Po pierwsze:
- Przez to tlo dzwiekowe podczas trwania odcinka mialem ochote go wylaczyc, caly czas denny podklad NON STOP, ledwo bylo slychac co mowia.
- Walka z Doomsdayem... w zasadzie trzeba napisac. Jaka walka? Nic takiego nie bylo.
? Nie rozumiem poczatku skad sie wzial spowrotem zniszczony pierscien, i ta postac z przyszlosci
- nudne wstawki sercowe
- budowanie napiecia chyba tylko tym tlem dzwiekowym, ktore doprowadzalo mnie do szalu
Co jeszcze bylo. Jimmy poznal sekret Clarka. No i ? I tak umarl kilka godzin pozniej. W ogole w odcinku pelno postaci nie wiadomo co to , nie wiadomo gdzie to. W ogole szkoda slow, nie umiem napisac nic sensownego o tym odcinku.
Jedyny plus:
Louis przeniosla sie do przyszlosci i tylko to sprawia, ze mam jakas tam ochote na nastepnym odcinek. Ale nie wiem czy skusze sie na 9 sezon. Na razie nic na to nie wskazuje.
Cliffhanger.. jakis pajac wyszedl z ziemi z tatuazem na plecach... wielkie mi halo.. ziew.
Ocena...
Na forum standardem jest punktacja od 1 do 10. Gdzie 1 oznacza dno i nędzę.
Choć Cię rozumiem z tym 0
//biku
Edit:Na forum standardem 1 do 10?? w SG-1 jest 0 w Atlantis 0, a to chyba flagowe seriale tego forum
A tak od siebie uwazam ze punktacja 1 - 10 jest nie sprawiedliwa. W takim razie 10 tez usunac.
Z wyrazami szacunku Zetnktel
W sumie masz rację, choć od jakiegoś czasu stosujemy już właściwie zakres 1-10.
Ale dla tego tu "wybitnego" serialu przywrócę 0.
//biku
Użytkownik biku1 edytował ten post 15.05.2009 - |05:13|

Logowanie »
Rejestracja











