie z rakiet nośnych na paliwo stałe ponieważ działają na zasadzie samopodtrzymującej i samowystarczalnej reakcji). Ogólnie rzecz biorąc warto zacząć inwestować w antymaterię i kryształy dwulitu, albo hipermaterię jeśli mamy zamiar się gdzieś wybrać.(...) Jak strzelą odłączenie ich. Potem mały silnik odrzutowy który spala 250ml paliwa na minute (to wyliczyłem, że chodziłby 12 minut) i jak mu się skończy paliwo to ten napęd główny.
#15
Napisano 04.10.2009 - |00:57|
Do napędu - bez sensu.
[/quote]
Zgadza się . Całkowicie bez sensu .
[quote]Napęd elektryczny? /quote]
Teoretycznie możliwy - wykorzystanie pól magnetycznych - czyli zasilenie elektromagnesów które by przyciągały/odpychały się od pól magnetycznych konkretnych obiektów - ale to napęd raczej lokalny .
[quote]silnik jonowy[/quote]
A wy gdzie się kurde fizyki uczyli . Do silnika jonowego potrzeba jakaś materia co by ją na jony podzielić , dopiero wtedy można rozpędzić jony do pewnej prędkości i użyć jako materiału pędnego .
Niema materii = silnik jonowy nie działa .
[quote]Ogólnie rzecz biorąc warto zacząć inwestować w antymaterię i kryształy dwulitu[/quote]
O ile antymaterię jeszcze rozumiem, to powiedz mi na co ci ten dwulit ??
Użytkownik Obi edytował ten post 04.10.2009 - |00:58|
#16
Napisano 04.10.2009 - |01:00|
Rakieta Saturn 5 wynosząca w kosmos pojazdy programu Apollo do osiągnięcia pułapu 61km potrzebowała 2mln kg paliwa przez 168 sekund pełnego ciągu. Na pokonanie wyższych partii atmosfery było potrzebne już "tylko" jakieś 400tyś kg. Nawet gdyby przeskalować dane dla mniejszego pojazdu to jednostka napędowa byłaby kolosalna. Kolejnym problemem jest to, że żaden silnik odrzutowy nie utrzymałby takiej masy na wysokości 28km (moment odłączenia), pomijając już zupełnie fakt, iż na tej wysokości i wyżej byłyby poważne problemy z ich działaniem z racji znikomej ilości tlenu (dlatego korzystamy obecnie z rakiet nośnych na paliwo stałe ponieważ działają na zasadzie samopodtrzymującej i samowystarczalnej reakcji). Ogólnie rzecz biorąc warto zacząć inwestować w antymaterię i kryształy dwulitu, albo hipermaterię jeśli mamy zamiar się gdzieś wybrać.(...) Jak strzelą odłączenie ich. Potem mały silnik odrzutowy który spala 250ml paliwa na minute (to wyliczyłem, że chodziłby 12 minut) i jak mu się skończy paliwo to ten napęd główny.
No dobrze ale rakieta, jest duża, waży dużo i była wystrzeliwywana w kosmos ? Bo odnosząc się do cytatu z wiki to nie muszę mieć takiego ciągu, wystarczy aby cały czas obiekt szedł do góry, z dowolną stałą prędkością. W ogóle właśnie rozważam sens tego napędu odrzutowego, bo nie wiem czy napęd główny by nie wystarczyłby na 28km już. Co do tego silnika, jeden ma ciąg 12.7kg z tego co pamiętam. Mój pojazd ważył by coś koło tego. Jest mnóstwo spraw których muszę się dowiedzieć. Chociażby kwestia sterownia. Da się w ogóle mieć jakiś nadajnik którym można sterować jednostką oddaloną o 380 000km? I to co najważniejsze, przesyłać obraz video na żywo ? Bo moim celem jest lądowanie na ksieżycu i zwiedzenie go, poprzez kamerę z przodu pojazdu. Zaplanowałem już sterowanie układ napędowy, różne kwestie bezpieczeństwa. Tak przynam się, że rozrysowałem już sobie nawet wstępny szkic tego wszystkiego. Może ktoś uzna mnie za szaleńca, ale warto mieć jakieś marzenia
A zainspirowało mnie 3 studentów z USA którzy za 150$ sfilmowali dolne partie kosmosu. Projekt Icarus.. jak ktoś ciekawy to daje źródła.
Tutaj ich strona opisy co i jak http://space.1337arts.com/
Natomiast tutaj filmiki z lotu: http://www.flickr.co...157608267950423
#17
Napisano 04.10.2009 - |01:33|
W szkole, ale jesli o silniki chodzi to ponad diesle nie wyszliśmyA wy gdzie się kurde fizyki uczyli
#18
Napisano 04.10.2009 - |09:28|
Ciekawi mnie strasznie czy ktoś faktycznie wylądował na księżycu bo jest wiele faktów przejawiającym za tym, że była to mistyfikacja.
Ty tak na poważnie ?
Chociażby kwestia sterownia. Da się w ogóle mieć jakiś nadajnik którym można sterować jednostką oddaloną o 380 000km? I to co najważniejsze, przesyłać obraz video na żywo ?
Ty faktycznie jaj sobie robisz
Ciekawe jak Rosjanie sterowali Łunochodem?
Albo Amerykanie sondami (jeszcze jeżdżącymi i to od kilku lat) na Marsie ?
Weź najpierw poczytaj trochę książek nie będziesz walił takich "baboli".
No chyba że wszystko co do tej pory sie działo w kosmosie to uważasz za oszustwo...
Tylko i wyłącznie prądem
A u ciebie jest jeszcze woda
Nie istnieje w tej chwili napęd wykorzystujący "tylko i wyłącznie" prąd.
To co uważacie za silniki elektryczne to tak na prawdę silniki magnetyczne.
Prąd tworzy pole magnetyczne - w polu magnetycznym obraca się rotor - i np. za pomącą przekładni napędza koła. Ale to do napędu w kosmosie również bez sensu.
Użytkownik psjodko edytował ten post 04.10.2009 - |09:34|
::. GRUPA TARDIS .::
#19
Napisano 04.10.2009 - |10:14|
(...)
O ile antymaterię jeszcze rozumiem, to powiedz mi na co ci ten dwulit ??
Kryształy dwulitu regulują przebieg reakcji materia/antymateria w rdzeniu warp. Wiesz, Star Trek?
No dobrze ale rakieta, jest duża, waży dużo i była wystrzeliwywana w kosmos ? Bo odnosząc się do cytatu z wiki to nie muszę mieć takiego ciągu, wystarczy aby cały czas obiekt szedł do góry, z dowolną stałą prędkością.
Sęk w tym, że im wolniej pojazd osiąga orbitę tym więcej paliwa potrzebuje, więcej paliwa zwiększa masę, większa masa zwiększa zapotrzebowanie na ciąg itd. błędne koło.
W ogóle właśnie rozważam sens tego napędu odrzutowego, bo nie wiem czy napęd główny by nie wystarczyłby na 28km już. Co do tego silnika, jeden ma ciąg 12.7kg z tego co pamiętam. Mój pojazd ważył by coś koło tego.
Do wszelkich wyliczeń trzeba by dodać masę silników, paliwa na start oraz wyhamowanie przy Księżycu, pojazdu oraz lądownika. Tak, lądownika, bo o ile pojazd nie ma się stać kolejnym kraterem to będzie potrzebny.
Jest mnóstwo spraw których muszę się dowiedzieć. Chociażby kwestia sterownia. Da się w ogóle mieć jakiś nadajnik którym można sterować jednostką oddaloną o 380 000km? I to co najważniejsze, przesyłać obraz video na żywo ?
Oczywiście, że są.
(...)Ciekawi mnie strasznie czy ktoś faktycznie wylądował na księżycu bo jest wiele faktów przejawiającym za tym, że była to mistyfikacja.
Powiedz mi, że żartujesz... Jest tak wiele dowodów naszej obecności tam, że to jest niedorzeczne. Ostatnio NASA opublikowała zdjęcia w wysokiej rozdzielczości pokazujące ślady stóp astronautów i platformę lądownika jednej z misji. Nie mówiąc już o zwierciadłach ustawionych przez astronautów na powierzchni Księżyca, w które każdy z odpowiednim sprzętem pomiarowym i laserem może skierować wiązkę i przekonać się, że wraca po pokonaniu odległości Księżyc-Ziemia.
A zainspirowało mnie 3 studentów z USA którzy za 150$ sfilmowali dolne partie kosmosu. Projekt Icarus.. jak ktoś ciekawy to daje źródła.(...)
Balony nadają się do robienia zdjęć, bo wtedy nie trzeba zbytniej precyzji. Jako metoda wyniesienia pojazdu mającego udać się na Księżyc kompletnie się nie sprawdza. Osiągnięcie orbity Księżyca wymaga masy precyzyjnych wyliczeń (poprawki na własny ruch obrotowy Ziemi/Księżyca i wokół Słońca), a dość losowa natura prądów powietrza i balonów skutecznie by to uniemożliwiała.
#20
Napisano 04.10.2009 - |13:39|
Dwulit poza trekiem nie istnieje . Wiesz.Kryształy dwulitu regulują przebieg reakcji materia/antymateria w rdzeniu warp. Wiesz, Star Trek?
A po za tym , antymateria z materią się anihiluje ,a istnienie materii która nie reaguje z antymateria to takie "trochę " naciągnięte - wiec nie jako , tę cześć teorii silnika warp uznaję za czystą fikcjię.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










